Wiadomości

stat

Biegniesz z L4 do pracodawcy zamiast odpoczywać? Coraz więcej zwolnień przez internet

Do tej pory zwolnienia elektroniczne były tylko alternatywą dla klasycznych "zielonych" druków, jednak od lipca tego roku zastąpią je całkowicie.
Do tej pory zwolnienia elektroniczne były tylko alternatywą dla klasycznych "zielonych" druków, jednak od lipca tego roku zastąpią je całkowicie. fot. 123rf.com

Koniec z bieganiem z gorączką do pracodawcy, aby w ciągu 7 dni dostarczyć zwolnienie lekarskie. Coraz więcej pracowników wybiera elektroniczne zwolnienia lekarskie, które już niedługo zupełnie zastąpią "zielone" druki. Jak przekonują chorzy - zwolnienie przez internet to spora oszczędność czasu. Jak na razie w Pomorskiem lekarze wystawili blisko 190 tys. elektronicznych zwolnień.



Kiedy jesteś chory, a lekarz zaleca zwolnienie lekarskie, korzystasz z niego?

tak, jeśli lekarz zaleca izolację, to bez wątpliwości

36%

tak, ale tylko kiedy sam(a) czuję, że nie jestem w stanie nic robić

34%

raczej tak, ale często już w trakcie przebywania na zwolnieniu, kiedy poczuję się odrobinę lepiej, wracam do pracy

3%

raczej nie, jeśli jestem w stanie funkcjonować w domu, to poradzę sobie w pracy

10%

raczej nie, mój pracodawca źle patrzy na zwolnienia lekarskie

11%

nie, w mojej pracy zwolnienie mi nie przysługuje, w czasie choroby mogę ewentualnie korzystać z urlopu po konsultacji z pracodawcą

6%
- Byłem ostatnio na zwolnieniu przez dwa tygodnie. Kiedy poszedłem pierwszy raz do lekarza okazało się, że mam grypę, dostałem antybiotyki i tydzień zwolnienia, ale po tych siedmiu dniach nie czułem się dużo lepiej, więc konieczna była kontrola, na której moje zwolnienie przedłużono o kolejny tydzień - opowiada Marcin. - Niestety musiałem dostarczyć pierwsze zwolnienie do firmy, żeby nie stracić świadczeń, a z moim samopoczuciem to nie było nic przyjemnego - dodaje.
Pewnie wielu z nas miało taką sytuację, gdy chory z gorączką biegł do pracodawcy albo na pocztę, żeby w terminie dostarczyć zwolnienie lekarskie. Wszystko dlatego, że w przypadku papierowego zwolnienia musimy doręczyć je pracodawcy (w przypadku pracowników) lub ZUS (m.in. w przypadku przedsiębiorców) w ciągu 7 dni od jego otrzymania. Gdy przekroczymy ten termin, należny zasiłek od ósmego dnia orzeczonej niezdolności do pracy będzie obniżony o 1/4.

Od początku 2016 roku możemy jednak tych kłopotliwych sytuacji uniknąć.

- Wystarczy, że podczas wizyty w przychodni poprosimy lekarza o wystawienie elektronicznego zwolnienia lekarskiego (tzw. e-ZLA). Trafi ono od razu do naszego szefa i do ZUS-u - mówi Krzysztof Cieszyński, regionalny rzecznik prasowy pomorskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. - Warunkiem jest, aby pracodawca posiadał konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Jeśli takiego profilu nie ma, co lekarzowi podpowiada system, wyświetlając odpowiedni komunikat, dostaniemy wydruk zwolnienia opatrzony podpisem i pieczątką. e-ZLA można też wystawiać na urządzeniach mobilnych np. w czasie wizyty domowej. Konieczny jest tylko dostęp do internetu. To dla nas nie tylko wygoda, ale także oszczędność czasu i zbędnego stresu - przekonuje.
Do tej pory zwolnienia elektroniczne były tylko alternatywą dla klasycznych "zielonych" druków, jednak od lipca tego roku zastąpią je całkowicie. Są również coraz popularniejsze, w Pomorskiem lekarze wystawili ich do tej pory blisko 190 tys.

- Ja od kilku tygodni jestem na zwolnieniu lekarskim ze względu na ciążę, na szczęście mogę korzystać z elektronicznych zwolnień i mój lekarz wysyła je do pracodawcy, który tak naprawdę natychmiast dostaje informację o przedłużeniu. Unikam w ten sposób męczącej podróży do firmy, bo osobiste dostarczanie druku to byłaby dla mnie tak naprawdę niemal trzygodzinna wyprawa - mówi Dagmara.
Czytaj też:Wysokość zasiłku chorobowego w czasie ciąży

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (50)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje