• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Insulinooporność: Jak radzić sobie z tą "prawie" chorobą?

Michał Malinowski
23 kwietnia 2024, godz. 08:00 
Opinie (48)
Prawdziwym zagrożeniem jest nadmiar energii, który sami sobie serwujemy, a nie pojedyncze składniki diety. Prawdziwym zagrożeniem jest nadmiar energii, który sami sobie serwujemy, a nie pojedyncze składniki diety.

Insulinooporność to prawdziwy paradoks współczesnej medycyny. Mimo że nie znajdziesz jej w międzynarodowej klasyfikacji chorób, nie przypisze jej numeru żaden lekarz, a kryteria diagnozowania są często mylone, to stanowi ona jedno z najczęściej występujących zagrożeń zdrowotnych w nowoczesnym społeczeństwie. Blisko 70 proc. Polaków zmaga się z nadwagą lub otyłością, co automatycznie stawia ich w grupie ryzyka rozwoju insulinooporności. Choć insulinooporność nie jest uznawana za chorobę w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, jej wpływ na zdrowie może być równie poważny i destrukcyjny jak efekty uznanych chorób. W tym artykule przyjrzymy się, jak insulinooporność, ta "niemal choroba", wpływa na życie wielu osób, analizując jej przyczyny, skutki i najnowsze metody jej kontrolowania. To zrozumienie pomoże nam lepiej dbać o zdrowie i skutecznie przeciwdziałać jej negatywnym konsekwencjom.




Czym jest insulinooporność?



Jak często badasz poziom cukru we krwi?

Insulinooporność można porównać do sytuacji, w której mamy właściwy klucz do zamka, ale z jakichś powodów klucz ten nie jest w stanie otworzyć drzwi. W tym przypadku "zamek" to receptory na powierzchni komórek w naszym organizmie, a "klucz" to insulina - hormon odpowiedzialny między innymi za regulację poziomu cukru we krwi. W normalnych warunkach insulina "otwiera" komórki, umożliwiając im wchłanianie glukozy z krwi, co zapewnia im energię niezbędną do funkcjonowania.

Problem zaczyna się, gdy wewnątrz tych komórek dochodzi do przeładowania energetycznego - innymi słowy, gdy dostarczamy naszemu organizmowi więcej energii (kalorii), niż jest w stanie zużyć. Nadmiar ten jest magazynowany w komórkach w formie tłuszczu. To otłuszczenie komórek sprawia, że stają się one mniej wrażliwe na działanie insuliny. Mimo że "klucz" nadal pasuje do "zamka", otłuszczone komórki nie reagują na niego odpowiednio, co skutkuje tym, że glukoza pozostaje w krwiobiegu, zamiast być wykorzystywana przez komórki. Takie zjawisko prowadzi do stanu, w którym trzustka musi produkować coraz więcej insuliny, aby poradzić sobie z rosnącym poziomem glukozy we krwi, a to niesie za sobą szereg konsekwencji, o których napiszę za chwilę.


Insulinooporność a nadwaga i otyłość?



Wokół insulinooporności narosło wiele mitów i nieporozumień, które mogą wprowadzać w błąd zarówno pacjentów, jak i szeroką opinię publiczną. Jednym z najczęstszych błędów jest mylenie skutków insulinooporności z jej przyczynami. Wielu uważa, że to insulinooporność prowadzi do zwiększenia masy ciała, podczas gdy w rzeczywistości to nadmierna masa ciała i związane z nią złe nawyki żywieniowe sprzyjają rozwojowi tego stanu. Dlatego kluczowe jest zrozumienie, że insulinooporność wynika z długotrwałego niewłaściwego stylu życia, a nie jest jego początkową przyczyną.

W swojej pracy zawodowej często spotykam osoby, które są przekonane, że nie mogą schudnąć z powodu insulinooporności. Wielu z nich początkowo czuje się bezsilnymi, sądząc, że stan fizjologiczny skazuje ich na niepowodzenia w odchudzaniu. Jednakże, zgodnie z wynikami badań naukowych, osoby z nadwagą i otyłością, które są oporne na insulinę, mogą schudnąć równie skutecznie jak osoby o normalnej wrażliwości na insulinę.

Ta informacja często działa na nich motywująco. Moje doświadczenie zawodowe zdecydowanie potwierdza te wyniki. Z właściwym planem działania, który obejmuje zmiany w diecie, zwiększenie aktywności fizycznej oraz odpowiednie wsparcie, każdy ma szansę na poprawę swojego zdrowia i redukcję wagi, niezależnie od początkowego poziomu wrażliwości na insulinę.

Nieprawidłowe jest również przekonanie, że insulinooporność dotyczy wyłącznie osób otyłych. Rzeczywistość jest bardziej złożona, gdyż stan ten może dotyczyć także osób o normalnej masie ciała, ale z wysokim poziomem tłuszczu trzewnego - zjawiskiem znanym jako "otyłość metaboliczna". Osoby te, mimo że nie wykazują nadmiernej masy ciała, mogą mieć znaczne nagromadzenie tłuszczu wokół organów wewnętrznych, co jest silnie związane z insulinoopornością. Otyłość trzewna prowadzi do szeregu problemów zdrowotnych podobnych do tych obserwowanych u osób z otyłością widoczną, w tym do zwiększonego ryzyka cukrzycy typu 2, chorób serca oraz innych poważnych zaburzeń metabolicznych.

Konsekwencje insulinooporności



Insulinooporność jest jak pierwszy klocek domino, który, kiedy już upadnie, może uruchomić lawinę problemów zdrowotnych. Tak jak już wspominałem, nasze komórki stają się mniej wrażliwe na insulinę, więc trzustka musi produkować jej więcej, by poradzić sobie z cukrem w naszej krwi. Długotrwałe przeciążenie trzustki i wysokie stężenie glukozy mogą prowadzić do szeregu poważnych problemów zdrowotnych, takich jak cukrzyca typu 2, uszkodzenie naczyń krwionośnych i w konsekwencji udar lub zawał.

Od dawna zauważa się również, że insulinooporność często współistnieje z chorobami natury psychicznej, takimi jak depresja czy choroba dwubiegunowa, a także z zaburzeniami neurologicznymi, w tym z demencją, która na wczesnym etapie manifestuje się zaburzeniami pamięci.

Dieta przeciwko depresji: naukowe dowody na to, jak jedzenie wpływa na nasz umysł Dieta przeciwko depresji: naukowe dowody na to, jak jedzenie wpływa na nasz umysł

Jak zdiagnozować insulinooporność?



Diagnostyka insulinooporności to prawdziwy orzech do zgryzienia. Pamiętajmy - od stawiania diagnoz są lekarze. Nie ma jednego prostego testu, który z całą pewnością potwierdzi ten stan. Zazwyczaj lekarze oceniają go na podstawie kilku różnych badań, takich jak poziom cukru i insuliny we krwi na czczo czy test obciążenia glukozą. Ale te badania nie zawsze dają jednoznaczne odpowiedzi i są trudne do interpretacji.

Istnieje też test zwany HOMA-IR, który analizuje zarówno poziom glukozy, jak i insuliny na czczo, aby ocenić stopień insulinooporności. Jednak nawet ten test ma swoje ograniczenia i nie zawsze jest w stanie precyzyjnie określić, czy dana osoba faktycznie boryka się z insulinoopornością. Różne czynniki, takie jak dieta, stres, czy aktywność fizyczna, mogą wpływać na wyniki badań, co czyni diagnozę jeszcze bardziej skomplikowaną.

To wszystko sprawia, że potwierdzenie insulinooporności może być procesem pełnym niepewności. Ważne jest, aby osoby podejrzewające u siebie ten stan miały świadomość tych ograniczeń i były gotowe na to, iż diagnoza może wymagać czasu i dodatkowych badań. Nie powinien również dziwić fakt, że podejście lekarzy, do których się trafia, bywa naprawdę bardzo różne.

Odchudzanie na receptę: Czy analogi GLP-1 to rewolucja w leczeniu otyłości? Odchudzanie na receptę: Czy analogi GLP-1 to rewolucja w leczeniu otyłości?

Insulinooporność - jak sobie z nią radzić?



Kiedy pada diagnoza insulinooporności, naturalną reakcją jest szukanie szybkich rozwiązań. Metformina, powszechnie przepisywany lek, może wydawać się takim rozwiązaniem. Jednak warto pamiętać, że sama metformina nie rozwiąże problemu. Choć poprawia wrażliwość na insulinę i pomaga regulować poziom cukru we krwi, to bez dwóch kluczowych elementów - wprowadzenie właściwego sposobu odżywiania i zwiększenia aktywności fizycznej - jej efekty będą bardzo ograniczone lub żadne. Uświadomienie sobie, że insulinooporność wymaga kompleksowego podejścia, to pierwszy krok do rozwiązania tego problemu.

Zmiany te powinny być częścią szeroko zakrojonej i zrównoważonej strategii życiowej. Przejściowe zrywy motywacyjne i krótkoterminowe diety mogą nie tylko okazać się nieskuteczne w dłuższej perspektywie, ale również mogą przynieść szkodę, jeśli po ich zakończeniu powrócimy do starych, niezdrowych nawyków. Kluczowe jest, aby nauczyć się zdrowo odżywiać i utrzymywać aktywny tryb życia na co dzień, dokonując trwałych zmian w naszych nawykach, które pozwolą skutecznie radzić sobie z insulinoopornością.

Zmiana ta dotyczy całego naszego życia, a nie tylko tymczasowej modyfikacji diety. Wymaga zaangażowania, czasu i zasobów, ale warto zadać sobie pytanie: jeśli nie znajdziemy czasu teraz na wprowadzenie tych zmian, to w którym życiu go znajdziemy? Następnym? Czy naprawdę możemy sobie pozwolić na odkładanie tak ważnej decyzji na później? Czy chcemy ryzykować, że nie będzie już odpowiedniego momentu, aby zadbać o nasze zdrowie?


Każda mała zmiana w codziennych nawykach ma ogromne znaczenie



Zmiany w diecie i aktywności fizycznej to nie tylko osobista decyzja, to również szansa, by wprowadzić zdrowe nawyki w życie całej rodziny. Kiedy razem z dziećmi wybieramy zdrowe przekąski zamiast chipsów czy z bliską nam osobą planujemy aktywne popołudnia na świeżym powietrzu, nie tylko dbamy o swoje zdrowie, ale uczymy młodsze pokolenia, jak ważna jest troska o ciało i umysł.

Nie zapominajmy o znaczeniu wsparcia - czasami proste "Jak ci poszło dzisiaj na treningu?" może zrobić dużą różnicę. Może warto też znaleźć przyjaciela do wspólnych ćwiczeń czy dołączyć do lokalnej grupy, gdzie możemy wspierać się nawzajem w dążeniu do lepszego zdrowia. Dzielenie się postępami i wyzwaniami z innymi może nas dodatkowo motywować. Wsparcie specjalistów, takich jak dietetycy czy psycholodzy, również nie powinno być pomijane. Profesjonalna pomoc jest nieoceniona, gdy chodzi o zrozumienie własnych potrzeb, ustalenie realistycznych celów oraz opracowanie i utrzymanie planu działania. Specjaliści mogą dostarczyć nie tylko cennych wskazówek, ale także wsparcia emocjonalnego w trudnych momentach.

Pamiętaj, że każda mała zmiana w codziennych nawykach ma ogromne znaczenie. Wdrażając zdrowe zwyczaje w życie swoje i swoich bliskich, możesz znacząco wpłynąć na swoje samopoczucie i kondycję. To podejście, które z czasem może przynieść znakomite rezultaty nie tylko dla ciebie, ale także dla twoich dzieci, które uczą się, obserwując, jak ważna jest dbałość o zdrowie.


Na sam koniec - nie dajmy się zwieść, insulina to naturalny hormon



Nie dajmy się zwieść internetowym guru i influencerom, którzy malują insulinę jako nowego wroga na miarę sponiewieranego glutenu - niebezpiecznego i groźnego. Insulina to naturalny hormon, niezbędny dla naszego zdrowia i życia. Zbyt łatwo jest ulec mylącym informacjom, które demonizują zdrowe produkty, jak owsianka czy banany, sugerując, że są one źródłem problemów z insuliną.

Prawdziwym zagrożeniem jest nadmiar energii, który sami sobie serwujemy, a nie pojedyncze składniki diety. Ironią jest, że martwimy się o śniadaniową owsiankę, podczas gdy wieczorem bez przemyślenia zjadamy paczkę chipsów, popijając słodkim napojem. To przypomina sytuację, gdy narzekamy na kroplę deszczu, podczas gdy w rzeczywistości stoimy po kolana w wodzie. Zacznijmy więc od zmiany naszego podejścia do żywienia - od zrozumienia, że klucz do zdrowia leży w umiarze i równowadze, a nie w eliminacji poszczególnych produktów z diety.

O autorze

autor

Michał Malinowski

- dietetyk i psycholog, łączy te dwie specjalności w rożnych proporcjach - od 15 lat trwale zmienia nawyki żywieniowe w gabinecie i online. Autor Lekkiego Bloga i współtwórca audycji radiowej.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (48)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Arteterapia i psychoedukacja

warsztaty, spotkanie

Bezpłatne wizyty u diabetologa związane z cukrzycą ciążową

konsultacje

Niedzielna pobudka z Thera Wellness

150 zł
zajęcia rekreacyjne, trening, joga

Najczęściej czytane