Wiadomości

Jak "noszą się" nastolatki?

Jedną z głównych inspiracji modowych są seriale.
Jedną z głównych inspiracji modowych są seriale. fot. 123rf.com/Nataliia Zhekova

Nastolatki lubią wyróżniać się z tłumu. Odpowiednie stylizacje pomagają im wyrazić siebie, ale też pokazać, że są "na czasie". To oni są najbardziej podatni na trendy i robią wszystko, by zyskać akceptację swojego otoczenia. Mając kilkanaście lat, można nosić się oryginalnie, eksperymentować, ale jednocześnie warto pamiętać, że szkoła to nie wybieg, dlatego można narazić się na krytykę.



Czy dzieci powinny nosić mundurki?

tak, dzięki temu niweluje się różnice społeczne 46%
tak, o ile będzie to tylko drobny symbol szkoły, a dzieci nadal będą mogły wyrażać siebie 11%
nie, mundurki niczego nie zmieniają, a wprowadzają jedynie zamieszanie i są dodatkowym kosztem dla rodziców 34%
nie wiem, trudno powiedzieć - to chyba zależy od konkretnej sytuacji 9%
zakończona Łącznie głosów: 496
- Dzieci, zwłaszcza nastoletnie, używają mody, aby identyfikować się z grupą rówieśników. Nastolatki często starają się zdefiniować swoją tożsamość przez odzież i pokazać nowo rozwijające się wyobrażenia o sobie. Mogą odkrywać kreatywność poprzez kolor i kształt, jednocześnie starając się odkryć swoją wyjątkowość i miejsce na świecie. Odzież może być formą identyfikacji z drużyną sportową, szkołą lub inną organizacją. Przykładowo, wielu chłopców nosi ubrania, czapki, plecaki z nadrukiem ulubionej gry komputerowej, aby okazać lojalność i przynależność do świata fanów - mówi Magdalena Właszynowicz, osobisty doradca wizerunkowy.

Współczesne inspiracje modą



Jednym z głównych sposobów na inspirację modą są przede wszystkim seriale, w których dzieci i młodzież mogą podejrzeć, jak ubierają się ich rówieśnicy zza oceanu.

- Amerykańska moda szkolna charakteryzuje się głównie luzem i jest to wskazówka, którą spokojnie można przenieść także do naszych szkół. Podstawą takiej stylizacji mogą być zawsze modne dżinsowe spodnie, sportowe obuwie, kolorowy zegarek czy czapka z daszkiem. Amerykańskie marki cieszą się w Polsce bardzo dużą popularnością, więc jeśli nasze pociechy chcą odwzorować taki styl, a my chcemy, aby zakupione rzeczy były dobrej jakości i dzięki temu wystarczyły na dłużej, warto wybrać się z nimi do takich sklepów, jak Guess, Levi's, Timberland, Tommy Hilfiger czy Wrangler - mówi Katarzyna Czapran, marketing manager w Designer Outlet Gdańsk.
Młodsze dzieci chętniej sięgają po ubrania wzorowane bajkami czy filmami. Marki modowe często wykorzystują wizerunki superbohaterów do tworzenia kolekcji, dlatego każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Nie tylko moda



Wybierając strój do szkoły, warto postawić na wygodę. Dzieci często spędzają w szkole wiele godzin. Oprócz lekcji mają też dodatkowe zajęcia sportowe lub koła zainteresowań. Warto zadbać o to, by czuły się komfortowo. Bardzo ważne jest odpowiednie dobranie obuwia, tak aby zapewnić wygodę stopom.

Spory o szkolny ubiór



Od lat trwają spory na temat tego, czy lepiej wyrażać indywidualność dziecka poprzez przyzwolenie na dowolny ubiór dzieci i nastolatków w szkole, czy lepszym pomysłem jest wprowadzenie mundurków.

- Mundurki miały zlikwidować podziały majątkowe: na uczniów biednych i bogatych, noszących i nienoszących drogie ubrania bądź identyfikujących się z jakąś subkulturą i tych, którzy nie okazują przynależności do żadnej z takich grup. Nie ma możliwości, by sfery majątkowe, wartości, subkultura były ukrywane przez okres szkolny. W Polsce próba wprowadzenia mundurków przez ministra edukacji w 2006 r. skończyła się fiaskiem. Art. 99 i 100 Ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe uregulował kwestie związane z wprowadzeniem jednolitego stroju szkolnego. Dyrektor szkoły na wniosek własny, rady szkoły, rady rodziców i rady pedagogicznej lub samorządu uczniowskiego może wprowadzić "szkolny dress code" - czyli zbiór norm dotyczących ubioru ucznia - mówi Dagmara Pietruszewska, ekspert, psycholog, wykładowca na Wydziale Fizjoterapii i Nauk o Zdrowiu Wyższej Szkoły Zdrowia w Gdańsku.
Wiele szkół z tego przywileju jednak nie korzysta. Wśród nich są również Sopockie Szkoły Autonomiczne, które obostrzeń związanych ze strojem uczniów nie wprowadzają.

- Według mnie najwięcej zmieniła w tej kwestii reforma. Nie ukrywam, że okresem takiego boomu dla uczniów, którzy najbardziej wyrażali siebie, było gimnazjum. Owszem, w tej chwili możemy porównać to do siódmej i ósmej klasy, jednak przez to, nie ma tego przeskoku, zmiany szkoły i jednocześnie środowiska, gdyż dzieci pozostają w tej samej szkole, to emocjonalnie dojrzewają trochę później. Oczywiście my na tę dowolność ubioru pozwalamy. Nie ma mundurków i jako szkoła nie zamierzamy ich wprowadzać - mówi Paweł Andrzejczuk, dyrektor zarządzający Sopockich Szkół Autonomicznych.
Jednak nie wszystkie szkoły są tego samego zdania.

- W szkole podstawowej, do której uczęszcza mój syn, obowiązują mundurki. W poprzednich latach były to kamizelki z uśmiechniętym słoneczkiem, co część uczniów uważała za infantylne. Pod naciskiem uczniów starszych klas i ich rodziców powstał nowy projekt logo. Dyrekcja szkoły wraz z radą rodziców postanowiły pójść jednak o krok dalej i zamienić kamizelki na koszulki polo oraz sportowe bluzy w kolorze żółtym, niebieskim i zielonym. Finalnie, na bieżący rok szkolny, zaakceptowane zostały również stare granatowe kamizelki z nowym logotypem doszytym własnoręcznie w miejscu starego. Pomijając już aspekt finansowy i dodatkowy wydatek dla rodziców (zakup kilku sztuk na zmianę), wprowadzone zmiany wydają się mało logiczne - ubiór w trzech kolorach, a także dowolność w wyborze między koszulką, bluzą i kamizelką, wyklucza główne założenie mundurków, jakim jest unifikacja wyglądu dzieci. Warto podkreślić, że młodzież ma już swój gust, poprzez ubiór wyraża siebie i zmuszanie nastolatków do stroju szkolnego jest w dzisiejszych czasach daremną próbą narzucenia rygoru. Szkoły, które tłumaczą, że mundurki mają zatrzeć różnice społeczne, powinny zwrócić uwagę na to, że te różnice i tak widać - chociażby przez inne elementy stroju, które nadal pozostają dowolne, czy wszechobecne gadżety elektroniczne, czy smartfony, które przynoszą do szkoły - mówi nasza czytelniczka, mama ucznia jednej z gdańskich szkół.
Jak przekonuje psycholog, w wyrażaniu indywidualności ucznia nie ma nic złego, jednak warto to robić w sposób estetyczny, okazujący szacunek do szkolnej instytucji.

- Dyrektor może zatem wprowadzić pewne normy, których uczniowie będą przestrzegać. Ważnym jest, by dzieci i młodzież zrozumieli, że to, co ich najbardziej wyróżnia i indywidualizuje, jest to, jakimi są ludźmi, jakie mają wartości, co uważają za piękno i dobro. Ważne, by zrozumieli, że wygląd zewnętrzny to tylko jedna ze składowych ich wizerunku - podsumowuje Dagmara Pietruszewska.

Opinie (96) 7 zablokowanych

  • przecież wymienione marki kosztują krocie, kupuje tylko w HM (10)

    Guess, Levi's, Timberland, Tommy Hilfiger czy Wrangler za drogo

    • 74 3

    • Wg mnie to i w HM za drogo

      słaba jakość za wcale nie małą cenę. Ja dzieciakom kupuję w ciuchlandach. Przynajmniej widzę jak wygląda ubranie po kilku praniach. I jest po kilka zł za sztukę i nie szkoda jak się zniszczy. Kiedyś kupiłam sweterek w HM to po 1 praniu wyglądał gorzej niż te z lumpa.

      • 37 1

    • (6)

      Niestety w szkole markowe ciuchy / buty mogą decydować jak dziecko będzie postrzegane przez rówieśników i to niestety przez tych odzianych "markowo" ;-(

      Sytuacja z życia wzięta: Dziewczyna ( 13 lat ) została wyśmiana, ponieważ przyszła w butach markowych, jednak zakupionych w dyskoncie... Nie mieści się w głowie ta sytuacja i z czego to wynika, co miało w głowie dziecko, które zainicjowało taki hejt na koleżance z klasy ???

      Pamiętacie reklamę, która nawoływała do zakupu markowych butów w centrum handlowym na Szadułkach ? W tej reklamie radiowej padło stwierdzenie; łajzy w stosunku do tych, którzy jeszcze nie byli wyposażeni w markowe obuwie na lekcje WF...
      presja społeczeństwa na markowe rzeczy była jest i będzie, szkoda że dotyczy coraz młodszych ;-(

      • 24 0

      • fakt coś w tym jest ... jeśli chodzi o "Kabanosy" których Sebixy+ trochę więcej zarabiają (2)

        ale będąc nie raz ma wywiadówce ... to madki+ u których się wcale nie przelewa ... to pierwsze były do różnych zbiórek po 100 czy 200zł ,,,, i gdyby nie moje cięte uwagi i ostre riposty - to frajerstwo bez słowa sprzeciwu zbierało by na zbędne gadżety dla szkoły !!!
        nie wiem co ci ludzie mają w głowach? jeden baran z drugim chce sie pokazywać przed nauczycielką kosztem innych baranów, którzy siedzą cicho i na wszystko potakują swoimi tępymi główkami !!!

        • 11 5

        • Bełkot

          • 7 9

        • bo to z reguły zwykłe niemyślące bydło jest.....jak im każą tak bydło chodzi i to robi

          • 4 3

      • (1)

        widze że nie wychowujesz dzieci i nie tłumaczysz im co dobre a co złe....potem się dziwisz ze dziecko ma skrzywione postrzeganie świata......jakis rodzic d**il jestes

        • 3 1

        • Nie tłumaczyć tylko krótko za pysk

          • 0 1

      • Te ciuchy z lumpeksów nie wiem czy wiecie często są po umarłych w wypadkach i chorobach. Ubierając takie coś to jak klątwa.

        • 2 4

    • metki tych marek u chińczyka lub ruskiego nie kosztują tak dużo

      i niech mi ktoś udowodni, że torebka z lumpexu - nie jest orginalnym Gucci

      • 8 2

    • Niedługo to chłopaki będą w pończochach chodzić, już jak widzę takiego młodzieńca w obcisłych rurach to nóż mi się otwiera i myśl żeby znowu wprowadzono obowiązkową służbę wojskową co najmniej trzy letnią

      • 4 3

  • (2)

    Jakie wyróżnienie w tłumie....wszyscy na jedno kopyto poubierani ostatnio

    • 103 1

    • Dokładnie. Wokół same sieciówki a w każdej jakby to samo.

      • 23 0

    • Szczyl na głównym zdjęciu na pewno nie jest jeszcze nastolatkiem

      • 4 0

  • noszą się na biberow

    i innych pokreceńcow

    • 45 8

  • A gdzie głośnik brakuje głośnika i epapierosa (3)

    Taki to obraz

    • 96 2

    • a brajanki i dzesyki z 3kl. podstawówki klną gorzej niż dzieci w przedszkolu... (1)

      i wiadomo że nie przynoszą tego z domu ... bo mieszkają w bloku ;)))

      • 9 2

      • To akurat dobrze, że klną gorzej niż w przedszkolu. To by dopiero było, jakby było inaczej :P

        • 2 0

    • I rurek

      • 0 0

  • (4)

    U dzieci w szkole są mundurki i nie są nieszczęśliwi. A rano problem z głowy w co się ubrać.

    • 54 2

    • (1)

      Tylko wieczorem problem z praniem...

      • 2 5

      • No tak jeśli się oszczędzana etapie zakupu i ma tylko 1 komplet to ma się problem z praniem.

        • 5 0

    • Witam (1)

      Moja córa nosi mundurek i nie ma z tym problemu! raz kupiliśmy 3 szt gotowych mundurków i od tamtej pory, kiedy ubranie robi sie za małe, zakupujemy sami nowy granatowy tshirt z kołnierzem lub bluzkę z długim rękawem i przeszywamy emblemat.

      • 12 0

      • Można?można.

        • 6 0

  • przeceny w Designer Outlet są mocno naciagane (1)

    • 33 0

    • żeby tylko tam

      • 8 0

  • najwazniejsze zeby zimą być bez skarpetek, im bardziej sine kostki tym większy szpan na dzielnicy (7)

    • 123 3

    • takie to durne czasy niestety..... (3)

      • 22 1

      • I rodzice (2)

        mądry rodzic nie pozwoli swojemu dziecku fundować reumatyzmu, ale rodzice POKO uważają, że róbta co chceta

        • 11 8

        • PiS da ... 500+

          więc szpanuje KASĄ

          • 5 8

        • Wiesz, mi mama też nie pozwalała chodzić bez czapki. Ściągałam ją za pierwszym rogiem :-D

          • 5 0

    • I do tego spodenki obcisle...

      • 12 0

    • Zimy juz nie są zimowe.

      • 4 2

    • Ha ha ha ale się ubawiłem , muszę jutro swojemu synowi pozwolić nie ubrać skarpet . Niech mu zsinieją kostki jak śliwki to będzie beka .

      • 1 2

  • nosza sie tak jak im smartphone pokaze (2)

    a myslalem ze moje pokolenie jest stracone, ale te newschool to nie zyja, wylaczysz im router i juz ich swiat traci sens. slabiutko

    • 54 1

    • To samo starsi mówili o tobie. (1)

      Jeśli uważasz, że ze światem się coś złego dzieje, to nie przez dzisiejsze pokolenie, tylko wczorajsze, które ten świat kształtowało. Podejrzewam też, że gapisz się w telewizor i nie widzisz w tym niczego złego.

      • 6 22

      • dzien jak codzien, kolejny kaszpirowski z internetu :)

        to wszystko jest proste ale ludzie to lubia gmatwac, komplikowac, i nie nazywac rzeczy po imieniu. Jesli ze swiatem dzieje sie cos zlego to przez zlych ludzi i przez tych co nic z tym nie robia. Telewizora nie mam.

        • 8 1

  • (2)

    Małolaty i roczniki '99 w górę to już wychowane bezstresowo totalne galeryjne ameby wychowane bezstresowo. One się urodziły tylko po to żeby 2 pensje wydać na ajzłoma który im się zaraz zepsuje, czy zostawić kase w sieciówkowych sklepach bo juz nawet nie można nosić innych skarpet niż Kevin sr*jn;)

    • 54 15

    • To nie jest wina małolatów. Może kamyczek do ogrodka rodziców? Może do ogrodka nauczycieli?

      Przyszło nam żyć w czasach najróżniejszej technologii,wyłącza światło i w świecie pustka,trzeba nauczyć żyć z technologią i żyć tak jakby jej nie było. Do tego małolaty muszą uczestniczyć od dziecka w wyścigu szczurów w stylu Szansy na Sukces.

      • 8 5

    • I zapomniałeś dopisać ze jeszcze trzeba zeżreć McDonalda albo kubeł z KFS

      • 8 0

  • Mundurki (5)

    Mundurki to najlepsza rzecz na świecie, miliony zaoszczędzonych godzin zamiast zastanawiania się w co się dziś ubrać:) I tak naprawdę mniejszy wydatek.

    • 58 5

    • no jeżeli to tylko jakaś bluza czy koszulka to ok.
      W niektórych szkołach to marynarka, koszula, krawat, czasem nawet i spodnie.
      Niby mniejszy wydatek...

      • 0 6

    • A po szkole się nie przebierają? (2)

      Moim zdaniem wydatek jednak większy - ciuchy na "po lekcjach" - choćby wypad na pizzę z koleżankami czy na zajęcia dodatkowe, też przecież trzeba kupić. No i wychowywanie od najmłodszych lat w duchu bycia trybikiem, bez możliwości wyrażenia własnej osobowości czy gustu, chyba nie sprzyja pielęgnowaniu kreatywności w dzieciach.

      • 2 7

      • A ty tak samo ubierasz się do sklepu, do kościoła na grilla, na występ ? (1)

        W jednych ciuchach cały czas, bo do pracy nie chodzisz będąc prawdziwą madką - roszczeniową patologią. Ubranie podwórkowe nastolatka jest znacznie drozsze, bo musi być markowe i zgodne z ostatnim krzykiem mody obszarpanców z dziurami. Poza tym chodząc w tym samym przez caly dzień szybko nadaje sie do prania i zużywa. Mozliwe, że w ogóle nie pierzesz ubrań, tylko po ich fizycznym zużyciu się po prostu wyrzucasz na śmietnik. O efektach zapachowych już tu nie wspominam.

        • 2 1

        • co to za bełkot?

          • 1 0

    • Mundurkowy dramat

      Chodziłam do gdyńskiego katolika, który powiedzmy, że ma jedne z lepszych mundurków na trójmiejskiej scenie. Białe polo z poliestru, granatowa bawełniana bluza (po 3 latach gimnazjum sprana, dzieci rosną, więc w większości przypadków sporo za mała), do tego mundur galowy: spódnica i "żakiet" szyty tak samo jak chłopięce marynarki. Niby wszystko szyte pod wymiar, ale w praktyce wyglądało się po prostu śmiesznie bo nic nie pasowało do figury. Mundur galowy oczywiście również ze sztucznych tkanin. Spędzanie w tym całego dnia to była udręka. Jeśli miało się zajęcia pozalekcyjne albo chciało się iść gdzieś po szkole to trzeba było ze sobą targać siatę z ubraniami na zmianę... Jeśli z bluzy wystawał błękitny/biały w prążki kołnierzyk koszuli to już się nauczyciele czepiali. Jeśli zimą przyszło się w polo ale z własnym wełnianym swetrem zamiast bawełnianej bluzy to również było traktowane jako nieumundurowanie przez bardziej czepialskich nauczycieli. Nauczyciele również mieli mundury galowe, ale przy wszelkich imprezach woleli własne ubrania, taki super przykład dawali :P

      • 3 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane