Wiadomości

stat

Kolejki do diagnostyki obrazowej. W trybie pilnym czekają nawet 150 dni

Badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego niejednokrotnie są kluczowe w postawieniu odpowiedniej diagnozy czy skierowaniu pacjenta na odpowiednie leczenie.
Badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego niejednokrotnie są kluczowe w postawieniu odpowiedniej diagnozy czy skierowaniu pacjenta na odpowiednie leczenie. fot. 123rf.com

Ponad 150 dni - tyle średnio czeka na Pomorzu pacjent na badanie rezonansem w trybie pilnym. Po tym jak we wrześniu ubiegłego roku Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył dodatkowe środki na badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego sytuacja pacjentów nieznacznie poprawiła się. Teraz dramat powraca. Województwo pomorskie jest drugim w kraju pod względem długości oczekiwania na badanie diagnostyki obrazowej.



Czy musiałe(a)ś kiedyś wykonać badanie rezonansem magnetycznym?
Czy musiałe(a)ś kiedyś wykonać badanie rezonansem magnetycznym?

tak, i udało mi się zrobić to na fundusz

36%

tak, ale prywatnie

38%

muszę, ale jeszcze się za to nie zabrałe(a)m

1%

muszę, ale kolejka jest tak długa, że nie wiem, czy jest sens czekać, a prywatnie mnie nie stać

9%

nie, całe szczęście nie mam takiej potrzeby

16%
Kolejki do diagnostyki obrazowej znowu rosną. W województwie pomorskim pacjenci czekają nawet 157 dni w trybie pilnym (CITO - red.) - to ponad miesiąc dłużej niż w lutym.

W ubiegłym miesiącu minister zdrowia oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zapowiadali przeznaczenie w najbliższym czasie dodatkowych 1,5 mld zł na zakup dodatkowych świadczeń. Zwiększone wydatki miały zostać przeznaczone m.in. na rehabilitację, ortopedię, okulistykę oraz diagnostykę obrazową. Minister zapowiedział też, że do końca roku w trybie pilnym pacjenci będą mogli skorzystać z badań w okresie nie dłuższym niż 30 dni.

- Obiektywnie patrząc na propozycję, miesiąc to wciąż bardzo długo, ale lepiej wyznaczać sobie cele i monitorować ich wykonanie niż posługiwać się pustymi sloganami skracania kolejek, które są obietnicami bez pokrycia - mówi Bartosz Poliński, prezes Fundacji Onkologicznej Alivia.
Fundacja od kilkudziesięciu miesięcy prowadzi portal Kolejkoskop.pl, dzięki któremu pacjenci mogą znaleźć najkrótszą kolejkę do badań obrazowych w ramach NFZ. Portal ma również wbudowany moduł statystyczny, który pozwala śledzić średni czas oczekiwania na badanie na poziomie miasta lub województwa w zależności od skierowania, które otrzymał pacjent.

Badania kluczowe w terapii i kontrolowaniu postępu choroby



Ostatnie wyniki są druzgocące dla pacjentów oraz resortu zdrowia. Według danych Kolejkoskopu średni czas oczekiwania w trybie pilnym na badanie rezonansem magnetycznym wydłużył się od lutego do 116 dni (wcześniej 98 dni), na tomograf chory potrzebujący badania szybko czeka przeciętnie 34 dni, czyli dwa dni dłużej niż podczas ostatniego pomiaru. Co więcej, pomiędzy województwami różnica w czasie oczekiwania na badanie może być nawet trzykrotna.

Ten problem zna bardzo dokładnie pan Dariusz, spotyka go często przy rejestracji na rezonans magnetyczny głowy.

- Muszę mieć takie badania co trzy miesiące. Dwa-trzy razy w ciągu choroby czas oczekiwania wydłużył się ze wskazanych trzech miesięcy do nawet pięciu. A do tego dochodzi czekanie na opis badania - to kolejne trzy tygodnie. Po tak długim czasie taki rezonans to dla lekarza bezużyteczne, nieaktualne informacje - przekonuje. - Gdy usłyszałem pierwszy proponowany termin, poprosiłem o potwierdzenie na piśmie, że nie ma innych, wolnych terminów. Nikt nie chciał tego potwierdzić - dlatego z uporem żądałem wskazania bliższej daty badania. Kilka razy się to udało - dodaje podopieczny fundacji Alivia.
Badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego niejednokrotnie są kluczowe w postawieniu odpowiedniej diagnozy czy skierowaniu pacjenta na odpowiednie leczenie.
Badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego niejednokrotnie są kluczowe w postawieniu odpowiedniej diagnozy czy skierowaniu pacjenta na odpowiednie leczenie. fot. 123rf.com

Bez aktualnych badań leczy się "w ciemno"



Badania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego niejednokrotnie są kluczowe w postawieniu odpowiedniej diagnozy czy skierowaniu pacjenta na odpowiednie leczenie. Niestety długi czas oczekiwania na badanie, ale też jego odpowiedni opis sprawia, że lekarze mają wątpliwości w sytuacji, kiedy dostają wynik badania sprzed dwóch czy trzech miesięcy.

- Pacjent, u którego jest podejrzenie choroby, ale nie ma dokładnego rozpoznania, często jest kierowany na badania obrazowe, jednak w sytuacji, kiedy taka droga od jednego lekarza do badania i poznania konkretnych wyników trwa czasem nawet kilka miesięcy, specjalista często nie jest w stanie stwierdzić, jakie jest potrzebne leczenie, bo te informacje, które przynosi mu pacjent mogą być już zwyczajnie nieaktualne i trzeba zaczynać tę procedurę od początku - mówił prof. Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek zarządu Polskiej Ligi Walki z Rakiem.
Jak przekonuje, diagnostyka staje się dużym problemem, również dla chorych, którzy korzystają ze skróconej ścieżki terapii onkologicznej, bo po jakimś czasie muszą oni wykonać kolejne badania diagnostyczne, a wtedy taki pacjent trafia do ogromnej kolejki.

- W efekcie nie da się ocenić, czy leczenie pomaga, czy nie, bo chorzy czekają kilka miesięcy na wykonanie badania tomograficznego lub rezonansu. Kosztowne i często toksyczne leczenie stosowane jest więc "w ciemno" lub chorzy sami płacą za badania - ocenił.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (147)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje