Wiadomości

Wiosenne problemy z rejestracją w przychodniach

20 zł za pacjenta do szóstego roku życia, 10 zł za pacjenta od 7 do 19 r.ż., 8 zł od 20 do 65 r.ż., a 16 zł za pacjenta powyżej 65 r.ż. - to miesięczna stawka za pacjenta ustalona przez centralę NFZ. Na zdjęciu jedna z gdańskich przychodni w dwie minuty po otwarciu.
20 zł za pacjenta do szóstego roku życia, 10 zł za pacjenta od 7 do 19 r.ż., 8 zł od 20 do 65 r.ż., a 16 zł za pacjenta powyżej 65 r.ż. - to miesięczna stawka za pacjenta ustalona przez centralę NFZ. Na zdjęciu jedna z gdańskich przychodni w dwie minuty po otwarciu. fot. galeria trojmiasto.pl

Już na godzinę przed otwarciem przychodni ludzie zajmują miejsce w kolejce do rejestracji. - Stoimy pod drzwiami, żeby lekarz przyjął nas jeszcze dziś - mówią. Nie wszędzie to się udaje. Dyrektorzy trójmiejskich NZOZ-ów bagatelizują problem: chory pacjent zawsze zostanie przyjęty - twierdzą, zgodnie dodając, że duże obecnie kolejki wynikają ze szczytu zachorowań.



Czy miałeś(łaś) kiedyś problem z zarejestrowaniem się do lekarza rodzinnego?

tak, wielokrotnie - i musiałem(łam) przyjść innego dnia 66%
tak, ale zmieniłem(łam) przychodnię/lekarza i jest już ok 8%
tak, ale nie zdarza mi się to często 13%
nie, ale to duży problem, który zdarza się moim znajomym 4%
nie, ani razu 9%
zakończona Łącznie głosów: 704
Od kilku dni czytelnicy zalewają nas falą skarg na system rejestracji, obowiązujący w trójmiejskich przychodniach i odległe terminy wizyt u lekarzy pierwszego kontaktu. Poranny spacer do lekarza nie gwarantuje, że danego dnia zostaniemy przyjęci, bo najczęściej nie ma już wolnych miejsc. Zniechęcenie i niezadowolenie wydaje się być zasadne.

- Trzy dni próbowałam z gorączką i złym samopoczuciem zapisać się do lekarza rodzinnego w NZOZ Przychodni Stary Chełm - opowiada pani Monika, mieszkanka Chełmu. - Jako że placówkę otwierają o godz. 7, pierwszego dnia byłam osobiście o 7:13. W rejestracji powiedziano mi jednak, że nie ma już wolnych miejsc i mam przyjść następnego dnia. Drugiego dnia, o godz. 7:02 ponownie usłyszałam, że nie zostanę przyjęta, bo skończyły się wolne numerki. Poradzono mi, żebym przyszła dnia kolejnego, prosto pod gabinet lekarza i zapytała, czy mnie przyjmie. Tak też zrobiłam, ale lekarza już nie było - przy rejestracji i pokoju przyjęć wisiały bowiem dwie różne rozpiski z godzinami przyjęć.

Czytaj też: Na wizytę u lekarza rodzinnego też trzeba czekać?

Podobną historią podzieliła się z nami pani Anna, mieszkanka Brzeźna, która przyszła przed budynek przychodni już na 20 min przed jej otwarciem.

- Mieszkam w Brzeźnie i wiem, że ludzie ustawiają się w kolejce do przychodni jeszcze przed godziną jej otwarcia, dlatego zrobiłam podobnie - opowiada pani Anna. - Byłam 14. z kolei, ale i to nie pomogło, bo do rodzinnego załapałam się dopiero na następny dzień. Do pracy nie poszłam, bo nie czułam się na siłach, a dodatkowo stresowała mnie niepewność otrzymania zwolnienia wystawionego z datą poprzedzającą wizytę.

Sprawdź listę poradni i przychodni trójmiejskich.

Takie sytuacje, choć o wiele rzadziej, zdarzają się też w przypadku, gdy pacjentem jest dziecko. Swoją historię opisała pani Sylwia, której nie udało się zapisać do pediatry siedmioletniego syna. W Przychodni Lekarskiej Chylonia, znajdującej się przy ul. Rozewskiej w Gdyni, wszystkie terminy były zajęte.

- Byłam w przychodni już o 7:10 i miła pani rejestratorka oświadczyła, że skończyły się numerki, prosząc, żebym przyszła z dzieckiem o godz. 8 i osobiście zapytała lekarza, czy nas przyjmie - opowiada pani Sylwia. - W głowie się nie mieści, żeby rano, na dzień bieżący, nie móc zarejestrować dziecka do pediatry.

Dyrektorzy trójmiejskich przychodni zdają się nie dostrzegać problemu, a zagęszczenie pacjentów tłumaczą okresem wzmożonej zachorowalności.

- Rzeczywiście, mamy teraz mały problem z rejestracją z dnia na dzień, ale to przez panujący sezon zachorowań - mówi Danuta Skoczyńska-Olejarczyk, zastępca dyrektora NZOZ Przychodni Stary Chełm. - Staramy się jak możemy, rejestrujemy pacjentów co 10 min. (mailowo, telefonicznie, na zeszyt i na kilka dni do przodu). Nie ma możliwości, żeby pacjent, który naprawdę źle się czuje, nie został przyjęty.

Chorych pacjentów uspokaja też dyrekcja przychodni w Brzeźnie.

- Na dany dzień pierwszeństwo mają pacjenci przychodzący rano, ale wystarczy być w przychodni o godzinie 7 - mówi Marianna Cywka, wicedyrektor NZOZ Przychodni w Brzeźnie. - Drugą część miejsc przeznaczamy dla pacjentów, którzy rejestrują się mailowo lub telefonicznie. W przypadku, kiedy nie ma wolnego terminu na dany dzień, zawsze proponujemy inny. Jeśli pacjent bardzo źle się czuje, od razu kierowany jest przez pielęgniarkę do gabinetu zabiegowego, gdzie w razie konieczności wzywany jest lekarz. Żaden chory pacjent nie zostanie bez opieki - zapewnia.

Zdaniem Hanny Krefty, dyrektora NZOZ Przychodni Morena, sytuacja nie jest na tyle tragiczna, by narzekać. - Pacjent może przyjść do lekarza właściwie z ulicy i w większości przypadków zostanie zarejestrowany - przekonuje Krefta. - W Niemczech czy choćby w Wielkiej Brytanii przed wizytą trzeba się najpierw zarejestrować. Nie ma mowy, by przyjęli kogoś z ulicy.

Czy istnieje realny sposób na zwiększenie dostępności lekarza rodzinnego? Niektóre kraje znalazły rozwiązanie problemu. Na przykład w Czechach w 2008 r. wprowadzono opłatę regulacyjną za każdą wizytę u lekarza (to symboliczna opłata o równowartości bochenka chleba) i zrealizowane recepty. Cel został osiągnięty, a liczba osób oczekujących na wizytę momentalnie zmalała. Co musiałoby się zmienić u nas?

- Absurdem jest to, że zgodnie z warunkami umowy z NFZ, na jednego lekarza medycyny rodzinnej przypada w Polsce 2 tys. 700 pacjentów. W innych krajach liczba ta spada do 900 - przekonuje Danuta Skoczyńska-Olejarczyk. - Rozwiązaniem mogłoby być więc zmniejszenie limitu pacjentów w przeliczeniu na jednego lekarza i podwyższenie stawki, jaką NFZ płaci przychodni za jednego pacjenta.

Zdaniem rzecznika pomorskiego oddziału NFZ, fundusz niewiele może w tej kwestii zrobić. - Wysokość stawek kapitacyjnych w podstawowej opiece zdrowotnej określa zarządzenie prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania i  realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna - mówi Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału NFZ. - Jedyne, co możemy zrobić, to zachęcić pacjentów do zmiany przychodni i lekarza rodzinnego, bo nie wszędzie są takie problemy. Nie trzeba wypisywać się od poprzedniego, bo w obowiązku nowej przychodni jest dostarczanie nam aktywnej listy pacjentów.

A jakie wy widzicie możliwości zwiększenia dostępności lekarza medycyny rodzinnej?

Opinie (137) 1 zablokowana

  • (4)

    Nic się nie stało!

    • 41 2

    • Sorry taku mamy klimat...

      • 8 1

    • Sorry taki mamy klimat...

      • 7 2

    • (1)

      Tylko majdan może być lekarstwem na ozdrowienie służby zdrowia!!

      • 11 3

      • Radosław Majdan jest lekarzem ???

        • 20 1

  • (1)

    Chory kraj!!!!! Przykre...

    • 83 1

    • w przychodniach przyszpitalnych nie ma że nie ma miejsc do np rodzinnego. musisz bardzo to masz.

      • 1 1

  • Glupi ludzie (14)

    jak w tym kraju i w sluzbie zdrowia ma byc dobrze jak ludzie ze "zlym samopoczuciem i goraczka" zawracaja du..ę lekarzom ???? Wiele lat mieszkalem za granica i tam lekarze mowia tylko jedna "paracetamol i duzo pic", jak ktos sie gorzej czuje to niech zostanie w domu polezy i nie robi problemu bo lekarze powinni byc od prawdziwych chorob i od spraw powaznych !!! O emerytach juz nie wspomne bo jak rano sie budza to tylko czekaja zeby ich cos zabolalo bo gdzie indziej lepiej jechac autobusem na plotki jak w parku za zimno - do poczekalni w przychodni. Polskie społeczeństwo i tyle !!!!

    • 119 115

    • A zwolnienie lekarskie mają sobie na drukarce sami wydrukować? (3)

      Zostać ot tak sobie w domu i poleżeć może tylko taki leń jak ty.

      • 91 12

      • dokładnie!!!! (2)

        Ja mam taką pracę, że nie ma opcji pracy z gorączką - mogłoby to zagrażać innym. Z kolei pracodawca nie widzi opcji zwolnienia kogoś do domu bez zwolnienia i kółko się zamyka. Sama bym się wyleczyła czosnkiem i paracetamolem ale zwolnienie muszę mieć. Na dodatek stać pod przychodnią zimą przez godzinę, zamiast leżeć w łóżku i zwalczać chorobę trzeba...

        • 71 4

        • wirusa czosnkiem i paracetamolem...a to ciekawe. (1)

          Ciekawe jak leczysz bol zeba...moze lewatywa?

          • 7 27

          • A jak zwalcza się wirusa? :) No bo raczej nie antybiotykiem, który działa na bakterie :)

            • 9 0

    • Głupi ludzie (1)

      Szanowny Panie Zdrowy, bardzo proszę o informację od czego jest internista, jeżeli nie od złego samopoczucia i gorączki? Sugeruję zajrzeć do literatury i poczytać, ze bardzo dużo poważnych chorób zaczyna się niewinnym i bagatelizowanym złym samopoczuciem i gorączką. Fakt, jeżeli gorączka trwa 1 dzień to nie ma po co robić alarmu (chyba, ze ktoś ma osłabiony układ odpornościowy ze względu na inne choroby), ale jeżeli się przedłuża taki stan? ma Pan jakąś sugestię? I kiedy wg Pana zaczyna się "prawdziwa choroba"? O i jeszcze poproszę o informację skąd wziąć zwolnienie na leżenie z paracetamolem i dużą ilością wody? Pomysł sam w sobie nie jest zły, tylko co powiedzieć pracodawcy? Życzę dalszego życia w takim zdrowiu i komforcie, w którym Pan obecnie przebywa

      • 46 6

      • Jakoś....

        Od 2 miesięcy chodzę z powikłaniami pogrypowymi-bakteria pneumocoki.a lekarze....nie potrafią mnie leczyć....ja już nie wiem tak naprawdęod czego oni są .chyba tylko od kasy i zwolnień.ale przecież ludzie w naszymm kraju pracują na czarno lub umowy zlecenia....to po co im zwolnienia????

        • 10 8

    • a jednak glupi ludzie (4)

      Co wy wszyscy z tym zwolnieniem, zwolnienie i zwolnienie ??????, w normalnych krajach do 7 dni samemu wypisujesz sobie zwolnieniee, do tego jak nie chcesz to nie pracujesz i wtedy nie zarabiasz -proste. Natomiast w polskich realiach sa urlopy na zadanie - jeden dzien nikogo nie zbawi !!!! Ostatnia opcja dla takich jak wy jest stanie w kolejkach do lekarza kilka dni !!!!

      • 10 49

      • (1)

        to my w nienormalnym kraju mieszkamy!!!??? No widzisz, ja chcę, żeby zgodnie z przepisami obowiązującymi w POLCE a nie w innym kraju, ktoś mi zapłacił za moje zwolnienie. W końcu po to ktoś odciąga z mojej pensji kasę na zasiłek chorobowy. Ja chcę, żeby w POLSCE a nie innym kraju przyjął mnie lekarz w dniu w którym mam gorączkę 40 stopni, a nie trzy dni po. Ja chcę żeby w POLSCE a nie innym kraju to wszystko działało tak jak powinno. Nie interesuje mnie co się dzieje w służbie zdrowia w Urugwaju, Chinach czy Pakistanie bo tam nie mieszkam. MIESZAM W POLSCE!!!! Rozumiesz, czy jeszcze raz wytłumaczyć?

        • 53 6

        • nic dodać nic ująć w temacie

          podpisuję się pod tym!

          • 4 1

      • Re: a jednak głupi ludzie (1)

        Ech, nawet trudno z Panem, Panie Zdrowy dyskutować, trudno nawet mówić o dyskusji, to takie przebijanie piłeczki.....Ja powiem "A", Pan na to "B" i nic z tego nie będzie....nie wiem, czy jest sens podsycać ogień, którym Pan płonie, ale proszę jeszcze napisać, że w "normalnych krajach" ludzie, nie "tacy jak my" to mają dodatkowe ubezpieczenia i wzywają lekarza do domu. I jeżeli Pana stać na to, żeby nie pracować to mam nadzieję, ze odziedziczył pan majątek po rodzicach żyje z odsetek, a nie na zasiłku, czyli na koszt -nas- "głupich" ludzi.....

        • 18 4

        • Ja bym go podlał benzyną i niech spłonie :)
          Niech dalej faszeruje się paracetamolem, pije dużo wody i siedzi w domu. Niech tylko od razu zapisze się w kolejce do transplantacji wątroby.

          Nie można porównywać systemów kapitalistycznych do po-socjalistycznych, to jak być przyrównywał cm do cali.

          • 0 1

    • (2)

      chyba zapomniałeś "zdrowy" użytkowniku że w Polsce prawo stanowi tak , że jeżeli nie ma Cię w pracy to potrzebujesz zwolnienie lekarskie a za "poleżenie parę dni w domu " lekarz nie wystawi zwolnienia wstecz .i nic tylko Ci pogratulować zdrowia ale pamiętaj , że zdrowie jest ulotne i kiedyś tobie się przydarzy taka sama sytuacja i to pewnie ty będziesz wtedy płakać !!!!!!!!!!

      • 19 4

      • od tego jest urlop na żadanie (1)

        i masz 4 takie dni do wykorzystania

        • 3 14

        • Urlop na żądanie jest na żądanie, a na chorobę jest L4. Taki mamy system w Polsce.
          Nikt ci nie broni wykorzystywać urlopu na chorowanie, ale to świadczy tylko o Twojej nieznajomości przepisów i zacofaniu pseudo kapitalisto.

          • 9 2

  • Nie ma możliwości, że osoba chora nie zostanie przyjęta... (1)

    Akurat. Nie raz i nie dwa próbowałam zarejestrować dzieci do pediatry (Polmed)
    Rejestracja czynna od 7, kolejka pod przychodnią od 6.
    A o 7.01 brak miejsc.
    Ciekawe jest to, że nie ma możliwości rejestracji z wyprzedzeniem.
    Więc dlaczego nie ma miejsc???? Ani na rano ani na popołudnie.
    Pójść pod gabinet i pytać lekarza czy przyjmie, można i tak. Dziecku zapewne nie odmówi ale dorosłym już tak.
    Nie raz słyszałam: komplet, proszę próbować jutro i tak przyjmuję więcej niż powinnam....
    Panie dyrektorki powinny chyba przyjść rano pod przychodnie zobaczyć jak to faktycznie wygląda, a nie ludziom bajki opowiadać.

    • 134 3

    • kolejki do pediatry

      A w polmedzie na manhatanie do pediatry nie ma problemu się dostać.Ale jak ktoś lubi stać w kolejce i narzekać to jego problem.

      • 1 11

  • (1)

    A ja mam smartfona i zawsze udaje mi się zarejestrować! Przychodzę do przychodni o 6:45, o 6:59 wysyłam maila, a od 7:00 dzwonię do przychodni (oczywiście cały czas stojąc w kolejce) i nie ma bata, zawsze się dostaję do lekarza :)

    PS. Oczywiście, to żart, choć może nie do końca...

    • 37 20

    • jestes super

      nastepnym razem przyjde z 10 znajomymi na pewno któremus z nich uda się mnie zarejestrować

      • 6 0

  • Zlikwidowac NFZ, ZUS, "urzędy pracy" i zwiazki zawodowe. (1)

    • 76 10

    • Wszystko zlikwidować, nie będzie złodziejstwa, nic nie będzie

      Kononowicz

      • 7 3

  • W Nowym Porcie identycznie...

    W Nowym Porcie w Gdańskim Centrum Zdrowia też są problemy z umówieniem się do rodzinnego. Dodzwonić się do nich graniczy z cudem. 2 lata temu dostałam termin do rodzinnego za 7 dni. Po 2 dniach, słaniając się na nogach w pracy, z gorączką, poszłam i błagałam wręcz lekarza, żeby mnie dziś przyjął, bo w rejestracji usłyszałam brak miejsc. Lekarka się zlitowała - okazało się że mam zapalenie oskrzeli.

    Za każdym razem jak dzwonię do przychodni w N. Porcie wyznaczają odległy termin.

    Choroby trzeba planować, najlepiej z rocznym wyprzedzeniem...

    • 78 0

  • (2)

    Raz siiedziałam w przychodni z gorączką, było mi slabo i niedobrze. Łzy płynęły mi z bezsilności, bo musiałam się prosić, aby zostać przyjętą. Czekałam 2,5 godz. i przyjęta zostałam z łaską. Wiem, że inni byli zarejestrowani - to normalne, ale czekałam słaniając się między ludźmi - a gdybym tak miała groźnego wirusa, to co wtedy???? Jest za mało lekarzy w przychodniach i za mało kasy na przyjmowanie pacjentów. Ale my możemy sobie tylko pogadać, bo i tak nic z tego nie wyniknie...

    • 83 4

    • i poco te meczarnie wystarczyło 100 zł wyciagnąc i przyjmują od razu!!

      a NFZ płaci 8 zł!!!a ty musisz zapłacić 100zł

      • 16 5

    • jak "się prosiłaś" to może dlatego się słaniałaś... ?

      • 7 4

  • Gorzej, jak trzeba się udać do specjalisty... (4)

    Dziecko chore, z gorączką 39 stopni, bólem gardła. Podczas wizyty u lekarza pediatra decyduje się wysłać nas do laryngologa, twierdząc, że nie da żadnych leków. Dzwonię do poradni, a bardzo "przyjemna" pani w rejestracji mówi do mnie, że najwcześniej wizyta za dwa tygodnie. Mówię pani, że dziecko chore, czuje się coraz gorzej, a ona na to: takie są terminy.

    Dziękuję NFZ, że tak dobrze gospodaruje naszymi ciężko zarobionymi pieniążkami.

    • 120 0

    • nastepnym razem nie glosuj na socjalistow z PiS, PO, SLD i tym podobnych. (1)

      • 4 13

      • Zagłosuj na korwina; chore dziecko to praktycznie pasożyt, bo nic nie wypracuje, a tylko konsumuje, więc nie trzeba go leczyć, więc nie tworzy kolejek. I nastał raj na ziemi.

        • 27 5

    • Pieniążkami?? LOL

      • 5 6

    • miałam to samo, godz 11 dziecko się słania z gorączki, jęczy z bólu ucha a laryngologów brak. Pozostało mi pójść prywatnie, dziecko przyjęte od razu. Następnym razem jak dziecko bolało ucho po 18 pojechałam na pogotowie i stamtąd do szpitala na dyżur laryngologiczny. Porażka w tym chorym kraju

      • 6 1

  • no cóż (5)

    Nie we wszystkich przychodniach jest tak źle. Należę do Baltimedu i tu rzadko mam problemy z dostaniem się do lekarza. Lekarze są kompetentni i w większości przyjmują dodatkowych pacjentów w razie potrzeby a kolejki do specjalistów są mniejsze niż gdzie indziej. Szkoda tylko, że na razie nowy program do rejestracji meilowej jest niedopracowany.

    • 16 17

    • zgadzam się

      Dziś rano bez problemu się na dzisiaj zarejestrowałem przez telefon.
      Jakoś nie ma tu problemu

      • 4 3

    • Łubu dubu łubu dubu niech żyje nam prezes naszego klubu...

      • 16 3

    • prawda (1)

      Nigdy (od 4 lat) nie miałam problemu z zarejestrowaniem dziecka do pediatry w Baltimedzie (dojeżdżamy na Orunię z Pruszcza), rejestrujemy się przez internet.
      Reszta rodziny korzysta z usług miejscowej przychodni w Pruszczu, rejestracja w poniedziałek na cały tydzień, (jak zachorowałam we wtorek alb w środę nie było szansy dostać się do lekarza. Miałam dość płacenia za każdym razem za prywatną wizytę gdy zachorowałam w inny dzień niż poniedziałek), więc i mąż i dziecko i ja przenieśliśmy się do Baltimedu.

      • 6 2

      • Prawda

        Ale tak naprawdę to chyba jedyna zaleta Baltimed - u. Można prawie bez problemu dostać się do lekarza pierwszego kontaktu ( ze specjalistami nie wiem). Cała reszta pozostawia dużo do życzenia, o czym świadczy ocena przychodni.

        • 3 0

    • Zgadzam się

      Baltimed pod względem dostępności jest genialny - ostatnio zadzwoniłam ok 12 i bez problemu mnie przyjęli ok 15, ba odebrali po jednym sygnale! Rejestracja internetowa też jest bardzo fajna. Co do lekarzy nie mam opinii, bo tylko to ogólnego chodzę, ale jest bardzo miła.

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje