Wiadomości

stat

Zielone światło dla lądowiska przy szpitalu w Gdyni

Plany rozbudowy to wciąż daleka przyszłość, jednak lądowisko dla helikopterów może być wykorzystywane już za dwa lata.
Plany rozbudowy to wciąż daleka przyszłość, jednak lądowisko dla helikopterów może być wykorzystywane już za dwa lata. fot. Joanna Kurkowska/Trojmiasto.pl

Coraz bliżej powstania lądowiska dla helikopterów transportujących pacjentów do Szpitala św. Wincentego a Paulo w Gdyni. Protesty mieszkańców zostały odrzucone. Za dwa lata działka przy Urzędzie Morskim, zlokalizowana przy ul. Chrzanowskiego zobacz na mapie Gdyni w Gdyni ma być w pełni przystosowana do nowych potrzeb.



Czy lądowisko przy szpitalu spełni swoją rolę?

tak, będzie łatwiejszy transport do szpitala pacjentów z urazami po wypadkach drogowych 77%
raczej tak, choć w centrum miasta helikoptery mogą być uciążliwe 11%
nie, dużo ważniejsza jest rozbudowa placówki medycznej 12%
zakończona Łącznie głosów: 195
Starania o wybudowanie lądowiska dla helikopterów podejmowała dyrekcja szpitala. Problemem okazała się być lokalizacja inwestycji. Pierwotnie zakładano budowę lądowiska na dachu szpitala, o czym pisaliśmy w marcu. Przychylnym okiem patrzyły na tę propozycję zwłaszcza władze szpitala. Gorzej z miejskimi urbanistami. Ostatecznie na budowę nie pozwoliły przepisy. W pobliżu jest za dużo linii energetycznych i sieć trolejbusowa.

Dodatkowo ta część Gdyni posiada już wysokie budynki. By lądowisko mogło powstać musiałoby być zlokalizowane na 11. piętrze. Tymczasem po rozbudowie, dobudowany budynek szpitala ma mieć osiem kondygnacji.

Wydawało się, że kompromisem będzie zaproponowanie nowej działki, na tyłach budynku Urzędu Morskiego. Podobnie jak w pierwszym przypadku do głosu doszli jednak mieszkańcy, którym nie spodobała się i ta lokalizacja. Stosowny protest kilku osób trafił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które kilka dni temu oddaliło protesty, umożliwiając rozpoczęcie procedury budowlanej.

- Cieszymy się. Teren, gdzie powstanie lądowisko jest zadrzewiony, z torfowym podłożem. Nie będzie łatwy dla budowlańców. Potrzebne są też odpowiednie drogi dojazdowe. Teraz czekamy na decyzję o warunkach zabudowy. Później będziemy zbierali dokumentację, wnioskowali o stosowne pozwolenia i tak aż do rozpoczęcia inwestycji - deklaruje Lidia Kodłubańska, dyrektor Szpitala św. Wincentego a Paulo.

Zaletą będzie możliwość dojazdu do szpitala w czasie 5 minut. Lądowisko będzie oświetlone i spełni wszystkie wymagania stawiane przez Ministerstwo Zdrowia. Szacowany koszt to 2 mln zł.

- To miejsce najlepsze z możliwych. Oczywiście, dach byłby najlepszym rozwiązaniem, ale - gdybyśmy podjęli ostatecznie taką decyzję - mogłoby ono powstać dopiero po rozbudowie szpitala - dodaje Kodłubańska.

Tymczasem do rozpoczęcia budowy jeszcze droga daleka. Wciąż bowiem trwa omawianie kwestii finansowych, prawnych, a także technicznych, związanych z planem użytkowo-funkcjonalnym przyszłej dobudowy z firmami, które zgłosiły się do konkursu ogłoszonego przez placówkę, by stworzyć ze szpitalem konsorcjum. O szczegółach pisaliśmy w październiku. Przypomnijmy, że szacowana na 70 mln zł rozbudowa w większości ma być sfinansowana z funduszu Jessica - czyli nisko oprocentowanej pożyczki. Pozostałą część (ok. 17 mln zł) dołoży prywatna firma, która w zamian będzie mogła eksploatować sprzęt oraz budynek.

Tak ma wyglądać Szpital Św. Wincentego a Paulo po rozbudowie.

Opinie (41) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje