Wiadomości

stat

Chirurgia dziecięca po remoncie, ale nie korzysta z wyremontowanego oddziału

Oddział Chirurgii Dziecięcej zostanie niebawem przeniesiony z Redłowa do Szpitala św. Wincentego a Paulo. Spółka Szpitale Pomorskie dąży bowiem do stworzenia w Redłowie centrum onkologicznego, a w Szpitalu Miejskim centrum pediatrycznego.
Oddział Chirurgii Dziecięcej zostanie niebawem przeniesiony z Redłowa do Szpitala św. Wincentego a Paulo. Spółka Szpitale Pomorskie dąży bowiem do stworzenia w Redłowie centrum onkologicznego, a w Szpitalu Miejskim centrum pediatrycznego. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Na początku 2015 roku Oddział Chirurgii Dziecięcej w Szpitalu Morskim w Gdyni Redłowie przeszedł gruntowną modernizację. Małym pacjentom nie było jednak dane nacieszyć się komfortowymi warunkami, ponieważ po niedługim czasie oddział przeniesiono na wyższe, a w ubiegłym tygodniu na najwyższe piętro. Rodzice są taką sytuacją zbulwersowani, a władze Szpitali Pomorskich tłumaczą, że jest to konieczność, wynikająca z planów stworzenia centrum pediatrycznego w Szpitalu św. Wincentego a Paulo.



Oddział Chirurgii Dziecięcej w Gdyni Redłowie na początku 2015 roku został zmodernizowany za niemal 2 mln zł. Dla małych pacjentów przygotowano wówczas nowe sale: cztery pomieszczenia dla starszych dzieci, do tego jedno z izolatką i dwie sale dla maluszków do lat 3. Dzieci miały też do dyspozycji świetlicę, a ich rodzice specjalne pomieszczenie, w którym mogli np. przygotować posiłek czy się wykąpać, jeśli czuwają przy swoim dziecku.

Dwukrotne przenosiny oddziału



Mali pacjenci nie cieszyli się długo komfortowymi warunkami, ponieważ niedługo po remoncie oddział przeniesiono piętro wyżej, a w ubiegłym tygodniu - 2 sierpnia - na najwyższe piętro. Rodzice hospitalizowanych dzieci są tym faktem zbulwersowani.

- Personel jest w pełni profesjonalny - pielęgniarki i lekarze mają świetny kontakt zarówno z małym pacjentem, jak i z rodzicami - pisze do naszej redakcji mama jednego z pacjentów. - Samemu oddziałowi daleko jednak nie tylko do ideału, ale też do zagwarantowania rodzicom godnych warunków do całodobowej opieki nad dzieckiem. Przepisy gwarantują rodzicowi przebywającemu na oddziale łóżko, aby mógł w nocy czuwać przy chorym dziecku. Tutaj wprawdzie mogłam zostać, ale zmuszona byłam korzystać z udostępnionych przez szpital karimaty bądź łóżka polowego (pościel trzeba zorganizować sobie we własnym zakresie). A to jedynie preludium...
Nasza czytelniczka zastanawia się, co kierowało władzami spółki Szpitale Pomorskie, która zarządza Szpitalem w Redłowie, że najpierw oddział wyremontowano, a później zabrano z niego dzieci.

- Chciałabym prosić o ustalenie i wyjaśnienie, dlaczego zmodernizowany w 2015 r. Oddział Chirurgii Dziecięcej został po niedługim czasie przeniesiony na wyższe piętro, a w ubiegłym tygodniu został przeniesiony na najwyższe piętro - apeluje nasza czytelniczka. - Zmodernizowany za niemałą kwotę oddział - aby mali pacjenci przebywali w bardziej komfortowych warunkach - został im odebrany w imię czego? Czy tak wyglądać powinna polityka prorodzinna? Kto podjął taką decyzję i po konsultacji z kim? Czy to dopuszczalne, aby fundusze przeznaczone na ten konkretny cel zostały w zawoalowany sposób przeznaczone na inny? Kto ma nad tym kontrolę i czy jest ona prawidłowa? - bulwersuje się.

W Gdyni pediatria - w Redłowie onkologia



Dyrekcja spółki Szpitale Pomorskie nie robi tajemnicy ze swoich planów odnośnie Oddziału Chirurgii Dziecięcej - już na początku b.r. przedstawiciel zarządu tłumaczył za pośrednictwem naszej redakcji, że Oddział Chirurgii Dziecięcej powinien być zlokalizowany w miejscu, gdzie funkcjonuje Szpitalny Oddział Ratunkowy, czyli w Szpitalu św. Wincentego a Paulo.

- Przyznaję, przed czterema laty Oddział Chirurgii Dziecięcej został zmodernizowany, jednak później postanowiliśmy przenieść Chirurgię Dziecięcą i połączyć ją z innymi oddziałami pediatrycznymi w Szpitalu św. Wincentego a Paulo, czyli tam, gdzie znajduje się Szpitalny Oddział Ratunkowy - wyjaśnia Dariusz Nałęcz, wiceprezes Szpitali Pomorskich sp. z o.o. - Przesłanek ku temu było sporo - po pierwsze, przez całą dobę działa tam radiologia. Co więcej, na nowym OIOM-ie znajdują się dwa łóżka pediatryczne, co ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo operowanych dzieci. OIOM-u dziecięcego w Redłowie nie ma. Oprócz nowego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i nowych bloków operacyjnych zamierzamy tam też stworzyć, w przestrzeniach po byłym SOR-ze, ambulatorium chirurgiczno-pediatryczne. Oddzielimy więc całkowicie pacjentów dorosłych od dzieci.
Atutem jest również bez wątpienia lokalizacja. Szpital św. Wincentego a Paulo znajduje się w centrum Gdyni, co ułatwi uzyskanie pomocy szczególnie tym osobom, które korzystają z komunikacji miejskiej.

Przenieśli chirurgię dziecięcą, żeby zrobić miejsce dla urologii



Nasuwa się pytanie, dlaczego do chwili przeniesienia oddziału mali pacjenci chirurgii dziecięcej w Redłowie nie mogli pozostać w pierwotnych, wyremontowanych specjalnie dla nich wnętrzach.

- Dlaczego przenieśliśmy oddział? Z prostej przyczyny - w to miejsce przenosimy Odział Urologiczny ze Szpitala Miejskiego - pod nowym adresem ma zacząć działać od 1 października - wyjaśnia prezes Nałęcz. - Dobudowaliśmy też, w nieużywanej części przy blokach operacyjnych, Urologię Jednego Dnia. Po przeniesieniu urologii zwolni nam się oddział, który przeznaczymy na oddziały pediatryczne, w tym chirurgię dziecięcą. Już teraz trwają tam prace nad zaprojektowaniem nowej przestrzeni.
Zdaniem prezesa spółki Szpitale Pomorskie taki transfer jest logiczny i uzasadniony.

- W Szpitalu Morskim funkcjonuje Gdyńskie Centrum Onkologii, gdzie pięć lat temu, kosztem 60 mln zł, powstała nowa część zabiegowa. Dwa lata temu oddaliśmy część niezabiegową, co kosztowało 10 mln zł. Były wymienione akceleratory, staramy się o zakup rezonansu. Generalnie więc, w lokalizacji Szpitala Morskiego, mamy centrum onkologii. Jest więc uzasadnione przeniesienie tam urologii, na której większość przypadków to przypadki onkologiczne - guzy nerek, pęcherza moczowego czy prostaty to ok. 60 proc. wszystkich przypadków - tłumaczy Dariusz Nałęcz. - Tworzymy w Redłowie centrum onkologii z prawdziwego zdarzenia, w którym pacjenci będą mogli otrzymać kompleksową pomoc. Wszystko będzie mieściło się w jednym miejscu - pacjent onkologiczny nie będzie się musiał błąkać po innych poradniach czy placówkach. Jeśli chodzi o Chirurgię Dziecięcą to raz jeszcze podkreślę, że zawsze wpisywała się w potrzebę szpitala ratunkowego, dlatego o przeniesieniu jej do Szpitala Wincentego a Paulo była mowa od dawna.

Badania, konsultacje