Wiadomości

Jak dbać o zęby u niemowląt?

Higienę jamy ustnej niemowlaka, czyli dziecka, które skończyło pierwszy miesiąc życia, zaczynamy od mycia dziąsełek. Można użyć do tego m.in. silikonowej szczoteczki zakładanej na palec.
Higienę jamy ustnej niemowlaka, czyli dziecka, które skończyło pierwszy miesiąc życia, zaczynamy od mycia dziąsełek. Można użyć do tego m.in. silikonowej szczoteczki zakładanej na palec. fot. ©fotolia/Oksana Kuzmina

Higiena jamy ustnej u niemowlaka to sprawa, o której wielu rodziców zapomina lub po prostu nie wie. Tymczasem oczyszczanie bezzębnych dziąseł lub szczotkowanie mleczaków jest tak samo ważne, jak inne elementy porannej czy wieczornej toalety maluszka.



Czy myliście dziąsła i pierwsze ząbki swoich dzieci?

tak, to był u nas stały element toalety 31%
raczej tak, ale czasem zdarzało mi się zapomnieć 25%
raczej nie, a jeśli już, to sporadycznie 18%
nie, bo nie wiedzieliśmy, że trzeba to robić tak szybko 26%
zakończona Łącznie głosów: 118
Wielu świeżo upieczonych rodziców uważa, że higiena jamy ustnej u kilkutygodniowego dziecka nie jest wymagana. Kąpią maluszka, myją oczka, buźkę, zmieniają pieluszki, ale o myciu dziąseł już nie pamiętają. A to błąd.

Znajdź stomatologa dziecięcego w katalogu Trojmiasto.pl

Dbaj o dziąsła dziecka

Higienę jamy ustnej niemowlaka, czyli dziecka, które skończyło pierwszy miesiąc życia, zaczynamy od mycia dziąsełek.

- Co najmniej dwa razy dziennie wskazane jest, aby oczyszczać bezzębne dziąsła gazą zwilżoną wodą z rumiankiem - mówi Monika Teślak, stomatolog z Centrum Stomatologicznego Projekt Uśmiech. - Można również użyć do tego celu silikonowej szczoteczki zakładanej na palec, która dodatkowo delikatnie wymasuje dziąsła malucha.
Poza funkcją higienizacyjną, zabiegi te mają także aspekt psychologiczny, bo dzięki nim przyzwyczajamy dziecko do codziennych czynności prowadzonych w obrębie bezzębnej jamy ustnej.

Bolesne ząbkowanie

Pierwsze ząbki pojawiają się około 6-8 miesiąca życia, ale jest to sprawa indywidualna. Jednak do stomatologa powinniśmy się zgłosić, jeżeli dziecko ukończyło roczek bez jakiegokolwiek ząbka.

Ząbkowanie to dla wielu dzieci i rodziców ciężki okres. Często towarzyszą temu gorączka, płacz, brak apetytu lub po prostu ból. Na szczęście są na to sposoby. Obolałym i wrażliwym dziąsłom ulgę przynosi m.in. chłód.

- Powinniśmy w tym okresie podawać dziecku chłodniejsze potrawy, istnieją też żelowe gryzaki, które możemy schłodzić i podać maluchowi - mówi Monika Teślak. - Dziecko często szuka ulgi w dodatkowym nacisku na dziąsła, więc można mu podawać twarde pokarmy (marchew, jabłko) jako naturalny gryzak.
Istnieje też szereg preparatów przynoszących ulgę: żele bezpośrednio stosowane na dziąsła, przeciwbólowe syropki lub czopki zwalczające dyskomfort w okresie ząbkowania. Wszystkie można kupić w aptece już od kilku zł.

- Ważne, by nie przekraczać zalecanej przez producenta lub pediatrę dawki - dodaje Jowita Żebrowska-Zakrzewska, stomatolog z DentiCo.
Mycie ząbków

Naukę mycia zębów powinniśmy rozpocząć, gdy tylko u naszej pociechy pojawią się pierwsze mleczaki. Szczotkowanie przebiegać powinno bez pasty, ponieważ dziecko jeszcze nie potrafi efektywnie płukać jamy ustnej.

- Rodzic myje zęby dziecka szczoteczką przynajmniej dwa razy dziennie, stojąc za nim w ten sposób, aby głowa dziecka była oparta na klatce piersiowej - tłumaczy Monika Teślak. - Gdy dziecko ma 3-4 lata, potrafi samodzielnie płukać jamę ustną i nie połyka pasty, należy wtedy wprowadzić pastę z fluorem (o obniżonej dawce).
Ważne także, by szczoteczka była odpowiednia dla wieku dziecka, by szczotkowanie nie sprawiało maluchowi trudności bądź było dla niego nieprzyjemne. Dlatego dzieci do 2 roku życia powinny posiadać szczoteczkę z szerokim antypoślizgowym uchwytem i małą główką, dostosowaną do wielkości buzi.

- Specjalne szczoteczki do mycia ząbków niemowląt są z bardzo miękkiego włosia. Pamiętajmy jednak, aby używać ich, bardzo delikatnie masując dziąsła - mówi Elżbieta Dziunko, stomatolog dziecięcy z Alfa Dent Dziunko. - Ząbki myjemy ruchem wymiatającym.
Przed pierwszym użyciem szczoteczkę należy pozostawić na 15 min. w roztworze 3 proc. wody utlenionej. Pamiętajmy również, że powinniśmy ją wymieniać co ok. 3 miesiące. Gdy włosie ulegnie odkształceniu, nie nadaje się już do użycia.

Jedzenie a zęby

Dla zdrowia małych ząbków ważna jest nie tylko higiena, ale także to, co i jak często dziecko je oraz pije.

- Chodzi o to, by przestrzegać pór posiłków i pilnować przerw między nimi - mówi Jowita Żebrowska-Zakrzewska. - Jeśli dziecko ciągle coś ma w buzi, szkliwo nie ma czasu się mineralizować i odbudować mikroubytków. Powstaje wówczas tzw. próchnica butelkowa, która objawia się tym, że wszystkie zęby psują się na raz. Warto też ograniczyć liczbę słodkich deserków, a gdy tylko pozwoli na to schemat żywienia, wprowadzić do diety ciemne pieczywo, sery, ryż, ryby, mleko, świeże warzywa.
Oprócz składu posiłków duże znaczenie ma ich konsystencja, ponieważ to od niej zależy, jak długo pokarm utrzymuje się na zębach.

- Malca powyżej 6. miesiąca życia powinniśmy przyzwyczajać do jedzenia łyżeczką, a jak tylko będzie to możliwe, podawać mu jak najwięcej twardych pokarmów - dodaje Jowita Żebrowska-Zakrzewska. - Gryzienie i przeżuwanie zwiększa wydzielanie śliny, ale przede wszystkim sprzyja prawidłowemu rozwojowi kości i mięśni twarzy. To zaś korzystnie wpływa na zgryz.
Należy również pamiętać, żeby nigdy nie oblizywać smoczków, a także łyżeczki dziecka, żeby nie zarazić malucha próchnicą.

Kiedy do stomatologa?

Na pierwszą wizytę do stomatologa warto zabrać dziecko już w okolicy szóstego miesiąca, by zapoznać je z miejscem i lekarzem, których w przyszłości nie powinno się bać.

- Bardzo ważne jest, aby pierwsze wizyty były tzw. wizytami adaptacyjnymi (zabawa, zapoznanie się z warunkami gabinetu). Dziecko powinno nabrać zaufania do warunków, "dziwnego" otoczenia, które jest dla niego nowe - mówi Elżbieta Dziunko. - Nie jest dobrze, gdy pierwsza wizyta to wizyta z bólem. Dziecko powinno po pierwszych spotkaniach ze stomatologiem mieć dobre skojarzenia. Bardzo ważne jest też, żeby rodzice swoją postawą dali dziecku poczucie bezpieczeństwa i spokój. Nie jest dobrze, jak używane są stwierdzenia: "nie będzie bolało", "nie bój się". To sugeruje dziecku, że w tym miejscu może być dla niego coś nieprzyjemnego. W poczekalni gabinetu przydatne są też książeczki dla dzieci, które pomagają rodzicom opowiedzieć o wizycie u stomatologa.

Opinie (28) 3 zablokowane

  • Kiedy wasze dziecko zaczeli ząbkować? (14)

    Moja córka ma 8 miesięcy i ani jednego ząbka a dziecko mojej znajomej od razu urodzilo sie z jednym. Jak to jest z ich wyzynaniem? Powinnismy iść do dentysty zeby ocenil?

    • 4 11

    • (8)

      To że się urodziło z jednym zebem o niczym nie świadczy. To ząb nadliczbowy, który powinno się usunac.

      Jeśli chcesz ułatwić i przyspieszyć dziecku zabkowanie, daj mu twarde warzywa/owoce do "gryzienia", aby mogło stymulowac wzrost zebow.

      • 3 8

      • Moderacja komentarzy tutaj to jakas paranoja (4)

        "To ząb nadliczbowy, który powinno się usunac." - masz jakas podstawe czy to taka madrosc tesciowej? Skad wiesz co to za zabek I co to za dziecko?

        Czemu ewidentne zarty ida do smietnika a takie pseudomadrosci ktore wiecej szkody niz pozytku przyniosa zostaja?

        Jak nie wiesz co zrobic idz do lekarza - po to oni sa. A nie pytaj na anonimowym forum gdzie jakies niespelnione matki czy tesciowe uracza cie bredniami.

        • 7 2

        • Oczywiście że takie zęby się usuwa, wystarczy o tym poczytać.
          Po co tyle jadu ...

          • 3 3

        • (2)

          Bo to ząb wrodzony - wada zebowa. Wystarczy zajrzeć do pierwszego lepszego podręcznika do pediatrii lub stomatologii dziecięcej

          • 4 2

          • To zajrzyj sobie, ale nie "edukuj" innych (1)

            skoro nawet nie widzialas przypadku.

            • 0 3

            • Oglądam ich dużo bo zajmuje się neonatologia.
              Żegnam ignoranctwo

              • 1 0

      • Jasne...hahaha :) (2)

        Daj dziecku do gryzienia twarde warzywa, żeby się udusiło.... :). Cierpliwości, im później tym tak naprawdę lepiej. Znam dzieci, którym zęby wychodziły do 3 roku życia. Później wypadały również w późniejszym wieku niż ich rówieśnikom. Moja córka skończyła 5 lat i ma wszystkie zęby, a jej rówieśnicy z przedszkola mają już miejsce dla zębów stałych. Każde dziecko jest inne. Poczekałabym z tymi zębami do ukończenia roku. Później poszłabym do specjalisty zasięgnąć porady.

        • 1 5

        • to chyba twoje dalej je papki

          Mamusia gniecie ziemniaczki i marchewkę? ;) Puci puci przeciera zupeczki na krem? ;) Lol. Mój syn pierwsze zęby miał w 5 miesiącu, dostał jabłko w całości, obrane. Poradził sobie nawet z 2 zębami, jabłko było miękkie. Nigdy nie jadł
          przecieranego shitu, po to mamy zęby
          żeby gryźć. Nawet dziąsłami dzieciory sobie radzą, nie ma co się cackać. Matka wyżej mężowi pewnie piwo podgrzewa, żeby nie przeziębił gardła ;)

          • 6 2

        • A po co są gryzaki, matole?

          • 2 0

    • idywidualna sprawa

      córunia w 6 miesiącu zaczęła pierwszy bardzo boleśnie i z goraczka a kolejne bez żadnych sensacji

      • 1 2

    • Naszej córce ząbki wyszły w 10 miesiącu życia, więc nie ma się czym przejmować.
      Jeśli nie będzie widać żadnych ząbków w działach po skończonym roku to wtedy trzeba skonsultować ze stomatologiem.

      • 4 0

    • u mojej córki pierwszy ząbek ok 10 miesiąca potem wychodziło kilka na raz i nie przechodziła tego jakoś drastycznie :)

      • 4 0

    • A nam pediatra powiedzial, ze w ciagu 30 lat pracy jie spotkal dziecka, ktoremu by zeby nie wyszly i juz przestalam sie zastanawiac czy wczesnie czy pozno. Wyjda to beda, nie ma na to tabletek ani cwiczen. Troche luzu, to dziecko to czlowiek nie wzor z ksiazki

      • 3 0

    • 4 miesiące i 6 miesięcy

      • 0 0

  • Półroczne dziecko na adaptacje do stomatologa (4)

    Akurat bedzie oswojone z wizyta jak trzeba bedzie pójść za dwa lata albo i pózniej, co za bzdura...

    • 39 3

    • (3)

      Bzdura czy nie bzdura ,ważne aby stomatolog wziął stówkę.

      • 22 1

      • To własnie chciałam napisać :)) (1)

        Kasa, kasa, kasa. Proponuję już w życiu płodowym umówic się do stomatologa... :)))i zapłacić. Po czym nakupować mnóstwo różnych drogich szczoteczek i od 3 miesiąca męczyć dzieciaka... :)

        • 5 1

        • Ja to mam watpliwosci czy stomatolog nawet za kase bedzie chcial sie z dzieckiem bawic w godzinach pracy...

          • 1 3

      • Nie wiem gdzie chodzisz, ale

        ja chodzę prywatnie i przeglądy mam na darmo. Moje dzieci też.

        • 1 0

  • Frytki i hamburgery dobrze oczyszczaja dziasla niemowlaka podobno (2)

    tak sadze bo widac czesto jak mlode mamuski karmia w macu badz kfkiju w taki sposob niemowlaki w wozku . Dobrze tez chyba robia kosci skrzydelek z kurczaka bo niemowlaki je czesto obgryzaja. Potem cole podaja zeby chyba przeplukala dziasla. Niemowlaki wygladaja bardzo zacnie i takie grubiutkie oraz rumiane wiec chyba zdrowe ? )

    • 19 1

    • I nie psuja sie nawet po smierci

      • 7 0

    • A Ty co tam robisz?
      Jesz czy tylko podglądasz?

      • 2 1

  • Fluor (3)

    Fluor to zagospodarowany odpad przemysłu metalurgicznego. Jest trucizną. Stosowany w trutkach na gryzonie. W obozach koncentracyjnych stosowany do otępiania więźniów. Zastanów się zanim użyjesz pastę z fluorem dla maluszka.

    • 6 8

    • zeby byl szkodliwy ten z pasty do zebow musialbys paste jadac co dnia kilkanascie lat )

      nie myl tego co w pascie z tym co stezone i wzbogacone. Wiesz ze w Coli i Pepsi jest kwas ? i co ? zyjesz ?)))

      • 7 0

    • następny ekowariat

      To nie pij wody z czajnika. Bo woda zawiera, uwaga, FLUOR. DEAR GOD, WHYYYYY?! - spytasz. To ja Ci powiem. Ty też jesteś odpadem metalurgicznym. Bo zawierasz fluor. I czarna herbata, ta sucz!

      • 7 1

    • Paracelsus

      sprawdź, co powiedział Paracelsus nt. trucizn

      • 0 0

  • ?

    Tą informację proszę przekazać stomatologom którzy przyjmują na nfz bo są nie doinformowani w "leczeniu" zębów dzieciom,podejrzewam że taki pacjent jest nie opłacalny skoro wizyta w

    gabinecie kosztuje 40zl(leczenie zębów mlecznych) a w państwowym odpowiedź lekarza-zębów mlecznych sie nie leczy wypadną,wykruszą się i zrobią miejsce stałym) ale to ze próchnica przejdzie na stałe to ich nie obchodzi.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje