Wiadomości

Chorzy na COVID-19 apelują do ozdrowieńców o podzielenie się osoczem

Zwiększa się zapotrzebowanie na osocze od osób, które przeszły zakażenie koronawirusem, ale jego zapasy sukcesywnie maleją. Dawców szukają już nawet osoby indywidualne na portalach społecznościowych.
Zwiększa się zapotrzebowanie na osocze od osób, które przeszły zakażenie koronawirusem, ale jego zapasy sukcesywnie maleją. Dawców szukają już nawet osoby indywidualne na portalach społecznościowych. fot. Olga Yastremska/123

Pasywna terapia przeciwciałami zawartymi w osoczu ozdrowieńców staje się jednym ze sposobów leczenia osób z COVID-19. Niestety zasoby takiego osocza są niewystarczające, przez co chorzy będący w potrzebie szukają chętnych do "podzielenia się" krwią. Niestety, nawet jeśli osoba, która pokonała COVID-19, zgodzi się oddać dla nas krew, nie musi to oznaczać, że osocze trafi się nam. Może się też zdarzyć, że w krwi naszego ozdrowieńca cennych przeciwciał nie będzie.



zakończona Łącznie głosów: 611
Leczenie choroby COVID-19 specjalnie przygotowanym preparatem z osocza pozyskanego od osób, które przeszły zakażenie koronawirusem, zatwierdziła Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA). Taki rodzaj terapii już wcześniej stosowali u swoich pacjentów lekarze z Azji (m.in. w Chinach i Korei Południowej). W Chinach transfuzję osocza krwi przeprowadzono 15 osobom, które były w ciężkim lub krytycznym stanie. U większości z nich zauważono poprawę stanu zdrowia - transfuzja pomogła obniżyć gorączkę, ustąpiły też trudności z oddychaniem i kaszel. Od kwietnia terapię osoczem ozdrowieńców stosuje się też w Polsce.

Chorzy na COVID-19 już otrzymują osocze



Dawcy pilnie poszukiwani



Terapia osoczem ozdrowieńców często daje dobre efekty. Niestety krwi wciąż jest za mało, aby terapii mogli zostać poddani wszyscy potrzebujący.

- Zapasy są dramatycznie niskie - dla naszych pacjentów przywoziliśmy już osocze z Bydgoszczy, Olsztyna, Warszawy, Szczecina, Lublina - mówi Anna Jaźwińska-Curyłło, specjalista transfuzjologii klinicznej i zastępca dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. - Coraz więcej pacjentów jest w ciężkim stanie, więc potrzeby z dnia na dzień rosną, a zapasy są coraz mniejsze - podkreśla.
Ci, którzy przeciwciał zawartych w osoczu ozdrowieńców potrzebują, szukają dawców, gdzie się tylko da, również poprzez media społecznościowe.

- Szukam osocza dla siostry, która choruje na COVID-19 i przebywa obecnie w szpitalu - opowiada Michał. - Zamieszczam ogłoszenia wszędzie, gdzie tylko się da. Liczę na to, że ktoś zobaczy mój apel i na niego odpowie. Dla takiego dawcy to żaden problem, a mojej siostrze ta krew może uratować życie.
Lek. Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku.
Lek. Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Kto może zostać dawcą osocza?



Krew mogą oddać ozdrowieńcy, a więc:
  • osoby, u których wykryto materiał genetyczny wirusa SARS-CoV-2 (mogły przebyć zakażenie bezobjawowo lub objawowo o różnym stopniu nasilenia objawów COVID-19) i u których obecnie nie wykrywa się obecności wirusa (badanie wymazu z nosogardzieli RT-PCR)
  • osoby, które nie miały stwierdzonego zakażenia, a obecnie w ich krwi wykrywa się przeciwciała przeciwko wirusowi SARS-CoV-2.

UWAGA: fakt przebycia ciężkiej infekcji dróg oddechowych, bez potwierdzenia patogenu, który spowodował infekcję, nie pozwala nam traktować takiej osoby jako ozdrowieńca COVID-19 / SARS-CoV-2.

RCKiK nie zleca wykonywania badań przeciwciał oraz wymazów. Badania są wykonywane na zlecenie lekarzy, którzy sprawują opiekę nad pacjentem w czasie infekcji.

Ozdrowieńcy poddawani są dodatkowej klasyfikacji. Pozytywnie przejdą ją osoby, które przechorowały COVID-19, zostały uznane za wyleczone i czują się zdrowe oraz osoby, które przeszły bezobjawowe zakażenie wirusem SARS-CoV-2.

Krew pobiera się od osób zdrowych, a więc takich, u których:

  • od wykonania ostatniego badania na obecność materiału genetycznego wirusa (badanie wymazu z nosogardzieli metodą RT-PCR), które dało wynik ujemny, minęło 14 dni,
  • przebyły potwierdzone zakażenie SARS-CoV-2 i minęło co najmniej 28 dni od zakończenia objawów lub zakończenia izolacji (bez wykonywania badań kontrolnych metodą PCR),
  • miały stwierdzone przeciwciała anty-SARS-CoV-2 i nigdy nie miały objawów COVID-19, u których minął okres co najmniej 14 dni od dodatniego wyniku na obecność przeciwciał (bez wykonywania badań kontrolnych metodą PCR).

Ponadto osoba, która chce zostać dawcą, musi mieć 18 lat i nie więcej niż 60 lat. Dyskwalifikacją do oddania osocza jest otrzymanie w przeszłości transfuzji krwi lub jej składników. Dawca musi też wyrazić pisemną zgodę na zastosowanie osocza w badaniach klinicznych oraz na frakcjonowanie.

Poszukiwania dawców osocza odbywają się na szeroką skalę. Posty zamieszczane na portalach społecznościowych mają ogromne zasięgi.
Poszukiwania dawców osocza odbywają się na szeroką skalę. Posty zamieszczane na portalach społecznościowych mają ogromne zasięgi. screen. Trojmiasto.pl

Osocze zostało pobrane. Co dzieje się z nim dalej?



Od pobrania krwi do podania osocza pacjentowi prowadzi długa droga.

- Po pobraniu osocza poddajemy je inaktywacji zgodnie z zaleceniami IHiT i mrozimy, wykonujemy wszystkie badania kwalifikujące (grupa krwi, HBV, HCV, HIV i kiła) - tłumaczy lek. Anna Jaźwińska-Curyłło. - Osocze w stanie zamrożenia czeka na wyniki badania miana przeciwciał anty-SARS-CoV-2, które dla całej Polski robione są w Białymstoku (średnio jest to siedem-osiem dni oczekiwania na wynik). Niestety tylko część osób wytwarza przeciwciała w wystarczającej ilości. U kobiet, które były w ciąży, dodatkowo są badane przeciwciała anty-HLA (badanie wykonuje IHiT w Warszawie - tu czas oczekiwania jest różny i wynosi od dwóch dni do trzech tygodni). Dopiero kiedy mamy komplet badań i znamy miano przeciwciał, to możemy wydawać osocze do szpitala.
Z racji tego, że zasoby osocza są mocno ograniczone, centra krwiodawstwa gospodarują nimi bardzo oszczędnie. Szpital, aby je otrzymać, musi posiadać zgodę komisji bioetycznej na zastosowanie tego osocza.

- Osocze, ze względu na bardzo małe zapasy, wydajemy wyłącznie na zapotrzebowanie indywidualne, czyli dla konkretnego pacjenta. Nie wydajemy na zapas - tłumaczy Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku.

Czy można oddać krew konkretnej osobie? Obalamy mity



Czy dostanę osocze, jeśli znajdę sobie dawcę?



Czy jest zatem możliwość, aby osoba, która znalazła dla siebie dawcę, otrzymała właśnie jego osocze? Szansa, choć nikła, to jednak istnieje.

- Może się tak zdarzyć, że osocze faktycznie trafi do tej konkretnej osoby, ale generalnie jest tak samo jak w przypadku koncentratu krwinek czerwonych - osocze po prostu zasila nasz magazyn - wyjaśnia lek. Jaźwińska-Curyłło.

Opinie (53) 5 zablokowanych

  • Nie dajcie się zastraszyć. Rozporządzenie dotyczy tylko osób wymienionych w ustawie, a nie wszystkich zdrowych obywateli... (4)

    Art. 6. 1. Obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym, określonym na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, podlegają:
    1) podejrzani o zakażenie lub chorobę zakaźną;
    2) noworodki, niemowlęta i kobiety w ciąży, podejrzane o zakażenie lub chorobę zakaźną mogącą się szerzyć z matki na
    płód lub dziecko;
    3) nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi
    lub materiałem zakaźnym;
    4) uczniowie, studenci i doktoranci kształcący się do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość
    przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;
    5) osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub
    choroby zakaźnej na inne osoby.

    • 24 27

    • (3)

      Czytasz co wklejasz? jak się chcesz bawić w prawnika, to najpierw naucz się analizy tekstu (kiedyś się tego na polskim w szkole uczyło :)). Zacytuję to co nam serwujesz: "3) nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi
      lub materiałem zakaźnym;" - za osobę narażoną można uznać każdego, kto nie przebywa w samoizolacji... na bezludnej wyspie, bo tylko tam masz największe szanse na bycie zdrowym :) Nie wiesz czy ktoś, kto idzie obok Ciebie ulicą/ mija w budynku (np. sklepie), nie ma jakiejkolwiek choroby zakaźnej (czy to sars-cov, czy inne, w tym odzwierzęce i roślinne). Logicznym więc jest, że można każdego do tegoż punktu wrzucić. Dodaj nawyk plucia śliną na chodnik, przez niektórych ludzi - wdepnąć trudno nie jest! Kichanie czy kaszlenie bez zakrywania buzi też staje się "normą" (kiedyś świadczącą o braku kultury). Metod zarażenia masz pełno. Ty i każdy inny niedowiarek uznający, że przepisy nic nie znaczą. Dorzuć do tego kodeks karny (np. art. 161 czy 165) i masz odpowiedź, że dozwolone jest również wymierzanie kary (finansowej lub ograniczenia wolności). Proste, prawda? Wystarczy dokładna analiza tekstu :)

      • 4 3

      • za osobę narażoną można uznać każdego, kto nie przebywa w samoizolacji... na bezludnej wyspie, bo tylko tam masz największe szanse na bycie zdrowym :)

        pitolisz. W ten sposób rozumując każdego mozna uznać za gwałciciela.
        Maseczki warto nosić ale pisać już bzdury już nie. Zamilcz.

        • 4 1

      • "za osobę narażoną można uznać każdego" nie przejdzie w sądzie

        • 1 0

      • Czytam to co wklejam

        I gdyby było tak jak twierdzisz, to by ustawodawca się nie wysilał i nie tworzył listy z 5 punktów. Wystarczył by tylko 1 punkt - "osoby narażone", bo przecież zgodnie z twoim tokiem rozumowania w takim wypadku to dotyczy wszystkich.

        • 1 1

  • (1)

    No super, potrzebujemy ludzi z osoczem z przeciwcialami, ale nie bedziemy badac, bo nie nasza brocha.

    • 46 3

    • Jeśli mi zrobią testy to z chęcią oddam osocze.

      • 4 0

  • nie ma zadnego dowodu ,ze osocze "ozdrowiencow" pomaga . Jak jest prosze o zrodlo z wynikami badan! (5)

    • 18 39

    • poszedł bym oddac krew ,ale nie pojde ,bo nie ma gwarancji ,ze nie powtorzy sie sytylacja jak w słupsku (2)

      • 4 6

      • że co? oddałeś krew i nie dali ci czekoladki? (1)

        • 5 8

        • nie 150 osób na kwarantannie przez i**otkę

          z covidem

          • 15 1

    • Idź do Lancera napisz, ośle jednen (1)

      Jak takiś naukowiec, a nie trójmiejskie forum zaśmiecarz.

      • 3 0

      • Lancera Evo?

        • 3 1

  • (2)

    Czyli jest sposob walki z tym smiertelnie groznym i zabojczym wirusem. To dlatego zaczynamy zamykac gospodarke na nowo? Logiczne.

    • 11 11

    • Nie, poczytaj uważnie: (1)

      "W Chinach transfuzję osocza krwi przeprowadzono 15 osobom, które były w ciężkim lub krytycznym stanie" - 15 ciężkich lub krytycznych przypadków na 1,4 miliarda ludzi.
      Gdyby podawać pełne statystyki to ludzie szybko by się skapnęli, że covid to mniej niż 1% wszystkich chorób, zgonów czy hospitalizacji - ale ponieważ nikt takich nie podaje, to każdy myśli, że covid to jest jakaś epidemia - a to zwykłe, wirusowe zapalenie płuc na które choruje kilkaset tysięcy Polaków co roku, ponad 100 tys. jest hospitalizowanych a kilkanaście tysięcy umiera.

      • 13 7

      • Ziom tradycyjna bzdura.

        • 2 4

  • Czyli potrzeba na gwałt, ktoś się zgłasza, a oni nie chcą pobrać krwi, bo nie będą testować, bo to nie ich sprawa.

    Biurokracja tego skostnialego systemu zabija. Ktoś okaże serce, a napotykają go same przeszkody i jeszcze mu drzwi pokażą.

    • 47 2

  • minoster zdrowia powiedział ze wszystko jest pod kontrolą wzrosty zachorowań były przewidziane

    • 17 3

  • niech zaczną płacić (3)

    wszyscy zarabiają na krwi a ja mam dostać czekoladki

    • 31 7

    • Dokładnie! Szczepionki nie sa darmowe

      dla zwykłych ludzi A i trudno dostępne, a to chcą za darmo z "odruchu serca ". Bleh

      • 5 2

    • Nie

      Żebyś jeszcze sam jej nie potrzebował bo wtedy może Ci pieniędzy nie starczycccccc

      • 4 3

    • POwiedz to Kwaśniewskiemu

      i zapytaj go dlaczego kupujemy najdroższe osocze ze Szwajcarii. Oraz dlaczego ukrecił łeb inwestycji mającej na celu produkcję rodzimą.

      • 0 1

  • No pieknie. Mamy polski lek na covid, oparty na osoczu. Potrzebujemy duzo osocza wiec koronawirus radosnie zaraza kolejnych ludzi, szkoly otwarte, mlodziez sie zaraza, zaraza starszych i wszyscy maja to gleboko w nosie. Spoleczenstwo ma zarazic sie korona, przechorowac, a nastepnie przebadac sie za wlasne, oddac osocze za pudelko czekoladek, a nastepnie osocze sprzeda sie na zachod. Zrobili z noszego kraju produkcje osocza dla zachodu, nie przejmujac sie wogole nami. Takiego wala, niech sobie osocze od siebie pobieraja.

    • 16 16

  • Czy osocze pobierane jest metodą konwencjonalną czy koniecznie w ramach oddzielania osocza już na etapie pobierania?

    • 2 1

  • "Dla takiego dawcy to żaden problem"

    Trzeba miec pobraną próbkę krwi. Potem musi być to przeanalizowane przez kogoś pod kątem przeciwciał. trzeba się dowiedzieć to taką analize robi. Trzeba pofatrydowć się tej tej osoby, albo ona do nas po to, żeby pobrać krew. W tym celu trzeba podać dane osobowe. Potem trzeba oddać krew w większych ilościach. Życiodajną ciecz, w której pływają przeeciwciała, mikro elementy. Oddając krew tracisz życie i szybciej umrzesz, no ale to "Dla takiego dawcy to żaden problem". Do tego trzeba podpisać zgody na zastowoanie w badaniach klinicznych. No halo, a po co? Przecież miała być użyta dla ozdrowieńców. A na koniec nie trafia dl chorego, tylko do magazynu. Ale to jest pikuś - poszperajcie co się robi z łożyskiem i abortowanymi płodami za granicą. Niestety, już niegdługo sytuacja, że biedni są dostawcami krwi i innych organów dla elit, będzie na porządku dziennym. Dlatego powinniśmy mówić stanowcze NIE wszelkiego typowi handlowi organami.

    • 7 17

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje