Wiadomości

stat

Rzuciła korporację dla chińskiej medycyny. Teraz pomaga pacjentom zrozumieć własne ciało

Izabela Milczarek - od pracy w korporacji do stworzenia kliniki medycyny chińskiej.
Izabela Milczarek - od pracy w korporacji do stworzenia kliniki medycyny chińskiej. mat. prasowe

"Uduchowiony profesjonalizm", "Wspaniałe miejsce, które odmieniło moje życie", "Nowa jakość zaczyna się w tym centrum" - nie brakuje osób, które po pierwszej wizycie wracają tu regularnie. Klinika OdNowa - Centrum Refleksoterapii w Gdańsku, które stworzyła Iza Milczarek, pomogło już wielu pacjentom. Jak zobaczyć to co niewidoczne dla oczu, zrozumieć mowę naszego ciała i słuchać potrzeb duszy? Rozmawiamy z twórczynią zintegrowanej, holistycznej metody w pracy z pacjentami, praktykiem medycyny chińskiej, refleksologiem, psychologiem w zarządzaniu, a przede wszystkim spełnioną i szczęśliwą kobietą.



Miejsce nazywa się "Klinika OdNowa", dla jednych może to oznaczać, że zajmujecie się leczeniem, dla innych, że odnawiacie ciało. Co tak naprawdę tu robicie?

Izabela Milczarek: Klinika OdNowa to miejsce gdzie obie te sfery mają bardzo duże znaczenie - zarówno sfera terapeutyczna jak i poprawa naszego wyglądu. Sam fakt, że traktujemy to miejsce jak klinikę daje poczucie, że sięgamy głębiej w swoim działaniu i pracy z pacjentem. Myślę sobie, że to jest też związane z tym, że bardzo chcieliśmy podnieść rangę naturoterapii na wysoki poziom. To słowo "odnowa" to taka wisienka na torcie, ty jako pacjentka możesz tu przyjść i jeśli jest w tobie coś, co nie funkcjonuje prawidłowo, nie działa (bo każdy z nas znajdzie w sobie coś takiego), to w tym momencie klinika odnowa pomoże ci zacząć od nowa, znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Prowadzimy u siebie wszystkie terapie, które pomagają holistycznie spojrzeć na człowieka. Moja historia i to czego dowiedziałam się od swoich nauczycieli spowodowało, że patrzę na człowieka nie powierzchownie tylko w jego duszę, w jego kanały energetyczne, patrzę w jakim środowisku żyje, w jakim partnerowaniu jest. Te wszystkie rzeczy składają się do tego, żeby uzyskać informacje o swoim samopoczuciu.

Przychodzą do mnie pacjentki, które nigdzie nie znalazły dla siebie rozwiązania. Przychodzi dziewczyna, mówi, że ma hashimoto. Tabletki jej nie pomagają, diety nie przynoszą efektów, pyta co jest z nią nie tak. Ja się jej po prostu pytam o takie proste rzeczy: jak śpisz, czy jesteś szczęśliwa. I nagle te banalne pytania, powiedziane z przestrzeni serca do pacjenta, bo tutaj to wszystko się właśnie w tej przestrzeni komponuje, na tyle otwiera, że sesja dwugodzinna takiej diagnozy przebiega w płaczu, człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę, jak bardzo sam sobie szkodzi.

Nie jesteście lekarzami medycyny zachodniej w białych fartuchach, ale macie pacjentów, nie klientów. Wizyta u lekarza zwykle przebiega standardowo, kontrola wyników badań, wypisanie recepty, tzw. wywiad. Co dostaje pacjent podczas pierwszej wizyty w Klinice OdNowa?

Pacjent przychodzi na diagnozę, która jest swojego rodzaju skonfrontowaniem się z objawami, które ma w ciele. Mówi np., że jest zmęczony, że cierpi na bezsenność, ma zgagę, rozwolnienie. Często pacjenci używają nomenklatury medycznej mówiąc, że mają drażliwość jelita cienkiego czy hashimoto, a ja się ich pytam: "no dobrze masz drażliwe jelita, a powiedz mi jak sobie radzisz na przykład z emocją miłości". Wtedy pacjent się na mnie patrzy i nie wie w ogóle co mam na myśli, więc tłumaczę mu, że jelito cienkie odpowiada w naszym życiu właśnie za to, jak manifestuje się te uczucia.

Taka diagnoza daje im szerokie spektrum wiedzy, dowiadują się co dzieje się w ich narządach, bo w momencie kiedy one się odzywają to oznacza, że pacjent jest totalnie nieprzepracowany i nieprzetransformowany.

Dzisiejszy problem wszystkich chorób jest tak naprawdę związany z tym, jak my transportujemy emocje, a my kompletnie nie umiemy tego robić. Zamiatamy pod dywan, zrzucamy winę na kogoś innego i tak dalej. I w ogóle nie ma tej konfrontacji. Po pierwszej diagnozie pacjent dostaje prawdę. Oczywiście ktoś by mógł powiedzieć: "Iza ale to jest twoja prawda". Tak, ale jest ona prawdziwa dlatego, że rozmowa z pacjentem odbywa się w obszarze serca, a nie w obszarze głowy. W obszarze głowa do głowy może się odbywać właśnie wizyta np. u endokrynologa.

Prowadzimy u siebie wszystkie terapie, które pomagają holistycznie spojrzeć na człowieka. Moja historia i to czego dowiedziałam się od swoich nauczycieli, spowodowało, że patrzę na człowieka nie powierzchownie tylko w jego duszę, w jego kanały energetyczne, patrzę w jakim środowisku żyje, w jakim partnerowaniu jest. Te wszystkie rzeczy składają się do tego, żeby uzyskać informacje o swoim samopoczuciu.
Prowadzimy u siebie wszystkie terapie, które pomagają holistycznie spojrzeć na człowieka. Moja historia i to czego dowiedziałam się od swoich nauczycieli, spowodowało, że patrzę na człowieka nie powierzchownie tylko w jego duszę, w jego kanały energetyczne, patrzę w jakim środowisku żyje, w jakim partnerowaniu jest. Te wszystkie rzeczy składają się do tego, żeby uzyskać informacje o swoim samopoczuciu. mat. prasowe
Czyli tak naprawdę chodzi o szczerość wobec siebie samego?

Dokładnie tak. Na przykład ostatnio miałam dość mocną sesję, bo pacjentka przyszła się dowiedzieć, co z nią jest nie tak. Zapytałam się jej więc wprost, co ją w życiu codziennie frustruje. Powiedziała, że ma 16-letniego niepełnosprawnego syna, wciąż doświadcza wcześniejszych przeżyć związanych z poronieniami, a mąż jej nie rozumie. I tak powoli odkopywałyśmy, co ją w życiu spotkało. Wszystko to ona nosi w ciele. To rzutuje na jej zdrowie. Dlatego nie może spać, dlatego jest wyczerpana, nieszczęśliwa. Gdzieś wewnątrz mówi sobie "taka jestem biedna, mam taki los, taka jestem doświadczona", a kiedy dostaje zrozumienie, otwiera się, bo czuje, że u nas nie jest już kolejnym statystycznym kliento-pacjentem.

Ja się śmieję, że u nas są pacjenci, a w szpitalach są klienci, bo oni są właśnie w taki sposób obsługiwani - 15 minut i gotowe. A dla nas jest istotna cała struktura tego pacjenta - poznajemy jego historię, to jak on odbiera świat, to czy miał w swoim życiu takie zderzenie, które spowodowało lawinę chorób, które się teraz wyrażają. To pokazuje również im samym, że trzeba być ważnym dla siebie.

Są osoby które idą do psychiatry albo do ortopedy, ale są ludzie którzy chcą być blisko natury, struktury siebie samego i przychodzą do refleksologa. Ja jestem człowiekiem który bada kanały energetyczne, pracuje na nich i jeżeli zrównoważę pacjenta to 90 proc. syndromów znika. Wystarczy systematyczna terapia, czyli trzeba regularnej pracy. Na diagnozie układamy całą strategię, ale wiem, że najpierw trzeba pacjenta wyprowadzić, żeby miał siłę do zmian. Moje recepty to np. masaż tajski, przepisuje po prostu dotyk, miłość, jestem też fitoterapeutą. Wiem doskonale, czy choroba jest w ciele, czy w duszy, czy w umyśle. Wizyta u nas jest takim lustrem dla tych wszystkich wymiarów.

Według Was mając problemy z kręgosłupem, żołądkiem, ciągłe bóle głowy, nie powinniśmy opierać się wyłącznie na wizytach u specjalistów, wykonywać dziesiątek badań, tylko spróbować dowiedzieć się, co po prostu nie działa w naszym umyśle czy ciele?

Bardzo często jest tak, że pacjenci przychodzą i mówią: "Iza zrobiłem wszystkie badania i jest super, ale ja wciąż mam biegunki, nawet krwotoczne, a kolonoskopia też nic nie wykazała". Ludzie potrzebują czasem czegoś namacalnego, potrzebują nazwać konkretnie to, co w nich jest nie tak. Ja wtedy mówię im, że może po prostu nie mają harmonii w sobie, bo to ona jest zdrowiem, odpowiednim balansem - czy jesteśmy bardziej szczęśliwi czy nie, czy rano budzimy się z uśmiechem czy nie - to nas prowadzi w życiu. Jeśli masz stresującego szefa, mnóstwo rzeczy na głowie, to jest jeden wielki ból i my wskazujemy gdzie on jest. Wtedy nagle okazuje się, że ręka, która Cię boli od dwóch tygodni i bierzesz leki przeciwbólowe, w momencie kiedy dostajesz pracę, przestaje boleć. My budujemy w pacjentach taką świadomość siebie, tego, że ciało nam mówi o naszych emocjach, tylko kiedy my nie jesteśmy nastawieni w prawdzie do siebie, to nie słuchamy tego i dlatego dochodzi do chorób przewlekłych czy autoimmunologicznych.

W medycynie chińskiej nie ma konkretnych chorób, tylko jest nagromadzenie złej energii. My staramy się ją usuwać przez odpowiednie techniki. Pokazujemy pacjentom, co możemy zrobić.

Nigdy nie powiem pacjentowi, że leczenie zachodnie jest złe. Mogę powiedzieć, co możemy zrobić, żeby połączyć te dwie metody. Od nas, oprócz leczenia, pacjent dostaje też uwagę i to jest naszą przewagą.

Pomagamy np. osobom, które są w trakcie chemioterapii, kiedy mają gorączkę, kiedy są wyczerpane. Zawsze mówię swoim pacjentom, żeby powiedzieli o tym swojemu lekarzowi medycyny zachodniej. Bardzo często ludzie jednak nie mówią, boją się wyzwisk, szarlataństwa. Ciężko przekonać kogoś, kto na dzień dobry kasuje cały sens naturoterapii. Często wśród lekarzy medycyny zachodniej brakuje tego kontaktu z pacjentem, umiejętności poprowadzenia go w taki sposób, żeby z wiarą i siłą przeszedł, a nie mówienia mu, że zostało ci 3 miesiące życia - to ewidentne kodowanie pacjenta.

Refleksologia pobudza przepływ energii przez organizm, redukuje stres i napięcie psychofizyczne. Pozytywnie oddziałuje na układ hormonalny, nerwowy i pokarmowy oraz zwalcza dolegliwości bólowe.
Refleksologia pobudza przepływ energii przez organizm, redukuje stres i napięcie psychofizyczne. Pozytywnie oddziałuje na układ hormonalny, nerwowy i pokarmowy oraz zwalcza dolegliwości bólowe. mat. prasowe
Pomoc znajdą tu osoby zarówno z problemami ciała jak i duszy. Oferujecie wiele rodzajów terapii?

Wywodząca się z osteopatii terapia czaszkowo-krzyżowa, to nieinwazyjna praca z ciałem pacjenta, w której za pomocą subtelnego dotyku terapeuta wyczuwa napięcia i nieprawidłowości w strukturach i ruchach tkanek, a także kości całego systemu czaszkowo-krzyżowego. Terapia skierowana jest dla osób chorowitych, zestresowanych, z zaburzeniami snu i odżywiania, m.in. dzieci, które mają problem z nadpobudliwością, czy napadami agresji, ale też osoby chorujące na Parkinsona.

Według podejścia biodynamicznego ich organizm nie może dotrzeć do zapisanego w płynie mózgowo-rdzeniowym wzorca zdrowia - stąd biorą się ich problemy. Za pomocą terapii czaszkowo-krzyżowej można go ponownie odtworzyć, co często ułatwia samoregulację naszego ciała. Istotą terapii jest nadanie impulsu do samouzdrowienia i powrotu do homeostazy.

Mamy terapeutkę, która zajmuje się tzw. sexological bodyworker, która pomaga pacjentom poszerzyć czucie własnego ciała, podpowiada, jak rozbudzić swoje doznania, jak odrzucić wstyd, jak obudzić ciało do przyjemności. Ludzie nie wiedzą tak naprawdę wiele na temat libido. Kobiety pracują cały dzień na to, żeby otworzyć się na nocne zbliżenia, natomiast mężczyźni często nie myślą o tym, że znajdują się na dużym poziomie stresu, który oddziałuje na efektywność.

Terapia próżniowa, popularnie zwana stawianiem baniek, była niegdyś stosowana w polskiej medycynie ludowej, ale jej historia sięga medycyny starochińskiej. Jest to właściwie profilaktyka zdrowia, wyciągająca z ciała zastoje, zimno, napięcia i przyczajone patogeny. Bańki ogrzewają kanały energetyczne, powodując w ciele ruch, który jest zbawienny dla organizmu. Poprzez użycie bańki i ognia w ciele dochodzi do wymiany energii, a tym samym - do przywrócenia harmonii.

Akupunktura opiera się na nakłuwaniu igłami odpowiednich punktów na ciele, które odpowiadają za największą aktywność narządów wewnętrznych. Są one pobudzane przez energię witalną Qi, która płynie kanałami energetycznymi - meridianami oraz naczyniami krwionośnymi, docierając do najmniejszych cząstek naszego ciała. Akupunktura stymuluje energię Qi, nadając jej odpowiedni przepływ, dzięki czemu można zlikwidować albo przynajmniej zniwelować ból i przywrócić równowagę energetyczną organizmu.

W Klinice OdNowa terapeuta, za pomocą kodu energetycznego, "zdobywa informacje" o swoim pacjencie i na tej podstawie może dobrać strategię leczenia - od niwelowania blizn po leczenie ciężkich chorób. Dzięki indywidualnemu podejściu usuwana zostaje dysharmonia energetyczna, z której wynikają przewlekłe choroby, takie jak depresja, stwardnienie rozsiane czy choroby tarczycy.

Refleksologia głowy i twarzy to złożony zabieg o właściwościach leczniczych, ale też naturalna metoda prowadząca do uzyskania pięknego efektu estetycznego. Pacjent doświadcza stanu Alfa, wchodząc w głęboki stan relaksacji. Terapeuta pracuje na poziomach receptorowych odpowiednich narządów, takich jak żołądek, wątroba czy śledziona, łącząc je z punktami akupunkturowymi, integrując tym samym układ limfatyczny, nerwowy i hormonalny.
Zabieg jest przeznaczony dla osób cierpiących na problemy z samoakceptacją, depresją, bezsennością czy otyłością.

Jak pracować z pacjentem, który w ogóle nie wierzy w skuteczność medycyny chińskiej?

Mamy bardzo dużo takich pacjentów. Zaczynamy od serdeczności, rozmowy i zwykle reszta wychodzi naturalnie. Ja nie znam tych ludzi, ale kiedy pytam ich o codzienne sprawy, uczucia, emocje, to oni zwykle sami mi mówią, co jest nie tak. Pacjent wtedy dostrzega, dlaczego ma zaburzoną energię. Zachodnia medycyna mówi nam, że możemy być chorzy albo zdrowi, nie możemy być po prostu zdysharmonizowani, a to nie prawda. Przychodzą do nas sportowcy, którzy z dnia na dzień widzą rezultaty, ale pacjent naprawdę musi chcieć.

Okres oczekiwania na wizytę u nas to 3 tygodnie i te osoby, które nie do końca wierzą w nasze terapie, dostrzegają, że to musi coś znaczyć.

Są też takie osoby, które piszą, że jesteśmy ich ostatnią deską ratunku. Była taka dziewczyna, która od 5 lat nie mogła zajść w ciążę, umówiłyśmy się właściwie z dnia na dzień. Przyjechała z daleka, więc nie mogłam zaplanować jej terapii, ale mogłam z nią porozmawiać. W trakcie przyznała, że jako nastolatka cierpiała na anoreksję i bulimię, więc jej ciało "zapamiętało" żeby nie tyć. Rozmawiałam z nią o dziecku, zapytałam czy jest zdecydowana, wtedy przyznała, że jest sceptyczna, rozkleiła się i szczerze opowiedziała, co czuje. W końcu się otworzyła, poczuła chęć posiadania tego dziecka, prawdziwe pragnienie. Po kilku tygodniach dostałam od niej wiadomość, że jest w ciąży.

Klinika OdNowa to też tak naprawdę twoja własna odnowa. Po latach pracy w korporacji postanowiłaś realizować swoją pasję i jak widać, potrafiłaś się jej oddać w całości.

Byłam kiedyś dyrektorem w banku, lubiłam swoją pracę, bo widziałam w niej pozytywne efekty. Pracowałam w kredytach hipotecznych i czułam, że w jakiś sposób pomagam ludziom stworzyć ich własny dom. I nagle zawiódł mnie człowiek, wpadłam w czarną dziurę i doszłam do wniosku, że nie chcę tak żyć. Ta czarna dziura to dla nas tak naprawdę wybuch takiej supernovej, początek czegoś. Ja nie jestem osobą, która tego nie wie. Jestem osobą, która sama doświadczyła tego co przechodzi wiele moich pacjentów. Jestem człowiekiem, który chce być blisko drugiego człowieka.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (14) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje