Wiadomości

Szpitalna przeprowadzka od kuchni. "To było duże wyzwanie"

Pierwszy budynek Centrum Medycyny Nieinwazyjnej, do którego przeniósł się szpital na Klinicznej i część starych klinik ze Smoluchowskiego to 488 łóżek, 55 tys. m kw. powierzchni, 10 tys. sztuk mebli oraz ponad 2 tys. pomieszczeń.
Pierwszy budynek Centrum Medycyny Nieinwazyjnej, do którego przeniósł się szpital na Klinicznej i część starych klinik ze Smoluchowskiego to 488 łóżek, 55 tys. m kw. powierzchni, 10 tys. sztuk mebli oraz ponad 2 tys. pomieszczeń. mat. Global Services

Ponad 20 dni zajęły w sumie dotychczasowe prace podczas przeprowadzek klinik Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego do nowoczesnego Centrum Medycyny Nieinwazyjnej. Przy transporcie sprzętu medycznego, łóżek czy instrumentów medycznych pracowało kilkadziesiąt osób, a za całą logistyczną część przedsięwzięcia odpowiadała firma Global Service. - To dla nas ogromne wyzwanie, bo przeprowadzka szpitala, który cały czas pracuje na pełnych obrotach była zadaniem specjalnym - opowiada Emilia Ćwiklińska, współzałożycielka firmy.



Prace przy przenoszeniu klinik zaczęły się tak naprawdę jeszcze w grudniu, jako pierwsza do nowego budynku przy ulicy Smoluchowskiego przeprowadziła się Klinika Hematologii i Transplantologii, a także Centralne Laboratorium. Budynki, które wcześniej zajmowały te kliniki musiały zostać wyburzone do końca roku. Na ich miejscu - w ramach tzw. drugiego etapu budowy CMN powstaną nowe obiekty dla kolejnych klinik.

- To było niezwykle trudne przedsięwzięcie, ze względu na specyfikę tych miejsc. Mamy jednak doświadczenie w przenoszeniu sprzętu z sal operacyjnych czy laboratoriów, które wymagają szczególnej uważności i zabezpieczenia, na szczęście wiemy, czego dotykamy i co przewozimy - mówi Emilia Ćwiklińska, współzałożycielka Global Service. - Już wcześniej współpracowaliśmy z Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, kiedy transportowaliśmy dla nich nowy sprzęt medyczny od producentów - dodaje.
Czytaj też: Pierwsza część CMN oddana. Jest też Centrum Sportu

W styczniu rozpoczęto przygotowania do kolejnej trudnej przeprowadzki. Do nowej siedziby przeprowadzono Klinikę Dermatologii, Ginekologii, izbę przyjęć i blok operacyjny.

- W sumie zajęło nam to kolejne 7 dni, przy przewożeniu łóżek szpitalnych, stołów operacyjnych i instrumentów medycznych pracowało kilkanaście osób - mówi Ćwiklińska.
Olbrzymim wyzwaniem logistycznym okazała się jednak przeprowadzka kliniki Położnictwa i Neonatologii.

- Dla nas to było wielkie przeżycie. Najtrudniejszy dzień był kiedy przenosiliśmy Neonatologię, bo wszystko musiało być w błyskawicznym tempie gotowe na przyjęcie wcześniaków, kluczowe było przewiezienie inkubatorów. Na szczęście wszystko przebiegło sprawnie i bardzo szybko - opowiada przedstawicielka Global Service.
Czytaj też: Nowa porodówka UCK już działa. "Nie było dnia bez porodu"

W ubiegłą środę, 6 marca, firma w ciągu jednego dnia przeniosła kolejną klinikę - Regionalne Centrum Diabetologii i Nadciśnienia Tętniczego.

- Udało nam się to zrealizować w 10 godzin, nad tą przeprowadzką pracowało 10 osób - dodaje Ćwiklińska.

Setki łóżek, tysiące pomieszczeń



Pierwszy budynek Centrum Medycyny Nieinwazyjnej, do którego przeniósł się szpital na Klinicznej i część starych klinik ze Smoluchowskiego to 488 łóżek, 55 tys. m kw. powierzchni, 10 tys. sztuk mebli oraz ponad 2 tys. pomieszczeń.

W Centrum Medycyny Nieinwazyjnej będzie kilkanaście klinik, blok operacyjny, Zakład Medycyny Nuklearnej, Zakład Radioterapii, laboratorium. Szpital pracuje bez zamykania żadnej z nich na czas przeprowadzki.

W kolejce na przeprowadzkę czekają też: onkologia wraz z radioterapią, kardiochirurgią i chirurgia naczyniowa. W trzech nowych skrzydłach CMN znajdzie się też miejsce dla - pneumonologii (choroby płuc) i alergologii, oddziały dziennie klinik - onkologii i hematologii. Na zakończenie dwóch pozostałych skrzydeł CMN poczekać będą musiały - obie kliniki kardiologii, endokrynologia, nefrologia, interna z chorobami tkanki łącznej itp. W CMN będzie też OIOM z 10 łóżkami, drugi zakład radiologii z dwoma aparatami MR, dwoma TK, rentgenem i trzema gabinetami USG.

Nowy szpital ma siedem kondygnacji w tym jedną podziemną. Razem z istniejącym już budynkiem leczonych w nim będzie ponad 1100 pacjentów. Oprócz 25 klinik, oddziałów i innych jednostek szpitalnych, znajdą się w nim m.in. blok operacyjny z 8 salami, dział administracji, restauracja, sklepy i punkty usługowe a także magazyny, szatnie oraz garaż na około 200 samochodów.

Opinie (27) 3 zablokowane

  • Firma z duzym doswiadczeniem (3)

    Widac ze znaja sie na fachu

    • 6 9

    • a jesteś pewien?

      • 2 4

    • Widziałam, podziwiałam ;) (1)

      Byłam pełna podziwu z jakim zaangażowaniem pracuje cały zespół i jeszcze do tego uśmiechnięci ,pomocni. Pod nadzorem Pana Michała koordynatora całego projektu , relokacja odbyła się bez zarzutu.

      Pozdrawiam
      Beata P.

      • 5 12

      • Wpisy właściciela się nie liczą

        • 2 3

  • (5)

    czy zamiast "pneumonologii" nie powinno być "pulmunologii"?

    • 16 5

    • Obie formy są poprawne, Klinika w UCK używa "Pneumonologii"

      • 3 2

    • Jedno i drugie jest poprawne

      • 2 2

    • Pulmonologii

      Jak już

      • 3 4

    • W Polsce używane są obie nazwy. Oddział na GUMedzie nazwano pneumonologią, ale w innych miastach są też oddziały pulmonologii, a także oddziały chorób płuc.

      • 3 0

    • Pneumonologia oraz pulmonologia wykorzystuje się zamiennie

      • 2 0

  • Może napiszcie coś o personelu technicznym UCK (2)

    Wiele osób po 24 godziny w pracy od miesięcy, psychoza, nie kończące się awarie nowych systemów, mało ludzi, pretensje hrabiów i hrabianek z klinik.

    • 34 2

    • A te wszystkie polamane meble na korytarzach i zaułkach to ktoś podrzucił do nowego budynku?

      • 5 0

    • brzmi jak praca w dowolnym UTR

      robisz 24h i jeszcze słyszysz, że za mało ;)

      • 2 0

  • No Pani redaktor... (1)

    Błąd już na samym początku, podpis pod pierwszym zdjęciem. "Pierwszy budynek , do którego przeniósł się szpital na Klinicznej ".
    Powinno być; Pierwszy budynek, do którego przeniósł się szpital z ul. Klinicznej.
    Jest spora różnica? Jest. A pani jest redaktorem, a nie znajomą z twarzoksiazki, proszę pilnować polszczyzny jako redaktor.

    • 22 1

    • a czego sie spodziewałes

      a czego możesz się spodziewać po portalu który wspiera nieuków głosujących na partie oszoło

      • 0 0

  • Ten baran, który projektował nowy budynek UCK (3)

    Powinien sobie na czole wypalić: jestem głupkiem po studiach. parkować nie ma gdzie, nigdzie. Karetka nie ma gdzie pacjenta wysadzić na noszach, bo wszystko zawalone cywilnym ścierwem. Wejście do nowego budynku, to tarka przez mękę, bo jakiś d**il zaprojektował tam taką siatkę na gumie, czy innym cholerstwie. Wjazd z chorym na noszach, który ma urazy kręgosłupa czy inne dolegliwości, staje się sporym wyzwaniem. Windy to osobny przykład partactwa. Nie ma dnia, żeby któraś, NOWA, winda nie przestała nagle działać. No i wszystkie, jak już działają, to każda z osobna i wszystkie naraz, muszą w drodze z parteru na V piętro, zrobić sobie przystanki na piętrze...2...3...4... Szlag jasny człowieka może trafić. Informacji nigdzie żadnej. Co, gdzie jest, musisz dowiadywać się na miejscu, licząc, że ten, którego pytasz o drogę, to "miejscowy" i ją zna. Osobiście natknąłem się na kobietę, która zwyczajnie stała na korytarzu i płakała, bo nikt jej niczego nie mógł wytłumaczyć, gdzie i jak trafić...

    • 36 4

    • Ale medale będą. I premie.

      Tym czasem budynek chyba nie jest do końca oddany, i dokończony, sądząc po tym, co tam się dzieje.

      • 7 1

    • (1)

      Bez przesady. Karetka nie ma gdzie stanąć bo cywile wszystko zajęli? To jest wina projektanta budynku?! Chyba nie bardzo. Guma przed wejściem jest problemem? Może po prostu do tego budynku nie będą wnosić pacjentów z urazami kręgosłupa? Wjazd dla karetek jest gdzie indziej. A sama guma zabezpiecza zdrowych ludzi, aby nie połamali nóg, gdy będzie mokro. Brak informacji też nie zaskakuje, skoro dopiero się przeprowadzają.

      • 4 2

      • widzę,że nic nie zaskakuje

        Nawet pracownicy nie wiedzą gdzie co jest, w cmi jest tylko jedna kobieta która udziela informacji ale też trzeba wiedzieć gdzie ją znaleźć.
        Powinno być więcej osób od informowania.
        A może lepiej wszystkich zwolnić.

        • 2 2

  • (1)

    A personelu przybyło? Kto mógł ten zwiał.

    • 13 1

    • dziwi się gruba?

      • 2 0

  • Skończcie z tym PR-em togo UCK (2)

    Rozdmuchane ego, profesorów tysiąc, a podejścia do pacjenta żadnego. Co następnym razem (czyli za dwa dni) pokażecie - jak się światło gasi w kiblu UCK.

    • 23 5

    • Zrozdmuchane ego

      Swięta racja !!! Robią wszystko pod publiczkę . Konowałów tyle ! A szacunku dla zwykłego pacjenta śmiertelnika Brak . Ale co się dziwić jak sobie tytuły sami dają a za to biorą grube pieniadze . A pacjent leży jak cicha mysz , na szpitalnym łożku i nie moze doczekać , się pełnego wyjaśnienia od owych lekarzykow . A najbardziej śmieszy , gdy przychodzi student 1-roku nic nie umie , ale stetoskop musi miec na szyi , zeby przypadkiem nie został pomylony z salowym .

      • 7 1

    • promocja tylko promocja

      przecież nic więcej się liczy tylko ładowanie kasy w promocję

      • 1 0

  • Super szpital, super opieka na położnictwie, żeby tak było w każdym szpitalu :)

    • 2 5

  • parkingi

    Parkingów dla personelu nie zapewniono. Lekarze mają za darmo, a reszta niech płaci. Co za syf jak zwykle , bogaty ma lepiej

    • 3 0

  • Jestem pełna podziwu

    Gratulacje dla firmy, która podjęła się tego wyzwania. Taka "przeprowadzka" to nie mały wyczyn.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje