• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Mikroplastik w żywności? "Nawet w jajkach"

Piotr Kallalas
22 listopada 2022, godz. 08:00 
Opinie (32)

Skąd bierze się mikroplastik w żywności? Czy istnieją produkty wolne od tworzyw sztucznych? Jakie konsekwencje zdrowotne może mieć obecność plastiku w naszym organizmie? O wszechobecnym mikroplastiku rozmawialiśmy z dr hab. Małgorzatą Grembecką i dr Kornelią Kadac-Czapską z Katedry i Zakład Bromatologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.



Czy starasz się ograniczać korzystanie z tworzyw sztucznych?

Wszyscy z przerażeniem obserwujemy zdjęcia zanieczyszczonych jezior, mórz czy oceanów - fale pełne śmieci, w tym tworzyw sztucznych. Tymczasem mam wrażenie, że niewiele osób zastanawia się, jak zanieczyszczony plastikiem jest jego własny organizm.

Dr hab. Małgorzata Grembecka, kierownik Katedry i Zakładu Bromatologii: Chyba powoli coraz częściej uświadamiamy sobie obecność tworzyw sztucznych nie tylko w kontekście zagrożenia dla środowiska, ale także dla zdrowia ludzkiego. Jesteśmy jednak na początkowym etapie, nie tylko w przypadku świadomości społecznej, ale i badań naukowych. Do tej pory nie mamy określonego dopuszczalnego progu zanieczyszczenia organizmu plastikiem czy jakichkolwiek norm dawek, które możemy spożywać. Tymczasem szacuje się, że tygodniowo spożywamy do 5 gramów drobin tworzyw sztucznych. Informacje na temat zanieczyszczenia żywności mikroplastikami w Polsce są ograniczone. Jeżeli temat ten jest badany, to bardziej w zakresie środowiska wodnego czy ścieków.

W tym roku pod względem zanieczyszczenia mikroplastikiem przebadano ludzką krew. W 80 proc. kilkudziesięciu przebadanych próbek stwierdzono występowanie cząstek mikroplastiku. W niektórych próbkach krwi były to nawet trzy rodzaje tworzyw sztucznych.
Jak w takim razie dostaje się do naszego organizmu? Jakie konsekwencje zdrowotne będą powodowały tego typu cząstki?

Dr Kornelia Kadac-Czapska: Są różne drogi zatrucia, ale najpopularniejszą jest skażenie poprzez spożycie, toteż na mikroplastik najbardziej narażony jest nasz układ pokarmowy. Wpływ mikroplastiku na zdrowie zależny jest od wielkości cząstek. Lokalne podrażnienia powodują drobiny powyżej 150 mikrometrów, bardziej niebezpieczne są cząstki mniejsze od tego progu, ponieważ mogą one przenikać przez ścianę jelita. Natomiast te najmniejsze, mające 1,5 mikrometra, mogą nawet dostawać się do naszych narządów. W tym roku pod względem zanieczyszczenia mikroplastikiem przebadano ludzką krew. W 80 proc. kilkudziesięciu przebadanych próbek stwierdzono występowanie cząstek mikroplastiku. W niektórych próbkach krwi były to nawet trzy rodzaje tworzyw sztucznych. Najbardziej niepokojące były badania pokazujące, że mikroplastik może przekraczać barierę krew-mózg. Zostało to potwierdzone w badaniach na myszach. Należy stwierdzić, czy zjawisko to występuje również u człowieka. Ponadto mikroplastik może przechodzić przez barierę krew-łożysko, co zostało potwierdzone poprzez badania smółki noworodka. Obecnie trudno powiedzieć, jakie będą szkody dla młodego organizmu.

Czy istnieje w takim razie żywność, która nie zawiera plastiku?

K.K-C.: To trudne pytanie, bo nie jesteśmy w stanie przebadać całej żywności. Wiemy natomiast, że mikroplastik występuje w żywności przetworzonej, w napojach, a co jest szczególnie szokujące - również w warzywach i owocach. Niestety mówimy tu o najmniejszych cząsteczkach, które uważamy za najbardziej niebezpieczne. Występowanie mikroplastiku potwierdzono nawet w jajkach, gdzie wykryto polietylen o wielkości 50 mikrometrów. Ponadto tego typu cząstki są obecne w mięsie, np. w drobiowym, pakowanym oraz w owocach morza. Z uwagi na podobieństwo barwy i kształtu ryby mogą mylić swój naturalny pokarm z mikroplastikami i je połykać. Drobiny tworzyw sztucznych trafiają do układu pokarmowego ryb, który jest następnie usuwany przed spożyciem, co w znaczny sposób ogranicza bezpośrednią konsumpcję tych cząstek przez ludzi.

Jak plastik dostaje się do warzyw?

K.K-C.: Mikroplastik dostaje się do roślin nawet w bardzo wczesnej fazie ich wzrostu - jest pobierany przez korzenie, które mają styczność ze skażoną glebą.

Pleśń na warzywach - odkrajać czy wyrzucać? Pleśń na warzywach - odkrajać czy wyrzucać?
To w takim razie jak plastik dostaje się do gleby?

K.K-C.: Mamy kilka podstawowych źródeł zanieczyszczenia gleby mikroplastikiem. Przede wszystkim pochodzi on z opon samochodowych, które ścierają się na nawierzchni drogi. Źródłem mikroplastiku może być także rolnicza działalność na terenach wiejskich. Ponadto cząstki tego typu są również zawieszone w powietrzu i wskutek deszczu opadają.

M.G.: Stwierdzono, że poziom industrializacji czy urbanizacji ma bardzo istotny wpływ na zanieczyszczenie mikroplastikiem. Im dalej od źródeł przemysłowych, tym skażenie jest mniejsze. Należy jednak sobie uświadomić, co dzieje się w środowisku morskim, gdzie ostatecznie całe to zanieczyszczenie trafia. Jednakże są wprowadzane ograniczenia w zakresie wykorzystania tworzyw sztucznych. W 2021 r. Komisja Europejska zabroniła używać ekspandowanego polistyrenu do produkcji opakowań żywności, a rzeczywiście jest to tworzywo, z którego bardzo aktywnie są uwalniane mikrocząstki.

Znając czynniki ryzyka, możemy je zminimalizować w naszym życiu codziennym?

M.G.: Żyjemy w "plastikowym" świecie i sami sobie ten świat stworzyliśmy przez ostatnie 30 lat. Wcześniej wykorzystanie tworzyw sztucznych w Polsce miało zwykle charakter przemysłowy. Natomiast żywność była pakowana w materiały, które wykorzystywano ponownie, takie jak szkło, drewno i papier. Jednakże w latach 90. zaczęliśmy wykorzystywać plastikowe opakowania do żywności na szeroką skalę. Ludzie są przyzwyczajeni do wygody, stąd popularność żywności wygodnej, wstępnie przetworzonej i trwałej. Niestety wraz ze stopniem przetworzenia wzrasta narażenie na obecność tworzyw sztucznych.

Czy również dla naukowców jest to trudny temat?

K.K-C.: Proces badania żywności zanieczyszczonej mikroplastikiem jest bardzo trudny, ponieważ wymaga odpowiednich warunków i zaplecza sprzętowego. Wszystko musi być najwyższej czystości, abyśmy sami nie zanieczyszczali próbek. Problematycznym etapem jest izolacja mikroplastiku, produkty muszą być trawione, proces ten należy opracować indywidualnie pod każdy rodzaj matrycy. Sam proces filtracji będzie trwał bardzo długo, ze względu na małe pory sączków wybieranych do eksperymentu. Ostatni etap identyfikacji wymaga przede wszystkim odpowiednich sprzętów o wysokiej czułości. Są to badania pracochłonne, kosztowne i dlatego też niewiele ośrodków się na nie decyduje.

Nie potrafią zapamiętać pięciu kolorów śmietników. Kary płacą później wszyscy Nie potrafią zapamiętać pięciu kolorów śmietników. Kary płacą później wszyscy
Czyli nie znamy obecnie poziomu oddziaływania na nasze zdrowia i możemy się o tym przekonać dopiero za jakiś czas?

M.G.: Szacuje się, że 50 proc. stanu naszego zdrowia zależy od naszego stylu życia i tego, co spożywamy. Jeśli zwiększamy czynniki ryzyka, spożywamy obce, nieznane dla naszego organizmu substancje chemiczne, to uaktywnia się nasz system obrony. Pytanie, jak zadziała, czy indukowane będą procesy apoptozy lub kancerogenezy. Badania na liniach komórkowych wykazują bezpośrednie zagrożenie dla komórki. Wpływ mikroplastiku na zdrowie możemy obserwować w bardziej rozwiniętych społeczeństwach, w których wykorzystanie tworzyw sztucznych jest jeszcze wyższe niż w Polsce, która dosyć niedawno wkroczyła w świat plastiku. Jesteśmy obecnie w momencie postępującego rozwoju technologii detekcji mikroplastików. Teraz nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji obecności cząstek tworzyw sztucznych w naszym otoczeniu, ale musimy się z tym zmierzyć. Niestety czas jest najlepszym weryfikatorem tego, czy coś jest toksyczne, czy nie.

Czy jesteśmy w stanie wygrać z plastikiem, który otacza nas już praktycznie na każdym kroku?

M.G.: Tworzywa sztuczne tak zdominowały nasze życie, że musielibyśmy przede wszystkim znaleźć sposób na eliminację ich odpadów ze środowiska. Byłoby to niezwykle kosztowne i nie wiem, czy wykonalne. Pojawiają się pomysły zastosowania bakterii trawiących plastik, ale wypuszczenie tych mikroorganizmów do środowiska mogłoby okazać się tragedią dla przemysłu. Możemy starać się zminimalizować wykorzystanie tworzyw sztucznych i to dobry pierwszy krok. Wydaje się, że wspomniana świadomość społeczna rośnie, problem został dostrzeżony zarówno przez społeczeństwa, jak i przez władze. Wprowadzamy pewne zmiany w prawie. Myślę, że będziemy zmierzać w kierunku ograniczenia stosowania tworzyw, co będzie jednak bardzo trudne.

Dr hab. Małgorzata Grembecka (po lewej), dr Kornelia Kadac-Czapska (po prawej). Dr hab. Małgorzata Grembecka (po lewej), dr Kornelia Kadac-Czapska (po prawej).
Chyba nie ma co czekać, aż organizm sam, ewolucyjnie, zacznie trawić plastik.

M.G.: Pytanie, co zrobi nasz organizm, który wykształcił wiele sposobów walki ze szkodliwymi substancjami. Musimy też pamiętać, jak mawiał Paracelsus, że tylko dawka czyni, że dana substancja jest trucizną.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (32)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty Świadomości Onkologicznej

warsztaty, konsultacje

Bezpłatne konsultacje neurologiczne

badania

Konsultacje fizjoterapeutów dla dzieci

konsultacje

Najczęściej czytane