Wiadomości

Porada dermatologa. Naczynka i cera naczynkowa cz. 1

Najnowszy artukuł na ten temat

Porada dermatologa. Medycyna estetyczna dla każdego cz. 2

Mając cerę naczynkową, należy całkowicie zrezygnować z opalania.
Mając cerę naczynkową, należy całkowicie zrezygnować z opalania. fot. M. Kosycarz/KFP

Dziś przedstawiamy pierwszą część artykułu, w którym dr n. med. Małgorzata Sokołowska-Wojdyło, specjalista dermatolog - wenerolog z Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku opowie o cerze naczynkowej

.

Charakteryzacja cery naczyniowej
Cera naczyniowa nie zawsze jest objawem choroby - niektórzy mają po prostu taką urodę. Popękane naczynka mogą jednak być objawem np. trądziku różowatego, czasem pojawiają się także po nałożeniu na twarz preparatów glikokortykosteroidowych, po długotrwałej ekspozycji na działanie zimna czy też, rzadziej, na promieniowanie rtg (zalecane w terapii niektórych nowotworów).

Tzw. naczynka na twarzy to teleangiektazje, czyli rozszerzone naczynia włosowate, prześwitujące przez naskórek. Czasem każde naczynko widoczne jest wyraźnie (jako cieniutka kreseczka), a niekiedy na twarzy trudno jest je rozróżnić, gdyż są tak drobne, że widoczny jest tylko rumień.

Wielu z naszych pacjentów znany jest problem napadowego zaczerwienienia skóry twarzy (tzw. wypieki, blushing). Początkowo pojawia się na chwilę (przelotnie) w wyniku rozszerzania się naczyń krwionośnych pod wpływem emocji czy nagłych zmian temperatury. Rumień ten daje uczucie gorąca i utrzymuje się od kilku minut do kilku godzin. Gdy problem powtarza się często, naczynia krwionośne tracą zdolność do powracania do prawidłowej formy, co powoduje utrwalenie się rumienia. Mówimy wówczas o tzw. erytrozie (rumieniu stałym) lub o rumieniu rozproszonym. Z czasem część naczyń poszerza się znacznie - tworząc widoczne teleangiektazje: w okolicy nosa, na policzkach i brodzie.

Pielęgnacja
Teleangiektazje nie są groźne "same w sobie". Większość osób nie podejmuje żadnych kroków w celu ich zlikwidowania - wystarczy kryjący makijaż maskujący. Uwzględniając jednak możliwość chorobowego podłoża zmian naczyniowych, warto, by ich przyczynę wyjaśnił lekarz, szczególnie, gdy teleangiektazje pojawiły się w skórze wcześniej przez lata niezmienionej.
Tzw. skóra "naczynkowa" wymaga szczególnie troskliwej pielęgnacji. Znaczna część pacjentek z tym rodzajem cery nie toleruje większości dostępnych na rynku kosmetyków. Mają więc one podwójny problem, gdyż oprócz teleangiektazji cierpią z powodu skóry wrażliwej. Nietolerancja licznych kosmetyków jest typowa dla pacjentów z trądzikiem różowatym i dotyczy m.in. nietolerancji zmywaczy i toników, mydeł, kosmetyków do makijażu czy kremów nawilżających. U podłoża tego zjawiska leży prawdopodobnie uszkodzenie ścian naczyń w skórze (które w trądziku różowatym umiejscowione są bardziej powierzchownie i gęściej niż u osób bez tej dolegliwości).

Skóra naczyniowa jest także szczególnie wrażliwa na zmiany temperatur. Zaburzenia termoregulacji prowadzą do wspomnianej nadwrażliwości skóry na bodźce. Wymusza to oczywiście odpowiednie postępowanie.

Bez względu na przyczynę "naczynek", należy unikać kosmetyków powodujących przekrwienie. Nie wolno stosować preparatów na podłożu alkoholowym. Nie należy twarzy nagrzewać i poddawać działaniu promieni słonecznych. Szczególnie niekorzystnie działa solarium (dodatkowo opalanie w solarium stanowi czynnik ryzyka rozwoju nowotworów, takich jak czerniak i rak skóry).

Wracając do tzw. cery naczynkowej: nie należy stosować maseczek, pod którymi dochodzi do wytworzenia ciepłego i wilgotnego środowiska, sprzyjającego poszerzaniu naczyń. Trzeba unikać ziarnistych peelingów, gdyż mogą one drażnić wrażliwą skórę i pośrednio uszkadzać ścianę naczyń. Twarz trzeba oczyszczać delikatnymi środkami myjącymi, najlepiej bez zawartości tradycyjnych mydeł (zalecane są tzw. syndety albo płyny micelarne). Pielęgnacja powinna prowadzić do poprawy przepływu w naczyniach i wzmacnianiu ich ścian, co powinny zapewniać zarówno składniki kremów, jak i suplementy w preparatach doustnych. Wskazane są masaże twarzy drenujące naczynia limfatyczne. Masaż musi być jednak prowadzony z odpowiednią siłą nacisku - tak, by zapewnić odpływ chłonki, a jednocześnie by nie uszkadzać dodatkowo mechanicznie naczyń.

Niezbędna jest ochrona przed wiatrem oraz przed promieniowaniem słonecznym. Oznacza to, że cery naczynkowej nie wolno w ogóle opalać - konieczne jest codzienne stosowanie kremów z filtrem o faktorze SPF minimum 30 (przed wyjściem z domu). Trzeba pamiętać, że większość kremów z filtrem dostępnych na rynku nie jest stabilna i najczęściej należy "dosmarowywać się" co 4 godziny, aby ochrona przeciwsłoneczna była utrzymana na odpowiednim poziomie. Zgodnie z moją wiedzą, tylko dwie firmy farmaceutyczne wprowadziły na rynek polski preparat, który, zaaplikowany 1 raz dziennie, chroni przez cały dzień (o ile się w międzyczasie nie kąpiemy, nie spocimy zbyt mocno itp.). O takie preparaty warto pytać w aptekach.

Należy koniecznie pamiętać, że krem z filtrem jest składową terapii w trądziku różowatym! Brak właściwej ochrony przeciwsłonecznej może być przyczyną niepowodzenia terapii, także wtedy, gdy wszystkie inne jej elementy są skrupulatnie przestrzegane (przyjmowanie tabletek, stosowanie kremów i maści). Ochrona przeciw-UV jest także konieczna, jeśli zamierzamy usuwać teleangiektazje przy pomocy elektrokoagulacji (prądem) lub laserem. Pozwala to na uniknięcie przebarwień po zabiegu.

Składniki kremów zalecane w pielęgnacji cery naczynkowej to:
- flawonoidy - związki te wykazują działanie przeciwzapalne oraz uszczelniające naczynia. Flawonoidy są pozyskiwane z arniki, nagietka, rumianku, marchwi oraz malin. Arnika górska wykazuje silne działanie przeciwzapalne i pobudzające krążenie krwi. Olejki z nagietka przyspieszają gojenie ran i ograniczają stan zapalny, a wyciąg z suszonych kwiatów rumianku zawiera olejki eteryczne z azulenem i bisabololem, łagodzącymi podrażnioną, zaczerwienioną, zmienioną zapalnie i szorstką skórę. Należy koniecznie pamiętać, że preparatów tych nie mogą stosować osoby na nie uczulone oraz że błędem jest przekonanie, iż zastosowanie wysokiego stężenia preparatu (istnieją strony internetowe, na których można nabyć substancje czynne i samemu skomponować sobie kosmetyk) będzie działać lepiej. Niestety, zbyt wysokie stężenie arniki może wywołać toksyczne podrażnienia skóry. Oczywiście taka sytuacja nie powinna się zdarzyć, gdy kupujemy gotowy krem.

Do flawonoidów należą też fitohormony - substancje o działaniu przypominającym działanie żeńskich hormonów (estrogenów), ale wywodzące się z roślin (głównie z soi). Ich rzeczywiste działanie kosmetyczne jest jeszcze słabo udokumentowane.

Flawonoidy, wraz z terpenami, są składowymi wyciągów z miłorzębu japońskiego. Choć wpływ miłorzębu na poprawę sprawności umysłowej jest wciąż dyskutowany, to jego działanie na naczynia krwionośne i krążenie jest potwierdzone. Preparaty z miłorzębu znajdują zastosowanie w schorzeniach naczyń - głównie jednak pajączków kończyn dolnych.
Także wyciąg z ostropestu plamistego, zawierający bioflawonoidy, wykazuje korzystne działanie w pielęgnacji cery naczyniowej. Składowa tego wyciągu: sylimarina, gwarantuje działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne, odpowiada za wychwyt wolnych rodników i wykazuje działanie antyutleniające.

- witamina C - znana jest ze swojego działania antyoksydacyjnego oraz rozjaśniającego,

- witamina PP - niedobór tej witaminy powoduje pelagrę, czyli szorstką skórę. Witamina ta wpływa także na normalizację ukrwienia skóry, stąd jest powszechnie stosowana np. u pacjentów z trądzikiem różowatym.

- rutyna - substancja zmniejsza przepuszczalność naczyń włosowatych oraz zwiększa odporność ich ścian. Stosowany powszechnie w retinopatii cukrzycowej, ostrych nieżytach błony śluzowej nosa, alergicznym nieżycie nosa, pokrzywkach, miażdżycy naczyń oraz zaburzeniach krążenia żylnego kończyn dolnych - znajduje także zastosowanie w pielęgnacji cery naczynkowej.

- witamina K - występuje w wielu produktach spożywczych, takich jak brokuły, szpinak, awokado, ogórek, sałata, kapusta, ziemniaki, jajka, jogurt, ser, wątróbka oraz oleje sojowy i szafranowy. Witaminy K zapewniają odpowiednią krzepliwość krwi i hamują krwawienia. W kremach znajdują zastosowanie metabolity witaminy K, mające działanie przeciwobrzękowe i uszczelniające naczynia.

- metylosulfonylmetan (MSM) - to znana od lat osiemdziesiątych organiczna forma siarki, łatwo absorbowana i wykorzystywana przez skórę, utrzymująca jej elastyczność oraz gładkość. Potwierdzona rola MSM w gojeniu się ran podnosi znaczenie stosowania preparatów z jego zawartością u pacjentów ze znaczną urażalnością skóry i skłonnością do podrażnień, tak jak ma to miejsce w trądziku różowatym czy też w skórze wrażliwej, z kruchością naczyń.

Prawie każda firma produkująca kosmetyki ma w swoim portfolio preparaty do cery naczynkowej. Oprócz wyżej wspomnianych składników, zawierają one opatentowane przez firmę substancje lub mieszaniny substancji o działaniu przeciwzapalnym, zwiększającym szczelność naczyń i poprawiającym przepływ, co poprawia kondycję skóry naczyniowej. Większość z tych preparatów sprawdza się także, gdy skóra wykazuje nadwrażliwość na kosmetyki. Jednak nie są one w stanie zlikwidować samych teleangiektazji - do tego najczęściej, oprócz prawidłowej pielęgnacji, niezbędne są zabiegi (elektrokoagulacji i zabiegi laserowe).

Masz problemy ze skórą? Odwiedź gabinet dermatologa w Trójmieście

Informacje o "pajączkach" na nogach oraz o sposobie radzenia sobie z popękanymi naczynkami przedstawimy w drugiej części artykułu, która ukaże się na stronach portalu www.trojmiasto.pl za tydzień.

Opinie (9) 9 zablokowanych

  • bardzo porządnie napisany artykuł

    rzetelne informacje, bez pominięcia istotnych aspektów, typu filtry.

    • 18 1

  • klimka

    ja też miałam przez długi czas problemy z cerą naczynkową, w końcu udałam się do Profemedu na Excel V to specjalistyczne urządzenie laserowe przeznaczone do likwidowania zmian o charakterze naczyniowym, stosowane w medycynie estetycznej i dermatologii, jestem bardzo zadowolona bo różnice widać już po pierwszym zabiegu.

    • 0 2

  • Pasożyt

    Nie mam cery naczynkowej, ale teleangiektazje pojawiły się u mnie w momencie zarażenia pasożytem - nużeńcem. Dobre kremy bardzo mi pomogły. Po pasożycie i teleangiektazjach nie ma śladu, co mnie bardzo cieszy. Wspomagałam się informacjami od Centrum Walki z Nużeńcem.

    • 0 1

  • Cera naczynkowa

    Ja też przez długi czas walczyłam z moją cerą. W końcu zdecydowałam się na zabieg zamykania naczynek laserem Varilite. I jestem bardzo zadowolona. :)

    • 0 0

  • naczynka (2)

    A próbował może ktoś tabletek na naczynka Maxi3Vena? Ja w sumie od dziecka mam problemy skórne związane z pękaniem naczynek. ostatnio oglądałam reportaż że nieleczone naczynka będą coraz gorsze. :(

    • 0 0

    • krem

      Na mnie tabletki nie podziałały :( podrażniły tylko moją wątrobę a pozytywnych skutków żadnych, szkoda szkoda.. ale ostatnio kumpela mi powiedziała, że można używać na naczynka kremów jak do trądziku różowatego np acnerosse.. co o tym myślicie?

      • 0 0

    • witamina c

      A nie lepiej liposomalną witaminę C - Ascolip? Od dawien dawna wiadomo, że witamina C uszczelnia naczynia krwionośne, a jeżeli dodatkowo wchłania się w 98% jak liposomalna, to tym bardziej trzeba stpróbować.

      • 0 0

  • krem na zimę

    ja nie dawno dostałam dobry krem na zimę do cery naczynkowej - winter care. świetnie działa w mroźne dni

    • 0 0

  • Ważne są dobre kosmetyki, na przykład AVA krem wzmacniający SPF, ma w składzie kasztanowiec, hespedrynę, ekstrakt z bzu i wiele innych dobrodziejstw.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje