Wiadomości

Mają objawy COVID-19, ale nie robią testu

Wirusolodzy podkreślają, że kluczem w zatrzymaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa jest zasłanianie ust i nosa oraz utrzymanie dystansu społecznego.
Wirusolodzy podkreślają, że kluczem w zatrzymaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa jest zasłanianie ust i nosa oraz utrzymanie dystansu społecznego. mat. prasowe

Coraz więcej osób ma objawy COVID-19, ale nie chce robić testu. Dlaczego? Tłumaczą się różnie: pracą i innymi zobowiązaniami, których nie mogą odłożyć na później, a nawet... troską o najbliższych.



Test na koronawirusa - Gdańsk, Gdynia, Sopot



Zrobił(a)byś test na COVID-19 gdybyś miał(a) charakterystyczne objawy?

tak, na pewno 31%
tylko jeśli rzeczywiście źle bym się czuł(a) 24%
sam(a) nie wiem, to zależy od wielu czynników 22%
na pewno nie 23%
zakończona Łącznie głosów: 6505
Objawy choroby COVID-19 wywoływanej przez koronawirusa są przeróżne, ale kilka z nich powtarza się najczęściej. Na podstawie zebranych danych z całego świata naukowcy ułożyli nawet listę najczęściej występujących:
  • gorączka (83-99 proc. pacjentów z COVID-19),
  • kaszel (59-82 proc.),
  • zmęczenie (44-70 proc.),
  • duszność (31-40 proc.),
  • odkrztuszanie plwociny (28-33 proc.),
  • bóle mięśni i stawów (11-35 proc.),
  • bóle głowy (10-15 proc.),
  • nieżyt nosa i ból gardła (14-15 proc.),
  • krwioplucie (mniej niż 10 proc.),
  • nudności, wymioty (5,8 proc.),
  • biegunka (3,8-4,2 proc.).

Dodatkowo wcześniej częściej traci się węch oraz smak. Takie właśnie objawy miał pan Krzysztof, który jednak przekonuje, że na test się nie wybiera. Dlaczego?

"Sam się wysłałem na kwarantannę"



- Czuję się, jakbym miał koronawirusa, ale miałem już niejednego wirusa w swoim życiu i je przeżyłem. Każdy wie, że na wirusa generalnie lekarstwa nie ma. Trzeba przeleżeć. A ja mam 31 lat i od dłuższego czasu pracuję zdalnie przy komputerze. Po co mi ten test? Dopóki będę się czuł w miarę dobrze, nie będę miał większych kłopotów z oddychaniem, na pewno na test nie pójdę. Projekty się same nie dokończą, a jak nie oddam w terminie, to dostanę po kieszeni - mówi nam gdańszczanin.
Na razie siedzi więc w domu i ogranicza wyjścia do minimum. Chodzi tylko do pobliskiego sklepu spożywczego i zastrzega, że zawsze w maseczce. Stara się też unikać zbliżania do kogokolwiek, a ze znajomymi rozmawia tylko przez telefon i komunikatory. Jest singlem, więc jeśli rzeczywiście zachowuje się tak, jak mówi, to poddał się swoistej autokwarantannie. Ale w statystykach go nie ma.

"Bo wielu ludzi miałoby kłopoty"



Podobnie jak Piotra, 28-letniego kelnera, który w ostatnich miesiącach pełnił rolę kierowcy rozwożącego jedzenie. On również pozostaje w domu od czasu, gdy zaczął się gorzej czuć. Nikomu jednak o symptomatycznych objawach nie powiedział.

- Ja nawet wiem, od kogo się zaraziłem, bo ta osoba ma zdiagnozowany COVID-19. To po co mam robić test i zabierać w szpitalu miejsce komuś, kto bardziej go potrzebuje? Ale bardziej myślę o swojej firmie. Gdyby się wydało, wielu ludzi miałoby kłopoty. Jestem wprawdzie kelnerem, a nie dostawcą, ale jak zamknęli knajpę, to wszyscy pomagaliśmy w rozwożeniu. Ja raczej w kuchni, ale też jeździłem do 5-8 domów dziennie. Z iloma osobami miałem kontakt? Jak to liczyć? W tydzień, dwa? Ale nie to jest najgorsze, bo gdyby wyszło, że mam koronawirusa, to wszystkich z firmy wysłaliby na kwarantannę. A to byłby koniec restauracji i pracy dla mnie, bo i tak teraz ledwie dajemy radę - rozkłada ręce.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



Jest więc na zwolnieniu lekarskim, ale o koronawirusie nic lekarzowi nie wspominał. Wszystko załatwił przez telefon. Powiedział lekarzowi, że ma biały nalot na gardle, gardło go boli, ma dreszcze i temperaturę ponad 38 stopni Celsjusza. Klasyczna angina, objawy spisane z jednej ze stron internetowych. Ale lekarz i tak pytał o objawy COVID-owe.

- Pytał nawet, czy chcę skierowanie na test. Powiedziałem, że bez sensu, bo jestem młody, wysportowany i rzadko choruję. Nie drążył tematu. Zwolnienie mam na razie na tydzień - opowiada nasz czytelnik.

"Moja mama by tego nie przeżyła"



Jeszcze inne wytłumaczenie ma Daria, nieco ponad 40-letnia bizneswoman z Gdyni. Prowadzi kilka niewielkich przedsięwzięć, ale od wielu dni tylko zdalnie. Objawy jak u wszystkich: gorączka, utrata smaku i węchu, a do tego jeszcze kaszel i bóle mięśniowe.

- Do lekarza się nie wybieram. Biorę aspirynę, leki wzmacniające, a to tego dużo czosnku i cebuli. Wiem, brzmi jak zaścianek, ale pomaga. Temperatury już nie mam podwyższonej, po czterech dniach powoli dochodzę do siebie. Pewnie to COVID-19, bo tak silnego wirusa nigdy w życiu nie miałam, a trochę już przeszłam. Testu nie zrobię, bo moja mama by tego nie przeżyła. Ma już swoje lata, jest po dwóch wylewach i strasznie przeżywa pandemię. Gdyby dowiedziała się, że mam koronawirusa, na 100% miałaby zawał. Widziałam się z nią kilka dni przed pierwszymi objawami, więc nie chcę jej straszyć, dopóki w miarę dobrze się czuję - uzasadnia swoją decyzję.

Tu zrobisz test na koronawirusa bez skierowania



Inni wprost przyznają, że całkowicie rozumieją taką postawę.

- Ja też bym nie poszedł na test na koronawirusa, nawet gdybym miał objawy. Jestem w środku remontu i to by sparaliżowało całą ekipę, która ten remont wykonuje. Oni nie mieliby pracy, a ja bym siedział w do połowy zburzonym mieszkaniu i w panice szukał kogoś, kto to dokończy - nie ukrywa pan Sławomir, urzędnik z Sopotu.

Wirusolog: nie zawsze test jest konieczny



Według ekspertów choroba COVID-19 ujawnia się zazwyczaj w ciągu 6-7 dni od zakażenia koronawirusem. Przy czym osoby bezobjawowe albo skąpoobjawowe nie wymagają nie tylko opieki szpitalnej, ale nawet lekarskiej. Wykonywanie testów za każdym razem nie ma więc uzasadnienia. Z punktu widzenia zdrowia społeczeństwa i zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa dużo większe znaczenie ma samoizolacja.

- Jako naukowiec powiem: chciałbym wiedzieć, jaka jest częstość zakażeń bezobjawowych, najlepiej całą populację przebadać. Jako osoba dbająca o interes ogólny państwa, osoba, która żyje w tym kraju i wie, że na wszystko nigdy nie wystarczy, odpowiadam: tam, gdzie jest to konieczne, należy to wykonać. Nie robić tam, gdzie to nie ma sensu - mówi prof. Włodzimierz Gut z Zakładu Wirusologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Koronawirus: jak się zachować, jeśli podejrzewamy zakażenie?



  • z podejrzeniem koronawirusa powinniśmy zgłosić się do lekarza rodzinnego - telefonicznie skontaktować się z przychodnią. W pewnych przypadkach możliwe będzie skierowanie na test po teleporadzie, a nie fizycznej obecności pacjenta w gabinecie
  • w przypadku wątpliwości zadzwonić na całodobową infolinię NFZ - 800 190 590.

Opinie (636) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (56)

    Skoro rok czy dwa lata temu w listopadzie mieli takie same objawy i nie robili testu, byli u lekarza w przychodni, który stwierdził infekcję/grypę/przeziębienie/zapalenie i wypisał L4 na tydzień inprosił żeby poleżeć w domu to dlaczego mają teraz robić test?
    Proszę o rzeczową odpowiedź bez hejtu.

    • 437 49

    • to jest słuszna uwaga

      z resztą takie objawy to mam po każdym kacu ; )

      • 66 10

    • Otóż to. Rzeczowa, konkretna wypowiedź. W punkt :)

      • 43 8

    • (29)

      Nie chodzi o test, a chodzi o kwarantannę i o to, żeby nie zarażać dalej. Dlatego, że w tej chwili są pełne szpitale.

      Jestem pełen podziwu dla pana Krzysztofa jak bardzo ma wysunięte w tę 80-letnią babcię która robi zakupy zaraz po nim. Albo pana Piotra, który ma głęboko to, że kolega z pracy mieszka ze starszymi rodzicami a kucharz ma 55 lat, nadwagę i nadciśnienie. Ważniejsza praca jako kelner niż to że ktoś umrze, prawda?
      Pani Daraia martwi się o swoją mamusinkę seniorkę, ale jak chodzi o cudzą to wysunięte.
      Pan Sławek ma remąt, przecież remąt taka ważna sprawa. A że glazurnik jest po zawale? Przecież to "robol", kij z nim.

      Sami egoiści.

      • 94 91

      • (1)

        Pawlik Morozow? To Wy?

        • 15 12

        • autentycznie chciałbym wiedzieć jaką to analogię znalazłeś z tym komunistycznym mitem.

          • 6 6

      • (2)

        byłeś w tych szpitalach że pleciesz takie bzdury ? Oglądałem filmiki z narodowego z zakaźnego w Gdańsku szok ani 1 osoby. Ludzie zdychają jak psy na raka i inne choroby. Jak pojedziesz ze złamanym palcem to dostaniesz covid bo NFZ im zapłaci więcej rozumiesz ?? No nie rozumiesz i nie zrozumiesz więc włącz sobie tvp tvn tam Ci powiedzą co masz robić.

        • 66 32

        • (1)

          To że na basenie narodowym nikogo nie ma to jasne, bo ten basen to fikcja do wydawania hajsów.

          Ale proszę pokaż mi film z zakaźnego w Gdańsku, gdzie jest pusto, bardzo proszę, jak pokażesz to pogadamy dalej.

          • 28 6

          • Największy przekręt narodowy im jp2.

            Przy tym wałku, to szumowski i sasin są małymi detalistami

            • 6 3

      • bo ty pomożesz zrobić ten remont poźniej? Albo dasz pracę temu panu co ją straci? (15)

        Przestań ludzi od egoistów wyzywać, bo sam z pobudek egoistycznych chcesz na nich wymuszać inne zachowania.
        Tak to działa w życiu. jeden egoizm kontra egoizm innego. Obudź się z tej hipokryzji. Altruizm nie istnieje to tylko krańcowa forma egoizmu.

        • 46 23

        • (2)

          Nowa definicja egoizmu - ktoś chce, żeby losowi i nieznani mu ludzie przestali niepotrzebnie umierać (czy to na covid, czy to na blokadę służby zdrowia).

          • 6 5

          • To ani przypadkowi, ani losowi ludzie.

            Po tulu miesiącach plandemi doskonale wiemy, jakie są grupy ryzyka. To ich należy ograniczać a nie całą gospodarkę!

            • 16 2

          • To jest akurat definicja głupoty połączonej ze strachem, który nam się aplikuje...

            • 1 1

        • (11)

          Jak jesteś taki mądry i wg ciebie altruizm to krańcowa forma egoizmu to powiedz to strażakom albo ludziom którzy jako wolontariusze pracują np w hospicjum dla dzieci. Idź pod hospicjum i powiedz im, że są egoistami. Internetowy mądralo.

          • 17 7

          • a jaki mam interes by im mówić? Niech pomagają jak chcą to robić. (10)

            Pomagają czy to z powodów wiary, czy z powodu tego że sprawia im to przyjemność, albo dlatego że czują się wtedy potrzebni komuś,
            Tak czy inaczej robią to bo coś z tego mają ( nie o pieniądze chodzi a sferę psychicznego zaspokojenia potrzeb).
            Ty jak każda inna jednostka kierujesz się własnym egoizmem, i te wszystkie "akty dobroci" robisz tylko gdy sobie w umyśle wytłumaczysz, że robiąc je możesz zyskać coś innego później - np pochwałę od sąsiadek albo znajomych, że dałaś na chore dzieci.

            • 12 8

            • (4)

              Ładne fikołki intelektualne robisz żeby się przed sobą usprawiedliwić.

              Ja egoista? Może trochę, ale popatrz na tych wolontariuszy w hospicjum, to są dopiero egoiści.

              • 6 10

              • (3)

                Bycie wolontariuszem w hospicjum to szczyt egoizmu :). Ci ludzie robią to po to żeby się chwalić na insta i w innych socjal mediach.... a nie stój.

                • 11 8

              • (1)

                udowodniłeś tym wpisem, tylko to że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. I treść do ciebie nie dotarła. No cóż może brak twojej wiedzy o psychologi, a może zwyczajnie nie ten poziom intelektualny, by zrozumieć pewne mechanizmy i nawet jakby ci to narysować to i tak nie zrozumiesz.

                • 7 3

              • Trafiło, zabolało, więc zgodnie z internetowym obyczajem należy napisać że ten drugi jest za głupi i już więcej nie zaglądać.

                psychologii przez dwa i.

                • 6 4

              • To dlaczego to robią? Dlaczego ludzie robią cokolwiek? Każde działanie wiąże się jakimś odczuciem, przyjemnym lub nieprzyjemnym. Tak działa mózg. Dotyczy to wszystkich potrzeb, od fizjologicznych do samorealizacji.

                • 1 0

            • Ale cynizm! (1)

              • 4 3

              • Cynizmem jest udawanie, że jest inaczej. Cynizmem, albo głupotą, niewiedzą. Cynizmem jest wmawianie, że działanie dla dobra innych jest chwalebne. To sposób motywacji innych, ukierunkowywania potrzeby samorealizacji na cele przydatne dla innych. Oczywiście, jest to korzystne dla społeczeństwa, ale to jednak forma wykorzystywania innych. "Uznaje się" je za dozwolone, właściwe, ponieważ przynosi korzyści społeczeństwu.

                • 2 1

            • (2)

              Po to są w końcu Owsiakowe serduszka, aby inni widzieli twoja pomoc

              • 7 0

              • (1)

                Albo po to, żeby dać raz i nie być zaczepianym przez całą niedzielę przez kolejnych wolontariuszy

                • 3 1

              • To by ich nie nosili po zakończeniu zbiórki.

                • 1 0

      • Przykre i straszne

        Że tyle osób minusuje tę wypowiedź.

        • 7 7

      • Co Pan Sławek ma? (1)

        Remąt? Serio jest coś takiego?

        • 14 4

        • Kolega nowy w internetach widzę

          • 5 0

      • Wszyscy tacy altruiści..

        ..najbardziej ci, którym czy się stoi czy się leży, wypłata się należy - oni by mogli w ogóle z domów nie wychodzić i na siłę innych też w nich pozamykać pod pretekstem wielkiego altruizmu.. Już mam dość słuchania jak to cały świat powinien być w wielomiesięcznym lockdownie i to od tych, którzy w ogóle nie musza się bać o pracę. Innym zarzucają egoizm a sami tylko widzą wyłącznie czubek swojego nosa, a wożą się jakby dźwigali na barkach cały świat..

        • 8 0

      • (1)

        To by miało sens, gdyby nie było bezobjawowych.

        • 1 0

        • No i to jest właśnie kwintesencja...

          • 0 0

      • Prawda! egoisci i to wszechowiedzący:(

        • 0 2

      • Tylko powiedz mi

        Dlaczego ta babcia 80 lat jest za mną w sklepie? Przecież są godziny dla seniorów
        Dlaczego ten Pan ma nadwagę? Sama przyszła?
        Oni mają wszystkie możliwości, żeby dbać o siebie. Mniej jeść, więcej ruchu, poprosić sąsiadów o zakupy albo iść w godzinach dla seniorów. Czemu glazurnik narażony na ciężki przebieg choroby ma do mnie przychodzić? Niech przyjdzie młody.
        Bardzo dziwne podejście, zamknę wszystkich bo ci narażeni nie potrafią bądź nie chcą sami zadbać o siebie? Nie bądź Mesjaszem i nie myśl za innych, ludzie nie są głupsi od Ciebie, a może niektórzy wolą odejść z podniesioną głową, a nie podkulonym ogonem.

        • 3 0

    • W Mediolanie (Włochy) Narodowy Instytut Raka przebadał próbki (2)

      na obecność przeciwciał sars-cov-2, przebadano około tysiąca próbek pobranych od września 2019 do marca 2020, około 12% było pozytywnych co oznacza, że wirus był u nas znacznie wcześniej - zresztą przy takiej globalizacji to nic dziwnego a pierwsze doniesienia z Chin były przecież jesienią, więc wirus się roznosił co najmniej od roku.
      Z tego oraz innych powodów około 50% populacji jest odporna na zarażenie, więc przy 10% zarażonych tempo infekcji spada a przy kolejnych 10 trend się odwraca - dlatego nigdzie nie ziściły się wizje sal gimnastycznych pełnych chorych.
      Dodatkowo choroba nie jest szczególnie ciężka, zwykłe zapalenie płuc (najpopularniejsze powikłanie po grypie) to śmiertelność kilka procent a jak policzymy zgony ściśle powiązane z covid jak np. Katar to śmiertelność wychodzi niecałe 0,2%

      • 30 8

      • (1)

        Ciekawe badania cytujesz, takie których nigdzie nie można znaleźć. Z tego co wiem badano, ale próbki ścieków i one wskazywały na obecność wirusa w grudniu 2019. W chinach zachorowania stwierdzono w listopadzie więc obecność ich we Włoszech w grudniu to nic nadzwyczajnego.
        Procenty odpornych ludzi które podajesz też są z d...y wzięte (albo od altmedowych mądrali). Skonfrontuj je sobie z liczbą stwierdzonych zgonów na COVID (ponad 10 tyś czyli tyle co niewielkie miasteczko )
        Na zapalenie płuc mamy antybiotyki i nie mamy 25 tys zachorowań dziennie na tę chorobę.

        • 7 10

        • Zgony na covid nie są wiarygodne bo są na podstawie testów lub przypuszczeń

          Widać to jak porównasz Belgię np. z Katarem - jeszcze latem różnica była niemal 100-krotna. Za chorych na covid powinno się uznawać ludzi, którzy mają objawy plus zmiany w płucach a nie takich, którzy mają pozytywny wynik testu - ale to są już różnice pomiędzy medycyną a polityką.
          A na zapalenie płuc masz ponad 100 tys. hospitalizacji rocznie, czyli 200-300 dziennie, podczas hiszpanki te liczby rosły nawet razy dziesięć - a ile z tych 20 tys. dzisiejszych pozytywnych ma zapalenie płuc?
          I jak sobie policzysz, że zaraża się od 5 do 10 razy więcej osób niż oficjalnie podane i skonfrontujesz z wynikami badań na przeciwciała z innych krajów to wychodzą właśnie takie procenty - samo WHO przyznało, że zaraziło się już jakieś 10% światowej populacji a jak nie było pomoru tak dalej nie ma.

          • 4 1

    • Bo 2 lata temu nie było covid-19? bo 2 lata temu nie byliśmy w środku światowej pandemii? (8)

      Pospolita grypa, do której covid często jest porównywany, zabijała przez ostatnie lata ok 60-100 osób na sezon grypowy. I to w czasie gdy swobodnie wychodziliśmy bez maseczek, bez dystansu, wszystko otwarte. Teraz mamy lockdown a ludzi umiera nawet kilkaset jednego dnia.

      • 30 13

      • (4)

        Eee tam... wyłącz TV, włącz swój rozum. Na pewno ustaliłbyś, że ta cała "niby-pandemia" śmierdzi strasznie. Tu chodzi o kasę i tyle. A ludzie umierają, bo zawsze umierali, ale też zwróć uwagę, że rocznie rodzi się ~400tys dzieci, a umiera ~450tys ludzi... Obecnie więc naszym zmartwieniem powinno być to, że "jest nas coraz mniej .... polaków!".

        A na staty nie patrz, bo teraz kowid Ci przyklepią nawet jak złamiesz nogę. A szpitale może i pełne (nie wiem, nie widziałem, w sumie nawet fotek nie widziałem, a raczej ludzie by się chwalili na fejsbuku takimi przerażającymi scenami), ale znowu, do szpitala biorą teraz każdego z katarem jak jest miejsce. Może po to, żeby były pełne i działały na wyobraźnię.

        • 15 21

        • a edyta muwi że to statysci są (3)

          to w końcu są te filmiki ze statystami na fb czy ich nie ma bo ja juz nic nie rozumne

          • 7 2

          • I ma rację

            • 6 4

          • Raczej mówi....

            • 0 1

          • edyta jakies 15 lat temu mowiła, ze nie daje por.chac chłopakowi, bo to źle działa na wyniki w spiewaniu

            ty takich oszołomów wogole bierzesz pod uwagę? u niej uroda jest odwrotnie proporcjonalna do zawartosc mózgu

            • 0 0

      • Ze strony choroby senior pl (1)

        "Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), co roku na grypę zapada 100 milionów ludzi, dla 500 tysięcy do 1 miliona pacjentów choroba okazuje się śmiertelna. Ponad 90 procent zgonów związanych z grypą i jej powikłaniami występuje u osób starszych, tj. powyżej 65 roku życia. W Polsce na grypę rocznie choruje około 4 milionów osób, z czego kilkanaście tysięcy podlega hospitalizacji. Szacuje się, że liczba zgonów osób starszych w wyniku tej choroby wynosi w naszym kraju ponad 6000 osób rocznie. "

        PS. Co roku z powodu zapalenia płuc umiera w Polsce średnio 12.000 osób.

        • 7 3

        • Czyli, jeśli wierzyć danym ze strony senior pl, wystarczy miesiąc koronawirusa aby osiągnąć statystyczną liczbę śmierci na grypę, a 2 lub 3 miesiące - na zapalenie płuc.

          • 0 0

      • 60 do 100 osób? Na stronach GUSu łatwo sprawdzić, że w sezonie 2018-2019 było to 18 tysięcy, więc o czym ty mówisz?

        O tym ok. tysiącu zmarłych rzekomo na kowid od marca, bez chorób współistniejących?

        • 0 0

    • (5)

      Bo teraz mamy niby-pandemię i wszyscy wiemy, że istnieją niewiarygodne testy PCR, ale rząd nam każe, więc robimy te testy... bo nie umiemy samodzielnie myśleć.

      A wystarczy chwilę poświęcić, poczytać i się dowiemy takich kwiatków, że testy PCR wykrywają DNA wirusa... ale każdego wirusa, nie tylko tego specyficznego. Że testy te nie mają nawet atestu Głównego Urzędu Miar. Używają ich bo akurat mieli pod ręką i się okazało, że zaczęły schodzić jak świeże bułeczki. Ten kto miał testy pod ręką, zarobił na "niby-pandemii".

      Faktem jest tylko, że koronka jakoś wydostała się z wuhan. Ale okazała się nie mniej groźna od grypy. Niby dużo ludzi umiera, na "niby-kowid", ale tak na prawdę nie da się określić przyczyny. Wirusa można zbadać tylko w specjalnym laboratorium. Czy wierzycie, że u nas w PL każdy szpital posiada tak zaawansowane laboratorium? Raczej nie. Dlatego te wyniki w statystykach co podają to fikcja. Ale cisną tę fikcję, bo ludzie wystraszeni i płacą za testy. Gruba kasa leci, grube wałki. Im zależy, żeby taki stan rzeczy utrzymał się jak najdłużej. "Rodzina na swoim" musi się przecież nachapać. Do tego dochodzą zapędy fundacji gejtsa i rotszildów, którym ślinka cieknie na myśl, że wyszczepią cały świat i zgarną wręcz rekordową kasę. Ale im nie chodzi o te pieniądzę. Chodzi o kontrolę i władzę.

      Polecam poczytać "Zapis zarazy". Moim zdaniem obowiązkowa lektura na te czasy.

      • 21 13

      • Skończ szurze! (4)

        Proszę się najpierw douczyć gościu, bo powielasz szurskie opowiastki, które gdzieś nie do końca doczytałeś albo ktoś Ci przedstawił je niedopowiedziane. Test PCR owszem wykrywa DNA, natomiast RT-PCR, którego używa się do potwierdzania SARS-CoV-2 - już prawidłowo działa z RNA. Ważny jest przedrostek RT - odwrotna transkryptaza (z ang. reverse-transcription). Polecam zwracać uwagę na szczegóły a nie powielać farmazony :). Sam staram się korzystać z wielu źródeł, żeby nie siać bzdur.

        Druga sprawa to znam już kilka osób z covidem i niestety przebiega o wiele gorzej od grypy czy "zwykłego" zapalenia płuc. Owszem są tacy, co przechodzą łagodniej, ale nie należy porównywać do grypy czy innych chorób, na które mamy szczepionki czy antybiotyki.

        • 13 6

        • (3)

          kolejny geniusz co chce antyBIOtyk ( czyli na BIOlogiczne - czytaj bakterie) podawać na wirusa, który to nie jest bakterią i nie jest "biologiczny". Dla nie kumatych prościej antybiotyk nie zabija wirusa bo nie działa na wirusy. Działa tylko na bakterie.
          Testy to ściema - raz działają, raz nie. I mniejsza oto czy doprecyzujesz ze to RT-PCR czy posłużysz się ogólnikiem PCR - jako rodzajem metodologi testu. Poza tym wykrywają nieaktywnego wirusa - martwego. A poprawny test powinien tylko aktywnego, bo tylko taki jest ewentualnie rozpowszechniany.
          Więc gdzie tu sens działań i tej całej szopki? Gdzie tu sens by na takiej podstawie ludzi zamykać w areszcie domowym zwanym kwarantanną.

          • 11 4

          • A co to znaczy "aktywny - niemartwy" wirus

            Wirusy nie są do końca żywymi organizmami. Jest to tylko białkowa otoczka z kodem genetycznym w środku. Dopóki nie wniknie do komórki nie wykazuje żadnych procesów metabolicznych. A nawet jak wniknie to wtedy łączy się z komórką i to ona jest żywa ale zakażona.
            Doucz się człowieku . O badaniach PCR też poczytaj, ale najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem posty poprzedników.

            • 7 3

          • Przy covid-19 podaje się rutynowo antybiotyk (1)

            Żeby uniknąć nadkażeń bakteryjnych.

            • 1 3

            • Rutynowo to można zeżreć całą aptekę.

              • 7 1

    • Gdybym miał objawy to na pewno nie poleciałbym robić testu bo:

      1. Wróciłbym z niego już z covidem, nawet jeśli wcześniej było to zwykle przeziębienie.
      2. Uwaliłbym niepotrzebnie ze 100 osób i ich rodziny.
      3. Moja rodzina oszalała by ze strachu.
      4. To choroba jak każda inna, grypa też może zabić, tylko covid ma zrobiony marketing, w którym ktoś ma interes, a ja nie zamierzam tego chorego pomysłu wspierać.
      5. Nie podoba mi się jak wykonują wymaz czyli głębokie wsadzanie w nią tej wykałaczki, przecież jeśli mam covida to bliżej też jest w wydzielinach nosa, nie trzeba tego pchać aż do mózgu, nie podoba mi się to bardzo.
      6. Wejście w system covidowy nie gwarantuje wyzdrowienia, a respirator to prawie wyrok bo nie ma ich kto obsługiwać. Nie wystarczy się pod nim położyć i obudzić się po wyzdrowieniu. Ktoś czegoś nie dopilnuje raz tylko i umierasz pod respiratorem. Dziękuję bardzo, jeśli mialoby mnie to zabić, to wolę mieć nad tym świadoma kontrolę i zdążyć choćby się pożegnać i pozałatwiać sprawy.
      Zamknalbym się po prostu w domu na 2 tygodnie i zamawiał żarcie przez internet. Stać mnie na takie rozwiązanie finansowo i logistycznie. Przeziębienia, nawet ciężkie, zawsze leczyłem sobie sam.

      • 66 7

    • (1)

      Ogólnie bez testu nie przyjmą cię do covidowego oddziału, jakby ci się mocno pogorszyło. A pogorszyć może się z godziny na godzinę.

      • 1 9

      • Wystarczy zrobić test antygenowy i wynik będzie znany po 15-20 minutach. Obecnie jest traktowany na równi z wynikiem PCR

        • 2 0

    • nie nawidze tego czeo napisales!

      • 0 0

    • bez testu nie będziesz mógł sobie za darmoszkę przejechać całego wojewówdztwa w karetce.

      • 2 0

    • to już ci pisze rzeczową odpowiedz. pomyslałes o swoich najbliższych starszych osobach które pojawiaja sie w twoim towarzystwie? nie, myslisz tylko o sobie i tak ci wygodniej. pomysl czasem o innych, którzy mogą zachorowac, umrzeć, myśl!

      • 0 0

  • (8)

    dzięki za ten tekst, troche mnie uspokoiliście. Mam 2 objawy od 2 dni (lekki kaszel i brak smaku) i na razie czuję się dobrze. Biorę leki i nie wychodze z domu od 4 dni i nie zamierzam jeszcze przez najbliższy tydzień. Wszystko wskazuje na łagodny przebieg.

    • 140 26

    • (2)

      Mimo wszystko radzę telefonicznie skontaktować się ze swoim lekarzem .

      • 11 36

      • I co powie? Gratuluję ma Pan/Pani covid proszę iść na test a poza tym brać leki i nie wychodzic z domu co najmniej od 4 dni i nie zamierzać jeszcze przez najbliższy tydzień.

        • 33 3

      • po co? na wirusa nie ma lekarstwa

        lekarz conajwyżej wyśle na test, a sanepid da kwarantanne choremu i wszystkim w jego okolicy...

        Jaki jest sens robienia testu w momencie kiedy ta choroba jest powszechna?

        • 30 2

    • A ja

      Nie mam objawów. Nie mam kaszlu, katar taki, jak zawsze - mam alergię na roztocza, brak gorączki. Typowe objawy infekcji bezobjawowej... Izoluję się już od tygodnia, ale poczekam jeszcze tydzień, dla pewności :)

      • 5 1

    • (1)

      Przy typowych covidowych objawach nie ma sensu robienie testu. Na chorobę nic to nie pomoże, a znajomym i rodzinie oszczędzi mnóstwa kłopotów. Lepiej spokojnie posiedzieć. te 2 tygodnie w domu.

      • 8 2

      • Pozostaje kwestia L4. Niektórzy je potrzebują, by posiedzieć w domu.

        • 3 0

    • Bierzesz leki?, opowiedz nam swoją historię!

      • 0 0

    • Najgorszy jest 5-7 dzień

      Ja po 3 dniach czułem się juz zdrowy a dopiero 5 dnia przyszła 2 faza gorsza zalecam ostrożność i czujność. I życze zdrowia

      • 1 0

  • A po co kłopoty i kwarantanna (55)

    Pracuję w dużym sklepie na umowę zlecenie, jak trafię na kwarantanne to nie dostanę wypłaty i nie będę miała na pieluchy dla dziecka. Mąż pracował w restauracji i jest zamknięta, a żadnego postojowego do dzisiaj nie zapowiedzieli. Za kredyt i mieszkanie już nie płacimy. Nie damy się zagłodzić na śmierć!

    • 308 74

    • Dokładnie, przecież zamiast leczenia są restrykcje (14)

      Wizyty milicji 3x dziennie i perspektywa kar do 30 tys. a jedyni ludzie (rodzina) którzy mogą Ci pomóc dostają kwarę, natomiast dodzwonienie się po pomoc do lekarza, gestapidu czy nawet przy głupich zakupach graniczy z cudem.
      I pamiętajcie, aby karty SIM wyciągać z telefonu albo nie nosić go przy d..., bo milicja ma dane z GSM i wiedzą gdzie łazicie.

      • 76 12

      • Z tą kartą sim nie do końca rozumiem (9)

        Mowa o wyciąganiu karty na kwarantannie czy ogólnie? Bo jeśli wysłali na kwarantannę, to policja o dowolnej godzinie może cię odwiedzić w domu. Dodatkowo zgodnie z ustawą jest obowiązek instalacji tej śmiesznej aplikacji pod groźbą kar.
        P.S. mnie zastanawia jak ludzie, którzy trafiają na izolację na ponad 10 dni wynoszą śmieci w blokach?

        • 14 5

        • Bezwględny zakaz wychodzenia z domu do śmietnika. (4)

          Odpady organiczne - te najgorsze, bo gniją, pleśnieją i śmierdzą - wszystkie resztki jedzenia do toalety.
          Skórki od pomarańczy, bananów, itd, pokrojone nożyczkami na małe kawłki i do toalety.
          Olej - do toalety.
          Kości - nocą przez okno.

          Worki z papierem i plastikami. Na balkon, a gdy zabraknie miejsca to do przedpokoju.

          • 10 9

          • Ciekawe jak np. ktoś mieszka w seatowers i nie ma balkonu (2)

            • 14 0

            • (1)

              Jak ktoś mieszka w Sea Towers to nie ma takich zmartwień.
              Ta pani z Ukrainy, którza przychodziła sprzątać ich apartament teraz po przychodzi po worki stojące przed drzwiami apartamentu.

              • 20 0

              • Ma ale inne.

                Nie jest tak kolorowo

                • 1 0

          • Eee tam

            Czekasz do 23 i wynosisz śmieci.

            • 19 2

        • Wszystko przez okno i niech miasto się martwi

          • 12 0

        • No ja trzymałam na balkonie..Dopiero zobaczyłam, ile śmieci produkuję. Masakra!

          • 5 0

        • Kapitanie Przyłbico, o jakiej ustawie piszesz? O tej, którą Długopis podpisał i nie opublikowali bo stwierdzili, że trzeba poprawki wprowadzić? Ostatnio prawo w tym kraju ustanawia się na Tweeterze i konferencjach prasowych...

          • 9 1

        • nie ma obowiązku instalacji żadnej aplikacji, noszenia masek czy robienia testów

          nawet zamykanie sklepów i usług jest bardzo wątpliwe prawnie, ciekawe dlaczego tak wielkie sieci jak ikea która ma sztab prawników nie robi nic z tym przecież mają straty, czy może takie machloje mają za uszami, że wolą siedzieć cicho?

          • 4 4

      • tez poszedłbym ta drogą ... nie ma pomocy to mają za swoje ... (1)

        • 17 2

        • Oni ???? przecież zarażasz zwykłych ludzi, z którymi masz kontakt

          • 1 2

      • Popieram

        Gdy machina państwa zaczyna być uznawana przez Polaków za wroga, wówczas odkrywają w sobie niezmierzone pokłady przekory i obrotności, okraszone naturalnym talentem do konspirowania.

        • 30 3

      • Eee tam

        Od dawna nie ogarniają. Ja jestem chory i jestem w izolacji tylko dlatego, że sam się zgłosiłem do sanepidu. Dwa tygodnie minęły, izolacja się kończy a pies z kulawą nogą się mną nie zainteresował.

        • 14 2

    • Tępa egoistka (25)

      Lepiej dalej pracować w "dużym sklepie" i zarażać klientów. Zastanów się, ilu tam zarazisz przez tydzień lub dwa, i ilu z nich zabijesz. Masz jakieś sumienie?

      • 53 70

      • Nie obchodzi mnie ilu zachoruje. (9)

        Ja z rodziną z głodu nie umrę.

        Jak boisz się zarażenia to siedź w domu i nie chodź po sklepach.

        • 65 33

        • (6)

          To jest już świadome sprowadzanie niebezpieczeństwa na innych, nie tylko klienci ale też współpracownicy.

          Nikt ci nie każe iść zrobić test na koronę. Jesteś chora to idź do lekarza, weź zwolnienie na tydzień. To jest minimum odpowiedzialności, potem dziwią się że rząd ludziom nie ufa i trzyma za mordę...

          • 33 30

          • Może zacznij czytać ze zrozumieniem

            • 12 4

          • (4)

            "Idź do lekarza","weź zwolnienie"...:D Ktoś tu jest odrealniony!

            • 27 8

            • (3)

              To nie idź do lekarza, przesiedź na 4-rech literach tydzień w domu i wracaj do pracy. Przeczekaj ten najgorszy okres kiedy zarażasz. Nawet sama dla siebie, chcesz fiknąć i zostawić rodzinę bez środków do życia? Zwykła grypa, nieleczona, niewyleżana powoduje poważne komplikacje, a co dopiero gorszy od niej wirus którego nie poznano.

              Chcemy tak bardzo być społeczeństwem obywatelskim, które dba o siebie nawzajem, które nie potrzebuje dyktatury rządu, nakazów, zakazów. Tylko czym to się objawia ja się pytam? Bo w życiu codziennym tego w ogóle nie widać, co innego gromkie hasła na demonstracjach. Tyle naszego, w gębie zawsze mocni, w działaniu łajzy...

              • 18 14

              • Covid cię znajdzie i dojedzie

                • 7 4

              • Nikt nigdzie nie dba o innych. Wiekszosc dba o siebie i najblizszych. Tak jest wszedzie. To jak dziala panstwo to kwestia jego systemu prawnego a nie tego czy spoleczenstwo jest obywatelskie. To banal, ktory nic nie znaczy.

                • 15 4

              • Zdajesz sobie sprawę, że jedzenie nie bierze się z lodówki, że potrzeba pieniędzy, by tam się znalazło? Ma jeść tynk ze ścian?

                • 8 5

        • (1)

          Takie zachowanie powinno być karane kara pozbawienia wolności że względu na celowe narażenie innych na utratę zdrowia lub życia. Może wtedy cos by do takich ludzi dotarło.

          • 10 5

          • Hahaha i co jeszcze

            • 0 2

      • (12)

        Jak śmiesz nazywać ją "tępą egoistką". Coś Ci napiszę. Jak tak bardzo troszczysz się o zdrowie swoje i rodziny, to w myśl hasła "dbajmy o wspólne zdrowie" idź do najbliższego sklepu i powywalaj z niego wszystkie napoje słodzone i całą chemiczną żywność. Na świecie co roku z tego powodu umiera 12milionów, a dodatkowo przestań kupować i spalać benzynę w aucie bo przez zanieczyszczenia umiera rocznie 300tys ludzi na świecie. I kto tu jest egoistą? Myślę, że po niekąd wszyscy jesteśmy.
        A jak serio TV zalało Ci mózg tymi ściekami, to zamknij się w piwnicy i tam siedź. A potem ustaw się w kolejce po szczepionkę.

        • 55 33

        • (1)

          Z tą niezdrową żywnością przesadziłeś, bo nikt nie każe jej kupować - masz wybór, a chora osoba w sklepie takiego wyboru już nie daje - rozsiewa wirusy po całym sklepie dla wszystkich.

          • 32 16