Wiadomości

Czy lekarz POZ ma obowiązek wydać skierowanie na badania?

artykuł czytelnika
 - Nie ma czegoś takiego jak badanie na życzenie pacjenta. To lekarz, mając na uwadze stan zdrowia pacjenta, decyduje o tym, kiedy i jakie badanie należy wykonać - informuje Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego NFZ.
- Nie ma czegoś takiego jak badanie na życzenie pacjenta. To lekarz, mając na uwadze stan zdrowia pacjenta, decyduje o tym, kiedy i jakie badanie należy wykonać - informuje Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego NFZ. fot. Fotolia/ stokkete

To, że posiada się prawo do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie oznacza, że lekarz będzie wydawał skierowania na bezpłatne badania wedle życzenia pacjenta. Przekonała się o tym pani Katarzyna, która zwróciła się do lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej z prośbą o skierowanie na gastroskopię dla nastoletniego syna. Mimo znacznej utraty wagi oraz bólów brzucha, z jakimi od miesięcy borykał się chłopak, lekarz wypisał najpierw skierowanie do specjalisty, a nie na badanie, co znacznie wydłużyło proces leczenia. Czy postąpił słusznie?



Czy lekarz odmówił ci kiedyś wydania skierowania na refundowane badania?

tak, zdarzyło mi się to niejednokrotnie 50%
tylko raz 7%
nie, jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło 33%
nie mam takich doświadczeń, ponieważ leczę się prywatnie 10%
zakończona Łącznie głosów: 769
Jedni lekarze wypisują skierowania na badania lekką ręką, inni bywają bardziej wymagający i trzeba się sporo natrudzić, zanim uda się ich do tego przekonać. Są i tacy, którzy pozostają nieugięci i mimo przekonujących argumentów wysyłają pacjentów na kolejne konsultacje, a nie badania.

Do takiego lekarza trafiła nasza czytelniczka, pani Katarzyna, ze swoim nastoletnim synem. Oto jej historia.

- Mój siedemnastoletni syn od kilku miesięcy skarżył się na uporczywe bóle brzucha. W ostatnim czasie również drastycznie schudł. Podczas jednego z ataków bólu udaliśmy się po pomoc na SOR, gdzie wykonano mu najpilniejsze badania oraz zalecono, aby zwrócić się jak najszybciej do lekarza POZ po skierowanie na gastroskopię - relacjonuje pani Katarzyna. - Stan syna nie wymagał hospitalizacji, był jednak na tyle poważny, że gastrolog konsultujący jego przypadek na SOR-ze zalecił wykonanie badania endoskopowego w trybie pilnym, a następnie skonsultowanie go ze specjalistą. Niestety - lekarz POZ powiedział, że jedyne, co może dla nas zrobić, to dać skierowanie do poradni specjalistycznej i wówczas gastrolog, wedle uznania, zleci badania lub nie. Nie pomogły argumenty, że dziecko cierpi i że działając takim trybem niepotrzebnie przedłużymy proces leczenia. Jeszcze bardziej dosadna była pani recepcjonistka, która powiedziała wprost, że przychodnia nie będzie wydawała takich skierowań, bo nie ma zamiaru wydawać na to "swoich" pieniędzy.
Czy lekarz POZ, do którego zwróciła się nasza czytelniczka, faktycznie nie miał uprawnień, aby takie skierowanie wystawić?

- Lekarz POZ może takie skierowanie wystawić mocą rozporządzenia ministra zdrowia z grudnia 2015 (wcześniej była już o tym mowa w rozporządzeniu z października 2014 roku) - informuje Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego NFZ.
Zobacz listę badań, na które może wydać skierowanie lekarz POZ.

Nie oznacza to jednak, że miał obowiązek wystawić takie skierowanie, ponieważ to tylko i wyłącznie lekarz podejmuje decyzję o leczeniu, zakresie diagnostyki i skierowaniu pacjenta na konkretne badania. Warto również przypomnieć, że wbrew obiegowej opinii nie istnieje coś takiego, jak "okresowy przydział badań", czyli refundowanie np. badania krwi wyłącznie raz czy dwa razy do roku.

- Nie ma czegoś takiego jak badanie na życzenie pacjenta. To lekarz, mając na uwadze stan zdrowia pacjenta, decyduje o tym, kiedy i jakie badanie należy wykonać - mówi Mariusz Szymański. - Podkreślam raz jeszcze, że to stan zdrowia jest jedynym kryterium. Nie ma żadnych "przysługujących okresów". Gdyby zachodziła taka potrzeba, to badanie krwi można robić z dowolną częstotliwością. Jest oczywiście zrozumiałe, że z rentgenem tej samej części ciała na przykład trzeba już uważać. Domyślam się, że domniemane ograniczenia, o których mówią niektórzy lekarze biorą się z faktu, że to placówka kierująca na badania ponosi ich koszt w ramach umowy z NFZ i chce te koszty redukować.
Czy w przypadku syna naszej czytelniczki chodziło właśnie o redukcję kosztów ponoszonych przez przychodnię? Z pewnością nie, ponieważ koszty badań endoskopowych, jak gastroskopia czy kolonoskopia, przeprowadzonych nawet z zalecenia lekarza POZ, finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (107) 2 zablokowane

  • ciocia dobra rada (3)

    Powinno być na wypisie z SOR-u cokolwiek, jakaś adnotacja gastrologa, to wtedy pewnie od razu by dostał skierowanie. A jak lekarz nie napisał nic na wypisie ani matka nie przypilnowala żeby to było odnotowane to lekaz POZ wysłał znów do gastrologa....

    • 52 5

    • Wyobrażasz sobie, że lekarz na SOR na wypisie umieszcza informację "pilne'?

      Ja nie. W razie komplikacji strzeliłby sobie w stopę - widział konieczność, a sam nie skierował na badanie. A tak, pewnie inne wyniki nie wskazywały na jakiś poważny problem i miał z głowy.

      • 22 1

    • Zapomnij, jak nie wiesz o co chodzi, zawsze chodzi o kasę (1)

      Każdy musi zarobić. po co ma lekarz 1 kontaktu wystawić skierowanie jak może dac zarobić koledze specjaliscie. Przez idiotyczne zachowania lekarzy rodzinnych NFZ traci krocie, gdyz musi zapłacić za każdą wizytę. Nie widza tego? Sami powinni sie za takich inteligentów zabrać. Zaoszczędzą.

      • 4 8

      • Obserwator wszystkowiedzacy

        ... i to jest najgorsze, że wszyscy na wszystkim się znają.
        Po co ludzie chodzą do lekarza, jak i tak lepiej wiedzą co im dolega i jak się leczyć

        • 15 0

  • Hmm... (9)

    To jak to jest z badaniami okresowymi? Wszędzie się mówi, że ludzie powinni co jakiś czas badać sobie krew i mocz, aby wcześnie wykryć ewentualne choroby. Czyli mamy się badać, ale prywatnie? Inaczej lekarz uzna to za nasze "widzimisię" i odeśle nas z niczym?

    • 118 7

    • dokładnie tak (2)

      o jakiejkolwiek okresowości możemy mówić tylko w przypadku badań pracowniczych - tutaj faktycznie wyznaczone są konkretne okresy. Jeśli chodzi o resztę, to lekarz jest od leczenia a nie od zapobiegania

      • 23 2

      • (1)

        Taa tylko, że na badaniach okresowych już też się niczego nie bada. Nie pamiętam kiedy miałem rentgen czy badanie krwi robione. Przychodnia zgarnia kasę od firmy, 5 minut w gabinecie i gotowe.

        • 15 3

        • A to zmień firmę

          Mnie internista podczas badań okresowych wykrył niepokojące liczby w morfologii; zbagatelizowałam. Po 2 latach znów zwrócił na to uwagę i wykrył schorzenie w zasadzie bezobjawowe, ale w dłuższej perspektywie dające przykre skutki. Nie mogę podać nazwy placówki z oczywistych względów.

          • 8 3

    • Bez przesady (2)

      Należy się badać, ale nigdzie nie jest powiedziane że na koszt lekarza POZ. Morfologia, glukoza i mocz kosztują tyle co paczka papierosów, nie trzeba mieć skierowania. Każdy może wydać na swoje zdrowie 20 zł raz na dwa lata.

      • 14 11

      • może (1)

        ale co miesiąc odprowadzam taką składkę zdrowotną, że tak podstawowe badania raz w roku to żadna łaska chyba

        • 15 2

        • gdzie ta składka?

          Zapewniam Cię, że lekarz POZ nie dostaje Twojej składki, dostaje nędzny ryczałt od NFZ - taki sam dla każdego czy zdrowy czy chory. Założenie jest takie. że młodzi zdrowi i bogaci finansują opiekę nad chorymi, starymi i biednymi.

          • 6 2

    • Gdzie się mówi?

      Mówi się "na mieście" czy może na fejsie?
      Nie ma danych naukowych, które potwierdzają, że profilaktyczne wykonanie 1x w roku morfologii i badania moczu zwiększa szanse na wykrycie poważnych chorób i ich skuteczniejsze leczenie. A jeżeli kogoś ciekawi jakie ma wyniki, to niech zaspokaja swoją ciekawość na własny koszt.

      • 2 1

    • Badania profilaktyczne

      Badania profilaktyczne są zalecane raz na kilka lat-zaleźnie od wieku i obciąźeń rodzinnych,ale NIE są refundowane.
      Osoby dorosłe do 60/65 roku życia (zakładamy źe powinny pracować) mają badania okresowe w pracy i ich koszty ponosi pracodawca.Emeryci (czy renciści )zwykle mają juź jakieś schorzenia z racji choćby wieku i wtedy badania mają zalecane jako diagnostyka /leczenie-wtedy refunduje je NFZ.Istnieją teź badania przesiewowe z tzw.programów zdrowotnych finansowane z Ministerstwa Zdrowia-ogłaszane publicznie,bez skierowania.Badania zleca lekarz który "ich potrzebuje"do leczenia-czyli jak ktoś się leczy u kardiologa -to kardiolog a nie lekarz rodzinny!-nikt nie będzie ponosił kosztów za kogoś innego to chyba jasne.Badania z prywatnego gabinetu są prywatne,kasa chorych tego nie zrefunduje!Nie ma czegoś takiego jak "bo chce, bo się naleźy raz w roku,bo płacę składki".Ludzie przestańcie się kłócić u lekarza rodzinnego bo nie on ustala przepisy,naleźy wam się to co zdecyduje Minister Zdrowia i NFZ i nic więcej!!!!!!

      • 0 0

    • badania

      badania okresowe to są w medycynie pracy-tylko w medycynie pracy-raz na kilka lat zależnie od czynników szkodliwych w pracy , ich koszty ponosi pracodawca

      • 0 0

  • (1)

    Spoko, mnie w Gdyni nie przyjeli do szpitala bo mialam skierowanie + wskazanie do pilnego tomografu a panir na izbie przyjec stwierdzily, ze tomgraf nie dziala to po co mnie przyjmowac. Byl piatek noc. Skierowania nie oddaly. Mina i wkulw lekarza jak zobaczyl mnie znow w przychodni w pokniedzialek - nie do opisania.

    • 41 3

    • to w PL ktoś jeszcze bierze skierowania ??
      przecież tu się tylko prywatnie leczy, też często tygodnie czekania
      przykład... ma dana osoba poważne dolegliwości żołądka... idzie do lekarza pierwszego kontaktu ... ok tydzień czekania... otrzymuje skierowanie do gastrologa... idzie do np Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku i otrzymuje wizytę na ponad rok czekania.... hmmm rak się spokojnie rozwija a potem zdziwienie, że w PL najwięcej ludzi umiera na raka w UE,... co to za zdziwienie przy takich kolejkach
      sam znam przypadki ludzi ok 30 lat do piachu przy takim leczeniu
      chory kraj

      • 19 0

  • Nawet na portalu były artykuły ze Polacy nie chca sie badac!Prawda jest taka ze własnie chca tylko nie mogą! (5)

    Przez ostatnie 8 lat PO wmawiano nam że Polacy nie chca sie badac!!
    Prawda jest taka że bardzo chca tylko sie im nie pozwala i zabrania bo nie dostaja skierowań na badania!!

    Za PO było kilku ministrów lekarzami niestety tylko zniszczyli co sie dało utrudnili i zwiększyli maksymalnie kolejki!

    Teraz Pis rządzi i tez niewiele sie zmieniło .....

    • 67 19

    • Bo ważniejsze są dyskusje o tabletce "dzień po"

      i napro"technologii".

      • 32 0

    • Pacjenci nie chcą się badać (1)

      Jestem ginekologiem z 18 - letnim stażem, doświadczeniem naukowca, nauczyciela akademickiego. W latach 2014 i 2015, wszystkie pacjentki, które kiedykolwiek skorzystały z mojego komercyjnego gabinetu dostały zaproszenie na darmowe badanie cytologiczne metodą lbc, inaczej cieńkowarstwową, lub płynną ( to najnowocześniejsza technologia tego badania). Na ponad 3000 pacjentek, w obu latach z darmowej cytologii skorzystało 65 pań. Tylko 65.

      ponieważ prowadzę wyłącznie praktykę prywatną, nikt mnie nie przekona, że pacjentki które latami regularnie korzystają z moich usług, nie potraktowały lekceważąco propozycji darmowego badania cytologii najskuteczniejszą metodą.
      polacy nie lubią badań profilaktycznych, przykre to

      • 8 1

      • ja dostaję zaproszenia

        ale chodzę prywatnie. Powód? Z zaproszeniem muszę czekać w kolejce miesiąc, prywatnie - dostaję termin mi pasujący niemal od ręki

        • 2 0

    • Gprzej

      Jest i będzie teraz gorzej.Chazan jako konsultant do spraw opieki około porodowej i zmiejszenie wydatków o 60 % na leczenie chorych dzieci.Takiego minostea zdrowia to jeszcze nie było...

      • 0 0

    • Odpowiedź

      Weź juź daj spokój z tymi skierowaniami, większość ludzi sama pracuje na swoje choroby: piją , palą,jedzą dużo ,tłusto ,byle co i byle jak.stać na wóďę ,piwsko i fajki a nie stać zrobić raz na 2-3 lata morfologii cukru i moczu?-cena 1 paczki fajek Naprawdę trzeba warować po to pół dnia w przychodni? Bez jaj.

      • 0 0

  • jak d*pa od sr*nia (2)

    gdyby nie my to ich nie ma co za bzdurna dyskusja

    • 12 12

    • MylisZ sie, a do tego jesteś wulgarny...

      • 7 0

    • Skierowanie nie jest na żądanie, tylko jak są wskazania

      Nie ma wskazań nie ma skierowania

      • 4 0

  • Dlaczego gastroskopii nie wykonano na sorz-e? (1)

    Chłopak mógł mieć pęknięty wrzód żołądka ( rozumiem, że było chociaż usg, które nie wyjaśniło przyczyny bólu). To do nich autorka powinna mieć przede wszystkim pretensję. Nawet, gdyby lekarz POZ dał skierowanie z adnotacją na cito ( a niby dlaczego miał wpisywać pilne, skoro chłopaka odesłali z sor-u), to i tak szybko tego badania nie miałby wykonanego. lekarze uprawiają typową spychologię

    • 45 11

    • Pewnie na podstawie objawów i innych badań lekarze na sorze postawili konkretną diagnozę. Bóle trwały od miesięcy. Nie była to choroba nagła, a tylko takimi ma zajmować sie szpitalny oddział ratunkowy, więc słusznie odesłano chłopaka do rodzinnego. W ogóle Pani z opowieści i jej syn nie powinni się zgłaszać na sor tylko po którejś powtórce bólów brzucha iść do przychodni.

      • 18 2

  • większość tak robi (5)

    Większość lekarzy robi tak jak tej kobiecie wielu innym pacjętom. Od dwóch lat miałam coś w rodzaju guza na nadgarstku lekarz internista nie może podobno dać skierowania na usg nadgarstka odsyła do ortopedy , u ortopedy wizyta za pół roku bo przecież nie umieram , ortopeda daje na rtg , bujam się kolejne pół roku. Rtg nic nie wykazuje w końcu mówię ortopedzie , że czytałam w internecie , że objawy wskazują na ganglion i poproszę o skierowanie na usg . Lekarz się oburzył powiedziałam, że na wizytę czekałam pół roku i nie wyjdę bez skierowania skoro rtg nic nie wykazał. Z łaską lekarz dał skierowanie, potem 7 tygodni czekam na usg, mam 1 cm ganglion . Czekam na kolejną wizytę , którą mam pod koniec czerwca. Pracuje od 15 lat , nie byłam na ani jednym zwolnieniu lekarskim , składki opłacane , na co mi to jak muszę się użerać i prosić i sama diagnozę stawiać !

    • 84 7

    • (1)

      Ganglion to doskonale mi znana sprawa. On... sam sie wciąga i pojawia. U mnie dużo zależało od pracy na komputerze (myszka). Wystarczyło nieco zmienić ustawienie biurka, krzesła, podkładki pod mysz lub wziąć urlop od kompa na 2 tygodnie i problem znikał, by po kilku tygodniach czy nawet miesiącach wrócić. Gangliony są bardzo ciężkie w leczeniu. Płyn wyciąga się strzykawką, ale bez zmiany w trybie pracy (patrz wyżej) natychmiast problem wróci.

      • 7 1

      • Skuteczną metodą na gangliona jest usunięcie operacyjne.

        • 1 1

    • Ja miałam to paskudztwo na ręku.. mialam robiony zabieg u chirurga polegajacy na odessaniu strzykawka płynu z gangliona i podaniu sterydu.. po kilku dniach zniknęło i do dzisiaj mam spokój. W internecie polecają uderzenie w ganglion na płasko grubą książką... po prostu wtedy pęka i znika.

      • 4 0

    • Oburzona

      A jakim prawem ty chcesz decydować co ma rozpoznać lekarz i jakie badania i czy wogóle trzeba wykonać.A tak na marginesie do rozpoznania gangliona nie są potrzebne źadne badania dodatkowe,wystarczy jak lekarz ogólny czy ortopeda zbada rękę.Wiesz dlaczego lekarze wyjeźdźają?bo mają dość francowatych upierdliwych pacjentów , a pacjenci polscy są juź znani na świecie dzięki duźej emigracji-tam teź się podobnie zachowują .Róźnica taka źe jak tam się ciska grozi i wyzywa to wyprowadza go skutego Polizai.

      • 0 0

    • ganglion

      ale o co ci chodzi, ganglion to pikuś, z tym się normalnie żyje i pracuje, a rozpoznaje się na podstawie obejrzenia ręki , usg nie jest tam do niczego potrzebne, ale tak to jest jak się ktoś nie zna ale za to ma zbyt wiele do powiedzenia

      • 0 0

  • (8)

    Gastroskopia prywatnie to kilka stow. W takim stanie lepiej wydać niż czekać na tragedię.

    • 21 17

    • Niech nawet kosztuje przysłowiową złotówkę (4)

      Na co idą te p******** składki zdrowotne !? I po co tyle mówi się o profilaktyce?

      • 32 6

      • (2)

        Nie wiem na co idą i jestem za tym, by pacjent sam wybierał firmę, w której chce być ubezpieczony. Wiem natomiast, że czasami lepiej wydać kasę niż cierpiec i narzekać na NFZ. Ja badania typu krew, mocz, USG zawsze robie prywatnie niemal od ręki zamiast bujać się po lekarzach.

        • 7 7

        • (1)

          pewnie u brusa a u nich wyniki to jak im skapnie ... rosyjska ruletka raz tak raz smiak a prawdy w tym ... to jak się uda bardziej ogarniętej laborantce

          • 4 2

          • Spora część przychodni ma kontrakty z Brusem na wykonywanie badań laboratoryjnych, więc jeśli u nich rosyjska ruletka to niewiele da skierowanie z przychodni i nawet pobranie materiału w tej przychodni (pobrany materiał jest wysyłany do Brusa).

            • 3 1

      • Jak to na co idą?

        Na loty Borusewicza,na garnitur Dudy,na pensje posłów,na limuzyny notabli,na 200-tysieczna armie urzednikow-darmozjadow.Dziecko to wie,a ty tkwisz w jakichś snach.
        Dorosly ,myślący człowiek leczy sie prywatnie a nie pławi sie w stawianiu bezproduktywnych i naiwnych pytań.

        • 3 0

    • (2)

      Ale zdajesz sobie sprawę, że nie każdego stać, prawda?

      • 8 5

      • (1)

        trzeba umiec oszczedzac i odkladac

        • 5 8

        • na wszystko nie da się odłożyć

          • 5 4

  • I to jest właśnie chore w obecnym systemie... (6)

    ...jednemu nie dadzą skierowania, musi o nie prosić, potem czekać w kolejce itd. a inny wyciąga kasę z portfela i idzie z miejsca na badania prywatnie.

    • 18 1

    • wiesz , coraz bardziej pierd... te prywatne , bo robią na odwal się albo i gorzej , tak jak i ci lekarze co chyba na studiach to parę razy byli albo na siłę przepychani ... bo w Polsce lakarzy zabraknie... lebiegi nie potrafią kataru od zapalenia płuc odróżnić albo wyników badań interpretować

      • 2 8

    • .

      W tym wypadku chore jest to, ze ten ktory ma kase i idzie prywatnie placic kilkanascie lub kilkadzesiat wyzsza skladke niz ten, ktory na to badanie nie ma...

      • 6 1

    • Bo masz iść prywatnie, wtedy bez problemu skierowanko się znajdzie.

      • 3 1

    • Co jest chore? Nieoszczędzanie na zdrowiu?

      To chyba logiczne że bogatych stać na więcej i nikt z nich nie będzie czekał pięć lat na badanie na które ich stać. To że ktoś idzie prywatnie nie odbywa się kosztem biedniejszych, w szpitalach sprzęt jest, ludzie są, tylko NFZ nie chce płacić ani za jedno ani za drugie. Gdyby nie ludzie którzy mimo opłacania składek bulą kasę z własnych kieszeni, kolejki byłyby jeszcze dłuższe

      • 11 0

    • i co w tym złego? że go stać?

      • 3 1

    • To też. Ale gorsze jest to, że jeden całe życie składki płaci, nigdy nie korzysta i na głupie badanie krwi musi wyłożyć z własnej kieszeni, a drugi, co całe życie chleje i ma wszystko w du.pie, na SORze ma tomografy, rezonansy, prześwietlenia i całą gamę badań od ręki i poza kolejnością.

      • 10 0

  • Mam przypadek w rodzinie gdzie lekarz rodzinny ignorowal objawy i młoda kobieta prawie się przekręcić a potrzeba było tylko konsultacji neurologa i co i g... lepiej huhac na zimne niż później usłyszeć ze pacjentów przyszedł za późno !!!!

    • 23 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane