Wiadomości

stat

Szpitale pełne pacjentów z biegunką. Lekarze: to powikłania po antybiotykoterapii

Szeroko stosowana antybiotykoterapia wywołuje u pacjentów powikłania związane z zaburzeniami flory bakteryjnej. Jednym z nich jest rozwój bakterii Clostridium difficile, która wywołuje zapalenie jelita, objawiające się ostrą biegunką.
Szeroko stosowana antybiotykoterapia wywołuje u pacjentów powikłania związane z zaburzeniami flory bakteryjnej. Jednym z nich jest rozwój bakterii Clostridium difficile, która wywołuje zapalenie jelita, objawiające się ostrą biegunką. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl

Szeroko stosowane i coraz częściej przyjmowane przez pacjentów antybiotyki wywołują poważne powikłania. Jednym z nich jest zapalenie bakteryjne jelita grubego, objawiające się biegunką. Z tym problemem do trójmiejskich szpitali od miesięcy trafiają pacjenci wymagający hospitalizacji i leczenia w izolacji.



Kiedy ostatnio brałe(a)ś antybiotyk?

jestem właśnie w trakcie jego przyjmowania 6%
w ostatnich tygodniach 9%
kilka miesięcy temu 23%
bardzo dawno temu, bo to dla mnie ostateczność 52%
za dziecka, w życiu dorosłym staram się nie brać antybiotyków 10%
zakończona Łącznie głosów: 881
Wzrost liczby przyjmowanych antybiotyków dotyczy wielu krajów Europy, w tym również Polski. W samym woj. pomorskim w roku bieżącym wydano o ponad 100 tys. opakowań antybiotyków więcej niż w roku ubiegłym.

- Zużycie antybiotyków w ciągu ostatnich dwóch lat, przy porównaniu okresu styczeń-wrzesień, wzrosło o ponad 100 tys. opakowań, co spowodowało wzrost kwoty refundacji tej grupy leków o ponad 1,300 mln zł - mówi Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału NFZ. - To dane dotyczące tylko antybiotyków refundowanych. Jak wiadomo na rynku dostępne są również antybiotyki wydawane poza refundacją, ale te są już poza naszą kontrolą.
Więcej pacjentów z zapaleniem jelita grubego

Do trójmiejskich szpitali od miesięcy trafiają pacjenci z biegunką związaną z antybiotykoterapią wywołaną przez Clostridium difficile. To bakteria, która występuje w jelitach u części osób, u zdrowych nosicieli nie powodując żadnych problemów. Gorzej, jeśli dojdzie do zaburzenia równowagi flory bakteryjnej w jelitach - to prowadzi do biegunki, a często też do zapalenia jelit.

- Problem zakażeń klostridialnych ostatnimi czasy istotnie nasila się na całym świecie, ale przede wszystkim w szpitalnictwie. OWystępuje on okresowo także na oddziałach naszych szpitali, przy czym większość pacjentów z tych grup to chorzy, którzy przybyli do szpitala z trwającym już zakażeniem - mówi dr Krzysztof Wójcikiewicz, wiceprezes ds. medycznych Szpitala Copernicus.
Biegunki występujące na skutek zakażenia tą bakterią stały się kłopotem wielu innych szpitali trójmiejskich.

- Rzeczywiście, od jakiegoś czasu obserwujemy większą liczbę zakażeń - mówi Dariusz Nałęcz, dyrektor ds. medycznych szpitali gdyńskich. - Trafiają do nas pacjenci niedoleczeni, którzy od razu poddawani są leczeniu szpitalnemu. Jako że bakteria jest bardzo zaraźliwa, chcąc przeciwdziałać jej rozprzestrzenianiu, musimy zastosować ścisłą izolację pacjentów. To największy problem, bo czasem po prostu nie ma ku temu warunków.
- To bardzo duży problem, bo w tej chwili mówi się już o pandemii - zauważa dr Jolanta Kłobukowska, specjalista gastroenterologii, kierownik Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala św. Wincentego a Paulo.
Dane pochodzące z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku wskazują, że w naszym województwie zarejestrowano 960 zakażeń C. difficile w okresie od stycznia do końca października 2015 r. (z czego 920 dotyczyło osób hospitalizowanych). W analogicznym okresie poprzedniego roku zarejestrowano 679 przypadków (w tym 673 dotyczyły osób hospitalizowanych).

- W 2015 r. zaobserwowaliśmy wyraźny wzrost liczby rejestrowanych i raportowanych szpitalnych ognisk epidemicznych zakażeń Clostridium difficile - mówi Tomasz Augustyniak, pomorski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. - Niestety, przeciwko zakażeniu nie ma szczepionki. Szczepy bakterii stają się coraz bardziej inwazyjne, w niektórych przypadkach nie reagują na leczenie metronidazolem i wankomycyną, dlatego obecnie coraz większą uwagę poświęca się leczeniu poprzez rekonstrukcję flory bakteryjnej.
Kto jest najbardziej narażony?


Zakażenia toksynotwórczym szczepem bakterii dotykają najczęściej osoby starsze (po 65 roku życia) z wieloma innymi schorzeniami, osoby leczone przewlekle antybiotykami lub te, które przyjmują leki na żołądek.

- Nie tylko zbyt częste przyjmowanie antybiotyków może skutkować biegunką spowodowaną bakterią Clostridium. To tylko jeden z głównych powodów jej występowania - tłumaczy dr Jolanta Kłobukowska. - Kolejnym jest m.in. niekontrolowane zażywanie leków obniżających wydzielanie kwasoty w żołądku czy dodatkowe choroby przewlekłe, a także wiek pacjentów.
Jak chronić się przed bakterią?

Bakterie mogą przenosić się z człowieka na człowieka, a także za pośrednictwem przedmiotów z otoczenia chorego. Ważna jest więc higiena.

- To tzw. bakteria brudnych rąk, w związku z czym higiena na co dzień to rzecz podstawowa. Jako że bakteria wytwarza przetrwalniki, tzw. spory, dezynfekcja środkami spirytusowymi nic nie da. Powinno się je zmywać wodą z mydłem - dodaje dr Kłobukowska.
Ważne jest też ograniczenie antybiotyków.

- Koniecznym działaniem na skalę światową jest nacisk na ograniczenie stosowania antybiotyków - szczególnie w terapii lekarskiej, ale nie tylko - podkreśla dr Krzysztof Wójcikiewicz. - Także eliminacja ich stosowania we wszelkich sferach działań człowieka - w szczególności w rolnictwie i hodowli zwierząt.

Opinie (56) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje