Wiadomości

stat

Tradycyjne smaki Pomorza: kraina miodem płynąca

Kiedy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia - powiedział dawno temu Albert Einstein. Te niewielkie latające królowe docenili już nasi przodkowie. Pomorscy bartnicy od wieków dbali o to, by pszczół było dużo, a ludziom nie zabrakło ich cennego, słodkiego produktu: miodu.



Pszczółki, duża wieś w powiecie gdańskim, wygląda jak niewielkie miasto. Swój rozwój zawdzięcza bogatym tradycjom pszczelarskim: najpierw bartniczym, potem pasiecznym. To z Pszczółek, od początku XIV wieku dostarczano miód do Klasztoru Cystersów w Oliwie.

- Do dziś w Pszczółkach kultywuje się prastare, XIV-wieczne tradycje pszczelarskie, a niedaleko wsi, w miejscowości Skowarcz, znajduje się interaktywne Muzeum Miodu - tłumaczy Grzegorz Stańczyk, skarbnik Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Gdańsku.

Miód zbierano nie tylko w Pszczółkach, całe Pomorze Gdańskie uważano niegdyś za pszczelarskie zagłębie. Dziś, z 33 tysiącami uli i 1 300 tysiącami pszczelarzy, Pomorze nadal zajmuje ważne miejsce na miodowej mapie Polski.

- Specyficzny, chłodny klimat Pomorza, różnorodna roślinność, bogactwo zwartych kompleksów roślinnych - lasów, borów czy łąk - sprzyja produkcji gospodarce miodowej - tłumaczy Barbara Maciejewska, kustosz Oddziału Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Z początku pszczelarstwo było zajęciem wyłącznie dla odważnych, a barcie, czyli dziuple wydłubywane w pniach drzew, znajdowały się w lesie. Bartnicy musieli być silni wytrzymali i gotowi, żeby wyruszyć po wyprawę, która potrafiła trwać dobrych kilka dni. Barcie znajdowały się na sporych wysokościach, dlatego niezbędnym narzędziem pracy bartników była drabina.

- Bartnictwo zostało zakazane w XIX wieku przez władze pruskie. Była to próba walki z zawodem, który był ostoją polskości - dodaje Grzegorz Stańczyk.

Stopniowo hodowle pszczół zaczęto przenosić bliżej domów i tak stworzono pierwsze pasieki. Nie znaczy to, że pomorski miód stracił swoje walory - dzięki bioróżnorodności terenu, zachował charakterystyczny smak.

Wysłuchaj rozmowy z gdańskim miodosytnikiem, Michałem Saksem.

Wysłuchaj rozmowy z gdańskim miodosytnikiem, Michałem Saksem.

- Miód kaszubski, zarejestrowany na liście produktów tradycyjnych, jest miodem wielokwiatowym. Wynika to z tego, że w regionie jest stosunkowo niewiele jednorodnych upraw - tłumaczy Stańczyk. - Miód pszczółkowski jest pod tym względem wyjątkiem, swój specyficzny smak zawdzięcza charakterystycznym dla tego terenu uprawom rzepaku.

W licznych pomorskich pasiekach można znaleźć też jednogatunkowe rodzaje miodu, na przykład gryczany, lipowy, akacjowy. Każdy z nich od wieków pełnił w kuchni ważną rolę: miód był powszechnie stosowany do słodzenia deserów i wypieków, dodawany do świątecznych pierników, stosowany do produkcji pitnego miodu.

Lubisz miód?

tak, jest pyszny, w mojej kuchni zawsze znajduje się słoik prawdziwego miodu 64%
tak, jest dobry, od czasu do czasu go kupuję 28%
nie do końca, chciaż zdarza mi się dodać go do herbaty 3%
nie, nie lubię miodu, w ogóle go nie jem 5%
zakończona Łącznie głosów: 253
Prozdrowotne właściwości miodu były znane od dawna i od wieków stosowane w medycynie naturalnej.

- Nie zapominajmy o miodzie w naszej diecie, jest bogaty w witaminy C, A, B12 oraz wapń, fosfor, żelazo - wyjaśnia Magdalena Olszówka, dietetyk z poradni Zalety Diety - W jego składzie znajduje się enzym, który posiada właściwości przeciwbakteryjne.

Jeśli chcesz kupić w sklepie prawdziwy, tradycyjny miód, musisz uważać: nietrudno natknąć się na podróbkę. Sztuczne pszczoły, woda, cukier w składzie świadczą o tym, że ma się do czynienia z imitacją.

- Taki miód nie powstaje w naturalny dla siebie sposób, a jest otrzymywany sztucznie w wyniku rozpadu cukrów złożonych i dodatku aromatów oraz barwników - przestrzega dietetyczka.

Najlepiej wybierać miód polski. Etykieta z dopiskiem "miód niepochodzący z państw członkowskich Unii Europejskiej" świadczy o tym, że produkt wywodzi się z Azji: jakość takiego miodu jest dużo gorsza, a prawdopodobieństwo dodatku antybiotyków i innych niepożądanych substancji - większa.

Dobry miód nie powinien być wiecznie płynny - prawdziwe miody z czasem krystalizują, szybkość tego procesu zależy od rodzaju, a dokładnie od zawartości fruktozy. Producenci, chcąc przypodobać się klientom, którzy wolą kupować miód w postaci płynnej (patoka) niż stałej (krupiec), dlatego podgrzewają swoje wyroby. Niestety, proces ten sprawia, że tracą swoje cenne, prozdrowotne właściwości. Z tego samego powodu, dodając miód do ciepłego mleka, wody, herbaty, należy pamiętać, żeby każdy z tych napojów najpierw ostudzić.

- Istnieje też inna, domowa metoda na sprawdzenie oryginalności miodu. Nabiera się łyżkę smakołyku i  powoli wlewa się ją z powrotem do słoika - dodaje Magdalena Olszówka - Jeśli na powierzchni utworzy się piramidka, miód jest dobrej jakości.

Miód z pomorskich pasiek, produkowany tradycyjnymi metodami, sprawdzony i przebadany przez Sanepid, można kupić między innymi w sklepie Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy, W Gdańsku, przy ulicy na Stoku 48.

Napój "wieczna szczęśliwość"
przepis: Magdalena Olszówka

Składniki:
¼ szklanki soku z jabłek
¼ szklanki soku z wiśni
¼ szklanki soku z moreli (lub brzoskwiń)
2 łyżki świeżych malin
2 łyżki miodu lipowego
500ml wody niegazowanej
lód

Przygotowanie: Wszystkie składniki należy dokładnie zmiksować i schłodzić. Otrzymany w ten sposób napój to bomba witaminowo-mineralna.

Opinie (29) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje