Ratownicy wrócili do pracy, ale protest trwa

Wszystkie zespoły ratownicze wróciły do pracy w gdańskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.
Wszystkie zespoły ratownicze wróciły do pracy w gdańskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. fot. galeria/ Trojmiasto.pl

Od początku tygodnia w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku jest dostępnych ponownie 14 karetek - to oznacza, że wszystkie zespoły wróciły do pracy po 10-dniowym proteście. Nie jest to jednak efekt osiągniętego kompromisu, a zakończenie pierwszego etapu akcji - w przyszłości ratownicy zapowiadają kolejne działania.



Czy protest ratowników powinien trwać dalej?

Zobacz wyniki (184)
Przypomnijmy, że z początkiem października rozpoczęła się ogólnopolska akcja ratowników, którzy apelują o zmiany systemowe - godne płace, polepszenie warunków pracy czy zapewnienie opieki psychologicznej. Ratownicy odmówili dyspozycyjności w pierwszej części miesiąca, co skutkowało tym, że w pewnym momencie w Gdańsku działało jedynie 6 zespołów.

- Obecnie większość zespołów wróciła do pracy - tak jak zapowiadaliśmy, akcja miała trwać do 10 października. Natomiast protest się nie zakończył, bowiem problem nie został rozwiązany. Jeżeli nasze postulaty nie zostaną spełnione, to w kolejnych miesiącach będziemy organizować podobne akcje - zapowiada jeden z ratowników Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku.
Czytaj też: Protest ratowników od piątku. W Gdańsku miało wyjechać tylko 6 z 14 karetek

Kolejne rozmowy dopiero po podpisaniu nowego kontraktu z NFZ



Protestujący zwracają uwagę, że obecnie w ogólnopolskim systemie pracuje około 16 tys. ratowników, a więc około 10 ratowników na karetkę - wiele osób działa jednak na więcej zmian. Problem braków kadrowych ma dotyczyć również dyspozytorni. W przypadku sytuacji w Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku w ostatnich dniach doszło do ponownego spotkania obu stron, jednak nie osiągnięto porozumienia.

Czytaj też: Niedzielski: szczepienia są największym osiągnięciem i pozwalają na większa tolerancję

- Rozmowy odbyły się w zeszłym tygodniu, natomiast ratownicy nie przyjęli zaproponowanych przez nas warunków. Dziś wszystkie zespoły wróciły do pracy. Będziemy mogli wrócić do rozmów dopiero w drugiej połowie października - mówi Mariola Kubiak, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku.
Wtedy stacja ma już być po podpisaniu nowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Opinie (41) 5 zablokowanych

  • Ważne, że na górników, TVP, towarzyszy w zarządach spółek i 17 emerytury są pieniądze.

    Służba zdrowia może zdychać, to nie jest priorytet tego rządu.

    • 24 14

  • "niech jadą"

    Lekarze, ratownicy, nauczyciele, inżynierowie, specjaliści, przedsiębiorcy... Oni nie są potrzebni pisowskiemu rządowi.

    • 18 9

  • Na faszystowskie bojówki Bąkiewicza też się kasa (3mln PLN) z budżetu znalazla.
    Służba zdrowia? A po co to komu?

    • 11 2

  • ratownicy przyzwyczaili się do stawek covidowych i chcieliby nadal zarabiać po 15 000 miesięcznie

    zastanawialiście się kiedyś ile pracy ma taki ratownik? mój kolega jest ratownikiem i ma jeden, dwa wyjazdy na całą zmianę. Resztę czasu siedzi w specjalnym pokoju i śpi. Dlatego może pracować nawet po 300 godzin w miesiącu.

    • 43 47

  • grodzki mówił, że trzeba zamknąć 800 szitali.

    niech pis zrobi to co chce PO KO i będzie spokój

    • 3 9

  • Mit zaczyna upadać. Niedzielski z kompanami ostatkiem sił próbują pompować liczby i strach wsród ludzi ale oni wiedzą, ze to koniec szopki. Czas rozliczeń i sprawiedliwości nadchodzi.
    Pizzożercy się nachapali jak nigdy.

    • 3 10

  • haha

    gdyby tak faktycznie było, to każdy chciałby być ratownikiem ;)

    • 21 8

  • Nareszcie było ciszej.

    Dziękuje za strajk, bo karetki nie hałasowały.

    • 12 7

  • Za pisanie takich bzdur powinien byc zakaz Internetu.

    • 24 12

  • Media przestały się interesowac...

    ....to i strajk nie ma sensu i wygasa. Teraz jest czas na praworządność itp a nie strajki. Trochę jestem w temacie ratownictwa i orientuję się mniej więcej ile zarabiają, ile i jak pracują, jak im się żyje itp. Oczuwiscie nie musi to dotyczy 100% ratowników ale nie więźcie we wszystko co pokazują media i mówią ratownicy w mediach. Prawda jest taka że w czasie pandemii każdego miesiąca zarabiali naście tys zł. Nie dziwicie się że robią 300 lub więcej godzin jeżeli stawka godzinowa przez ostatni czas była nie rzadko 80-100zl. Nikt nie każe pracować tyle godzin ale jak jest taka stawka godzinowa to aż żal tego nie robić. Przyzwyczaili się, wzięli kredyty, kupowali sobie nowe auta, a teraz jest połowę mnie i już afera. Są gminy gdzie ratownicy wywalczyli sobie więcej. Czy uważacie ze stawka godzinowa 60-70zl to mało????

    • 20 8

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kung Fu Senior 55+ - darmowe warsztaty
Kung Fu Senior 55+ - darmowe warsztaty
warsztaty, spotkanie
wrz 1-31.12
Gdańsk, Przyjazna dłoń
Warsztaty choreoterapii i psychoedukacji
Warsztaty choreoterapii i psychoedukacji
warsztaty, spotkanie
g. 16:00
Gdańsk, Przyjazna dłoń
Skontroluj swoje znamiona
Skontroluj swoje znamiona
badania, konsultacje
gru 12
niedziela, g. 9:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.

Ogłoszenia polecane

Najczęściej czytane