Wiadomości

Koronawirus: jak długo trwa odporność po zakażeniu?

Czy osoby, które mają za sobą zakażenie SARS-CoV-2, mogą zachorować na COVID-19 ponownie? To nie jest wykluczone, jednak badania amerykańskich naukowców napawają optymizmem. Na zdj. Wojewódzki Szpital Zakaźny w Gdańsku.
Czy osoby, które mają za sobą zakażenie SARS-CoV-2, mogą zachorować na COVID-19 ponownie? To nie jest wykluczone, jednak badania amerykańskich naukowców napawają optymizmem. Na zdj. Wojewódzki Szpital Zakaźny w Gdańsku. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Przez jaki czas, od chwili zakażenia się koronawirusem, jesteśmy odporni na ponowne zakażenie? To pytanie spędza sen z powiek ludziom na całym świecie. Optymistyczne wiadomości napływają z USA - według najnowszych badań przeprowadzonych przez tamtejszych naukowców komórki pamięci mogą zapewniać nam ochronę przez lata, a nawet dziesięciolecia. Jeśli tak jest, stanowiłoby to mocny argument świadczący za zasadnością wprowadzenia powszechnych szczepień.



Brakuje ci normalnego, nieograniczonego zakazami życia społecznego?

tak, bardzo 62%
czasem tak, ale szukam sobie jakiejś alternatywy 27%
nie, doceniam fakt, że mogę posiedzieć w domu 11%
zakończona Łącznie głosów: 2281
Według najnowszych badań nawet osiem miesięcy po zakażeniu koronawirusem większość tych, którzy wyzdrowieli, nadal ma we krwi wystarczającą liczbę komórek odpornościowych, aby skutecznie odeprzeć atak wirusa i nie doprowadzić do zachorowania na COVID-19. To powolne tempo spadku liczby przeciwciał we krwi pozwala nam sądzić, że komórki te mogą utrzymywać się przez bardzo długi czas.

Odporni na SARS nawet po 17 latach?



O najnowszych badaniach amerykańskich naukowców napisał "The New York Times", podkreślając, że choć były one wcześniej publikowane w internecie, nie doczekały się publikacji ani recenzji w periodykach naukowych. Zdaniem Apoorvy Mandavilli, autorki artykułu w "NYT", jest to jednak jak dotąd najbardziej kompleksowe i prowadzone na tak szeroką skalę studium poświęcone pamięci immunologicznej w przypadku zakażenia SARS-CoV-2.

- Taka ilość pamięci immunologicznej uchroniłaby ogromną większość ludzkości przed hospitalizacją i poważnymi chorobami przez wiele lat - podkreśla Shane Patrick Crotty, wirusolog z Instytutu Immunologii La Jolla, który współprowadził omawiane badania.
Badania zgadzają się z innym niedawnym odkryciem: osoby, które przeszły zakażenie SARS, innym koronawirusem niż SARS-CoV-2, nadal posiadają pewne ważne komórki odpornościowe, nawet 17 lat po wyzdrowieniu.

Szpital zakaźny od środka. Zobacz, jak leczy się chorych na COVID-19



Liczba przeciwciał z czasem spada. To naturalne



Badacze przyznali, że długotrwała odporność nie dotyczyła wszystkich ozdrowieńców poddanych badaniom - grupa osób, choć niewielka, jej nie wykształciła. Może być to uzależnione od tego, jak silna była dawka wirusa, z którą miały kontakt.

W ostatnich miesiącach często pojawiały się doniesienia o gwałtownym spadku przeciwciał u osób, które przezwyciężyły zakażenie. Wywoływało to oczywiście ogromne obawy, bo stanowiło jasny przekaz, że każdy w każdej chwili może zostać zainfekowany SARS-CoV-2 ponownie. Wielu immunologów pospieszyło jednak z wyjaśnieniem, że taki spadek jest naturalny. Poza tym przeciwciała to niejedyne ogniwo układu odpornościowego.

Oddawanie osocza przez ozdrowieńców - zobacz, co warto wiedzieć



Przeciwciała we krwi są potrzebne do zablokowania wirusa i ustrzeżenia się przed ponowną infekcją (tzw. odporność sterylizująca) - komórki odpornościowe, które "pamiętają" wirusa, najczęściej zapobiegają rozwojowi poważnych chorób.

- Odporność sterylizująca nie jest normą, nie występuje często - podkreśla Alessandro Sette, immunolog z Instytutu Immunologii La Jolla i współprowadzący badania.
Częściej mechanizm jest taki, że ludzie zakażają się po raz drugi określonym patogenem, a układ odpornościowy rozpoznaje najeźdźcę i szybko gasi infekcję. Amerykańscy naukowcy w swojej pracy podkreślają, że koronawirus jest dość powolny w "powodowaniu szkód", co daje układowi odpornościowemu dużo czasu na "uruchomienie się".

- Może zostać zwalczony przez organizm na tyle szybko, że nie tylko nie zdążą wystąpić żadne objawy, ale i szybko przestaniemy zarażać innych - podkreśla dr Sette.

Koronawirus SARS-CoV-2 Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście



Pacjent wracający do zdrowia podczas epidemii SARS w Chinach, w 2003 r. Osoby, które przeżyły tę infekcję, również wywołaną przez koronawirusa, były nosicielami komórek odpornościowych nawet 17 lat później.
Pacjent wracający do zdrowia podczas epidemii SARS w Chinach, w 2003 r. Osoby, które przeżyły tę infekcję, również wywołaną przez koronawirusa, były nosicielami komórek odpornościowych nawet 17 lat później. Agence France-Presse - Getty Images

Odporność to nie tylko przeciwciała



Dr Alessandro Sette oraz jego współpracownicy do udziału w badaniu zaprosili 185 ozdrowieńców, mężczyzn i kobiet, w wieku od 18 do 81 lat. Większość z nich przechorowała COVID-19 łagodnie, nie wymagając hospitalizacji. Większość z nich dostarczyła tylko jedną próbkę krwi, 38 natomiast dostarczało próbki swojej krwi systematycznie, przez wiele miesięcy.

Zespół badaczy prześledził cztery elementy układu odpornościowego:
  • przeciwciała
  • limfocyty B - komórki układu odpornościowego odpowiedzialne za humoralną odpowiedź odpornościową, czyli wytwarzanie przeciwciał
  • dwie grupy limfocytów T, które - w dużym uproszczeniu - zabijają inne zakażone komórki.

- Jeśli poświęcilibyśmy całą uwagę obserwacji jednego elementu, moglibyśmy przegapić pełen obraz - podkreśla dr Shane Crotty.
Zespół amerykańskich badaczy odkrył, że przeciwciała były aktywne i silne, z nieznacznymi spadkami, w okresie od 6 do 8 miesięcy po przezwyciężeniu zakażenia, choć występowała pomiędzy uczestnikami 200- krotna różnica w ich liczbie.

Odporność na lata? "Takie założenie nie jest nierozsądne"



Limfocyty T wykazywały jedynie niewielki, powolny rozkład w organizmie, podczas gdy liczba limfocytów B wzrosła - tego odkrycia naukowcy nie byli w stanie do końca wyjaśnić.

Eksperci twierdzą natomiast, że jest to pierwsze badanie, które tak kompleksowo i ze szczegółami bada odpowiedź immunologiczną na wirusa.

Dokładny czas trwania odporności jest trudny do przewidzenia, ponieważ naukowcy nie wiedzą jeszcze, jakie poziomy różnych komórek odpornościowych są potrzebne do ochrony przed wirusem SARS-CoV-2. Dotychczasowe badania sugerują jednak, że nawet niewielka liczba przeciwciał lub limfocytów T i B może wystarczyć do ochrony tych, którzy wyzdrowieli.

Jak dotąd uczestnicy badania wytwarzali te komórki w sporych ilościach.

- Nie ma oznak, że komórki pamięci nagle spadną, co byłoby dość niezwykłe - mówi dr Akiko Iwasaki, immunolog z Uniwersytetu Yale. - Ich rozkład zazwyczaj jest powolny i może trwać całe lata. Nie sądzę zatem, aby założenie, że składniki pamięci odpornościowej mogą przetrwać lata, było nierozsądne.

Opinie (181) ponad 10 zablokowanych

  • Przecież mówiono ze po przebyciu korony mało ludzi nabywa odporność, stad te poszukiwania ludzi do pobierania krwi świeżo po przebytej chorobie. Powinna być opcja która szczepionka się zaszczepić , amerykańska, brytyjska czy rosyjska. Szczepić się mogą ludzie zdrowi a nie wiadomo kto jest teraz zdrowy a kto chory bo można długo mieć wirusa, poza tym testy są niedokładne.

    • 0 0

  • (16)

    A może tak zawierzyć swoje życie Bogu? Odpada problem zamartwiania się oraz roztaczania czarnych scenariuszy.

    • 61 46

    • (1)

      a co z tzw. "boskim planem", według którego np jutro może cię samochód śmiertelnie potrącić? Przecież nie możesz tego zmienić, bo to "boski plan" na twoje istnienie. To po co się w ogóle modlić, skoro nic nie umodlisz?

      • 1 3

      • Problem w tym, że nawet wierzący modlą się jak poganie, gdy chcą Boga nakłonić do swojego planu, zamiast prosić o wypełnienie Jego planu względem nas.
        Niestety w tych komentarzach, nie tylko Twoim, brakuje pewnej podstawy zrozumienia pewnych pojęć. Nie umiemy ich wyjaśniać, nie szukamy sensu.... Gdyby i katolicy i ateiści i wszyscy inni szukali sensu byłby faktyczny sens tego komentowania. Tak przypomina to tylko wzajemne obrzucanie się błotem.
        Jestem wierząca. Nie mam problemu z ateistami. Nie mam problemu by w wysłuchaniu drugiej strony starać się ją rozumieć bez myślenia w duchu czegoś w stylu: " Jak tylko skończysz wypowiedź, sprowadzę Cię na ziemię i udowodnię Ci jak bardzo się mylisz". I jak Was czytam to myślę sobie, że tak długo jak długo brakuje szacunku, to te wszystkie komentarze niewiele znaczą.....
        Smutne to, bo ktoś kto ma inne poglądy od naszych po prostu ma je inne, ma inne doświadczenia życiowe. Ani lepsze ani gorsze po prostu inne. I ma do nich prawo, choćby w naszych oczach się mylił.
        Smutne to, bo wielu zasłania się wszelako podjętą wolnością zapominając, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. ....

        • 0 0

    • Pomysł niezły, tyle, że jak powszechnie wiadomo Boga zwyczajnie nie ma !! (4)

      • 6 7

      • To że go nie ma, to nie znaczy, że masz go wykluczać

        • 0 0

      • proszę o dowód (2)

        • 4 4

        • Poczytaj sobie o czajniczku Russella, dowiesz się dlaczego powiedziałeś głupotę.

          • 1 1

        • To raczej ty musisz udowodnić, że jest. Podstawy logiki się kłaniają.

          • 3 4

    • zawierzyć i zostać w domu, włączyć myślenie

      • 0 0

    • Ale któremu? (1)

      W historii ludzkości było ich w sumie ponad 4200 różnych...

      • 9 5

      • W sumie różnica pomiędzy ateistą a wierzącym jest taka, że wierzący nie wierzy w 4199 bogów a ateista - w 4200. I wierzący ma to wielkie szczęście, że akurat wierzy w tego właściwego, bo przecież urodził się we właściwym kraju i we właściwym czasie. Co za szczęście.

        • 6 2

    • Ten bóg musiałby najpierw istnieć, potem móc, a następnie chcieć pomóc. (1)

      Poza tym, jeśli ludzie mieli by masowo zawierzać życie jakimś bogom, puścili by wszelkie hamulce i by się pozabijali. Także drogi przygłupie rajmundzie, wy******j z tym guanem

      • 15 19

      • praktyka pokazuje

        że hamulce puszczają ludziom zrozpaczonym - a brak nadziei na życie wieczne to doskonały powód do rozpaczy lub życia w kłamstwie.

        • 3 3

    • Nie jedna z tych ponad 600 osób które wczoraj zmarło na covid zawierzyło swoje życie Bogu... (2)

      Zawierzyło życie, otrzymało śmierć. Smutne

      • 14 7

      • Bóg ratuje przed śmiercią

        ale nie tą cielesną, tylko wieczną - więc jeśli ktoś mu zawierza, to nie po to, by nie umrzeć, tylko by po tamtej stronie z Nim żyć.

        • 5 4

      • w Polce codziennie ponad 1000 umiera

        þół miliona rocznie. Zapytaj czy się pojednali z Bogiem.

        • 3 3

    • O ile uda się uniknąć uzurpatorów podających się za Jego pośredników.

      • 16 9

  • Gość

    W ankiecie brakuje opcji nie brakuje mi życia społecznego bo żyje tak samo jak kiedyś i mam gdzieś ograniczenia.

    • 0 0

  • Zaczyna się urabianie gruntu pod masowe szczepienia? (17)

    Powiem krótko, w życiu nie dam się zaszczepić jakąś nieprztestowaną szczepionką, tym bardziej że z natury i tak nie choruję bo prowadzę zdrowy tryb życia i dobrze się odżywiam. Z kim się nie rozmawia, to nikt nie chce przyjąć tej niepewnej szczepionki. Radzę władzy nikogo do tego nie zmuszać jeśli chcą jeszcze trochę posprawować władzę. W innym przypadku podpalą kraj na niespotykaną dotąd skalę i może się to bardzo źle dla nich skończyć.

    • 161 158

    • (1)

      nic się nie martw - w razie czego policja doprowadzi, pielęgniarz przypnie pasem do łózka, a jak będziesz się napinał to tylko będzie bardziej bolało i będzie krwiak.

      • 6 1

      • Niech sprobuja.!!

        • 0 0

    • (2)

      Nie podpalą na większą skalę niż to miało miejsce przy strajku kobiet. Ja chcę się zaszczepić, mów za siebie (i za swoich znajomych;-))

      • 85 21

      • To się szczep, nikt Ci nie broni. (1)

        Ale innych do tego nie zmuszaj.

        • 26 5

        • To tak nie działa. Przykład Aborcja.

          • 2 4

    • urabia sie pod thriller Deana Koontza - Oczy ciemnosci z 1981 roku. Oryginalny fragment z ksiazki. (1)

      "...- Mam w nosie filozofię i moralność wojny biologicznej -
      oznajmiła Tina. - W tej chwili chcę wiedzieć, w jaki sposób
      Danny trafił do tego miejsca.
      - Żeby to wyjaśnić - powiedział Dombey - musimy cofnąć
      się o dwadzieścia miesięcy. Właśnie wtedy chiński uczony Li
      Chen uciekł do Stanów, zabierając ze sobą dyskietkę z dany-
      mi o najważniejszej broni biologicznej Chińczyków z ostat-
      nich dziesięciu lat. Nazwali ją Wuhan-400, ponieważ zosta-
      ła wynaleziona w laboratorium RDNA mieszczącym się w
      pobliżu miasta Wuhan i była to czterechsetna odmiana zdol-
      nego do życia wirusa stworzona w ich centrum badawczym.
      Wuhan-400 jest bronią doskonałą. Zaraża tylko ludzi. Żadne
      inne żywe stworzenie nie może być nosicielem. Podobnie jak
      syfilis Wuhan-400 nie przetrwa poza ludzkim organizmem
      dłużej niż minutę, co znaczy, że nie może na długo skazić
      obiektów czy całych miast, jak w przypadku wąglika czy in-
      nych wirusów. Kiedy nosiciel umiera, żyjący w nim Wuhan-
      400 umiera chwilę później, gdy tylko temperatura ciała
      spadnie poniżej 30 stopni Celsjusza. Widzicie, jakie olbrzy-
      mie ma to zalety? ..."

      Wiec albo mamy tu nasladowców albo Koontz miał wehikuł czasu. Własciwe wybrac.

      • 5 2

      • A teraz czytając ze zrozumieniem: opisany wirus nie ma nic wspólnego z COVID-19.

        • 2 0

    • Całkowicie się zgadzam. Nie zamierzam być czyimś szczurem doświadczalnym.

      • 5 1

    • Czy będą szczepić tez tych co przechorowali Covida ? Także bezobjawowo (3)

      Wmawia nam sie ze może być nawet 5 razy więcej osoób chorych na covid tylko nie mają objawów. Po co więc szczepic ludzi co mają przeciwciała ? to już miliony ludzi... i grube miliony złotych

      • 26 1

      • jak przeczytasz oryginał artykułu to tak - cytat poniżej a badania nie były publikowane bo próba była malutka 180 osób (2)

        A small number of infected people in the new study did not have long-lasting immunity after recovery, perhaps because of differences in the amounts of coronavirus they were exposed to. But vaccines can overcome that individual variability, said Jennifer Gommerman, an immunologist at the University of Toronto.

        That will help in focusing the response, so you dont get the same kind of heterogeneity that you would see in an infected population, she said.

        • 1 3

        • Te 185 osób to byli pacjęci szpitala czyli osoby po ciężkim przebiegu choroby. (1)

          Nie jest to więc reprezentatywna próba.

          Nawet w artykule są sugestie że odporność związana jest z przebiegiem choroby, i ludzie z lekkim przebiegiem jej nie uzyskali.

          • 5 4

          • Fachowiec od pacjętów. Pacjęci nie będą szczepieni.

            Pacjenci będą.

            • 3 2

    • Troll i bałwan jestes.

      • 2 1

    • Strasznie się zmartwiłam, a co mnie obchodzi , czy będziesz się szczepił , po co się tak zwierzasz wszystkim , kogo to obchodzi

      • 9 3

    • Gdyby posunęli się do obowiązkowych szczepień

      ludzie zaciukaja ich pałkami na ulicy i oni o tym wiedzą.

      • 17 5

    • Troll. (1)

      • 6 41

      • Twoja siła argumentów jest porażająca.

        • 17 2

  • Wszyscy powinni być zaszczepieni (5)

    Pomimo tego, że dotąd opracowanie szczepionki trwało kilka lat a na koronę wystarczyło parę miesięcy. Postęp! Jak wiadomo, szczepionka ma cudowną moc bo w przeciwieństwie do przebytej choroby uodparnia. A jeżeli chodzi i skład to jest jasno podany i nie ma tam nic innego.

    • 103 35

    • Co za bałwan

      Normalnie trzeba przeprowadzić testy kliniczne od 7 do 10 lat żeby być pewnym szczepionki

      • 0 0

    • Chyba coś ci się pomieszalo (3)

      • 5 41

      • Mi? (2)

        Rozejrzyj się dookoła. Posłuchaj co mówią ludzie. Zajrzyj do mediów.

        • 28 5

        • (1)

          "zajrzyj do mediów" I tym się zdyskwalifikowałeś. Słucham ludzi i jakoś nie widzę chęci ludzi do tych szczepień. Tyle w temacie.

          • 2 24

          • Sprawdź na portalu encyklopedycznym

            takie trudne słowa jak "ironia" i "sarkazm"

            • 2 0

  • (10)

    Trwa krótko. Trzeba się będzie szczepić co kwartał. Szczepionka to tylko 500 zł. Będzie dostępny program szczepień z możliwością finansowania zewnętrznego: RRSO tylko 18.75%. Spiesz się. Ilość szczepionek ograniczona.

    • 79 104

    • Oj tak

      • 0 0

    • Podstawowe pytanie brzmi: (1)

      Czy przyjmując szczepionki od dwóch firm będę bardziej zaczepiony. Po prostu czy te poziomy bezpieczeństwa się nakładają czy sumują.

      • 11 2

      • Możesz przyjmować ile chcesz szczepionek.

        Na wszystkie światowe wirusy. Ale przedtem skorzystaj z rady psychiatry.

        • 11 4

    • To idź i się szczep

      • 2 0

    • Ja

      Sam się wal

      • 2 1

    • szum...wski investment

      • 11 3

    • Bzdury. (2)

      • 11 1

      • Mocny argument. (1)

        • 2 4

        • Nie argument ale bardzo dobre podsumowanie

          wypocin sponsorowanego "eksperta"

          • 12 0

    • Wirusolodzy z profesurą wypowiadają się na temat

      wirusa. Wystarczy wyłączyć TVN style.

      • 14 5

  • Ponowne zachorowanie po 6 miesiacach (3)

    Potwierdzony PCR, igg i igm wskazują świeże zachorowanie.
    Nigdzie kontaktu nie było. Sklep osiedlowy, szybko coś złapać i wyjść. Zero spotkań.
    Pytanie do specow? Jak sprawdzić czy to ten sam szczep czy mutacja?
    Czy może to być reemisja, tzn. uaktywnił się wirus z poprzedniego zakazenia czy coś nowego się przypałętało?
    Dodam, ze na wiosnę komplet objawów, utrata smaku węchu, zapalenie płuc leczone miesiac, teraz dużo łagodniej /póki co tylko paskudny ból gardła i ból głowy, zatoki, katar nie do opanowania/.

    • 3 2

    • Ja zgaduje, że test na wiosnę dał wynik fałszywie pozytywny.
      Tamte testy niby miały być takie dobre, a obecne badania pokazują że dawały bardzo wiele wyników pozytywnych przy zwykłych przeziębieniach.
      Jak Słowacy czy Szwajcarzy robili nimi wtedy testy przesiewowe to wychodziło im że 1/3 ludzi jest chora. Wtedy tak myśleli też w UK na podstawie własnych badań, mówiono o 90% bezobjawowych.
      Przy czym na dłuższą metę okazało się to nieprawda. Większość wtedy wykrywanych przypadków była błędna.

      • 0 0

    • Na wiosnę miałeś test potwierdzony?

      Czy to grypka była...

      • 0 0

    • Nikt kompetentny Ci tutaj nie odpisze.

      • 1 0

  • Już się nawet czytać nie chce (3)

    Wysyp płaskoziemców, antyszczepionkowców i gimbazy

    • 9 21

    • Dokładnie, foliarze zdominowali komentarze nt. szczepionek i pandemii :)

      • 0 0

    • Słońce wie co robi a Kopernik był kobietą.

      • 0 1

    • Wskaż mi komentarz którego treść mówi o płaskiej ziemi. Bardzo bym prosił Ciebie o to chory na głowę człowieku.

      • 6 3

  • Bzdury (3)

    Na koronawirusy nie da się zrobić szczepionki, ponieważ nie ma odporności trwałej po zakażeniu.

    • 9 6

    • Dowody

      Poprosze

      • 0 0

    • (1)

      Tak samo jak na grypę

      • 3 4

      • Fachowcy po 6 roku szkoły powszechnej.

        • 5 2

  • (1)

    Początek artykułu!!! Dwa ostatnie zdanie wykluczają się. Jeśli jest odporność a po co zasadność szczepienia?????????!!!!!!!!!

    • 13 4

    • chodzi o tych, którzy nie chorowali

      albo nie mają potwierdzenia, że chorowali. Oni nie posiadają odporności i zyskają ją dzięki szczepieniom

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje