Wiadomości

Zabawa w słoneczko to nie mit. Niestety

Ten pierwszy raz: mężczyźni boją się, że nie podołają zadaniu. Kobiety - że będzie bolało.
Ten pierwszy raz: mężczyźni boją się, że nie podołają zadaniu. Kobiety - że będzie bolało. fot. Valeriya / istock.com

- Niektórzy mężczyźni przychodzą do mnie zmartwieni, przerażeni, że nie będą dalej współżyć. Bo ten pierwszy raz nie wyszedł. Kobiety zaś boją się zbliżenia, bo ten pierwszy raz był bolesny. To pokazuje, jak ważna jest inicjacja seksualna - mówi seksuolog Jarosław Zabojszcz.



Jarosław Zabojszcz - psycholog, seksuolog, absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie, członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.
Jarosław Zabojszcz - psycholog, seksuolog, absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie, członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. fot. Borys Kossakowski / trojmiasto.pl

Mój pierwszy raz odbył się, gdy miałam/em:

mniej niż 15 lat 7%
16-18 32%
19-21 31%
więcej niż 21 30%
zakończona Łącznie głosów: 1868
Borys Kossakowski: Każdy z nas musi(ał) przejść przez trudną drogę inicjacji. Wydaje mu się, że jego droga była wyjątkowa. Przeważnie - dość wyboista.

Jarosław Zabojszcz: Każdemu się wydaje, że jego inicjacja jest najważniejsza, bo jest... jego. Każdy chce wypaść dobrze, przed partnerem, przed sobą, dobrze wejść w ten dorosły etap.

Inicjacja i utrata dziewictwa to rzecz, na którą czekamy niezwykle długo. Od seksualnego przebudzenia do pierwszego stosunku przeważnie mija ładnych kilka lat. Jak już przyjdzie co do czego, to mamy takie oczekiwania i tyle napięcia w sobie, że efekt może być tylko opłakany.

Gdy zaczynamy dojrzewać pojawiają się różne myśli związane z seksualnością, nowe znajomości, nowe związki, burza hormonów. Ale nie jesteśmy psychicznie dojrzali do seksu i dobrze jest trochę z tym poczekać.

Jak długo?

Średnia inicjacji to ok 17-19 lat. Aczkolwiek mam sporo pacjentów, mężczyzn, którzy przeszli inicjację dużo później, w wieku lat dwudziestu kilku. Wiemy też, że w niektórych gimnazjach zdarza się, rzadko, ale jednak, że młodzież rozpoczyna inicjację od gry w słoneczko lub pociąg.

Słoneczko? Myślałem, że to legenda miejska! A o pociągu szczerze mówiąc nie słyszałem.

Nie jest to mit, niestety. Z tego się nawet rodzą dzieci. Pociąg zaś to rodzaj grupowego seksu oralnego. Miałem spotkanie z dziećmi, które w tym uczestniczyły. Ze względu na ich dobro nie mogę jednak zbyt wiele powiedzieć.

A jakie były twoje odczucia?

Było to trudne doświadczenie: widzieć jak nieodpowiedzialnie zachowują się te dzieci. To za wcześnie dla nich. Cała nadzieja w rodzicach, pedagogach, żeby przygotować je do dojrzałego życia seksualnego. Bo przecież nie mogą się opierać tylko na mediach i rówieśnikach.

Jakie mogą być konsekwencje takiej inicjacji?

Najgorsze to ciąża. Nietrudno sobie wyobrazić, jaki to dramat dla gimnazjalistki. Druga, to traktowanie seksu jako zabawy. Wiele osób też zostaje wyśmianych, bo mogą nie podołać zadaniu. A przecież jak można mówić o sprawności seksualnej w przypadku 11-latków? Te osoby wyśmiane mogą potem nie chcieć wracać do życia seksualnego. Trauma może utrudniać im wchodzenie w relacje damsko-męskie.

Kto bierze udział w takim słoneczku czy pociągu? Od czego to zależy?

Doświadczenia wyniesione z domu mają wpływ na to, jak reagujemy na rodzące się pożądanie. Nastolatków zawsze ciągnie do masturbacji, materiałów erotycznych, częste są też tak zwane zabawy homofilijne, na przykład wspólna masturbacja w szatni po w-fie. Z drugiej strony, do takiego słoneczka trafiają też osoby zupełnie przypadkowo, na zasadzie owczego pędu.

Jak ludzie wspominają inicjację?

Doświadczenia są różne. Do mnie trafiają raczej ci, co mają złe, bo do seksuologa ludzie nie przychodzą po to, by się chwalić. Jest grupa młodych mężczyzn, którzy przychodzą wkrótce po inicjacji. Zmartwieni, przerażeni, że nie będą dalej współżyć. Bo ten pierwszy raz nie wyszedł. Są też tacy, którzy przychodzą w późniejszym czasie, a ich problemy okazują się być wynikiem nieudanej inicjacji seksualnej. Pamięć o niej jest bardzo silna i nawet po kilku latach może powodować zaburzenia erekcji.

A kobiety?

U kobiet duży lęk jest związany z defloracją czyli przerwaniem błony dziewiczej. To trudne i często nieprzyjemne doświadczenie. Rzadko kobieta i mężczyzna są przygotowani na taki nieromantyczny pierwszy raz. U niektórych kobiet lęk jest tak duży, że uniemożliwia im współżycie. Spotkałem się z przypadkiem, że konieczne było chirurgiczne nacięcie błony dziewiczej. Taki lęk utrudnia bliską relację, czasem sprawia, że pary nie mają dzieci.

Seks wymaga też pewnych umiejętności, których na początku nie mamy.

Mężczyzna się spieszy, bo się boi przedwczesnego wytrysku. A pośpiech nie służy kobiecie, której gruczoły znajdujące się tuż za wejściem do pochwy, muszą najpierw przygotować odpowiednią ilość śluzu, by stosunek był przyjemny. Bez tego kobieta odczuwa ból, często spotęgowany przerwaniem błony. W jej głowie rośnie lęk przed następnym razem. Że znów będzie nieprzyjemnie.

Często mówi się, że filmy porno deformują rzeczywistość i chłopcy faktycznie oczekują, że ich pierwszy raz będzie taki, jak z Jenną Jameson czy Sashą Grey.

Część moich pacjentów faktycznie próbuje zbudować obraz pożycia seksualnego na filmach pornograficznych. Przychodzą do mnie mocno rozczarowani, czasem przerażeni. Bo nic się nie zgadza: czas trwania stosunku, wielkość penisa, wygląd i gotowość partnerki, kompleksy - na tle wielkości penisa. Później musimy te ich przekonania razem weryfikować.

A co z orgazmem kobiecym? Za pierwszym razem osiągnąć orgazm to pewnie "mission impossible"?

Kobieta przed inicjacją na pewno myśli o orgazmie. Ale już w trakcie stosunku często na pierwszy plan wychodzą kwestie defloracji, odpowiedniego nawilżenia itp. Orgazm schodzi na plan dalszy i kobiety to rozumieją. Dla mężczyzny seks bez orgazmu oznacza katastrofę. Natomiast kobieta może czuć satysfakcję z seksu nawet bez orgazmu. Może czuć się zaopiekowana, będzie jej przyjemnie, nawet jeśli nie będzie finału w postaci orgazmu. Mężczyzna powinien mieć to na uwadze, bo wielu moich pacjentów zadręcza się, że ich kobiety nie mają orgazmu.

Osoby, które mają nieudaną inicjację unikają potem seksu?

Czasem unikają, czasem wypierają swoją seksualność. Część woli się masturbować, bo wtedy nie odczuwają lęku związanego ze zbliżeniem. U niektórych kobiet lęk bywa tak silny, że cierpią na pochwicę, czyli skurcz mięśni okrężnych otaczających wejście do pochwy, która zupełnie uniemożliwia stosunek w sensie fizycznym.

Na przykład, gdy inicjacja seksualna odbywa się w wyniku gwałtu?

Każda kobieta, która doznała przemocy ma później ogromny problem z seksualnością, niezależnie od tego, czy była to inicjacja czy nie. Później pojawia się problem, by wejść w relacje seksualne. Wymaga to długotrwałej psychoterapii i zaangażowania partnera.

Ofiara gwałtu odczuwa pewnie przede wszystkim lęk?

Na początku, paradoksalnie, poczucie winy, za to, co się stało. Że to ona sprowokowała, dała sygnał przyzwalający, nie potrafiła się bronić. Potem faktycznie dominuje lęk. Ofiara przemocy seksualnej musi przejść długą terapię, by znów czerpać satysfakcję z seksu.

Kto by pomyślał, że ten pierwszy raz może nieść tyle konsekwencji. Warto go sobie dobrze zaplanować.

Opinie (181) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje