Wiadomości

stat

Są pieniądze na zakup sprzętu skradzionego ze Szpitala Morskiego

Wręczenie czeku prezes Szpitali Pomorskich Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, wiceprezesowi Dariuszowi Nałęczowi, kierownik Pracowni Endoskopii dr Hannie Korth-Piotrowskiej przez marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka i wicemarszałka Wiesława Byczkowskiego.
Wręczenie czeku prezes Szpitali Pomorskich Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, wiceprezesowi Dariuszowi Nałęczowi, kierownik Pracowni Endoskopii dr Hannie Korth-Piotrowskiej przez marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka i wicemarszałka Wiesława Byczkowskiego. fot. Szpitale Pomorskie

Zarząd Województwa Pomorskiego przekazał dotację w wysokości 740 tys. zł dla spółki Szpitale Pomorskie. Pieniądze zostaną przeznaczone na pilny zakup sprzętu, który został skradziony z Pracowni Endoskopii Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni.



Po kradzieży sprzętu medycznego z Pracowni Endoskopii prokuratora oszacowała straty na 640 tys. zł. Do prawidłowego funkcjonowania pracowni potrzebne są m.in. gastroskopy i kolonoskopy.

- To bardzo ważne, aby pacjenci jak najszybciej znowu mogli być badani. Chodzi zwłaszcza o osoby ciężko chore, których zdrowie jest zagrożone - mówi marszałek województwa Mieczysław Struk. - Dlatego też, odpowiadając na prośbę Szpitali Pomorskich, postanowiliśmy przekazać środki na zakup urządzeń, bez których Pracownia Endoskopii nie może funkcjonować. To wyraz troski władz samorządowych o zdrowie i życie naszych pacjentów. Nie mogliśmy postąpić inaczej - dodał marszałek Struk.
Symboliczny czek przekazano w piątek w Szpitalu Morskim w Gdyni Redłowie.

Włamanie do szpitala w Gdyni. Skradziono drogi sprzęt



Odwołane badania



Przypominamy, że skradziony sprzęt był wykorzystywany w badaniach u około 15 pacjentów dziennie, a więc 75 pacjentów tygodniowo. Na razie szpital posiłkuje się pożyczonym sprzętem. W razie konieczności istnieje też możliwość przekierowania pacjentów do innych dwóch pracowni endoskopowych, jakie działają w ramach spółki Szpitale Pomorskie - w Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie oraz w Szpitalu im. Wincentego a Paulo w Gdyni.

Niemożliwe było też wykonywanie endoskopowych zabiegów ratujących życie u pacjentów, u który wykonywane są w tzw. trybie pilnym. Ponadto, ucierpiały osoby, u których badania te były podstawą do wykonywania planowanych zabiegów. Została zagrożona realizacja programu przesiewowego w kierunku wykrycia raka jelita grubego.

- Z powodu braku niezbędnej aparatury niektórzy pacjenci zostali skierowani do innych szpitali. Zostaliśmy zapewnieni przez producenta, że na dwa tygodnie bezpłatnie wypożyczy nam sprzęt. Jest nam bardzo przykro, że ucierpieli nasi pacjenci. Niestety zakup nowej aparatury przekraczał możliwości finansowe szpitala, dlatego też wystąpiliśmy o pomoc do marszałka Mieczysława Struka - tłumaczy rzecznik spółki Małgorzata Pisarewicz.

Opinie (38) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje