Wiadomości

Szpital zakaźny od środka. Zobacz, jak leczy się chorych na COVID-19

Najnowszy artukuł na ten temat

W Pomorskiem najwięcej testów na koronawirusa

Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku to jedyny szpital na Pomorzu, który od początku pandemii koronawirusa nieustannie sprawuje opiekę nad osobami chorymi na COVID-19. Zaniedbywana przez lata placówka musiała przejść gruntowną modernizację, aby dostosować się do standardów opieki nad zakażonymi. Zobacz naszą fotorelację z wizyty w miejscu, do którego na co dzień nie ma wstępu nikt poza zakażonymi SARS-CoV-2 i personelem.



Szpital zakaźny w Gdańsku sprawuje opiekę nad chorymi na COVID-19 od początku pandemii - jest pierwszą placówką w Trójmieście, która przyjmowała pacjentów zakażonych koronawirusem. Pod koniec lutego br., decyzją wojewody pomorskiego, placówka przeszła w stan podwyższonej gotowości. Oznaczało to wstrzymanie zaplanowanych wcześniej przyjęć i przyjmowanie wyłącznie pacjentów znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, poszerzenie bazy łóżkowej, utworzenie dodatkowych stanowisk intensywnej terapii, zabezpieczenie personelu medycznego w stałej gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych. To był bardzo duży ciężar. Co więcej, spadł na barki placówki, której od lat wytykano, że jest zaniedbana i niedoinwestowana.

- Ten szpital ma trudną historię i wiele przeszedł - od wysokiego zadłużenia, po restrukturyzację i konsolidację. Był moment, że wypadł z sieci szpitali i uratowało go przed niebytem tylko to, że włączyliśmy go w struktury Szpitali Pomorskich - mówi Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes spółki Szpitale Pomorskie, zarządzającej Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. - To jest mały szpital, na którego barki spadły bardzo duże problemy i jeszcze dodatkowo w tym roku zmierzył się z COVID-em. Ze szpitala, o którym mało kto wiedział, że istnieje, kojarzonego głównie z boreliozą, stał się placówką, która musiała udźwignąć ciężar pandemii w całym województwie pomorskim.
Walka z COVID-19 w szpitalu zakaźnym w liczbach:
  • liczba pacjentów COVID-19 dodatnich/podejrzanych w oddziałach szpitala zakaźnego od początku pandemii: 568 dodatnich / 272 podejrzanych
  • liczba pacjentów na Izbie Przyjęć od początku pandemii COVID-19 - około 3 tys.
  • najmłodsze dziecko COVID-19 podejrzane - 8 miesięcy, ur. 9.02.2020
  • najmłodsze dziecko COVID-19 dodatnie - 3 tygodnie, ur. 14.10.2020
  • najmłodszy pacjent dorosły COVID-19 podejrzany - 20 lat
  • najmłodszy pacjent dorosły COVID-19 dodatni - 19 lat
  • najstarszy pacjent COVID podejrzany - 96 lat
  • najstarszy pacjent COVID dodatni - 99 lat
  • najdłużej w szpitalu przebywała 85-letnia pacjentka - 70 dni, od 27.04 do 6.07.2020


Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście


Pacjenci



Lekarze wychodzili z założenia, że OK - jest to kolejna choroba zakaźna, z którą trzeba się zmierzyć, ale są lekarzami i ich zadaniem jest leczyć ludzi. Za to jestem im ogromnie wdzięczna, bo ich opanowanie i spokój pomogły poczuć się pewniej reszcie zespołu.
Od początku pandemii (marzec 2020 r.) do teraz na oddziałach Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy przebywało około 570 pacjentów dodatnich oraz blisko 280 z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

- Momentem szczególnie dla mnie ważnym było przyjęcie pierwszych dwóch pacjentek zakażonych koronawirusem. Byłam w tym czasie w szpitalu zakaźnym - wspomina prezes Szpitali Pomorskich. - To była sobota, 14 marca, 2020 r. Pamiętam, jak wszyscy byliśmy pełni obaw, że za chwilę będziemy mieli kontakt z tym zabójczym wirusem. Mieliśmy świadomość, że jest to test dla wszystkich, bo mierzymy się z konkretną sytuacją, a nie wyobrażeniami. I to nie tylko personel biały, choć on na pewno najbardziej czuł to zagrożenie, ale też wszystkie osoby, które były w tym czasie w szpitalu, przeżywały to równie mocno. Osoby, które sprzątają, dowożą posiłki. Przy pacjencie COVID-owym pracuje przecież cała rzesza ludzi! Pamiętam, jak chwilę po otrzymaniu informacji o tym, że jadą do nas zakażone pacjentki, wsiadałam do windy. Spotkałam w niej panią, która rozwoziła posiłki. Bardzo płakała. Zapytałam, co się stało, a ona odpowiedziała "bo jadą tu te dwie zakażone kobiety, a ja się tak strasznie boję".

Inaczej było z lekarzami, którzy pracują w szpitalu zakaźnym. Od nich bił jednak spokój i opanowanie. Wychodzili z założenia, że OK - jest to kolejna choroba zakaźna, z którą trzeba się zmierzyć, ale są lekarzami i ich zadaniem jest leczyć ludzi. Za to jestem im ogromnie wdzięczna, bo ich opanowanie i spokój pomogły poczuć się pewniej reszcie zespołu.

Dr Prusakowski: "Nie boję się COVID-a, ale traktuję go poważnie"



Zakażeni SARS-CoV-2 przebywają na wszystkich czterech oddziałach: trzech oddziałach zakaźnych dla dorosłych (w tym jeden ze stanowiskami intensywnej terapii), a także na Oddziale Dziecięcym. W szpitalu znajdują się łącznie 232 miejsca dla pacjentów zakażonych koronawirusem oraz 16 dla pacjentów z innymi schorzeniami. Oprócz osób COVID-19 dodatnich w czasie trwania pandemii w szpitalu zakaźnym leczą się także dorośli oraz dzieci z innymi chorobami, jak np. HIV, neuroborelioza, zapalenie wątroby, borelioza, zapalenie móżdżku, wścieklizna, posocznica, WZW B.

Personel



Jestem bardzo wdzięczna tym, którzy zostali w szpitalu, gdy inni odeszli, ale też tym, którzy odpowiedzieli na nasz apel i przeszli do pracy z chorymi na COVID-19 z innych lokalizacji. To nie była dla nich łatwa decyzja.
Na Izbie Przyjęć oraz oddziałach dla pacjentów COVID-19 pracuje obecnie około 160 lekarzy i pielęgniarek, w tym ok. 40 osób oddelegowanych decyzją wojewody lub przesuniętych z innych jednostek spółki Szpitale Pomorskie, w struktury której wchodzi Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Dodatkowo na oddziałach pracują również m.in.: fizjoterapeuci, opiekunowie medyczni, sekretarki medyczne i pomoce gospodarcze.

Choć obecnie sytuacja kadrowa wydaje się opanowana, od chwili wybuchu epidemii szpital zakaźny zmagał się z ogromnymi brakami w tym zakresie. Spółce udało się jednak zapanować nad sytuacją.

- Myślę, że było nam łatwiej dlatego, że szpital zakaźny wchodzi w struktury większego podmiotu. Jeśli zachodziła taka konieczność, mogliśmy tam kierować nasze zasoby, również ludzkie, z innych placówek. A dzięki temu, że w Szpitalach Pomorskich pracuje przeszło 3,7 tys. osób, funkcjonowanie szpitala zakaźnego nawet w trudnych momentach udało się podtrzymać - mówi Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes Szpitali Pomorskich. - Jestem bardzo wdzięczna, zresztą my wszyscy powinniśmy wszystkim być wdzięczni tym, którzy zostali w szpitalu, gdy inni odeszli, ale też tym, którzy odpowiedzieli na nasz apel i przeszli do pracy z chorymi na COVID-19 z innych lokalizacji. To nie była dla nich łatwa decyzja. Na pewno towarzyszył im lęk, mieli swoje przyzwyczajenia z pracy w poprzednich miejscach. Wiem też, że świetnie się odnaleźli w nowym zespole i stanowią jego ważną część. To są bez wątpienia ludzie z misją. Są pozytywnie nastawieni, wykazują się niesamowitą empatią wobec pacjentów, choć na pewno mają swoje obawy.
- "Exodus", do którego doszło, jest dla mnie niezrozumiały, ale z drugiej strony jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma prawo się bać - dodaje dr Agnieszka Pawlak-Lewandowska, dyrektor Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. - Niemniej jeśli pracuje się w jakimś zespole przez 20 lat i nagle osoby, którym bezgranicznie się ufa, odchodzą i zawodzą, to nie jest przyjemne uczucie. Ta utrata zaufania chyba zabolała mnie najbardziej.

Inwestycje



Z początkiem pandemii przygotowano odpowiednie procedury postępowania z pacjentami zakażonymi SARS-CoV-2. Aby im sprostać, w szpitalu musiały zajść znaczne zmiany.

- Sprawą, z którą przyszło nam się mierzyć, jako zarządowi spółki, była infrastruktura szpitala zakaźnego - mówi prezes spółki Szpitale Pomorskie. - Placówka, która od wielu lat nie była remontowana, musiała nagle i to w tak trudnym czasie przejść gruntowną modernizację. A nie muszę chyba mówić, że niełatwo było znaleźć firmę, która podejmie się remontu w szpitalu zakaźnym w czasie epidemii. Właściciele firm i ich pracownicy mieli ogromny opór przed tym, żeby pracować w pomieszczeniach, w których na tamten czas nie było przecież zakażonych osób - mieliśmy u siebie jedynie te dwie pierwsze pacjentki.
Przed nami kolejne trudne miesiące. Jak zdamy ten egzamin? Tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Zapewniam jednak, że się do niego pilnie przygotowujemy.
Zmiany zaszły istotne i wprowadzono ich wiele. Zamontowano wentylację mechaniczną, zainstalowano dodatkowe punkty dostępu gazów medycznych, stworzono od podstaw stanowiska Intensywnej Terapii oraz wyposażono je w całkowicie nowy sprzęt medyczny.

- To była walka całego zespołu - podkreśla Jolanta Sobierańska-Grenda. - Pamiętam, jakim zaangażowaniem wykazali się pracownicy techniczni, którym udało się kupić respiratory, choć już wtedy były niedostępne na rynku. Przed nami kolejne trudne miesiące. Jak zdamy ten egzamin? Tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Zapewniam jednak, że się do niego pilnie przygotowujemy. Dostrzegamy, że pacjenci, którzy opuszczają szpital, są wdzięczni za opiekę. Przychodzą do nas listy z podziękowaniami za trud i pracę lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu. To jest praca trudna, wymagająca siły i cierpliwości.
Dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego oraz sponsorów na potrzeby oddziałów zakaźnych zakupiono wiele niezbędnej aparatury medycznej do prowadzenia pacjentów chorych na COVID-19. Jedną ze strategicznych decyzji był zakup i montaż tomografu komputerowego, niezbędnego w procesie diagnostyki pacjenta zakażonego koronawirusem. Do pracy z pacjentem COVID-19 odświeżono i dostosowano też dwa oddziały po funkcjonujących jeszcze do marca br. oddziałach: Gruźlicy i Chorób Płuc oraz Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym.

Dodatkowo 5 listopada br. zainstalowano zbiornik na tlen ciekły o pojemności 11 tys. litrów, który pozwoli na sprawne, bezpieczne zarządzanie gazami medycznymi w szpitalu zakaźnym.

- Zainstalowany zbiornik daje możliwość dalszego poszerzania bazy łóżkowej wyposażonej w tlen, tym samym odejście od systemu butli gazowych, które są mało wydajne i które trzeba bardzo często wymieniać - tłumaczy Agnieszka Pawlak-Lewandowska, dyrektor szpitala zakaźnego. - Pełny zbiornik zabezpieczy potrzeby szpitala na około siedem dni (przy założeniu 200 pacjentów podłączonych do instalacji tlenowej). Dla podniesienia poziomu bezpieczeństwa i zminimalizowania ryzyka związanego z ewentualną awarią systemu instalacji tlenowej szpital pozostawia jednak w swoich strukturach dotychczasową instalację, jako niezależne źródło zasilania w ten gaz medyczny.
Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy mieści się przy ul. Mariana Smoluchowskiego 18 w Gdańsku, za Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, patrząc od strony Alei Zwycięstwa.
Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy mieści się przy ul. Mariana Smoluchowskiego 18 w Gdańsku, za Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, patrząc od strony Alei Zwycięstwa. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Izolatoria



Zgodnie z decyzją wojewody od kwietnia do października br. na terenie Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku działało izolatorium, w którym przebywało łącznie 151 osób.

Wojewódzki Szpital Zakaźny rozpoczął swoje funkcjonowanie 10 marca 1967 r. w nowo powstałym budynku przy ul. Smoluchowskiego w Gdańsku. Mieściło się w nim 300 łóżek. W 2004 r. w struktury szpitala włączono Wojewódzki Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc SP ZOZ w Gdańsku. W 2012 r. SP ZOZ Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy zostało przekształcone w spółkę leczniczą pod nazwą Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy Spółka z o.o.

3 kwietnia 2017 r. w wyniku konsolidacji trzech podmiotów: Szpitala Specjalistycznego im. Floriana Ceynowy w Wejherowie Sp. z o.o., Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy Sp. z o.o. oraz Szpitali Wojewódzkich w Gdyni Sp. z o.o. powstała spółka lecznicza Szpitale Pomorskie Sp. z o.o.

Opinie (273) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Lekarze

    Jest ich podobno 160 dzwonię cały dzień i nic zero odzewu ludzie pamiętajcie się z tej strony są rodziny które chciałyby uzyskać jakąś informację

    • 0 0

  • Czy ktos mi to wytlumaczy (3)

    Jade obok szpitala zakaznego w gdansku jak wracam do domu okolo 18 tej i w szpitalu jest ciemno aut nie ma karetek nie ma

    • 25 3

    • Bo to wszystko makieta szpitala. A statyści do odgrywania roli są zatrudnieni do 18:00 (2)

      • 10 1

      • Masz rację co się z baranami kłócić. Całe trójmiasto to makieta i statyści. Cha cha

        • 0 0

      • Ta makieta sporo nas podatników kosztuje

        Jak jeszcze nałożymy na to wskaźnik efektywności, to okazuje się, że to kompletna klapa.

        • 3 1

  • Bzdura (3)

    W ubiegłym roku o tej porze było więcej zgonów w Polsce niż dziś . Poczytajcie statystyki Zakładów Pogrzebowych

    • 16 10

    • Bullshit. (1)

      W październiku 2020 zmarło o 8 tysięcy osób więcej, niż w październiku 2019. Poczytałem statystyki USC.

      • 7 0

      • Ja czytałam że 15.000 więcej.

        • 0 0

    • Zaraz przyjdzie fala zgonów, ale nie z powodu covid

      tylko z powodu nieleczenia innych chorób

      • 6 2

  • Pokarzcie szpital na Debinkach i puste przychodnie ... (1)

    • 22 2

    • I od razu widać że wykształcenie podstawowe. I taki się medycyną zajmuje. Do łopaty lub garów.

      • 0 0

  • nie leczy się (1)

    bo nie ma kto leczyć i nie ma czym leczyć.

    • 20 1

    • Próbuje się uratować. Baranie

      • 0 0

  • A idioci i tak będą mówić że to ściema (3)

    I wyciągać dowody anegdotyczne, odniesienia do ewolucji i teorie spiskowe

    • 26 23

    • No właśnie i to jest straszne.

      • 0 0

    • (1)

      A idioci po drugiej stronie dalej będą wierzyć propagandzie w TV i mediach. Człowieku! Pokazali nam salę z chorymi. W szpitalu nigdy nie byłeś? Rok temu też leżeli i dwa lata temu też, za rok też będą leżeć. Człowiek to nie maszyna.

      • 12 4

      • Ah, odniesienie do natury, chorowanie jest naturalne

        Wiec nie trzeba nikogo leczyć ani niczemu zapobiegać

        • 4 1

  • (6)

    Ta Pani w długich blond włosach bez zabezpieczenia na zdjęciu a obok ktoś w kombinezonie to komiczny widok

    • 41 5

    • Bo ta pani to chora (zakażona) nie musi siedzieć w kombinezonie. Izolatka. A pan ośle to pielęgniarz lub lekarz. Idź do zakaźnego i zwiedz. Oczywiście bez maski

      • 0 0

    • Przyjżyj sie człowieku widzisz tam małą rączkę to matka tego dziecka!!!

      • 6 1

    • Przecież widać, że ręka chorego to ręka dziecka. Zapewne ta Pani to matka, która przebywa w szpitalu wspólnie ze swoim chorym dzieckiem.

      • 6 2

    • (1)

      Wyraźnie widać, że jest to matka dziecka, któremu najprawdopodobniej pobierana jest w tym momencie krew, mama trzyma w tym czasie dziecko. Skoro była już z nim w domu wcześniej, to po co jej teraz kombinezony?

      • 11 5

      • Pewno niech wirusa niesie dalej

        • 1 4

    • może te osoby są poza strefą zagrożenia...

      • 3 3

  • Nie zapominajmy, o co tu chodzi (7)

    Czy z prawej czy z lewej strony jesteśmy, jak ma nas do dopaść, to dopadnie. A w artykule zdaje się chodzi o to, by zauważyć i docenić ciężką pracę służb medycznych.Popatrzcie na to z tej strony! Naprawdę ciężka praca to jest.

    • 69 9

    • Ja też mam ciężką pracę ale nie wymagam poklasku. (4)

      Robię to co powinienem i tyle.

      • 8 14

      • Łopata czy gary?

        • 0 0

      • I do tej pory lekarze w takich szpitalach też robili co powinni i tyle. (2)

        Teraz robią znacznie więcej, więc jakiś szacunek się należy.

        • 16 4

        • To fakt.

          Przez ostatnie pół roku spijali kawę w czasie pracy za zamkniętymi drzwi szpitali. Jak teraz troszkę popracują to im koroną z głowy nie spadnie.

          • 0 4

        • robią znacznie więcej?

          to już było - 30h na etatach w 24h robili ;))))

          • 5 0

    • nikt nikogo siłą nie zmuszał do pracy w zawodach medycznych (1)

      Doceniać pracę doceniam, ale od wynagradzania są ich pracodwacy. Poza tym w tej branży jak w każdej innej tez jest wiele patologii, fuszerek, oszustw itd. Większosc lekarzy jak wybierała te studia to w oczach miałą dobry zawód, pozycję społęczną i duże pieniądze a nie jakaś zaszczytną służbę. I nie ma w tym nic złego bo to normalne ludzkie motywy więc nie idealizujmy zawodów medycznych

      • 11 7

      • jak już nic nie potrafił jeden z drugim ... to szedł na Policjanta

        a jak już nawet pomimo braków kadrowych i tam go nie chcieli
        .... to szedł na halabardnika do Straży Miejskiej albo na szynowego do SOK
        dla tych którzy już nic kompletnie zero, zostaje WOT

        • 6 1

  • Wszyscy trzej chorzy z mojej rodziny wyleczyli się w domu. (22)

    Jedynymi objawami był okresowy zanik węchu i smaku oraz lekka temperatura, jedna osoba przeszła całkiem bezobjawowo. Wszyscy stwierdzili że zwykła grypa składa dwa razy mocniej. Nie chcę tu oczywiście generalizować bo na pewno zdarzają się przypadki ostrzejszego przebiegu ale faktem jest że wirus w zdecydowanej większości stanowi zagrożenie tylko dla osób schorowanych i starych. Dla tej grupy ludzi zwykła grypa stanowi równie poważne zagrożenie. Zachowajmy ostrożność ale nie dajmy się zwariować, a przede wszystkim nie niszczmy gospodarki bo się załatwimy na długie lata.

    • 135 49

    • przeszli lekko ale za parę lat się dowiedzą ,że ich płuca to sita (5)

      • 4 14

      • (1)

        Skąd wiesz?

        • 5 0

        • Widać na zdjęciu RTG baranie.

          • 0 0

      • O, to ten od sit. Pewnie piekarz. Jak ci mija dzień? Ile mąki już przesiałeś?

        • 4 0

      • Sito masz zamiast mózgu.

        Ciekawe jakim cudem tysiące sportowców którzy przeszli już Covid pół roku temu bez najmniejszych problemów powróciło do treningów bez pogorszenia formy?

        • 6 1

      • O tak,

        Ci co przeszli covid płuc nie mają. Oddychają sitkami. Normalnie - zombie. Jeszcze czekać, jak im kończyny odpadną.

        • 9 5

    • Powiklania

      Polecam zainteresowac sie tematem powiklan, ktorych wszystkich niestety naukowcy jeszcze nie znają...

      • 2 0

    • Nie ma reguły. U nas zmarł zdrowy syn pielęgniarki (3)

      Miał 25 lat, nie brał żadnych używek.
      A pielęgniarka 50 lat i nic, nawet kataru.

      • 10 4

      • Jednego użądli pszczoła i nawet tego nie poczuje, a drugi dostanie wstrząsu i zejdzie. (2)

        To że zdarzają się takie przypadki nie oznacza, że użądlenie pszczoły jest śmiertelne.

        • 14 1

        • Wsadź palce do gniazdka (1)

          Przecież nie wszyscy giną.

          • 5 6

          • Merytorycznie prezentujesz poziom przedszkola.

            • 0 1

    • Już

      Nas załatwili a to niestety na początek nieudolnych rządów lub bardziej świadomego działania przeciw społeczeństwu ludzie wyjdą na ulice i przejrzą jak nie będą mieli już co wsadzić do gara na razie dumni i zadowoleni że ich branży nic nie tyka ale po kolei

      • 2 2

    • na grypie nie można by takich cyrków i przekretów urządzać - ludzie by nie uwierzyli (5)

      Więc trzeba było to sprzedać jako coś nowego, koronawirus.
      Niestety strasznie dużo ludzi w to uwierzyło, nie tyle w istnienie samego wirusa tylko w słusznosć działań naszego rządu i administracji. Jesli ktoś jeszcze dzisiaj nie widzi tego chaosu to potrzebuje lekarza nie od covidu tylko dobrego specjalistę od oczu. Rzad jest obłąkany i zapędzony w kozi róg wiec się nie wycofa i nie przyzna do błędów. Widać też, że rza uwierzył w propagandę własnej rzadowej telewizji - a to jest błędne koło i kedyś musi to pierdyknąć. Tylko dlaczego ten cyrk odbywa się kosztem zwykłych ludzi i kosztem zrujnowania gospodarki? Myślicie że za pół roku odbudujemy się gospodarczo na sprzedaży maseczek i skażonego alkoholu do dezynfekcji rąk?

      • 18 16

      • taaaa i w wirusa PIS uwieżył caly świat???, uwierzyli w coś czego nie ma???? bosze, dlaczego

        ziemia nosi takich głupców?? u mnie już po pogrzebie , śmierć z powodu wirusa i żadna inna przyczyna. sami google dr hause na necie a jak co do czego to błagania na sor o pomoc dla rodzica czy małzonka , załamka

        • 5 4

      • Co to jest ta mityczna "gospodarka"? (3)

        Bo zawsze jak słyszę ten termin, kończy się na bogaceniu się milionerów.

        • 10 1

        • Mityczna? (2)

          w dużym skrócie to system naczyń połączonych. Jak rozwalisz kilka z nich to za jakis czas poczujesz również ich brak wśród tych co pozostały.
          Ofiarami takiego obrotu spraw będą nie tylko milionerzy ale zwykli ludzie, którzy pracuja (jako przedsiebiorcy, pracodawcy, pracobiorcy) w poszczególnych branżach.

          • 11 5

          • po liczbie minusów widzę, że duża część czytelników (1)

            myśli że dobrobyt i rozwój da sie zadekretować i ogłosić rozporzadzeniem rządu na konferencji prasowej. A w razie czego gospodarkę podźwignie się dotacjami z podatkó pozyskanych wczesniej od tej upadłej gospodarki. To teraz wejdźcie do wiadra i podnieście się za jego rączkę do góry, może da Wam to do myślenia.

            • 13 2

            • Matołuszek na PowerPoint im pokazał

              to i uwierzyli... a kulawy kaczor dał im PLUS+

              • 8 0

    • No właśnie szczerze, to ja bym się bał iść do szpitala gdybym się zaraził

      przecież to jest prawie pewna śmierć w szpitalu, masakra

      • 4 2

    • Sorry, ale gospodarka już jest zniszczona. (2)

      Gdybyśmy oszczędzali w tłustych latach, jak reszta cywilizowanych krajów, teraz nie byłoby problemu żeby wprowadzić lockdown.

      Ale nasz kochany rząd kupił sobie za wszystkie pieniądze głosy i niespodzianka.

      A zatem i ludzie umrą i gospodarka padnie.

      • 35 7

      • nie padnie, ale dużo tych osób, które żyło sobie na kredyty (1)

        i miało po 5 mieszkań na wynajmy, to oni niestety upadną

        • 16 3

        • ilu Znajomych Królika się wzbogaci

          Kumpel z Nart ... zaPiSani Szwagier z Żoną ... Handlarz Bronią

          • 4 2

  • ja nie noszę maseczki, nie dam sie zniewolić (16)

    to wszystko ściema, nie wieże!

    • 74 220

    • (2)

      bardzo jesteś mądry i przestań pieprzyć że to ściema ,mimo wszystko nie życzę ci abys sie o tej ściemie przekonał

      • 9 5

      • A ja mu życzę żeby się przekonał na własnej skórze jaka to ściema.

        • 1 0

      • Masz na myśli przekonanie co do tego, o czym piszą media, czy co do faktów z życia? Bo to nie to samo.

        • 3 3

    • i**ota nie douczony. To idź na wolontariat do szpitala. Oczywiście bez maski.

      • 1 0

    • zatrudnij się na zakaźnym - koniecznie bez maseczki (3)

      • 18 4

      • Jak widać na zalaczonych obrazkach to jedna wielka sciema (1)

        Pacjenci razem na salach kombinezony zakładane jakoś tak na odp****** mało wiarygodnie jedna wielka szopka A taka wielka zaraza haha

        • 14 15

        • Ja

          A jak mają pacjenci leżeć którzy mają tą samą chorobę kombinezony są zakładane tak jak powinny być zapraszam na taki oddział jako wolontariusz np chociaż na 1 dzień a potem się wypowiadać

          • 3 0

      • Jeśli zapłacą - nie ma problemu.

        • 0 2

    • Robta co chceta jesli nie dotyczy to zdrowia innych. Tu jednak dotyczy więc zakladaj maseczkę na gębę, bo sam ci zalożę gdy spotkam ciebie w sklepie.

      • 8 3

    • "Dwie wieże" :))) (2)

      • 41 3

      • Wieża wieżą a maszt masztem.

        • 9 1

      • wiara czyni cuda

        Jarek kuternoga to wie

        • 8 5

    • Wejdź może na tą swoją "wieże"

      Spójrz w dół , zobacz , co się dzieje. Może poszerzysz trochę swoje horyzonty

      • 15 3

    • (1)

      ile kaski za komcia wpada?

      • 10 8

      • nic, to trolling dla samozadowolenia

        uzyskuję w ten sposób samozadowolenie, ale można też masować kota

        • 10 3

    • Wypad stąd covidowy trollu! Ile ci płacą koncerny farmaceutyczne za sianie paniki pod każdym raportem?

      • 11 22

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje