Wiadomości

Do pracy rowerem? "Niewiele trzeba, by poczuć się dobrze"

Praca, jaką wykonujemy podczas przemieszczania się rowerem poprawia naszą kondycję.
Praca, jaką wykonujemy podczas przemieszczania się rowerem poprawia naszą kondycję. fot. 123rf.com

Oszczędność czasu, dbanie o środowisko czy utrata zbędnych kilogramów to tylko niektóre z zalet jazdy rowerem. Ten sposób aktywności pomoże nam wypracować właściwą kondycję, poprawi samopoczucie, a także... umożliwi zawieranie nowych znajomości. Także w drodze do pracy.



W jakich sytuacjach najczęściej jeździsz rowerem?

rowerem jeżdżę praktycznie wszędzie 33%
do pracy albo szkoły 25%
tylko na wycieczki rowerowe 24%
bardzo rzadko zdarza mi się skorzystać z roweru 7%
nie jeżdżę nigdzie 11%
zakończona Łącznie głosów: 390
- Aktywność fizyczna ma fundamentalne znaczenie jeśli chodzi o stan naszego zdrowia, samopoczucie, poziom stresu czy sprawność ruchową. To właśnie ona sprawia, że nasze ciało ma mnóstwo siły do działania. Może się to wydawać nielogiczne i matematycznie sprzeczne, ale zmęczenie, jakie pojawia się w trakcie aktywności fizycznej przekłada się po jej zakończeniu na dużą dawkę mocy do działania. Najpierw musimy się zmęczyć na treningu po to, żeby później być energetycznym wulkanem - mówi Igor Janik, trener personalny.

Niezliczone zalety



Praca, jaką wykonujemy podczas przemieszczania się rowerem poprawia naszą kondycję.

- W zależności od rodzaju terenu, roweru i sposobu jazdy mniej bądź bardziej angażujemy układ mięśniowy, zwłaszcza kończyny dolne. Na pewno wiele osób po pewnej przerwie w jeździe na rowerze początkowo czuje tak zwane napompowane uda. Jest to w pełni prawidłowe odczucie, które potrafi utrzymać się przez dwa lub trzy dni - dodaje Igor Janik.
Wzrost kondycji jest jednak tylko jedną z nielicznych zalet tego rodzaju aktywności. Jazda rowerem poprawia funkcjonowanie mózgu, chroni przed chorobami serca, kształtuje mięśnie, zwłaszcza kończyn dolnych, oraz wzmacnia mięśnie pleców. Wybierając rower jako środek transportu nie zanieczyszczamy środowiska spalinami i unikamy korków. Utrzymanie roweru jest również znacznie tańsze niż samochodu czy motocykla. Ten rodzaj aktywności może stać się także świetną okazją do poznania okolicy lub nawiązania znajomości z innymi rowerzystami.

- Po pierwsze atutem jazdy na rowerze jest to, że wykonujemy ją na świeżym powietrzu, a odpowiednie dotlenienie wpłynie na pracę naszego mózgu i poprawę samopoczucia. Po drugie jest to dobry sposób na efektywne spalanie kalorii, nawet godzinna spokojna jazda może pomóc nam spalić około 400-500 kcal. Kolejną zaletą będzie poprawa funkcjonowania większości układów. Poza tym to oszczędność czasu i pieniędzy, ponieważ omijamy wielkomiejskie korki, a aktywność związana z rowerem nie wymaga comiesięcznych nakładów finansowych - mówi Marek Dembek z Active Life.
Czytaj też: Urzędnicy dostaną 70 zł za dojazd do pracy rowerem

Jazda rowerem poprawia funkcjonowanie mózgu, chroni przed chorobami serca, kształtuje mięśnie, zwłaszcza kończyn dolnych, oraz wzmacnia mięśnie pleców.
Jazda rowerem poprawia funkcjonowanie mózgu, chroni przed chorobami serca, kształtuje mięśnie, zwłaszcza kończyn dolnych, oraz wzmacnia mięśnie pleców. fot. 123rf.com

Sezon na rower



Piękna pogoda zachęca nas do aktywności fizycznej na zewnątrz. Idealną propozycją jest jazda na rowerze, którą możemy nawet wkomponować w nasze codzienne obowiązki. W zależności od preferencji możemy dojeżdżać rowerem do pracy czy szkoły albo wybrać się specjalnie na wycieczkę rowerową.

- Trójmiasto jest fantastycznym miejscem do jazdy na rowerze. Las, plaża, ścieżki rowerowe i wiele innych dróg sprawiają, że każdego dnia możemy poruszać się inną trasą. Podczas jazdy na szosie trzeba na pewno zachować dużą ostrożność, gdyż nie wszyscy kierowcy są życzliwi dla rowerzystów. Osobiście wyznaję prostą zasadę - nieważne, czy mamy pierwszeństwo - masa auta jest większa - zauważa Igor Janik.
Oszczędność czasu, dbanie o środowisko czy utrata zbędnych kilogramów to tylko niektóre z zalet jazdy rowerem.
Oszczędność czasu, dbanie o środowisko czy utrata zbędnych kilogramów to tylko niektóre z zalet jazdy rowerem. fot. 123rf.com

Jazda rowerem do pracy a ogólna aktywność fizyczna



Zarówno treningowa jazda rowerem, jak i pokonywanie drogi do pracy tym środkiem transportu przyczynia się do wzrostu naszej ogólnej aktywności fizycznej.

- W obydwu przypadkach intensywność wysiłku przeważnie jest inna. To jednak nie zmienia faktu, że nasz organizm dostaje pewien bodziec, który sprawia, że odżywamy i aktywujemy nasze ciało. Tak niewiele trzeba, by czuć się naprawdę dobrze. Może nie zawsze pogoda nas rozpieszcza, ale dla chcącego nic trudnego. Na pewno jazda rowerem, nawet w przeciętnych warunkach pogodowych jest przyjemniejsza niż stanie w korkach - dodaje Igor Janik.
- Warto pamiętać, żeby trwała ona chociaż 20-30 minut, wtedy faktycznie łatwiej będzie nam zaobserwować korzyści zdrowotne płynące z tego typu aktywności. Coraz więcej ludzi rekreacyjnie uprawiających sport - w szczególności jazdę na rowerze - ma do tego odpowiednie narzędzia takie jak pulsometry, czujniki kadencji czy buty SPD, które przyczyniają się do poprawy efektywności - dodaje Marek Dembek.
Czytaj też: Od 32 do 76 mln zł za Rower Metropolitalny

Zarówno treningowa jazda rowerem, jak i pokonywanie drogi do pracy tym środkiem transportu przyczynia się do wzrostu naszej ogólnej aktywności fizycznej.
Zarówno treningowa jazda rowerem, jak i pokonywanie drogi do pracy tym środkiem transportu przyczynia się do wzrostu naszej ogólnej aktywności fizycznej. fot. 123rf.com

Jaki rower wybrać?



Rodzaj roweru powinien być uzależniony od terenu, który przemierzamy oraz stylu naszej jazdy.

- Typy rowerów bardzo rozwinęły się na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Żeby dobrać odpowiedni model, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie i jak będziemy jeździć. Do pracy możemy wybrać szybki rower crossowy lub wygodny rower miejski. Rekreacyjnie sprawdzi się rower szosowy albo rower szosowy przełajowy. Niezależnie od typu roweru lub terenu nie powinniśmy zapominać o kasku - mówi Jacek Piotrowicz ze Ski Bike Sopot.
Jaki rower wybrać do jazdy po mieście, a jaki na teren, oraz jak do tego wszystkiego się przygotować znajdziesz w naszym Poradniku Rowerowym.

Opinie (209) 1 zablokowana

  • Fajnie jest wpaść do roboty takim spoconym i posiedzieć w łopenspejsie że wszyscy będą wiedzieli że jestem ;) (14)

    Tak rower to super fajna sprawa...

    • 40 67

    • (4)

      w cywilizowanych firmach istnieją łazienki z prysznicami...

      • 44 10

      • (3)

        rozumiem, że nie pluskasz się w godzinach pracy tylko przyjeżdżasz odpowiednio wcześniej?

        • 16 6

        • Tak

          • 10 2

        • ale to chyba nie twoje zmartwienie ?

          • 10 1

        • jazda rekreacyjna na rowerze nie powoduje wysiłku

          i jest łatwiejsza niż chodzenie,
          człowiek się nie poci a właściwie to od ciebie zależy czy chcesz się pocić czy nie,
          bez problemu mogę iść tak szybko, żeby się spocić,
          wystarczy iść 12 km/h przez pół godziny, nawet 15 minut wystarczy,
          podobnie możesz rowerem zasuwać na złamanie karku 30km/h
          i też się spocisz

          • 4 2

    • spoko

      nie jeździsz, nic nie wiesz, nie wypowiadaj się, no chyba że troll

      • 21 7

    • (2)

      Tyle, że jadąc z równą, niedużą prędkością wysiłek fizyczny nie jest większy niż przy normalnym spacerze.

      • 27 6

      • To jest najciekawsze. (1)

        Jadąc rowerem zużywasz mniej energii, niż idąc na piechotę.
        A jakoś nie ma wszędzie artykułów o spoconych ludziach chodzących do pracy z buta.

        Ja osobiście oszukuję, mieszkam na Morenie, pracuję we Wrzeszczu, do pracy rower jedzie sam :)

        • 36 1

        • dokładnie

          a ktoś kto myśli, że rower pozwoli mu schudnąć :),
          no cóż, patrzę na takich z politowaniem, chodzenie to przyszłość :)

          PS
          równie dobrze mogą jechać samochodem i myśleć, że schudną
          no bo przecież samochód tak szybko jedzie

          • 2 1

    • w nogach śpisz - mało wiesz

      • 6 3

    • Wody ci żałują czy jak?

      • 5 3

    • Jak się odpowiednio ubierzesz to nie jesteś spocony (2)

      • 3 10

      • (1)

        Czyli co? Zmieniam rajtuzy na garnitur?

        • 8 4

        • jedź spokojnie to się nie spocisz

          rower jest mniej wymagający niż chodzenie

          • 2 2

  • tylko jeszcze żeby pracodwcy nadązali za trendami i modą (8)

    jak pracowałem w centrum Gdyni, to pracodawca bykiem patrzył na moje dojazdy do pracy, nie było gdzie zostawić rower, gdzie przebrać się. Pracodawca mentalnie w średniowieczu, 43 lata otyły, mercedes w leasingu, tabletki na ciśnienie.

    • 68 11

    • Bo to Gdynia - tu rowery nie są mile widziane. Co innego samochody parkujące na chodnikach i trawnikach.

      • 21 4

    • (3)

      Juz to pisales kiedys, pamietasz?

      • 6 5

      • pewnie że nie pamięta, bo by 2 razy tego samego nie pisał

        • 3 1

      • Aż datę przy artykule sprawdzałem :D

        • 3 0

      • chyba niewiele zmieniło się od tamtej pory a wiele to mówi o sytuacji w lokalnych firmach.

        • 3 0

    • To kolejny rozdział

      W Białej Księdze Prześladowań Trójmiejskich Rowerzystów. 1500 stron, każda krwią spisana.

      • 10 2

    • bykiem to pewnie patrzył

      na Twoje byki ortograficzne i gramatyczne

      • 2 1

    • Jak ma takich głąbów pracowników to nie dziwne, że tabletki na nadciśnienie bierze...

      .... i samochód musi leasingować a nie kupić za gotówkę!!!!

      • 4 1

  • (5)

    Do pracy dojeżdżam rowerem przez cały rok. Poprawiła mi się kondycja, zgubiłem parę kilogramów, czuję się lepiej, jestem bardziej wydajny a na deser zaoszczędziłem parę złotych.

    • 42 7

    • Nie mam gdzie trzymać roweru (1)

      W dzisiejszych czasach 40 mkw dla całej rodziny to luksus.
      A zostaw rower pod klatką na noc to już go nie zobaczysz więcej.
      Za to kupuję duży samochód (na 7 osób ale tylne fotele opylę na oeliksie), bo mam taki plan żeby w nim trzymać część rzeczy (np. wózek dla dziecka czy zimowe buty) - auto i magazyn w jednym.
      Jakby ktoś chciał zapytać o piwniczkę, to ma dokładnie 1,5 na 2 + filar przy jednej ścianie i jest zapchana po dach np. kołami do auta czy ozdobami świątecznymi xD

      • 11 2

      • W bagażniku, jak wywalisz zapas, to można spokojnie schować buty narciarskie. Narty wchodzą do kuchni pod szafki, jak zdemontujesz maskownicę.

        • 9 0

    • zapomniałeś dodać, że śmierdzisz...

      • 3 6

    • nie kłam (1)

      rower nie poprawia kondycji ani nie powoduje utraty otłuszczenia,
      chyba, że jedziesz bardzo szybko po bardzo trudnym terenie
      i bardzo długo
      ale nie wierzę, że tak wygląda twój codzienny dojazd i powrót z pracy,
      gruby wariat pędzący na rowerze przez miasto rzucałby się w oczy,
      dawno by ktoś o tym napisał

      • 1 2

      • Co za bzdura. Każda aktywność ma wpływ na spalanie kalorii.

        • 3 0

  • moda (2)

    jak jeździłem do pracy rowerem cały rok zanim było to modne ludzie mówili że jestem co najmniej niepoważny a teraz proszę ;-)

    • 42 2

    • zgadza się

      Też jeżdżę przez cały rok rowerem do pracy od bardzo dawno. Ostatnio usłyszałem, że jeżdżę zimą żeby zaimponować i poszpanować, bo to teraz modne, ręce opadają.

      • 8 2

    • kiedyś wszyscy jeździli na rowerze do pracy

      albo chodzili, mój ojciec całe życie chodził do pracy 20 minut,
      do dzisaj jest szczupły, nadal wszędzie chodzi, czasem autobusem jak pogodna nie ta

      • 2 0

  • super się czyta o modach i rowerach, sam jestem zwolennikiem i jeżdżę na codzień... (3)

    tylko dlaczego w tym roku nie powstanie żadna nowa droga rowerowa?? po co w urzędzie miasta jakiś oficer rowerowy i jego ludzie???

    • 30 5

    • (1)

      Pisałem kiedyś do niego. Nie widzi problemu. Wykluczenia komunikacyjnego ciąg dalszy...

      • 4 1

      • Dno. Trzeba go wymienić razem że szczurem.

        • 4 2

    • gdańsk ma to gdzieś, liczą się muzea bo to są etaty

      • 1 2

  • (31)

    Podobno jazda na rowerze to samo zdrowie.
    Podjeżdząm to takiego kolarza z bożej łaski, "pędzącego" ulicą korkołomne 20 - 30 km.h. Nie mam możliwośći go wyprzedzić, bo łaskawca jedzie środkiem jezdni i z naprzeciwka jadą samochody. Redukcja biegów więc. Zwiększona dawka spalin do atmosfery. Niech żyje ekologia. Jadę nadal za bohaterem dwóch kółek, silnik rzęzi na drugim biegu. Ubogacam atmosferę kolejnymi dawkami spalin i okolicznym mieszkańcom funduję zwiększony hałas, Niech żyje ekologia. Wreszcie z naprzeciwka pusto. Dodaję gazu i to dość mocno, bo nie wiem ile mam czasu dopóki z naprzeciwka nie pojawi się kolejny samochód. Mijam dzielnego kolarza z nockiem na głowie zwiększając obroty silnika. Zostawiam go w chmurze spalin. Gość ma spoconą gębę, zziajany i ciężko, głęboko oddycha. Delektuje się chmurą jaką mu zostawiłem do oporu, do całej pojemności płuc.
    I gdzie on łapie to zdrowie?

    • 37 67

    • (11)

      Następne auto kup sobie elektryczne, bo problem jest po twojej stronie a nie po stronie rowerów.
      To ty trujesz.

      • 26 14

      • i gdzie będziesz ładował tego elektryka w trójmieście ?? (7)

        punktów do ładowania jak na lekarstwo , najpierw infrastruktura a następnie można zmieniać, identycznie z rowerami ścieżek jak na lekarstwo a w porównaniu do warszawy to trójmiasto to wiocha pod tym względem

        • 7 9

        • W domu? (6)

          Ile jeździsz dziennie po mieście, że Ci 200-300km zasięgu nie wystarczy?

          • 6 5

          • jakie 200-300 km zejdź na ziemie zobacz testy tych samochodów (5)

            i na ile bateria starcza , a dwa to nie każdy mieszka w domu wolnostojącym lub szeregowym żeby kabel przez okno wywalać

            • 4 4

            • Jak nie masz garażu, nie powinieneś mieć samochodu (4)

              Nawet, jakby zasięg był 80km, to ile jeździsz po mieście?

              • 7 5

              • posiadam wykupione miejsce parkingowe (3)

                nie potrzebuje garażu i nie ty będziesz stanowił co powinienem a co nie z całym szacunkiem. Nie jakby był 80 km tylko realny jest około 50 km i to w zależności od stylu jazdy i temperatury na zewnątrz, wiec jest to stanowczo za mało jak na moje potrzeby, a brak infrastruktury nie ułatwia zobacz sobie gdzie i ile jest ptk do ładowania w trójmieście

                • 4 5

              • Jak masz własne miejsce, do ciągników tam prąd

                Koszt przyłącza to 3-4 tysiące PLN zwraca się w moment na paliwie.

                50km zasięgu ma skuter z 4 akumulatorami od motocykla, teraz to przeginasz z realnym zasięgiem

                • 2 2

              • "posiadam wykupione"
                ech ty... posiadaczu
                ty to obszarnik jesteś, kapitalista

                takich gołodupców nie powinno się wpuszczać do centrum
                bo zwykle hodują w nim kurki i świnki

                • 1 0

              • to po co narzekasz?

                • 1 0

      • Ty też!

        Nie oddychaj!

        • 3 0

      • A energię elektryczną to z czego masz - ekologia, a akumulatory jak się zużyją to co???? (1)

        .... gdzie je utylizować i ile to kosztuje? u nas ten samochód elektryczny jest tak samo ekologiczny jak diesel!!!

        • 4 2

        • No tak, w Bełchatowie wycinają filtry na kominach ;)

          • 1 0

    • może czas zmienić samochód? twój po prostu nie nadaje się już do użytkowania wśród ludzi

      • 24 6

    • (4)

      Jakimś gratem jeździsz skoro przy 20-30km/h silnik rzęzi na dwójce. W mojej bryce jak na dwójce obrotomierz zbliża się do czerwonego pola to na budziku już dawno 3 cyfry są.

      • 13 4

      • (1)

        Nie każdy ma wieświagena paska kombi w tedeiku.

        • 4 8

        • Czego byś nie miał

          Na dwójce czerwone pole jest grubo powyżej dopuszczalnej prędkości w mieście.

          • 10 1

      • Rzęzić nie rzęzi, ale zwyczajnie hałasuje. 30 km/h na dwójce to powyżej 2000 obrotów, a wtedy silnik jednak pracuje głośniej, nie ma siły.

        • 1 5

      • i w tym momencie się obudziłeś zlany potem....

        • 3 2

    • (3)

      to tez się na rower przesiądź, to nie będziesz musiał ani zwalniać ani wyprzedać i nie będziesz w ogóle spalin produkował.
      Proste?
      proste!

      • 17 8

      • Ale co ma zrobić, jak go nie stać na rower?

        • 16 1

      • Taka wypowiedź to kolejny przykład uszkodzenia mózgu (1)

        przez obcisłe gacie z tworzywa sztucznego!

        • 6 8

        • Nie jeździsz rowerem, to pewnie nie wiesz,

          że gaci rowerowych nie zakłada się na mózg.

          • 1 1

    • Dlatego powinno się zakazać poruszania się Dieslami w mieście

      • 18 3

    • ... (4)

      tak trzeba jeżdzić by tacy kierowcy jak Ty nie wyprzedzali na trzeciego na przysłowiowa gazetę...

      szanujmy sie wszyscy na drodze.

      • 14 4

      • a jakie to przysłowie o gazecie??? (3)

        • 3 5

        • Przysłowie mówi, że należy zamiast lewego barenda mieć coś ostrego i rysującego lakier. (2)

          Wtedy kierowcom przechodzi chęć wyprzedzania na grubość gazety :D

          • 5 5

          • złapałem kiedyś takiego rysownika (1)

            i obciąłem mu kciuk :-)

            • 5 8

            • A potem się obudziłeś ;)

              Ale chętnie zobaczę, jak walisz w gacie, po tym, jak ktoś kto na pewno nie jest mną Cię spotka ;)

              • 5 5

    • Złom

      Zezłomuj to. I po cholerę w ogóle jeździsz?

      • 6 0

    • to samochody tamują ruch

      jeździcie niepłynnie, zamiast jechać na zielonym to p. do świateł a potem stop

      • 4 0

    • Rowerzysta ma takie samo prawo do korzystania z ulicy co ty.

      • 3 0

  • (12)

    Jakim trzeba być smutnym zakompleksionym hipsterem pajacem, żeby wybierać rower typu "stara kolarzówka" na dojazdy do pracy? Rower ma być wygodny i bezpieczny. No ale czego nie robi dla sezonowej mody, żeby zaistnieć.

    • 24 21

    • (7)

      Rower typu "stara kolarzówka", przy odpowiednim przygotowaniu, jest dużo bardziej niezawodnym, bezpiecznym i praktycznym "narzędziem" do codziennych dojazdów niż wypasiony MTB z 50 przerzutkami.

      • 9 12

      • Jeździłem kiedyś sporo starą kolarzówką. (3)

        Jeżeli jest w oryginalnym stanie, nie przerobiona na ostre koło, nie jest źle.

        Rozpędza się cudownie, kostkę jakoś można przeżyć, ale hamulce są w tych starych kolarzówkach masakryczne.

        Za to kretynów, którzy masakrują stare szosówki ładując do nich kije od szczotki zamiast kierownicy i wywalając hamulce wieszałbym za lewe jądro...

        • 6 1

        • (2)

          Ostre koło to inna historia ale single-speed z kolarzówki jest bardzo wygodny, nie kusi złodzieja a dodatkowo praktycznie nie ma w nim co się popsuć.

          • 4 0

          • Jak poruszasz się tylko po dolnym tarasie, jestem w stanie zrozumieć singla. (1)

            Ale dalej moim skromnym zdaniem szkoda kolan...
            Zawsze można wsadzić te 3 albo 7 biegów w piaście, tak samo to nieśmiertelne, jak singiel, a +23 do wygody :)

            • 4 0

            • W moim przypadku single sprawdza się najlepiej bo nie mam żadnych podjazdów (trasa Jelitkowo-Wrzeszcz), przy większych różnicach wysokości pewnie pomyślałbym o czymś innym.

              • 3 0

      • Są jeszcze rowery trekkingowe i miejskie (2)

        ale w sumie i tak wszystko lepsze od pedalskich kolarzówek.

        • 5 6

        • Nie wiem jaki związek ma wybór roweru z orientacją seksualną ale widać kolega zna temat, że tak powiem, bardziej dogłębnie.

          • 10 4

        • Do tej pe.alskiej kolarzówki koniecznie rurki, broda i marynarka w kratkę!

          • 11 2

    • Kim trzeba być... (2)

      ...żeby tak kogoś zwyzywać za wybór roweru?!
      Co złego jest w starej kolarzówce? A co - ma być nowa? Będzie już spełniała Twoje wymagania? Czy w ogóle nie może być to kolarzówka, tylko co wtedy? Chyba MTB jest najmniej "hipsterskie", ale MTB do miasta?
      A wygoda i bezpieczeństwo to kwestia prawidłowego ustawienia roweru i odpowiedniej konserwacji.

      • 11 2

      • Mamy takie drogi dla rowerów/jezdnie że wygodnie to chyba tylko mtb się jeździ.
        Taka smutna prawda.

        • 3 1

      • Kolarzówka ma dziwny związek z 'olewam ścieżki rowerowe, bo są nierówne i jadę ulicą'.

        Do tego paru 'sportowców' trenujących w środku miasta, i masz obraz BMW wśród rowerów.

        Wiadomo, że nie każdy, kto jeździ na szosie od razu tak ma, ale łatka zostaje...

        • 8 1

    • A co cie obchodzi kto czym jeździ frustracie?

      • 1 2

  • Dojeżdżam, a jakże

    Ostatnio bardzo mi się podoba jak w Gdańsku usprawniono przejazd przez Zaroślak, grodząc wszystko co się da z obydwu stron. Teraz mogę dzięki temu wbić się na główną arterię między blachosmrody albo przebijać się jakimiś chodnikami i wertepami nie wspominajac o tym, że spędzam dodatkoe minuty kwitnąc na skrzyżowaniach ze światłami podziwiając postępy w budwie forum .

    • 19 5

  • jazda tak aleeeee (13)

    Na rowerze jeżdżę, ale rekreacyjnie po pracy. Do pracy tez bym jeździła, ale niestety nie mamy w firmie prysznica. I tu bardzo proszę innych rowerzystów. Szanujcie swoich współpracowników!!! Siedzenie w jednym pomieszczeniu z osobą, która np z Gdańska przyjeżdża rowerem do pracy do Gdyni to na prawdę wątpliwa przyjemność w sytuacji gdy nie ma możliwości umycia się. Szczególnie w nieklimatyzowanym pomieszczeniu. Rower tak, ale pamiętajmy o innych.

    • 43 5

    • (2)

      Rowerzyści się nie pocą, żyją wiecznie a najchętniej to postawiliby na rogatkach miast ekobojówki, które siłą wyciągałyby ludzi z samochodów i wsadzały na rowery. Dodatkowo uważaja, że jak sie delikatnie taki rowerzysta opłucze pod pachami w umywalce i popsika tanim dezodorantem to nie śmierdzi. Wręcz przeciwnie, wali jak od niego okropnie, bo poci sie całe ciało.

      • 10 14

      • Ekobojowki, które by zwalczały 20 letnie złomy nie spełniające norm by się przydały (1)

        Wszystkim w mieście żyłoby się lepiej.

        Patrz na taką Szwecję. Masz dowolną usterkę w samochodzie, nie przechodzisz przeglądu.

        U nas możesz nie mieć połowy wydechu i dalej przechodzi...

        • 10 5

        • Powiedz na której stacji. Ja robię w Dekrze i mnie trzepią ostro. I dobrze, bo jeżeli coś jest nie tak to chcę o tym wiedzieć jak najszybciej.

          • 3 0

    • Spocić to się można po kilku godzinach jazdy na rowerze (4)

      a nie po 10 km. Nie przesadzajcie.

      • 8 17

      • (1)

        Czyli Ty wiesz lepiej czy w pokoju autorki posta śmierdzi od kolesia czy nie?

        • 13 2

        • Po 10km na trasie Gdańsk-Gdynia jak najbardziej możesz się spocić.

          Przecież tam co chwilę się trzeba zatrzymywać i rozpędzać z powrotem.

          • 8 2

      • Każdy jest inny

        Jeden poci się od pierwszego kilometra, drugi po dziesięciu ledwo się rozgrzeje. Jeden lubi jak mu cieplutko już na starcie, inny startuje zawsze za lekko ubrany, bo wie, że w trakcie jazdy się rozgrzeje. Na jednym dojazd po płaskim nie robi żadnego wrażenia, a inny nawet na elektryku by się zmęczył. Itd. ;)

        • 15 0

      • Masz rację "wolf".

        Dojeżdżam do pracy rowerem więcej niż te 10km i nie przyjeżdżam spocony. Żeby się spocić, to musiałbym naprawdę ostro depnąć i to na znacznie dłuższej i trudniejszej trasie.

        • 2 4

    • (1)

      Współczuję współpracowników, widać nie potrafią dostosować tempa jazdy do swojej kondycji. Jazda rowerem z odpowiednią prędkością nie jest bardziej męcząca niż spacer.

      • 5 3

      • Teraz jak już trochę jeżdżę to faktycznie muszę pokombinować żeby się zmęczyć ale na początku pociłem się już na samą myśl o jeździe :) Także absolutnie bym się nie zdecydował na dojazdy bez prysznica, ani wtedy ani teraz, bo się zwyczajnie boję, że będę punktem zapachowym.

        • 6 1

    • ............ (2)

      zawsze mozna umyc sie w umywalce.....tak na szybko

      • 5 5

      • Jacek jajka se umyj w tej umywalce lepiej... (1)

        • 7 1

        • Jacek już nie ma jajek :-(

          Siodełko jest okrutne...

          • 5 2

  • Nadal u nas mało ludzi dojeżdża do pracy rowerem. (6)

    Patrząc na Niemcy, Holandię czy Szwecję wypadamy blado. W Warszawie do pracy na rowerze dojeżdża 6% ludzi. U nas pewnie podobnie.

    • 20 2

    • (3)

      W porównaniu z większością krajów Europy zachodniej (bo o Skandynawii nawet nie ma co pisać) wypadamy w tym temacie bardzo słabo.

      • 7 3

      • (2)

        No i co z tego? W porównaniu z większościa krajów Europy Zachodnie wypadamy także słabo w temacie przyjmowania imigrantów. I też mamy sie tym smucić?

        • 5 10

        • Możesz się cieszyć albo smucić z czego chcesz. Stwierdzam tylko oczywisty fakt, w większości krajów Europy zachodniej i Skandynawii więcej osób wybiera rower jako środek transportu. Moim zdaniem jest to przejaw większej dojrzałości (dbanie o zdrowie i środowisko) i pewności siebie (mniej osób uważa samochód za wyznacznik statusu społecznego) ale Ty masz prawo dowolnie interpretować ten fakt.

          • 15 3

        • Co za whataboutism...

          Masz rację, Polacy won z Anglii!

          • 4 0

    • I dla tego marginesu (1)

      wydawane sa publiczne miliony, które mogą usprawnić wielokrotnie sprawniejszą in bezpieczniejszą komunikację publiczną. Dość już zabawy dla tej agresywnej zgrai

      • 3 9

      • Masz 100% racji

        Koniec z tunelami, estakadami i drogami.

        Zanim zaczniesz pisać głupoty, porównaj koszty, za sam tunel pod wisłą mielibyśmy darmową komunikację przez kilkanaście lat...

        • 6 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane