Wiadomości

stat

Transplantacja, szansa na drugie życie

Czasami jedyną możliwością uratowania komuś życia jest przeszczep, dlatego tak ważne jest, abyśmy określili, czy wyrażamy zgodę na pobranie naszych organów po śmierci.
Czasami jedyną możliwością uratowania komuś życia jest przeszczep, dlatego tak ważne jest, abyśmy określili, czy wyrażamy zgodę na pobranie naszych organów po śmierci. fot.©iStockphoto/1001nights

Coraz częściej spotykamy się z akcjami zachęcającymi do podjęcia decyzji o oddaniu po śmierci naszych narządów do przeszczepu. Wielu z nas podchodzi do tego z oburzeniem, nie brakuje też takich, którzy odnoszą się do tego typu pomysłów z odrazą. Mało kto jednak zastanawia się chociaż przez krótką chwilę, na czym polega w Polsce zgoda na transplantację i czemu ma ona służyć.



Czy zgadzasz się na transplantację swoich narządów?

tak, już od dawna noszę przy sobie oświadczenie woli

27%

tak, ale nie sporządziłem stosownego oświadczenia

43%

rozważam taką możliwość

18%

nie, raczej się na to nie zdecyduję

12%
Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy spotka nas w życiu sytuacja, w której nerka czy serce odmówią posłuszeństwa. Wtedy jedynym ratunkiem może okazać się przeszczep. Będzie to możliwe, jeśli potencjalny dawca nosił przy sobie oświadczenie woli, czyli nic innego jak zgodę na oddanie swoich narządów czy tkanek dla innego, potrzebującego człowieka. Oświadczenie woli może nosić przy sobie każdy. Chociaż wypisane przez nas oświadczenie nie ma mocy prawnej, stanowi bardzo ważny "dokument", który może uratować życie innego człowieka. W internecie od pewnego czasu dostępne są różnego rodzaju druki czy wskazówki, jak powinno wyglądać takie oświadczenie. Możemy znaleźć chociażby takie treści:

"W nadziei ratowania życia innych wyrażam zgodę na pobranie po śmierci moich tkanek i narządów do przeszczepienia."

"Moją wolą jest, by w wypadku nagłej śmierci moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję także, że o swojej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować."

Oświadczenia woli dostępne są m.in. na stronie Dawca.pl.

- Prowadzimy kampanię, która promuje transplantologię poprzez noszenie oświadczenia woli czy opasek silikonowych, a także poprzez akcje informacyjne - wyjaśnia Paweł Klikowicz z zespołu Dawca.pl. - Zrzeszamy ponad 16 000 członków, wystawiliśmy także ponad 20 000 oświadczeń.

Informacja powinna być poparta naszym imieniem oraz nazwiskiem, ważny jest również numer PESEL. Warto wiedzieć, że oświadczeniem może być równie dobrze zwykła kartka z naszymi danymi i podpisaną przez nas zgodą, którą umieścimy w portfelu razem z innymi dokumentami.

Nasuwa się pytanie, co zrobić w przypadku, jeśli nie chcemy ofiarować drugiemu człowiekowi tego typu pomocy? Według polskiego prawa dotyczącego transplantacji, jeśli podczas swojego życia nie zgłosiliśmy formalnego sprzeciwu, po śmierci nasze narządy mogą być wykorzystane dla ratowania życia innych.

- Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że taka tragedia jak śmierć bliskiej nam osoby może być początkiem nowego życia dla kogoś, kto oczekuje na przeszczep - mówi Andrzej Papacz z fundacji Transplantacja - Dar Życia. - Praktyka medyczna w dziedzinie transplantacji jest dziś szeroko rozwinięta, jednak na przeszkodzie staje wciąż problem ludzkiej świadomości.

- Głównym problemem jest brak wiedzy i świadomości społeczeństwa na temat transplantologii i polskiego prawa transplantacyjnego - dodaje Paweł Klikowicz. - Większość obaw czy wciąż powstające mity mają swoje podłoże właśnie w niewiedzy.

Jeśli nie wyrażamy zgody na przekazanie narządów, naszym obowiązkiem jest zarejestrowanie się w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, w którym - wbrew pozorom - figuruje wciąż spora liczba osób. W latach 1996 - 2010 do rejestru wpisało się 25 865 Polaków, w tym 218 osób po czasie podjęło decyzję o wycofaniu swojego nazwiska, co jednocześnie oznacza zgodę na transplantację narządów. W samym województwie pomorskim do Rejestru wpisało się 1749 osób, po czym 19 zdecydowało o anulowaniu swojej decyzji.

Chociaż wiele osób decyduje się za życia na podpisanie swoim nazwiskiem oświadczenia woli, z uwagi na fakt, że tego typu oświadczenie nie ma mocy prawnej, decydującą rolę odgrywa rodzina, która może nie wydać na to zgody.

- Niezwykle ważne jest, aby w przypadku decyzji o wydaniu zgody na transplantację narządów czy tkanek poinformować o tym rodzinę - wyjaśnia Andrzej Papacz. - Należy dobrze przemyśleć taką decyzję, ważne jest, aby także oswoić z nią naszych bliskich.

Śmierć jest dla rodziny trudnym momentem, w którym ciężko podjąć decyzję o wyrażeniu zgody na przekazanie narządów. Z tego powodu w większości szpitali działają koordynatorzy do spraw transplantacji, którzy posiadają odpowiednie przygotowanie do rozmów z bliskimi zmarłej osoby i ułatwiają pojęcie decyzji.

Jak podaje Poltransplant, w sierpniu tego roku, lista oczekujących na przeszczep narządów to 2057 Polaków.
W ubiegłym roku w samym Uniwersyteckim Centrum Klinicznym tylko na przeszczep serca oczekiwało 12 osób, a wykonano 5 takich operacji. Czas oczekiwania na przeszczep wynosił od 4 do siedmiu miesięcy. W 2010 roku na Pomorzu pobrano narządy od 34 dawców, w całej Polsce liczba ta wynosiła 509 osób. W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym wykonano w zeszłym roku 503 przeszczepy nerek, w samym 2010 roku wykonano 84 takie operacje. 22 szpitale na Pomorzu to placówki z potencjałem dawstwa - oznacza to, że istnieje tam możliwość pobrania organów od zmarłego dawcy.

Opinie (4) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje