Wiadomości

stat

Zapach wiosny. Najpiękniejsze nowości w perfumeriach

Perfumiarze nierzadko sięgają po składniki dobrze nam znane z... pól i łąk.
Perfumiarze nierzadko sięgają po składniki dobrze nam znane z... pól i łąk. fot. 123rf.com/Olga Miltsova

W krainie perfum nieustannie coś się dzieje, a każdy sezon to nowe odkrycia. Tej wiosny na półkach pojawiły się propozycje, których głównym i uniwersalnym składnikiem jest... kobiecość.



Co tej wiosny przygotowali perfumiarze? Wśród nowości zapachowych prawdziwa uczta. Perfumerie zachęcają swoimi nowościami, wśród których dominują orzeźwiające i świeże nuty: kwiaty, owoce cytrusowe i aromatyczne rośliny. Obok nich, wśród nowości znalazły się bardziej wytrawne aromaty, nieoczywiste, niepokojące i zmysłowe.

Owocowa symfonia



Na prowadzenie tej wiosny wysuwają się przede wszystkim ukryte w perfumach lekkie i orzeźwiające aromaty owocowe. Co ciekawe, "nosy" chętnie sięgają niekoniecznie po egzotyczne owoce. Nowa propozycja domu mody Burberry, Burberry Her zawiera w sobie czarną porzeczkę, jeżynę, malinę i truskawkę, które wzbogacono mchem dębowym, drewnem kaszmirowym oraz piżmem i wanilią. Kto lubi orzeźwiające owocowe aromaty, doceni również nowość marki Escada, zapach Miami Blossom, czyli lekką kompozycję z arbuzem, jagodą i pomarańczą, wzbogaconą o gardenię tahitańską, tuberozę i drzewo sandałowe. Na uwagę zasługuje również nowość marki TOUS - kwiatowo owocowy zapach Gems Power to włoska mandarynka oraz sycylijska bergamotka połączone z bursztynem, cedrem atlaskim oraz jaśminem wielkolistnym. Świeży, kwiatowo-owocowy MEXX Whenever Wherever to z kolei lekkie połączenie owocowych aromatów i kwiatowej nuty serca z zapachami drzewnymi. Odświeżające aromaty pomarańczy i gruszki dostarczają orzeźwiającej świeżości, natomiast nuty drewna cedrowego i wanilii dodają kompozycji niewymuszonej elegancji. Najnowszy zapach Calvina Kleina nazwany po prostu Women, to mieszanka orzeźwiających płatków kwiatów pomarańczy oraz czarnej porzeczki i cytryny. Czarną porzeczkę ma w sobie również nowa propozycja od Tiffany&Co. Zapach Sheer to czarna porzeczka w nucie głowy, zielona mandarynka i ylang ylang, które pięknie połączono z olejkiem różanym. Całość zamyka irys w nucie bazy. Z kolei projektant Elie Saab oferuje w nowym sezonie owocowo-kwiatowe perfumy Girl of Now Forever, czyli elegancką mieszankę skórki cytryny, maliny, czarnej porzeczki z dodatkiem eleganckiego drewna kaszmirowego oraz piżma i wanilii.

W rajskim ogrodzie



Nowości w tym sezonie zdominowały zwłaszcza zapachy kwiatowe. Modnym i pożądanym składnikiem wśród perfum w nowym sezonie okazała się nuta kwiatów wiśni. Guerlain podbija rynek kolejną edycją Aqua Allegoria. Najnowszy zapach marki Aqua Allegoria Flora Cherrysia to owocowo-aromatyczne perfumy autorstwa Thierry'ego Wassera. Ten zmysłowy zapach łączy w sobie wiśnię z cytrusową nicią bergamotki. Z kolei nowość od Nou z linii Nou Flowers to woda perfumowana Cherry Blossom. Ten zapach skrywa w nucie serca kwitnący kwiat wiśni, wzbogacony piżmem, fiołkiem oraz drzewem. Zachwyca również nowa propozycja Marca Jacobsa z limitowanej edycji, Daisy Love Sunshine - to kwiatowo-drzewno-piżmowy zapach, który skrywa w sobie bergamotkę, malinę nordycką oraz piżmo kaszmirowe.

Perfumiarze nierzadko sięgają również po składniki dobrze nam znane z... pól i łąk. Ciekawa kompozycja zapachowa, nowość od Jo Malone to Lupin&Patchouli - zapach łączący w sobie nuty łubinu, paczuli, mandarynki oraz róży. Kolejną ciekawostką jest dostępny w Quality Missala zapach Each Other marki The House of Oud. Kompozycję otwierają nuty cytryny, grejpfruta oraz aromatycznych ziół. Z kolei zawarte w perfumach piołun i tatarak tworzą wytrawne, mroczne tło dla rozgrzewających nut labdanum i drzewnego wetiweru.

Miu Miu Twist, zapach stworzony przez Danielę Andrier w ścisłej współpracy z projektantką Miuccia Prada, to subtelne połączenie nuty Vert de Bergamot i kwiatów jabłoni, drewna cedrowego i nowego ekskluzywnego akordu różowej ambry. Inna niezwykła propozycja o aromacie kwiatów to Gucci Guilty Pour Femme, czyli perfumy łączące w sobie takie składniki, jak mandora, różowy pieprz, bez, paczula, bergamotka, róża, fiołek oraz olejek geranium. Kolejna nowość z rodziny kwiatowej to zapach Jimmy Choo Illicit Special Edition. Perfumiarka Marie Salamagne stworzyła kompozycję, którą otwierają rześkie cytrusowe nuty mandarynki i grejfruta. W sercu zapachu znalazły się nuty plumerii oraz płatki jaśminu. Aromat maliny dodaje kompozycji świetlistości, a białe piżmo, sandałowiec i ambroksan zmysłowego charakteru. Niezwykle wyrazista jest również woda perfumowana Musk 12 Kayali by Huda Beauty, w której głównymi nutami są kwiat lotosu, frezja, jaśmin, wanilia oraz drzewo sandałowe. Z kolei nowość z rodziny Eternity, czyli Calvin Klein Eternity Flame skrywa w sobie groszek pachnący, mandarynkę, a także żywicę labdanum. Ciekawą propozycją jest również nowość marki adidas. Kompozycja Unlock Her to rześki zapach, który w nucie serca skrywa woń kwiatowego bukietu, zawierająca nutę kwiatu imbiru i zapach fiołków, którą przełamano charakterystycznym akordem farby w spray'u. Niewątpliwym hitem wśród nowych propozycji jest zapach Chloe Nomad EDT. To szyprowy, kwiatowy-drzewny zapach, stworzony przez Quentina Bischa, który połączył łagodność liczi z frezją oraz śmiałym aromatem mchu dębowego. Wtóruje mu aromatyczna propozycja od Lacoste, zapach Pour Femme Elixir, która skrywa w sobie brazylijską gardenię, fioletowy heliotrop i jaśmin wielkolistny, wzbogacone tuberozą, wetiwerem, różowym pieprzem oraz wanilią.

Perfumy do zjedzenia



Wśród zapachów niszowych i artystycznych obok kwiatów i owoców, w nowym sezonie pojawiły się aromaty, które kuszą nasze... podniebienie.

- W zapachach, które wraz z cieplejszą porą roku zawitały na półki Perfumerii Quality, dostrzegam dwa ciekawe trendy - mówi Michał Missala, współwłaściciel Perfumeria Quality. - Jednym z nich są aromaty gourmand, czyli te, które kojarzą się nam z zapachem i smakiem słodkich deserów. Jednak w odróżnieniu od dotychczas spotykanych perfum z tej rodziny, tegoroczne zapachy nie są tak oczywiste. To nie zamknięte we flakonie waniliowe ciasteczka, gorąca czekolada, kawa z mlekiem czy karmelowe praliny.
W tym roku perfumiarze kuszą nas apetycznymi akordami, jednak są one otulone w bukiety kwiatów, esencje drzewne czy zieleń nut ziołowych. Przykładem takiego zapachu niech będzie Sensual Instinct francuskiego domu perfum Montale. W gęstej i ciepłej kompozycji znajdziemy wprawdzie uzależniającą nutę słodkich pralin i kuszącą woń palonej kawy, jednak bogata róża i drzewno-ambrowa baza czynią z tego zapachu znacznie więcej, niż "tylko" apetyczne gourmand. Inne przykłady tego trendu to - sięgając wyłącznie do wiosennych nowości z Perfumerii Quality - zapachy: Elixir pour Femme brytyjskiego domu perfum Roja Parfums czy bogata Alexandria II marki Xerjoff, dostępna teraz także w koncentracji czystych perfum.

Kto lubi bardziej zdecydowane zapachy perfum, doceni z pewnością aromatyczną roślinę, której niezwykłe właściwości i zapach doceniano już w starożytności i po którą perfumiarze sięgnęli po raz kolejny.

- Wykorzystanie zapachu jałowca to drugi trend w perfumach artystycznych, na który chcę zwrócić uwagę - mówi Michał Missa. - Nie jest on wprawdzie nowym odkryciem w perfumiarstwie - zapachy z nutą jałowca stworzyła już kilka lat temu np. marka Penhaligon`s (kompozycja Juniper Sling) czy francuski artysta Olivier Durbano (zapach Turquoise), jednak ostatnio składnik ten zaczyna pojawiać się coraz śmielej. Przykładami mogą być kompozycje Gentle Fluidity autorstwa Francisa Kurkdjiana. Odnajdziemy je również w szyprowym Sharisme Insensé nobliwego domu perfum Rancé - wyjaśnia ekspert.

Sztuka wyboru



Skoro już znamy najnowsze propozycje ze świata zapachów, warto ruszyć na podbój perfumerii. I tu zaczynają się schody, bo wśród bogatej oferty nietrudno o poczucie zagubienia. Zwłaszcza, gdy poszukujemy dla siebie czegoś zupełnie nowego i oryginalnego. Perfumy często kupujemy pod wpływem emocji lub dajemy się skusić klimatem ich atrakcyjnych i bardzo sugestywnych reklam. Później, a niestety często się tak zdarza, te pięknie wyglądające flakony stają się jedynie dekoracją w łazience. Zapach, który zachwycił nas zaraz po naniesieniu na skórę, po kilku godzinach może nas drażnić. Dzieje się tak, ponieważ perfumy składają się z trzech nut zapachowych, które uwalniają się po określonym czasie. Nuta głowy jest wyczuwana zaraz po użyciu perfum i jej zapach jest najmniej trwały - utrzymuje się na skórze 15-30 min. To swoista wizytówka każdych perfum i to ona właśnie może nas skusić i sprowokować do szybkiego zakupu. Nuta serca - wyczuwamy ją już 30 min po naniesieniu zapachu i w zależności od jakości perfum utrzymuje się nawet do 2 godzin. Nuta bazowa, czyli nuta końcowa, to zapach, który utrzymuje się na skórze najdłużej i to właśnie on powinien nas przekonać nas do zakupu. Zapach ten może być wyczuwalny nawet do kilkunastu godzin.

- Zawsze podkreślam najważniejszy element w procesie wybierania zapachu: brak pośpiechu - mówi Marta Siembab, jedyny polski senselier i niezależny ekspert. - Perfumy należy dobierać spokojnie, powoli, ze skupieniem, nie zdając się na efekt "wow!" często pojawiający się w pierwszym kontakcie z zapachem (a także odwrotnie: nie należy przekreślać perfum tylko dlatego, że nie spodobała się nam pierwsza nuta). Najlepiej jeszcze przed pójściem do perfumerii wiedzieć, co chcemy powąchać - można przygotować się czytając informacje o nowościach, przeglądając fora czy blogi poświęcone perfumom i wybrać maksymalnie cztery zapachy, które mamy ochotę poznać. Znając swoje preferencje możemy też poprosić o pomoc konsultanta, opisując rodzaj zapachu, jakiego szukamy - wyjaśnia ekspertka.
Ważne jest też, aby testować zapachy będąc wypoczętą, nie należy kupować perfum pod wpływem stresu ani w czasie miesiączki, gdyż wówczas węch jest mniej czuły. Warto też iść do perfumerii jak najwcześniej rano, gdy w powietrzu unosi się jeszcze mało zapachów.
Ważne jest też, aby testować zapachy będąc wypoczętą, nie należy kupować perfum pod wpływem stresu ani w czasie miesiączki, gdyż wówczas węch jest mniej czuły. Warto też iść do perfumerii jak najwcześniej rano, gdy w powietrzu unosi się jeszcze mało zapachów. fot. 123rf.com/fiphoto
Piękne flakony, intensywne kampanie reklamowe - to wszystko sprawia, że sięgamy z półek po kolejne zapachy i rozpylamy je chaotycznie wokół siebie. A tymczasem istnieje sprawdzona metoda, która pozwala uniknąć rozczarowania po przyjściu do domu i pozbyciu się kilkuset złotych w perfumerii.

- Po wejściu do perfumerii warto wziąć cztery paski do testowania (blotery) i na każdy z nich nałożyć jeden zapach, po czym... wyjść z perfumerii - radzi Marta Siembab. - Po pół godzinie sprawdzamy, czy sposób, w jaki rozwinął się zapach nam odpowiada. Jeśli tak, warto do perfumerii wrócić i spryskać zapachem wybrane miejsce na ciele - może to być klasycznie nadgarstek, zgięcie łokcia, ale niekoniecznie musimy się do nich ograniczać, dysponujemy kilkoma miejscami, które łatwo jest zbliżyć do nosa, aby ocenić zapach. Ja z reguły daję jeden spray zapachu na górną część nadgarstka, drugi - już innego zapachu - na zewnętrznej części przedramienia, trzeci i czwarty zapach analogicznie na drugiej ręce, po czym idę dalej i pozwalam zapachom popracować na ciele. Rzadko zdarzyło mi się kupić perfumy w dniu, w którym powąchałam je po raz pierwszy, gdyż moja skóra potrafi przerobić zapachy w niespodziewany sposób. Ważne jest też, aby testować zapachy będąc wypoczętą, nie należy kupować perfum pod wpływem stresu ani w czasie miesiączki, gdyż wówczas węch jest mniej czuły. Warto też iść do perfumerii jak najwcześniej rano, gdy w powietrzu unosi się jeszcze mało zapachów - zaleca ekspertka.
Po wejściu do perfumerii warto wziąć cztery paski do testowania  i na każdy z nich nałożyć jeden zapach, po czym... wyjść z perfumerii - radzi ekspert.
Po wejściu do perfumerii warto wziąć cztery paski do testowania i na każdy z nich nałożyć jeden zapach, po czym... wyjść z perfumerii - radzi ekspert. fot. 123rf.com/kzenon

Jak pachnie osobowość



Kobiety często mówią o perfumach: "to zdecydowanie mój zapach". Ale co tak naprawdę oznacza to stwierdzenie? Mój to znaczy - jaki? Czy na pewno wiemy, jaki powinien być dobrze dobrany do nas zapach perfum?

- "Mój zapach" to wyrażenie naładowane wieloma różnymi znaczeniami - tłumaczy Marta Siembab. - Kryje w sobie mnóstwo emocji, wspomnień, przeżyć, ważnych chwil. Może na przykład odwoływać się do czasu, w którym dobrze czułyśmy się ze sobą, lubiłyśmy siebie taką, a nie inną, w którym byłyśmy - proszę pozwolić, że użyję tego popkulturowego określenia - najlepszą wersją siebie. "Mój zapach" to często także zapach, który towarzyszył nam w istotnym dla nas okresie życia - studiów, młodości, miłości, cudownych wakacji, wczesnego macierzyństwa - tu tyle jest historii, ile osób. Zdarza się też, że "moje perfumy" to zapach, który otrzymałyśmy od ważnej dla nas osoby i jego obecność niejako wiąże nas z tym, kto nam te perfumy podarował. Wreszcie "mój zapach" to zapach, który sprawia mi autentyczną fizyczną przyjemność, sprawia, że rzeczywistość jest piękniejsza, tak samo jak smak świeżych truskawek czy szum morskich fal. Natomiast dobrze dobrany zapach perfum może być rozumiany dwojako: po pierwsze "dobrze dobrany" bywa rozumiany jako "niestresujący" - nie przeszkadza mi, stapia się z naturalnym zapachem mojego ciała, harmonizuje z moją skórą; po drugie, można tak nazwać zapach, który jest dobrze dobrany do mojego wizerunku, wyraża wiodące cechy mojego charakteru, współgra z osobowością. Ta druga interpretacja wymaga już głębszego poznania tematu, właśnie w tym celu stworzyłam narzędzia do profilowania zapachowego, które pozwalają precyzyjnie dobrać zapach do konkretnego efektu, który chcemy osiągnąć - wyjaśnia ekspertka.
Ponadto dokonując wyboru nowego zapachu dla siebie warto zwrócić uwagę na to, czy odpowiada on naszej osobowości, czy pasuje do naszego temperamentu i stylu życia.

- Zapach można dobrać do naszego charakteru tak samo jak strój czy akcesoria - mówi Marta Siembab. - Zapachem możemy wyrazić swoje konkretne cechy i przyciągnąć uwagę do wybranych elementów naszej osobowości. Wszelkie podziały perfum ze względu na grupę krwi, znaki zodiaku, numerologię czy kolor oczu należy włożyć między mity, istnieją jednak korelacje między ludzkimi zachowaniami, ich odbiorem, a zapachami. Perfumy mogą dodać nam pewności siebie, przykuć uwagę otoczenia, mogą też działać kojąco i wyciszająco, budzić zaufanie - wszystko zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć. Wszyscy znamy efekty metamorfoz wizerunkowych - czy to z mediów, czy z własnego otoczenia - dokładnie takiego samego przeobrażenia można dokonać za pomocą perfum. Żyjemy w świecie bardzo mocno skupionym na wrażeniach wzrokowych, tymczasem to właśnie zapach pozostaje w naszej pamięci najdłużej i wywołuje najbardziej intensywne emocje - wyjaśnia ekspertka.

Opinie (10)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje