Wiadomości

Pokazała światu, jak wygląda depresja. Jej film podbił YouTube'a

26-letnia Katarzyna z Gdyni pokazała, jak wygląda życie z depresją.

Depresja to nie lenistwo, to nie usilne bycie smutnym czy popadanie w melancholię. To ciężka choroba, której się nie wybiera - tłumaczy Katarzyna Napiórkowska, 26-letnia mieszkanka Gdyni, autorka filmu "Living with depression", który przez niespełna dwa tygodnie obejrzano na You Tube ponad 1,3 mln razy.



Katarzyna Napiórkowska ma 26 lat, jest mieszkanką Gdyni i absolwentką międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Gdańskiego. Na co dzień zajmuje się filmem i fotografią, których uczyła się sama, a które stały się jej pasją i sposobem na życie. Jej film, do którego scenariusz napisała sama i w którym zagrała główną rolę, przez 12 dni zdobył na You Tube ponad 1,3 mln odsłon.

Czy twoje codzienne samopoczucie jest zazwyczaj dobre?

tak, najczęściej towarzyszy mi dobry i pozytywny nastrój 15%
raczej tak, choć zdarza mi się mieć gorszy dzień 39%
raczej nie, najczęściej jestem pochmurny(a) i melancholijny(a), choć staram się nad tym pracować 28%
nie, najczęsciej towarzyszą mi depresyjne nastroje, ale nic z tym nie robię 18%
zakończona Łącznie głosów: 1903
Elżbieta Michalak: Jak to się stało, że wpadłaś na pomysł zmierzenia się z depresją, nagrania tej walki i pokazania ludziom, jak może wyglądać życie z tą chorobą?

To nie do końca tak. Zapalnikiem do nakręcenia filmu nie była wcale sama depresja, ani chęć przedstawienia tego problemu. Chciałam dotrzeć do ludzi, którzy wśród swoich bliskich mają osoby cierpiące na tę chorobę, i pomóc innym. Chciałam zrobić film, który podpowie zdrowym ludziom, jak żyć z ludźmi chorymi na depresję. To był pierwotny pomysł. Rozwinięcie tematu samej depresji pojawiło się dopiero potem. Pomyślałam, że zanim przejdę do porad, warto w ogóle pokazać, czym jest depresja i jak może wyglądać życie z nią.

No właśnie. Jesteś autorką tego scenariusza, aktorką, która świadomie i bardzo naturalnie odegrała swoją rolę, a także montażystą, który nadał materiałowi ostateczny kształt. Czy to film o tobie?

Nie. Nigdy nie chorowałam na depresję. Natomiast przez lata żyłam, i właściwie nadal żyję z osobami, które się z nią mierzą. To ludzie, których dotknęła zarówno zwykła, klasyczna depresja, jak i jej bardziej złożona wersja, czyli choroba afektywna dwubiegunowa. Właśnie w oparciu o te doświadczenia powstał mój film. Chciałam w nim pokazać, jak ciężko jest żyć w otoczeniu tych osób, jak ciężko trwać przy nich i wspierać, jak silnym trzeba być i jak bardzo ważne jest to, by dbać o własne zdrowie psychiczne. O tym się po prostu w ogóle nie mówi.

26-letnia Katarzyna Napiórkowska pochodzi ze Starogardu Gdańskiego, ale od pięciu lat mieszka w Gdyni. Jest fotografką i filmowcem-samoukiem, a także absolwentką międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Gdańskiego.
26-letnia Katarzyna Napiórkowska pochodzi ze Starogardu Gdańskiego, ale od pięciu lat mieszka w Gdyni. Jest fotografką i filmowcem-samoukiem, a także absolwentką międzynarodowych stosunków gospodarczych Uniwersytetu Gdańskiego. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Udało ci się odegrać swoją rolę bardzo naturalnie i przejmująco...

Tego bałam się najbardziej. Z grą aktorską właściwie nie miałam wcześniej do czynienia, ale udało się. Otrzymałam setki wiadomości od chorych, którzy pisali, że ta choroba dokładnie tak przebiega. Myślę, że właśnie dzięki moim doświadczeniom i przeżyciom, choć sama nigdy nie chorowałam na depresję, mogłam dokładnie pokazać, czym ona jest i jak przebiega.

Napisałaś pod filmem, że wielu ludzi będących z boku nie traktuje depresji poważnie i uważa ją jedynie za wymysł. Mam wrażenie, że w pewnym stopniu walczysz też o to, by ten mit obalić.

Tak. Wiem, że depresja to straszna choroba, a dużo ludzi utożsamia ją z lenistwem, usilnym byciem smutnym, siedzeniem w czterech ścianach czy słuchaniem smutnej muzyki. A to nie jest tak czarno-biały temat. Depresja to trudny stan, to brak odczuwania przyjemności z rzeczy, które dawniej ją przynosiły, z posiłków, czytania książek, grania na konsoli itp. Mało tego, chorym często towarzyszy poczucie braku sensu życia - niby żyją, ale bez celu. Zdarza się, że tylko dlatego, bo nie potrafią popełnić samobójstwa. Fakty są takie, że 1/5 nieleczonych depresji kończy się samobójstwem. Warto to sobie uświadomić.

Jest coś, co chciałabyś na ten temat dodać? Coś, czego nie ma w filmie, a co może pomóc lepiej zrozumieć samą chorobę?

Tak, ważne jest to, że w depresji wszystko, co dzieje się z chorymi, jest totalnie od nich niezależne. Głównie przez reakcje chemiczne, które zachodzą w ich mózgu. Niektórych zachowań nie można po prostu uniknąć, nie można też nad nimi zapanować, a bliscy, żyjący obok chorych, powinni pamiętać o tym, że w chwili gdy z ich ust padają ostre, raniące słowa, przemawia przez nich choroba, a nie oni sami. Depresję można jednak kontrolować, dlatego tak ważne są tu leki. Ale o tym mówię więcej w drugim odcinku.

Kończysz materiał bardzo optymistycznym akcentem: "Pamiętajcie - depresję można wyleczyć".

Raczej nie da się wyleczyć depresji, ale na pewno da się ją kontrolować i można sobie z nią poradzić. Jeśli tylko w porę podejmie się odpowiednie kroki. Namawiam do tego, by nie słuchać ludzi, którzy mówią: nie chodźcie do lekarzy, nie bierzcie leków, to nic nie daje. Ja wiem, że często tylko to może pomóc. To pomaga wyjść z depresji, normalnie żyć i funkcjonować. Mam wśród swoich znajomych niejedną osobę, która z depresji wyszła. Fakt, potrzebne są kontrole i czujność, bo choroba lubi powracać, ale pewnym jest to, że lepszy stan istnieje. I powtórzę to raz jeszcze dla wszystkich chorych i ich rodzin: można czuć się lepiej, można zażegnać dotychczasowy stan i powrócić do tego sprzed depresji.

W drugiej części nagrania, które wczoraj wrzuciłaś do sieci, zdradzasz pewne postawy i zachowania, które mogą ułatwić życie z osobą w depresji. Wspominasz o tym, że czasem trzeba potrafić się wycofać.

Dużo ludzi pyta mnie, jak wyjść z depresji. Mam jedną odpowiedź: Nikt nie jest w stanie powiedzieć ci tego, oprócz psychologa i psychiatry. Przede wszystkim to jasno pojawia się w moim drugim filmie. Mówię, dlaczego tak jest, tłumaczę, że warto iść do specjalisty i nie czekać na cud. W tej części chcę też uświadomić ludziom zdrowym, że aby pomóc osobom chorym na depresję trzeba być świadomym choroby i mieć dużo siły, bo bywa bardzo ciężko. Czasem trzeba też po prostu się wycofać, by za jakiś czas powrócić. Nie można mówić im rzeczy typu: weź się w garść, daj spokój, to minie, przecież wszystko będzie dobrze, bo to tylko pogorszy sytuację. Ale nie będę wszystkiego zdradzała, zostawmy coś dla filmu.

Planujesz jakieś kolejne filmy?

Tak, już w trakcie pisania scenariusza zrodził mi się plan stworzenia serii o zaburzeniach psychicznych. Jest sporo takich chorób, o których się nie mówi, a jak już się mówi, to nie ma tam żadnej oprawy wizualnej i skondensowanej formy. Po tak pozytywnym odbiorze filmu myślę, że warto brnąć w to dalej, bo ludzie tego potrzebują.

Szukasz pomocy? Znajdziesz ją tutaj - Psychiatra w Trójmieście

Opinie (456) ponad 20 zablokowanych

  • Szczerze, to... (59)

    Brakuje mi informacji gdzie się udać z takim problemem. Wizyty prywatne u psychologa kosztują majątek. Szkoda, że autorka nie znalazła listy placówek gdzie można uzyskać pomoc na nfz

    • 177 61

    • (12)

      Trzeba iść do psychiatry. Sama chodzę - prywatnie. Na NFZ będzie się ciągnął za Tobą ślad, że korzystałaś z takich usług. Prywatnie dyskretniej. :-) są też specjalne terapie grupowe.

      • 27 47

      • (5)

        Kochana, o jakim ty śladzie mówisz, lekarz ma obowiązek zachowac tajemnicę lekarską ! Co ty tu piiszesz. Ludziska juz poprzyzwyczajali sie, aby płacic za wizyty, bo to im chyba poprawia własne ego. Jak nie trzeba iśc prywatnie, bo to nie zagraża życiu, to lepiej zapisac sie i te 2 mies poczekac. Taniej /

        • 40 15

        • (1)

          Tajemnica lekarska tajemnicą ale historia choroby zostaje w aktach

          • 39 9

          • No i?
            Jeśli ktoś kręci film, to go popierasz, ale sama tchórzysz? Hipokryzja.

            • 4 4

        • Nawet prywatnie to moze wyciec.

          Wszystko zalezy jakie stanowisko I jak komus zalezy.

          Inna sprawa, ze nie ma jasnych przepisow dot. np. zatrudniania kierownikow w takim stanie. A znam pare przypadkow, w ktorych nie powinni pelnic swojej funkcji.

          • 9 1

        • A depresja nie zagraża życiu?

          • 8 1

        • "..lekarz ma obowiązek zachowac tajemnicę lekarską.."
          To prawda.
          Ale spróbuj się znaleźć w zwykłym szpitalu, mając w papierach
          notkę o psychiatrii(depresja jest jedną z chorób psychicznych,
          wbrew temu, co niekzrzy chcieli by sądzić..) zobaczysz jak
          będzie "podchodził do ciebie" personel..

          • 5 4

      • Wprowadzasz ludzi w błąd (4)

        Do psychiatry raczej idzie się już gdy potrzebne jest wsparcie farmakologiczne w tej chorobie. Najpierw warto się udać do psychologa i zobaczyć czy terapia bez lekarstw przynosi pozytywny skutek.

        • 22 10

        • Mówisz o wizytach prywatnych? (1)

          Bo żeby iść do psychologa na NFZ potrzebujesz skierowania od psychiatry.

          • 2 13

          • Nieprawda.

            Wystarczy od lekarza rodzinnego.

            • 14 1

        • Nie nie nie (1)

          Do psychiatry trzeba iść najszybciej jak to możliwe. Wiem po sobie. Leczenie powinno być skojarzone tj psychiatra wraz z psychologiem i oni winni się ze sobą w Twojej sprawie kontaktować. Tak to jest w LUXMEDZIE i tak to jest na Gospody w Gdańsku. Nie róbcie ludziom wody z mózgu. To się może skończyć samobójstwem. Tą chorobę można z powodzeniem leczyć. Robi to wspaniale oddział psychiatryczny Szpitala Wojskowego na Polankach pod dowództwem doktor Wrońskiej. Trzeba się ratować puki czas. Jest teraz naprawdę wiele możliwości. Najtrudniejsze jest uświadomienie sobie że jest się chorym.
          Pozdrawiam

          • 8 3

          • Luxmed to akurat nie jest autorytet medyczny

            To coś się nadaje do zrobienia szybkiej diagnostyki, wyleczenia lub prowadzenia jakichś prostych schorzeń, ale nie poważnych spraw.
            Podejście lekarzy w Luxmedzie jest czysto biznesowe. Próbują oszczędzać na diagnostyce, którą masz w pakiecie, a zapisują ci leczenie dodatkowo płatne, którego w pakiecie nie masz. Firma zarobiona, a to że chorujesz nadal, no cóż...Leczenie pierwszego rzutu. Potem będzie rzut drugi, trzeci, piąty, dziesiąty, wszystko za twoją kasę.

            • 1 0

      • Niestety to czy chodzi się do lekarza prywatnie czy na NFZ tak naprawdę nie różni się niczym oprócz formy płatności, jestem lekarzem. Wiem jak to dziala. Lekarz który przyjmuje prywatnie tez prowadzi historie choroby i ma wszystkie twoje dane. A i kwestia recept. W systemie zostanie jaki lekarz i jakie leki Ci wypisal jesli wykupisz je w aptece.Kiedy wejdzie nowy system i każdy lekarz będzie miał dostęp do całego leczenia to będzie wiadomo kto jakie leki wykupil. I co wtedy? Wstyd mi za ludzi którzy piszą takie bzdury.

        • 1 0

    • EDIT

      oczywiście chodzi o autorkę filmu, nie artykułu

      • 4 2

    • (1)

      na początek psychiatra, pierwszy kontakt, trudny ale konieczny, i farmakologia. potem reszta. to działa, wiem po sobie.

      • 19 6

      • porada

        tak jak piszecie psychiatra.Mi pomogl pramolan biore go już ok 10 lat i czuje ze zyje

        • 1 4

    • Psychiatra i psycholog

      W leczeniu potrzebny jest przede wszystkim psychiatra, który może (w odróżnieniu od psychologa) zapisać leki, które poprawiają stan chorego na tyle, że może on funkcjonować i ma siłę rozpocząć psychoterapię i chociażby zwykłą aktywność fizyczną, która również pozytywnie wpływa na produkcję serotoniny i poprawę stanu. Psychoterapia też jest ważna, na NFZ nie ma co liczyć na regularne wizyty u psychologa (raz na miesiąc albo dwa to dużo za mało, raz w tygodniu powinny być). Zdecydowanie jednak spotkania z psychologiem pomagają. Jeżeli u kogoś depresja jest efektem syndromu DDA ma szansę skorzystać z bezpłatnej terapii grupowej, organizowanej przez samorządy miast.

      • 29 3

    • to poszukaj w internetach (2)

      Nakręciła film, a ty chcesz jeszcze listę placówek, bibliografię i przepis na herbatę poprawiającą nastrój? Mam dla ciebie przepis

      • 31 29

      • Ten film jest uja wart bez informacji o konkretnej pomocy. Poczekam co tam pojawi się za jakiś czas zgodnie z obietnicami, (1)

        bo takie popierdółki nikomu nie pomogą. Różne stowarzyszenia itd. wyciągają kasę na dotacje, prowadzą jakieś teoretyczne pogadanki, a na pytanie co oferują konkretnie - terapie grupowe itp. udają zdziwienie i mówią, że nad tym myślą, ale może kiedyś, nie teraz ;-/ Zawracanie głowy.
        To tak jak z unijnymi obłudnymi reklamami w telewizorni żeby jeść ryby, a przeciętnego Polaka nawet na dorsza już nie stać, kiedyś najtańszą rybę dla ludzi ubogich.
        Myślisz, że chory na depresję, który szuka ostatniej deski ratunku pozytywnie zareaguje na twój debilny komentarz o szukaniu w internecie? Trochę empatii matołku. Obejrzałeś film, ale nic z niego nie zrozumiałeś. Ci co wiedzą czym jest depresja takich filmów nie potrzebują, a twój przykład pokazuje, że ci co nie mają pojęcia i tak są niereformowalni i nic do nich nie dociera, więc ten film jest bez wartości edukacyjnej.

        • 22 29

        • przypadkiem trafiłam na ten film, zaintersował mnie, bo przypadkiem mam w bliskiej rodzinie taką osobę:( ten film poszedł w świat jak mniemam, czy autorka powinna podać wszystkie ośrodki, punkty pomocy na świecie?

          • 3 0

    • (11)

      Nie wiem skad jestes ale w Gdyni na Traugutta maja bardzo dobrych fachofcow dla doroslych i na NFZ. Wiem bo sama przezywalam straszne chwile i tam wlasnie otrzymalam pomoc.

      • 10 7

      • (4)

        a od ortografii też mają fachofców?

        • 12 21

        • (3)

          Taki ogarniety a nie domyslil sie ze mozna tez pisac komentarze nie z Polski. A tam na obczyznie nie wszystkie komputery maja polska klawiature :)

          • 1 5

          • ale wszystkie mają (2)

            w i f

            • 4 0

            • (1)

              WtF?

              • 2 0

              • Exactly!

                czyli "dokładnie" w nowomowie

                • 2 0

      • Ludzie przestańcie "naciągać" NFZ. Takim stanom terapia g... pomoże. Lekarz (5)

        nafaszeruje cię pigułami i tak będziesz testował przez kilka lat.
        Znajdźcie cel w życiu - hobby - ja w wieku 35 lat znalazłem sobie pasję.
        Chodzę z wykrywaczem metali - mam już 3 sprzęt . Mówię wam bajka. Pusta łąka lub pole- czasami coś kopnę - jakiś kapsel albo monetę z PRlu - odcinam się od zgiełku codziennego życia i pracy biurowej....
        Może kiedyś znajdę coś cennego to oddam do muzeum.
        Wiem tez że wielu kobietom poprawia samopoczucie dobre "wytrzepanie " futerka.
        Od razu widać po weekendzie po uśmiechach kto miał nocne manewry.

        • 22 43

        • (1)

          spoko, tylko jaki to ma związek z depresją?

          • 11 4

          • jaki związek?

            Taki-na Żuławach jest depresja i tam też można znaleźć fajne rzeczy przy pomocy wykrywacza.

            • 18 5

        • (1)

          znaczy to tylko tyle, że nie miałeś depresji

          problem w tym, że chorujący nie znajdują w niczym, dosłownie w niczym, celu... no ale co taki człek jak Ty może o tym wiedzieć?

          ja nie podołałam żyć z człowiekiem z depresją, choć najpierw był alkohol - to jest nazbyt frustrujące; może gdyby wcześniej zaczął się leczyć?... nie ma co gdybać, było - minęło i też nie zrozumiałam do końca, nie zaakceptowałam, ale nie - to nie moja wina

          • 11 2

          • Jo, jak ktoś miał depresję i twierdzi, że wyszedł z niej samodzielnie, bo coś zmienił w swoim życiu, to zaraz znajdą się malkontenci i powiedzą, że wcale nie miał depresji. Idźcie uprawiać swoje cierpienie i martyrologię w pojedynkę.

            • 1 1

        • A jak futro od Diora to już w ogóle wypas :D

          • 2 0

    • Na żabiance jest lekarz psychiatra, ale trzeba się zapisac i odczekać, po co płacis kasę, wizyty po 100 i więcej zlotych. Zreszta w każdej przychodni sa psychiatrzy, !

      • 4 4

    • pod artykułem masz listę

      http://katalog.trojmiasto.pl/zdrowie_i_medycyna/psychiatrzy/

      • 2 2

    • (3)

      Każdy lekarz ogólny może ci wypisać skierowanie do psychiatry. W Gdańsku na ul Wałowej jest psychiatra Tomasz Piasecki ( na NFZ ) ale przyjmuje tez prywatnie w Sopocie.

      • 2 2

      • Nie trzeba mieć skierowania do psychiatry na NFZ ;-) Dzwonisz i się po prostu umawiasz. Do wyboru, do koloru.

        Lista poradni z kontraktem NFZ jest na stronie pomorskiego NFZ.
        Inna rzecz czy to komuś może pomóc. Ja tam nie ufam konowałom.

        • 7 3

      • ni

        Do psychiatry nie trzeba skierowania

        • 7 1

      • On to tylko pisze zaświadczenia które potrzebujesz a nie leczy. Wiem to od tych co korzystali z jego usług

        • 1 0

    • (1)

      traugutta 9, gdynia

      • 2 1

      • A jak już mają Cie zamknąć to Traugutta 29 Gdańsk

        • 4 2

    • Pomoc

      Ja leczę się na Jaskółczej. Tam jestem u psychiatry i psychologa w ramach NFZ POdobno czeka się w kolejce koło 2 mies, choć jak sądze w sprawach pilnych krócej. Życzę powodzenia,
      Polecam też forum tacyjakja

      • 2 1

    • W ramach NFZ- bez problemu.

      Proszę sprawdzić w NFZ, które przychodnie maja psychiatrów i psychologów. Obecnie prawie w każdej przychodzi są Ci specjaliści. Oprócz tego istnieją w ramach NFZ Przychodnie Zdrowia Psychicznego. Nie ma wymogu skierowania od lekarza pierwszego kontaktu.

      • 3 1

    • Ja znam dobry sposób, ale nigdzie nie można kupić cyjanku potasu.

      • 3 6

    • Wystarczy wyszukać w Google listę przychodni psychiatrycznych. W Gdyni najwieksza jest na ul. Traugutta 9

      • 1 2

    • W internecie

      można znaleźć placówki zdrowia psychicznego, Wałowa, pomorskie centrum, na Kołobrzeskiej, na Świętokrzyskiej , psycholog ze skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu, psychiatra bez skierowania :), przychodnia na Morenie wszystko na NFZ. W pilnych sprawach lekarz pierwszego kontaktu może wystawić skierowanie do szpitala na konsultację. Trzeba sobie pomóc, nie wstydzić się, to jest w tych czasach choroba tak występująca często jak katar, choroba cywilizacyjna można by rzec.

      • 4 3

    • na NFZ

      ABC Family Med w Sopocie

      • 0 1

    • Proszę poszukać na internecie gdzie przyjmuje Katarzyna Murata. Ostatnio na żabiance w przychodni. Przyjmie każdego na NFZ. Kiedyś mi pomogła a było już bardo żle. To nie lekarz a przyjaciel który pomorze w potrzebie.

      • 3 0

    • nie potrzebujemy skierowania

      Żeby dostać poradę psychologiczną nie potrzebujemy skierowania od lekarza pierwszego kontaktu. Można się udać do każdej placówki zdrowia psychicznego, które znajdują się najczęściej w przychodniach przyszpitalnych.

      • 2 1

    • (1)

      z depresja moi drodzy to do psychologa.Mi pomogl pramolan

      • 0 5

      • Pramolan?

        • 0 1

    • można poszukac i internecie, ludzie chcą wszystko mieć podane na tacy- trochę wysiłku nikomu nie zaszkodzi .

      • 1 1

    • http://www.czpgdynia.pl/

      • 0 2

    • Super film, Pani w eco-futrze, pan w rurkach i brodą drwala, nowojorskie kadry. Czekam aż zaczną puszczać w TVN.

      • 2 2

    • (1)

      psychiatria-wrzeszcz.pl, polecam dr Antolak

      • 0 5

      • mam inne zdanie

        • 1 0

    • psychiatria-wrzeszc.pl, dr Antolak jest ok :-)

      • 0 6

    • nikogo to nie obchodzi

      Mój syn (23) walczy od kilku lat z depresją. Wszędzie już sie leczył w Trójmiescie. Płatnie i bezpłatnie. Nic nie robi, nie jest ubezpieczony, doszedł do ściany.

      • 1 1

    • co ciekawe, jest pewna roślina, która po spaleniu niesamowicie poprawia humor

      a tu pani wygląda jak by była ciągle na zjeździe po czyms twardym :D

      • 2 0

    • wpisz w google PZP

      to Poradnia Zdrowia Psychicznego, warto się tam udać jeśli ma się problemy, jednak jestem zwolenniczką Prywatnych Psychologów

      • 1 0

  • Zastanawiam się jak można (43)

    w ogóle popaść w depresję? Zawsze jest wyście z każdego problemu a do tego można liczyć na rodzinę i przyjaciół.

    • 34 691

    • depresja to stan w którym... (4)

      ...organizm przestaje sam produkować serotoninę, hormon. A nie po prostu trudny okres w życiu, który przechodzi.

      • 111 4

      • To jest tylko jeden z przypadków

        Do tego może dochodzić produkcja innych neuroprzekaźników, gęstość receptorów, komórek nerwowych w danych obszarach itd.

        • 22 0

      • (2)

        przeszlam ciezka depresje, ten film w ogole mnie nie wzruszyl, nie poruszyl, nie dotarl do mnie, jak ma wiec dotrzec do innych poza tym problemem? Smutna pani ze sluchawkami...to nie tak wyglada. Czlowiek nie ma sily w lozku na drugi bok sie przekrecic, Wg mnie film nie jest wart obejrzenia i poswiecenia na niego 3 min.

        • 16 9

        • Nie miał wzruszyć Ciebie, tylko tych którzy się męczyli z Twoją chorobą. (1)

          • 21 3

          • tylko ten film nie pokazuje efektow choroby, wiec otoczenia nie ma pojecia z czym to sie je. Film pokazuje co najwyzej spadek nastroju. Osoby z depresja wiedza o czym mowie. Brak checi na cokolwiek, placz rano, placz wieczorem, otepienie, marazm, apatia. Po tym filmie otoczenie osob chorych na depresje wie tyle co przed filmem.

            • 8 1

    • Niech w twoich rozważaniach pomoże tobie prosty zabieg. (1)

      Wykreśl ze swojego zdania wyrazy: "a do tego można liczyć na rodzinę i przyjaciół", a po słowie "problemu" dopisz: a żadne nie niesie ze sobą radości czy choćby poczucia zmiany.

      • 55 0

      • taka prawda komentarz twoj zawiera wszystko na temat deprechy ...

        bardzo pieknie to opisales.. ludzie wogole nie rozumiejaco to depresja a tym bardziej gdy nie ma przy tobie bliskich bo jak napisales trzeba ich wykreslic,czasmi oni sami sie wykreslaja i to jest przykre...

        • 23 0

    • można (2)

      a rodzina i przyjaciele nie pomogą w takiej sytuacji, bo kompletnie (podobnie jak Ty) nie rozumieją na czym to polega i jak taka osoba odbiera świat i co czuje.
      Można o tym mówić - ale pokiwają głowami, powiedzą no tak to chwilowe, przejdzie i tym podobne, ale nie będą realne w stanie pomóc.

      Najlepszą pomoc zapewniają osoby które ... miały depresję, bo schemat działania i zachowania są podobne. Psycholog też najlepiej żeby to przeszedł, bo tak to słabo wyleczy pacjenta :)

      • 39 2

      • tak, psycholog albo psychiatra po epizodzie depresyjnym to skarb!!!

        • 9 1

      • youtube.com/watch?v=M6wRnouGZFQ

        Dokładnie. Co najwyżej usłyszysz coś takiego - złoty środek z parodii reklamy - weź niepier...

        • 5 1

    • depresja, tak jak grypa nie bierze się z problemu i rodzina nie jest lekarstwem (1)

      To choroba - nie "trudności w życiu". Obejrzyj jeszcze raz.

      • 31 5

      • Bzdura - to również może być efekt trudności w życiu.

        Wystarczy kilka kopniaków i po którymś ciosie masz już zwyczajnie dosyć. Tracisz wiarę we wszystko, a zwłaszcza w sens jakiegokolwiek działania, bo z twojego doświadczenia zaczyna wynikać, że każde skazane jest na porażkę i nieprzyjemności. A potem to już wali się wszystko..
        Film jest ogólnikowym obrazkiem, pokazuje objawy, a nie przyczyny, a one są bardzo różne i indywidualne.

        • 27 0

    • jak można?

      Jak Cię trafi to już będziesz wiedział...

      • 10 2

    • (3)

      Problem - jeśli istnieje jego rozwiązanie to problem nie jest problemem. Jeśli jednak nie ma rozwiązania, to nie mamy na niego wpływu a więc nie jest naszym problemem. Problem to tylko ulotna chwila.

      • 5 8

      • co za bełkot

        • 5 2

      • nie wiem, co bierzesz

        ale koniecznie zmniejsz dawkę!

        • 1 1

      • zawsze sa przynajmniej dwa wyjscia- filozowia

        • 0 0

    • Przede wszystkim osoba chora na depresję zwykle NIE WIDZI możliwości rozwiązania problemu. Poza tym niektórzy nie mogą liczyć na rodzinę. Ciesz się, że dla Ciebie to niewyobrażalna sytuacja, bo zapewne masz fajną i kochającą rodzinę. Innymi słowy - jesteś szczęściarzem.

      • 27 2

    • "Zastanawiam się jak można"

      "w ogóle zachorować na raka? Zawsze jest wyście z każdego problemu a do tego można liczyć na rodzinę i przyjaciół."

      Zastanów się trochę, co piszesz...

      • 40 2

    • odp

      Tk ci sie tylko wydaje, ja tez tak mowilam, a teraz kolejny psycholog i 2 lata pracy cieżkiej pracy. Mam rodzine, mam przyjaciól, ale ich nie tolerowalam. Uważąłam, że oni są do niczego. Raz, że nie rozumieli mnie "bo ja taka nieszczęśliwa, a oni mnie nie żałują", dwa poprostu mi przeszkadzali w umarwianiu się.

      • 6 0

    • to nie jest takie proste

      Też długo sądziłem że depresja to fanaberia. Przyjacielowi, którego pierwsza dopadła radziłem kiszone ogórki i zsiadłe mleko - żeby nie maił czasu na głupoty. Póki mnie nie dopadła. Dziś wiem, że to straszna choroba. Pewnie masz rację, że z każdej sytuacji jest wyjście - pod warunkiem, ze chcesz. A depresja odbiera wszystko, nie tylko wolę walki ale nawet życia. Funkcjonujesz jak zombi. Obyś nigdy nie poznał czym jest depresja.

      • 15 0

    • Rafał ja mam rodzinę najbliższą (żonę Dziecko i drugie w drodze), rodzice, siostry,brat, a jak masz depreche to i tak nikt ci nie jest w stanie pomóc. to to jest choroba i trzeba to leczyć!!!

      • 9 0

    • to jest biologia

      • 5 0

    • Dziwny punkt widzenia

      Nie każdy ma wyjście, nie każdy ma wspierających go rodzinę i przyjaciół. Są różne sytuacje w życiu. Niektórym, być może, rodzina i przyjaciele nie wystarczają. Potrzebują czegoś więcej.

      • 7 0

    • Można.

      Oczywiście że można.. To zaczyna się od błahych problemów, które tak na prawdę się nie liczą i nie ma co o nich rozmawiać. Z tym że potem pojawiają się nowe i nowe.. i ten smutek którego sam nie rozumiesz. Można mieć zły dzień.. Zły tydzień. Wytłumaczysz sobie wszystko.. Ale te złe dni się nie kończą.. Ogarnia się znużenie, smutek, płacz.. nie umiesz sobie poradzić np z zakupem pomidorów bo to zaczyna Cię przytłaczać. Najłatwiejsze rzeczy Tobie zaczynają się wydawać trudne i bez sensu. Zazwyczaj pojawiają się problemy ze snem, bo za dużo myślisz.. A te myśli nie mają w sobie nic pozytywnego, nic co by dało Ci nadzieję że może być lepiej.

      A co do rodziny i przyjaciół.. Ludzie nie rozumieją co to jest depresja i jak komuś pomóc. Zresztą osoba chora nie chce tej pomocy, nie chce pytań, chce po prostu być sama by nikt Cię do niczego nie zmuszał.
      Zresztą osoby z ciężką depresją mają lęki by wyjść z domu, by się móc sztucznie uśmiechać, by przypadkiem nie rozpłakać się przy znajomych.

      Oczywiście wsparcie rodziny i przyjaciół, mimo że chory tego nie zauważa jest bardzo ważne, bo w krytycznej sytuacji to wsparcie może okazać się najważniejsze.

      • 12 0

    • kwestia psychiki... (2)

      i samodzielności

      trzeba być twardym, ale mam teraz takie czasy ze ludzie sobie nie radzą z najmiejszym problemem.

      w śród moich znajomych, znam przynajmniej trzech facetów w okolicach 30+ z depresją, którzy się leczą.

      • 3 11

      • Zrozum co wcześniej było napisane... (1)

        ...to nie kwestia psychiki.
        Trzeba być twardym, hahaha. Śmieszne, znam kilka przypadków bardzo wesołych i wydawałoby się lekkomyślnych osób, które niestety dopadła "jedynie" nerwica, jeszcze nie depresja. Mnie też się wydawało, że jestem twarda, że nic mnie nie rusza a też mnie dopadło to cholerstwo. Dopóki nie przeżyjesz tego sama nie zrozumiesz a takim "twardzielom" jak Ty życzę chociaż namiastki tego dramatu żeby zrozumieli innych...

        • 9 2

        • a jeszcze jedno...

          Mam super męża, dzieci i w miarę dobrą pracę. Niby wszystko a jednak pewnej nocy zaczął się koszmar. Ta cała życiowa "twardość" znika w jednym momencie a organizm odwdzięcza się za całe lata noszenia tej maski i jesteś na dnie... Na szczęście super mąż jest super mężem i mogłam na niego liczyć i jakoś od trzech lat walczę o normalność... Jedyny pozytyw z tego, że uczysz się poznawać siebie i przy okazji innych i zmienia się podejście do życia. I wtedy stwierdzasz, że wcale nie trzeba być twardzielem by dobrze żyć, że jesteś "tylko" człowiekiem i masz prawo do słabości, i to jest twój sukces...

          • 8 2

    • Jola

      Ok mozna podzielic sie odrobina tego co masz w sobie wlasnej siostrze czy bratu ale napewno nie bedziesz zamartwial tymi problemami wlasne dzieci a ja w depresje popadlam przez mojego meza kochane siostrunie i co mam zrobic maz ma mnie totalbie w d*pie a siostrunie kocha czy ktos moze mi wytlumaczyx slaczego bedac 26 lat ze mna ten facet nie poteawi kochac kobiety ktora urodzila mu dwiw zarąbiste corki i straszy caly czas Ze mnie zabije bo mnie nie nawidzi

      • 0 3

    • widocznie nie zawsze i nie zawsze można liczyć na rodzinę i przyjaciół...

      • 2 0

    • (1)

      można liczyć na rodzinę i przyjaciół - że cię wpędzą w depresję..

      • 11 1

      • w takim razie do diabła z taką rodziną

        • 0 0

    • To kwestia gospodarki hormonalnej (1)

      Prawdziwa depresja to nie tylko chcieć lub nie. To kwestia gospodarki hormonalnej - np. w wyniku długotrwałego stresu ta równowaga jest zaburzona i organizm nie potrafi jej wyrównać samodzielnie. Odbudować ją można jedynie przy wspomaganiu leków - dlatego ważna jest wizyta u psychiatry, który zapisze odpowiednie leki i pomoże pacjentowi wrócić do normalnego życia. Nie jestem lekarzem i nie potrafię nazwać i wskazać, o jakie hormony i jakie reakcje chemiczne w organizmie chodzi - ale mam parę znajomych osób, którym w ten właśnie sposób psychiatra pomógł. Dlatego nie ma się co męczyć i winić, że nie ma się energii, ma się stany lękowe, etc.- trzeba pozwolić działać specjalistom.

      • 5 2

      • jesli nic nie wiesz,

        to po co się wypowiadasz?

        • 2 2

    • nie zawsze można liczyć na rodzinę jeżeli ktoś nie chce żadnej pomocy

      • 1 1

    • ...

      nie , nie każdy może liczyć na rodzinę, to jakieś uogólnienie, chyba nie wiesz jak trudne bywa życie

      • 3 0

    • Popadanie w depresje nie jest naszym jakimś chwilowym kaprysem, myślą ,,aa, nie mam co robić, popłaczę sobie, będę smutna'' - NIE!
      I niestety nie zawsze można liczyć na bliskich...
      Bardzo często to osoby totalnie nieznajome są w stanie zauważyć problem i naprawdę spróbować pomóc...Niestety...
      Jednak bardzo często tacy ludzie zostają zupełnie sami...
      Bardzo ważne jest by nie odwracać się wówczas od nich...
      Cóż... Syty głodnego nigdy tak NA PRAWDĘ nie zrozumie...
      Pozdrawiam Serdecznie.

      • 3 0

    • A jak nie masz nikogo ?

      Widzisz nawet sobie tego nie jestes w stanie wyobazic

      • 0 0

    • Jasne

      Są ludzie, którzy nie mają przyjaciół. I jest takich od groma

      • 0 0

    • depresja

      gdybyś tak z dnia na dzień z osoby pełnej pomysłów i zabieganej codziennie w niesieniu pomocy innym stał się całkowitym kaleką przykutym do łóżka i całkowicie zdanym na pampersy i czekanie, że ktoś poda ci wody nakarmi.
      rehabilitacja nie przynosi efektu= byłbyś radosny i taki roześmiany pomyśl proszę

      • 0 0

    • do Rafała

      Jak można w ogóle popaść w depresję??? Co za durne pytanie. Widać że mało w życiu widziałeś i przeżyłeś no i mało wiesz. Można wpaść w depresje tak samo jak można złapać grypę. To nie jest zależne od człowieka, to jest choroba na którą się zapada jak na każdą inną

      • 3 0

    • Odp

      Często depresja bierze się z samotności.

      • 0 0

    • szok!!!

      co za egoistyczne stwierdzenie. nie mogę się nadziwić jak można tak było napisać!!! dobrze że nie napisałaś jak można wpaść pod samochód jak można ulec wypadkowi samochodowemu??? niesamowita bezmyślność

      • 0 0

  • weź niepie... (9)

    https://www.youtube.com/watch?v=zjkv4RXBKL8 :)

    • 58 54

    • Takie niemądre bagatelizowanie tej choroby prowadzi do nieszczęść (2)

      Depresja to nie fanaberia zblazowanych nastolatek, tylko ciężka choroba, która może dotknąć każdego w każdym wieku. Gdy jest nieleczona może doprowadzić do rozbicia rodziny, utraty pracy, a nawet samobójstwa chorego. Czy takie zagrożenia naprawdę można skwitować jednym "weź nie pie*dol"? Odpowiedź jest oczywista: nie, nie i jeszcze raz nie

      • 35 5

      • co racja to racja

        Pojechałem kiedyś na Żuławy,patrzę a tu wszędzie dookoła depresja,wiecie jaki byłem wtedy zdołowany.Całe szczęście,że było piwo w sklepie geesu.

        • 16 13

      • popieram takie akcje

        Chory na depresję często nie wie, że jest chory, myśli, że to tylko chandra, czasowo obniżony nastrój, znajomi i rodzina bagatelizują jego lęki, każą wziąć się w garść, uważają za nadwrażliwca, z czasem za niewdzięcznika, dziwaka, chory ma poczucie pogłębiającego się bezsensu, niezrozumienia, wyobcowania, osamotnienia, pogłębiają się problemy ze snem, niewypoczęty mózg produkuje ogromne ilości hormonu stresu- kortyzolu, co prowadzi do zaburzeń somatycznych i innych, życie staje się koszmarem, brak kontroli nad uporczywymi myślami samobójczymi, rozpamiętywanie przeszłości i obwinianie się stają się treścią niezgodnego życia. Trzeba czujności kogoś z otoczenia, żeby w porę zareagować. Wiem, co mówię, opisane stany to moje doświadczenia.

        • 0 0

    • sam weź chłopie....

      ze dwie tabletki

      • 10 4

    • (2)

      A ja uśmiałem się do łez. A Wy wszyscy pierd....farmazony a potem depresje. Dlatego wymyślono dla WAS lek WEŹ NIE PI...L

      • 12 11

      • Ten pastisz jest sarkastyczno-ironiczny jakbyś nie zauważył właśnie na takich "pomocnych" jak ty ;-)

        • 1 1

      • Albo lek zalecany przez wszystkich lekarzy: weź spier....J

        • 0 0

    • Ten

      Lek jest znany od dawna. Kiedyś był sprzedawany pod nazwą lodreipeina

      • 0 0

    • ciekawe kto z hurtowni Adamus jest...

      ...o jaki poziom hurtownia adamus soba reprezentuje!!! Ciekawe....

      • 1 1

  • Zycie to nie bajka a bitwa , trzeba być twardym (7)

    • 68 112

    • Zgadzam się! Ale co to ma wspólnego z depresją???? (2)

      Jesteś na tyle twardy żeby nie chorować? A może wyobraźnia stwardniała za bardzo....

      • 23 4

      • No jak to przecież tylko twardość leczy depresję. A twardość daje Bóg. (1)

        Wszyscy, którzy mają problem z wiarą, mają depresję. Ot co :/

        • 0 10

        • Bzdura - znam osoby z dużą depresją, które są wierzące i to w ich ocenie mocno ;-/

          • 3 0

    • zycie to nie bajka

      nie drapie cie po jajkach

      • 3 7

    • Trzeba być twardym Słowianinem a nie miękką japońska ninją

      • 1 6

    • :-)

      Życie to nie bajka nie głaszcze cię po jajkach :-)

      • 0 4

    • Heh .. a co to jest wogole ta depresja ? Na czym niby polega, bo mnie sie tez nic nie chce, mam w zasadzie wszsytko w d*pie i jakos dobrze sie z tym czuje. Wiec ta depresja polega na tym, ze ktos z takiego stanu nie jest zadowolony ? No to tak, trzeba sie lezcyc.

      • 3 3

  • Uśmiechnij się jesteś w Gdyni ,tu żyje się najlepiej w Polsce tutaj nie ma depresji ,trzeba było zostać w Starogardzie ;)

    (Żartowałem)Fajna dziewczyna brawo dobra robota cieszymy się ze mieszkasz w Gdyni ;)brawo gratulacje

    • 133 34

  • Bardzo skuteczne na depresję. (14)

    Terapia elektrowstrząsowa (zabiegi EW, ang. electroconvulsive therapy, ECT) - procedura lecznicza stosowana w przypadkach niektórych zaburzeń psychicznych m.in. w ciężkiej depresji, zwłaszcza lekoopornej, epizodach maniakalnych, epizodach psychotycznych, zwłaszcza z objawami katatonicznymi. Terapia ta polega na wywoływaniu, za pomocą prądu elektrycznego (o napięciu do 450 V i natężeniu do 0,9 A) przepuszczanego przez mózg pacjenta, napadu drgawkowego.

    Mechanizm leczniczego działania napadów drgawkowych indukowanych prądem elektrycznym nie został dotąd w pełni poznany. Uważa się, że dochodzi do: gwałtownego uwolnienia neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym, wzmocnienia polaryzacji neurolemmy, zwiększenia aktywności receptorów i ich powinowactwa do przekaźników, pobudzenia zaburzonej osi podwzgórze-przysadka, zwiększenia przepuszczalności bariery krew-mózg

    Obecnie elektrowstrząsy przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym i po podaniu środka zwiotczającego mięśnie.

    • 31 117

    • To nie jest terapia na "zwykłe depresje". To hardcore (1)

      Lepiej iść do lekarza po prostu. Trudno uwierzyć jak może pomóc jedna dobrze dobrana tabletka....

      • 6 7

      • Hardcore? Pacjent przed zabiegiem jest poddawany narkozie i nie jest świadomy tego co się dzieje - tu masz filmik z całego zabiegu youtube.com/watch?v=9L2-B-aluCE

        • 4 1

    • lobotomia tez jest skuteczna, nawet Nobla dali (1)

      • 13 4

      • Jak dają Nobla, to znaczy że ktoś miał Jobla.

        • 1 0

    • Tobie się przydadzą niewątpliwie (3)

      Co to za bzdura i średniowiecze

      • 2 11

      • focus.pl/czlowiek/lecz-sie-pradem-jak-elektrycznosc-pomaga-naprawic-mozg-11186

        • 4 2

      • Bzdura i sredniowiecze? Doedukuj sie i poczytaj najnowsze publikacje psychiatrow oraz wyniki badan, a potem zabieraj glos w dyskusji, ekspercie.

        • 5 2

      • Chyba ktoś inny musi się ogarnąć ;-)

        • 2 0

    • dobra rada

      Weź na tą terapię elektrowstrząsową kurdupla i jego kamaryle,może wtedy zaznamy spokoju.

      • 6 11

    • Bardzo skuteczne na depresję.

      Życzę powodzenia jak przeżyjesz przepływ prądu o takim natężeniu :)

      • 0 4

    • ponoc prawda

      http://nauka.newsweek.pl/jak-leczyc-depresje--miliony-nowych-neuronow,101492,1,1.html

      • 2 0

    • no cóż... (2)

      i po tych elektrowstrząsach odnajdziesz sens życia, znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cie pytania, nie będziesz widziała alkoholizmu męża, nie będziesz pozyczać pieniędzy, bo ich nie masz, bo nie masz pracy a dzieci muszą jeść. Po elektrowstrząsach nie będziesz widzieć chamstwa i obłudy w gronie najblizszej rodziny.....ech człowieku, czy ty wogóle rozumiesz, jakie to wszystko cięzkie????

      • 3 3

      • Nie myl depresji z beznadziejną sytuacją życiową jaką przedstawiłaś. (1)

        Na depresję może zachorować bogaty człowiek, z super układami w rodzinie i bez żadnych uzależnień. Ani bieda, ani bogactwo, czy sytuacja, w której się znajduje człowiek nie ma za bardzo wpływu na produkcję serotoniny. Idąc Twoim tokiem rozumowania każdy człowiek z problemami, to człowiek z depresją.

        • 4 3

        • Chyba nie rozumiesz podtekstu

          Z ciężką depresją długo nie popracujesz. A bez niej beznadziejna sytuacja życiowa to tylko kwestia czasu.

          • 2 0

  • Depresja to brak czegoś (16)

    i dlatego nie cieszą zwykłe rzeczy. Każdy w depresji cierpi z powodu braku: drugiej połówki, akceptacji, rodziców, pieniędzy, itp. Depresja minie jak ta dziura zostanie wypełniona.

    • 68 111

    • Tytuł jest prawdziwy, reszta nie. (1)

      Depresja to brak neuroprzekaźników a nie pieniędzy albo chłopaka.... Oczywiście trudne warunki i długotrwały stres mogą wpędzić w depresję, ale ona nie mija po "zapełnieniu dziury". Obyś nie musiał sprawdzać....

      • 35 2

      • Nie miałam oficjalnie stwierdzonej depresji, ale u mnie to był brak chłopaka, który (tak sądzę) zapoczątkował takie stany

        On wyjechał do USA, ja nie radziłam sobie bez niego (tak, jakbym nagle straciła sens i cel w życiu). Przestałam byc dobrą studentką, widziałam u siebie choroby, chodziłam po lekarzach...I jeden z nich mi pomógł- choć lekarz studencki odesłał mnie do psychiatry (przerażajacy był to gość). A pomógł mi zupełnie inny lekarz...bo przepisał bardzo trudne (wtedy) do zdobycia, zagraniczne leki, a ja w zamian przetłumaczyłam tej pani doktor pracę z angielskiego, który słabo znała.
        Muszę przyznać, ze zaczęłam wychodzić na prostą, a potem...pojechałam do chłopaka, czyli radykalnie zmieniłam warunki zewnętrzne -inny kraj, inni ludzie- i wszystko odeszło.
        Jestem szczęsciarą, mam normalną rodzinę, dorosłe juz dzieci. Kiedy o tym myślę, jak sie wtedy stoczyłam, to takie trochę "memento". Oby się już nie przytrafiło, czego i reszcie świata życzę.

        • 10 6

    • Taaa, i dlatego zabijają się tacy ludzie jak Robin Williams (4)

      .. którzy mają to wszystko i o wiele więcej.

      • 18 4

      • Wszystko czyli co? Pieniądze, karierę?

        Skąd wiesz jakie inne deficyty w życiu rodzinnym, emocjonalnym itp. miał, których powyższe mu nie rekompensowało?

        • 8 1

      • (2)

        Robbie Williams to taki hollywoodzki dewiant, który wiecznie zadawał się z innymi hollywoodzkimi dewiantami. Tam wszyscy albo piją, albo ćpają, albo się rozwodzą. Robbie był na swój sposób oryginalny.

        • 1 2

        • robbie williams (1)

          to piosenkarz

          • 5 0

          • Sorry, pomyliłem z Brianem Adamsem albo Tonym Beckettem.

            • 0 0

    • (1)

      A ja znam osobę, która miała kochającego męża, wspaniałą rodzinę, dzieci, wnuki, pieniądze i popełniła samobójstwo po paromiesięcznej ostrej depresji leczonej farmakologicznie... Jak to wyjaśnisz?

      • 16 1

      • Moze ona go nie kochała?

        • 3 3

    • (1)

      wwoooow, jesteś lekarzem?

      • 3 0

      • kolejnym internetowym ekspertem, który coś tam przeczytał na wikipedii, nie zrozumiał nic i wyrobił sobie opinię.

        • 1 0

    • Blad

      I to jest blad w mysleniu. Ludzie sa piekni,bogaci, spelnieni zawodowo i spolecznie, a wciaz...bez checi zycia.

      • 0 0

    • nie minie
      artur marino

      • 0 0

    • co zrobic

      Tylko co zrobić jak wszyscy znajomi uważają cie za glupka bo nagle się zmieniles jesteś w innym kraju i nie chcesz martwić swojej rodziny w kraju
      Jak się samemu z tym uporać ? Bo się niema tu nikogo juz zupełnie .

      • 0 0

    • nieprawda, można mieć wszystko, a mieć depresję, choć zwykle zaczyna się od braku czegoś, ale samo "wypełnienie" to nie lek na depresję

      • 1 0

    • mam depresje

      jak w morde szczelic masz racje

      • 0 0

  • Madrze gada dziewczyna (9)

    Ale dobierajac te choroby do nastepnych odcinkow wez konkretne I uznane, a nie jakies ADHD czy inne dysgrafie.

    • 21 43

    • dysgrafia i adhd (6)

      są bardzo konkretne i uznane - ale to nie choroby.... Może trochę by się dokształcić najpierw a potem pisać???

      • 4 5

      • ADHD jest wymyslonym tworem marketingowym ktory zniszczyl zycie masy dzieci w Stanach (5)

        Przed smiercia przyznal to sam tworca.

        Doksztalcilem sie, zapewniam.

        • 12 1

        • Świetnie, trzeba jeszcze tylko trochę poczytać o kognicji i jej zaburzeniach. (4)

          ADHD nie jest wymysłem, jest nie do końca poznanym zespołem cech, które utrudniają życie dzieci w klasycznej rzeczywistości szkolnej. Zniszczono dzieciństwo dzieciom nie dlatego że nie ma ADHD tylko, że próbowano je "prostować" jak kiedyś "mańkutów". Twórca przyznał tylko że ADHD nie jest chorobą - bo nie jest. Jest dysfunkcją - w rzeczywistości "normalnej" szkoły w której niewiele jest miejsca na indywidualne podejście....

          • 3 5

          • To, ze leczyles sie na jedna chorobe, nie czyni cie specjalista we wszystkich

            Tworca ADHD jasno powiedzial - "wymyslilem to". Pokolenia psychologow nie mogly tego przebolec. Zwlaszcza ze w USA nie p..lono sie I leczono je (do tej pory sie je tym leczy) lekami zawierajacymi neurostymulanty.

            Jest subtelna roznica miedzy choroba a wpedzeniem dziecka w chorobe, zeby miec spokoj z wychowywaniem.

            • 6 1

          • Tu prosze: (2)

            http://www.healthcentral.com/adhd/c/268155/162810/add-adhd-fiction-real-disease/

            http://www.snopes.com/politics/quotes/adhd.asp

            • 0 0

            • Świetnie! Proszę przeczytać uwaznie te artykuły! (1)

              Tam jest właśnie napisane, że to nie choroba a zespół cech. I nie należy przesadzać z leczeniem. Spójrz proszę co napisałem powyżej :-) Zgadzam się że czas traktowania ADHD jako choroby już dawno minął. Zachęcam do uważnego czytania mojego pierwszego komentarza "dysgrafia i adhd są bardzo konkretne i uznane - ale to nie choroby".
              Do czego się przyznał Eisenberg? Że "wymyślił chorobę". Tak, nazwał chorobą zjawisko które już wcześniej istniało i właśnie je badał i kazał leczyć tabletką. Tak to nadużycie. Ale zjawisko istnieje i sprawia problemy "w normalnej, "pruskiej" szkole". Jeśli nie stać nas, jako społeczeństwo, aby do dzieci podchodzić w 100% indywidualnie, dzieci z "objawami ADHD" będą traktowane jako dysfunkcyjne. I już.

              • 1 1

              • http://www.snopes.com/politics/quotes/adhd.asp

                Tutaj sprawa jest wyjaśniona. Wywiad z Eisenbergiem został przetłumaczony przez automatyczny translator, i stracił częściowo sens. Mniej więcej jak piszesz - nie jest to jedna choroba, a pewien zespół cech. O nieznanej do końca etiologii, być może z różnych przyczyn.

                • 0 0

    • ADHD Ready

      • 1 0

    • ADHD? Porozmawiaj z matkami, które mają życiową powinność: dobrze wychować dziecko ze skrajną postacią tego zaburzenia. Miła Pani watro robić taką mądrą reklamę społeczną, gdy większość społeczeństwa wypowiada się w duchu "nic takiego nie istnieje".

      • 0 0

  • nie ma czegoś takiego jak depresja... (13)

    to jest choroba psychiczna i tyle...

    • 31 203

    • To sie zdecyduj - nie ma, czy to jest choroba psychiczna? (1)

      na ile ja pamietam to depresja jest jedna z form choroby psychicznej.

      • 29 3

      • to kolejny forumowy medralek sprzed komputerka wiec mu nie tlumacz.

        takich cymbalow sa cale fora a jak co do czego to go..o moze a nie pomoc i jutro juz zapomni o temacie a bedzie bredzil o czym innym na innym forum. Pokolenie polglowkow komputerowych.

        • 17 1

    • Nie ma grypy

      jest choroba wirusowa. Ale wkład w zrozumienie zjawiska. Dziękujemy Geniuszu,.

      • 28 0

    • to znajdz prace czlowiekowi co ma 61 lat (3)

      od 4 lat nikt go nie chce zatrudnic i nie ma srodkow do zycia . Potrzebuje szybko duzej pomocy finansowej bo ma zadluzenie miaszkania a nie ma rodziny .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Porady zadne nic nie pomoga wiec ich nie pisz bo juz zjezzdzil cala PL i nikt nie zatrudnia ludzi w tym wieku wiec masz szanse pomoc i wielu w podobnej sytuacji .

      • 7 2

      • ... (1)

        Proponowałbym zatroszczyć się o grupę inwlidzką i poszukać pracy jako ochroniarz po nocach, niedużo dają ale można.

        • 0 2

        • Proponujesz temu Panu schizofrenie najwidoczniej. Jak.ma mieć grupę, skoro ma 61 lat i jej zdrowy?

          • 1 1

      • Zasze można coś zmajstrować,i iśc do paki tam masz wikt i opirunek.Możn tam przy telewizorku doczekać swojego końca

        • 1 1