Wiadomości

"Superżywność": komosa ryżowa, owoce goji i bakalie

Bakalie świetnie sprawdzą się jako przekąska oraz dodatek do ciast, deserów, musli
Bakalie świetnie sprawdzą się jako przekąska oraz dodatek do ciast, deserów, musli fot. 123rf.com/Marcin Jucha

Pojęcie superżywności znane jest większości osób, które interesują się tematyką zdrowych diet. Należą do niej produkty, które oprócz walorów smakowych mają wysoką wartość odżywczą, ale także właściwości, które mają pozytywny wpływ na przewlekłe choroby. Wśród tego rodzaju produktów znajdują się m.in. komosa ryżowa, jagody goji czy bakalie. Sprawdziliśmy, kiedy warto po nie sięgać.



Czy zwracasz uwagę na właściwości zdrowotne produktów, planując posiłki?

tak, zazwyczaj tak robię 0%
tak, chociaż nie zawsze się to udaje 0%
biorę pod uwagę to, co wiem, a myślę, że o właściwościach wielu produktów nie wiem 0%
raczej nie, trudno zapamiętać właściwości wszystkich produktów 0%
nie, zupełnie na to nie zwracam uwagi 0%
zakończona
- Chociaż nie istnieje lista kategoryzująca produkty jako superżywność lub żywność funkcjonalną, która jest naukowym określeniem takich właściwości, to do takich właściwości należy właśnie komosa ryżowa, jagody goji i bakalie. Komosa ryżowa, czyli quinoa lub ryż peruwiański, jest gatunkiem rośliny jednorocznej. Uprawiana jest w Ameryce Południowej od trzech do pięciu tysięcy lat. Nazywana jest "świętym zbożem Inków", "złotym ziarnem Inków" i "matką zbóż". Nic dziwnego, bo quinoa jest źródłem pełnowartościowego białka, a także niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych: NNKT-linolenowego, oleinowego, linolowego - mówi dr inż. Joanna Bartkowicz, wykładowca, ekspert Wyższej Szkoły Zdrowia w Gdańsku.
Komosa zawiera witaminy: C, E, witaminy z grupy B oraz składniki mineralne: mangan, magnez, wapń, żelazo, miedź i fosfor, a także węglowodany oraz błonnik. Nasiona komosy mają dużą ilość flawonoidów i nie zawierają glutenu, nadają się więc dla osób z celiakią i będących na diecie bezglutenowej.

Quinoa na tle innych warzyw wyróżnia się bardzo wysoką zawartością wartościowego białka.
Quinoa na tle innych warzyw wyróżnia się bardzo wysoką zawartością wartościowego białka. fot. 123rf.com/ subbotina
- Quinoa na tle innych warzyw wyróżnia się bardzo wysoką zawartością wartościowego białka. To tak zwane białko kompletne, czyli zawierające wszystkie niezbędne aminokwasy, które nie są syntetyzowane w organizmie ludzkim i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Nasiona komosy zawierają więcej tłuszczu niż ziarna zbóż, jednak tłuszcz ten stanowią głównie wartościowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, między innymi te z grupy omega-3. Na tle zbóż quinoa wyróżnia się również wysoką zawartością witaminy E. Warto włączyć ją do diety, szczególnie wegetariańskiej - mówi Alicja Ordo z Hashtagdiet.
Co ważne, ziarna komosy mają niski indeks glikemiczny - 35, co eliminuje ryzyko skoków stężenia glukozy we krwi.

- Wykazuje działanie przeciwalergiczne, przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, oczyszczające, przeciwwirusowe i immunostymulujące. Obniża poziom cholesterolu, przez co zmniejsza ryzyko miażdżycy i innych chorób układu krążenia - wymienia dr inż. Joanna Bartkowicz.
Pojęcie superżywności znane jest większości osób, które interesują się tematyką zdrowych diet.
Pojęcie superżywności znane jest większości osób, które interesują się tematyką zdrowych diet. fot. 123rf.com/Baiba Opule

Jagody goji



Jagody goji to owoce kolcowoju, czyli rośliny naturalnie występującej w Azji, Ameryce Północnej i Środkowej.

- Owoce goji ze względu na cenne prozdrowotne właściwości są nazywane "czerwonymi diamentami" lub "owocami długowieczności". Substancje w nich zawarte przeciwdziałają nowotworom, wzmacniają odporność i neutralizują wolne rodniki. Zawierają tzw. kompleks polisacharydowy, którego zawartość w suszonych owocach wynosi ok. 5-8 proc., karotenoidy, olejki eteryczne, kwasy tłuszczowe oraz wolne aminokwasy - mówi dr inż. Joanna Bartkowicz.
Jak przekonują eksperci, jagody goji mogą więc hamować rozwój komórek raka.

- Jest to możliwe dzięki zawartości bioaktywnego kompleksu polisacharydowego, który stymuluje układ odpornościowy i wykazuje właściwości przeciwutleniające. Kompleks LBP wykazuje zdolność do hamowania wzrostu komórek raka żołądka, okrężnicy, płuc, a także powstrzymuje rozwój komórek raka gruczołu krokowego i raka piersi - wymienia Alicja Ordo.
Jak przekonują eksperci, jagody goji mogą więc hamować rozwój komórek raka.
Jak przekonują eksperci, jagody goji mogą więc hamować rozwój komórek raka. fot. 123rf.com/tashka2000
Jagody goji są jednym z największych naturalnych źródeł witaminy C, dlatego w znaczącym stopniu wpływają na prawidłowe działanie układu odpornościowego. Spożywanie ich jest więc szczególnie ważne w okresie zimowym. W jagodach goji zawarte są także witaminy z grupy B, witaminy C oraz E oraz składniki mineralne, takie jak: cynk, miedź, żelazo, wapń, selen oraz fosfor.

- Jagody wpływają korzystnie na profil lipidowy, obniżając stężenie frakcji LDL cholesterolu oraz wzrost HDL. Spożywanie ich pomoże chronić przed miażdżycą i działa ochronnie na siatkówkę oka. Są dobrym dodatkiem do koktajli, jogurtów i musli - wyjaśnia dr inż. Joanna Bartkowicz.
Jagody goji obniżają także poziom cukru we krwi, przez co wpływają na zmniejszenie hiperglikemii u osób chorujących na cukrzycę i poprawiają wrażliwość na insulinę.
Owoce goji spowalniają także proces starzenia się.

- Obecność zeaksantyny oraz luteiny pozwala na ochronę plamki żółtej oka i tym samym na zmniejszenie ryzyka utraty wzroku i rozwoju chorób oczu w wieku starszym. Jagody goji można podawać z musli, jogurtem, kaszą czy płatkami owsianymi. Dobrze sprawdzają się jako dodatek do potraw mięsnych oraz sałatek. Owoce te są też składnikami ziołowych i owocowych herbat. Warto włączyć je do jadłospisu, ale nie liczyć na to, że ich działanie rozwiąże wszystkie nasze problemy. Należy traktować je jako dodatek do codziennej diety - wyjaśnia Alicja Ordo.
Bakalie mogą zastąpić słodycze. Są zdrowe i pożywne, ale niestety kaloryczne, dlatego powinniśmy je spożywać w umiarze.
Bakalie mogą zastąpić słodycze. Są zdrowe i pożywne, ale niestety kaloryczne, dlatego powinniśmy je spożywać w umiarze. fot. 123rf.com/Nataliya Arzamasova

Bakalie



- Bakalie, czyli suszone owoce południowe, takie jak rodzynki, figi, daktyle, różnego rodzaju orzechy, suszone śliwki i morele, migdały, mogą być stosowane w całości, płatkach lub pokruszone na duże kawałki. Świetnie sprawdzą się jako przekąska oraz dodatek do ciast, deserów, musli, ale także dań wytrawnych - mówi dr inż. Joanna Bartkowicz.
Bakalie mogą zastąpić słodycze. Są zdrowe i pożywne, ale niestety kaloryczne, dlatego powinniśmy je spożywać w umiarze. Dotyczy to zwłaszcza suszonych owoców, które mają także wysoki indeks glikemiczny i nie są zalecane w diecie przy cukrzycy oraz insulinooporności.

- Największą uwagę poświęciłabym orzechom włoskim, które są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Ponadto są dobrym źródłem cennych minerałów oraz kwasów: linolowego oraz alfa-linolenowego, które mają działanie przeciwzapalne i chroniące układ krążenia - dodaje Alicja Ordo.
Co ważne, orzechy i suszone owoce zawierają błonnik. Orzechy laskowe są bogate w witaminę E, a migdały obniżają poziom złego cholesterolu.

- Są cennym źródłem białka oraz tłuszczów nienasyconych, niezwykle istotnych dla układu krążenia i zdrowia skóry - dodaje Alicja Ordo.

Opinie (42) 5 zablokowanych

  • miałam kolezanke która nie piła, nie paliła, uprawiała sport, była szczupła i zmarła na raka w wieku 39 lat. (5)

    • 27 14

    • A ja kolegę który pił piwo i zmarł. (1)

      Mocne w puszce codziennie

      • 12 4

      • A mój kolega zdał egzamin, mimo, że się nie uczył i przed wejściem przeczytał odpowiedź na jedno pytanie, które akurat dostał.

        Wiec z tego wynika, że nie warto się uczyć.

        • 25 2

    • mniam

      a ja zjem dobrą kiełbase na gorąco

      • 5 1

    • Smutna historia, ale to nie znaczy, że nie warto próbować żyć zdrowo

      Dowód anegdotyczny nie ma wartości dowodu naukowego. A po polsku: badań statystycznych nie przeprowadza się na grupie jednoosobowej.

      • 4 0

    • ja nie wiem, co jadł mój kolega

      ale też zmarł na raka. Nie wiem, czy odżywiał się zdrowo, ale sporty uprawiał różne. Na całe szczęście dla siebie żył raczej kolorowo i mimo młodego wieku będzie miał co wspominać na górze przez dłuuugie lata.
      P.S. Na pewno jednak nie jadł komosy, goi czy innych "zdrowych" zaleceń.

      • 0 0

  • przeczytałem i idę po snickersa (1)

    • 17 8

    • A ja na dobry początek dnia

      walne puszkę energetyka i zagryze hot dogiem :-)

      • 1 0

  • Chyba super-marketing (3)

    Aby kupować więcej i więcej egzotycznych, wyszukanych, odjechanych itp. itd. etc. produktów zwożonych tu z całego świata. Potem taki eko-wege-fit hołysz, zagryzając migdałami z Kalifornii, popijając kawą z Indii z soją z Brazylii ze swojego naj-ultra-pro-booka z Chin (z eko certami oczywiście) będzie Ciebie wytykał palcami, że mordujesz planetę xD

    • 33 11

    • (2)

      Dlatego trzeba pic kawe uprawiana w Polsce i uzywac laptopow produkowanych w Polsce.

      • 4 3

      • Chcesz naprawdę być eko?

        Pij kompot z polskich, a jeszcze lepiej lokalnych, owoców. Laptopa kup używanego.

        • 11 1

      • chyba nie dotarłeś do tut. ćwoków

        fakt, każde egzotyczne żarcie to znacznie większy ślad węglowy (transport, środki ochrony roślin, itd) niż żarcie rodzime. ale akurat quinoa to lizyna, jak mięsko, a poza tym rośnie też w Europie.

        nota bene np. Kiwi też rośnie u nas. tylko rodzi marnie, taniej kupić i sprowadzić.

        mentalność polskiego handełesa: biznes to tanio kupić za granicą, sprowadzić i sprzedać tutaj, drogo. w efekcie naszą jedyną specjalnością eksportową są przystojne noblistki (literatura a nie nauka) oraz przystojne dzi*ki. to cały nasz polski wkład w cywilizację. :-(

        • 3 2

  • (1)

    Prawda jest taka, że nie każdego stać na zdrowe odżywianie. To co niby lepsze i ekologiczne jest znacznie droższe.
    Przy obecnych cenach i podwyżkach trudno jest zdrowo się odżywiać. Do tego nie ma gwarancji, że tzw. zdrowa żywność jest faktycznie zdrowa.

    • 33 6

    • Wszystko, co napisałaś, to prawda.
      Nie każdego stać, bo niektóre produkty BIO są wystrzelone $ w kosmos..
      Poza tym nie wszystkie BIO są BIO.. w niektórych czuć ekologiczność
      a niektóre nie różnią się niczym, poza znaczkiem..
      Podwyżki... hmmm..., to inna "parafia", niektóre już wchodzą a niektóre albo pewnie - większość, przed nami, i to nie tylko, ze względu na nowy rok, ale przede wszystkim
      ze względu na potrzebę łatania przyszłorocznej dziury budżetowej, po różnych plusach.
      p.s.
      I, warto dodać, oby w jak najmniejszym stopniu, ale.. idzie spowolnienie gospodarcze...

      • 4 1

  • Wiadomości "Superżywność": komosa ryżowa, owoce goji i bakalie (1)

    Rurki, odkryte kostki, sojowe latte, pozory za kredyt, instastory, ajfony..
    Nie, dziękuję.

    • 27 11

    • Lepiej sie nazrec kurczkow z promocji w Biedrze

      • 1 9

  • Tak sobie czytam, jak drwicie ze zdrowej żywności (4)

    Lecicie po Snickersy, nabijacie się... To nie jest tylko wasza sprawa. Później ja również ponoszę konsekwencje waszych wyborów kulinarnych płacąc na służbę zdrowia, która obciążona jest plagą chorób powiązanych z otyłością... Jesteśmy najszybciej tyjącym społeczeństwem w Europie. W dodatku tak głupim, ze drwimy z wartościowego jedzenia i chwalimy śmieci. Gratulacje.

    • 30 9

    • to zagłosuj na wolnościowców

      aby uwolnić się od państwa cenralniesterowanego

      • 4 4

    • plaga otyłości nie jest głownie od jedzenia junkfood
      tylko od żarcia za dużo i od ograniczenia ruchu, pracy fizycznej

      na żytnim chlebie też utyjesz, jak go za dużo

      ale widuję np. mało (tj. 0) otyłych rowerzystów. zwł tzw. komunikacyjno-całorocznych, a nie sezonowo-rekreacyjnych, mimo , że my żremy dużo, bo to jest Paliwo

      na nadwagę nic lepszego od diety Żet Em (nie je t'aime, tylko żrej mniej) nie ma i nie będzie

      • 4 1

    • bo służba zdrowia powinna być płatna (1)

      a podatki dla wszystkich max 10% i ZERO emerytur

      • 2 2

      • nie nie nie (padłeś ofiarą propagandy)

        obecna "prywatna służba zdrowia" to synekura oszustów,
        którzy pracują w państwowej służbie zdrowia, a na boku kręcą lody, przez to kolejki są długie, służba zdrowia przynosi straty, a każdy specjalista ma prócz etatu, prywatny gabinet którym pasożytuje na swoim etacie państwowym, gdzie i tak robi wszystkie niedochodowe i ryzykowne procedury

        prywatna służba zdrowia powinna być upaństwowiona. kropka. ALBO, powinien być totalny, absolutny, konsekwentny zakaz, żeby zatrudnieni "państwowo" nie mieli "prywatnych" gabinetów "na boku". wszystkie te profesory i docenty, którzy mają gabineciki z których kierują do siebie samych w klinice, to jest oszustwo

        w Czechach tego zakazano i poprawa była od razu. a nasi pacjenci jeżdżą leczyć się do nich, a nie odwrotnie.

        tylko do tego zakazu trzeba polityków z jajami, a nie naszych ciamciaramcia skorumpowanych i miernych

        • 4 0

  • Prawda jest taka że powinniśmy jeść owoce i warzywa z naszego regionu. (8)

    W naturalnym środowisku w naszym regionie nie ma przecież tych wszystkich bio eko wynalazków typu goji czy komosa ryżowa. Mamy swoje dopasowane do naszych warunków klimatycznych owoce i warzywa. To trzeba jeść.

    Żyjemy w dziwnych czasach.... chęć pokazania się i bycia kimś 'wyjatkowym', 'lepszym od innych' 'gluten free' 'vegan' 'eko-sreko' - i czerpanie wzorców od celebrytow czyli zakompleksionych snobow z depresja którzy na codzień zakładają maskę i udają kogoś kim nie są.

    Tym co krzyczą że gluten jest bee powinni spróbować diety dla chorych na celiakie. Taka 100% a nie ze zjem sobie jeden produkt gluten free na pokaz a na obiad kebaba.

    • 31 4

    • prawda jest taka, że

      blacharka jest już prawie skończona

      • 2 3

    • (1)

      Proszę nie wrzucać wszystkich vege, eko sreko do jednego worka. Duża część tych ludzi są naprawdę normalni. Jacek.

      • 4 2

      • Olga Tokarczuk jest wege. i jest Cooool

        • 1 1

    • Głupoty pieprzysz (1)

      Rzeczy, które jesz, też zostały kiedyś przywiezione z innych regionów.

      • 6 3

      • wóda - z Rosji

        • 2 0

    • BOże, co za bzdury. (1)

      powtarzane od lat mity. Jedz ziemniaki cały rok na śniadanie, obiad i kolacje i daj innym spokój.

      • 5 3

      • ziemniaki - z Peru

        • 2 0

    • kebab - z Turcji

      • 2 1

  • Ja przepraszam bardzo ale.. (2)

    żadnych źródeł, żadnej literatury, żadnych dowodów potwierdzających przedstawione fakty przewagi jagód goji czy innych zagranicznych superfoods,
    a w dodatku jako ekspertka wypowiada się dr nauk ekonomicznych :)
    W tych super foodach nie ma nic magicznego, wszystkie omówione składniki odżywcze znajdziecie w naszych polskich warzywach, owocach, nasionach.
    A za jedzenie suszonych produktów wiezionych z Chin i sypanych chemią przeciw pleśniową to ja szanowna pani redaktorko podziękuję.

    • 34 1

    • Dodam do powyzszej wypowiedzi tylko to, ze europejskie zwyczajne czarne jagody maja podobny profil 'zdrowotny' (cokolwiek by to nie bylo) do sprowadzanych Goji. Zywienie to w dzisiejszych czasach nowa religia. Mocno podlewana marketingiem.

      • 16 0

    • Dokładnie!

      • 2 0

  • "nie zawierają glutenu, nadają się więc dla osób z celiakią i będących na diecie bezglutenowej"
    czyli dla chorych (procent) i dla tych, którzy chcą być modni

    • 6 0

  • niestety (4)

    moda napędza cenę
    i przez to np. quinoa i goja są teraz dla bogatych snobów

    biedne snoby, jak ja, które jadły kasze świata, zanim przyszła obecna fala mody, teraz ograniczają spożycie, bo nie stać

    takie snoby zakładają,, że więcej jest potrzebnych do jedzenia rzeczy, o których nie wiemy (wspomniano w artykule o lizynie?nie!), niż tych, o których wiemy, więc trzeba mieć dietę po prostu jak najbardziej urozmaiconą i liczyć na to, że siły natury i moje własne kiszki wybiorą z tego, co wrzucam na ruszt to, co na prawdę jest mi potrzebne, a resztę oddam WC, muszą ustąpić przez bogatymi snobami, pompujacymi ceny.

    ale jest nadziaja. quinoa wyrosła mi nieźle w ogrodzie, marnie obrodziła, ale może w przyszłym roku będę miał tyle ile potrzebuję. i niech se kosztuje ile chce. mam własne pomidory, cukinie, ogóry, paprykę, kukurydzę, pyry, to i quinoę mogę mieć własną, choć jej młócenie jest trudne.

    • 9 1

    • Brawo za tyle pracy dla własnego zdrowia i pewnie ogrodniczej satysfakcji. (3)

      Tylko smutne trochę jest, że chcąc się w miarę zdrowo odżywiać, należy wrócić do trójpolówki i gnojówki jako najzdrowszego nawozu. Tzw żywność eko ma certyfikat eko gdy sypie się ją o 30 % mniejszą ilością chemii niż pozostałą żywność.

      • 6 0

      • (2)

        IMHO gnojówka jest ryzykowna. Ale siki są bezpieczne. Faktycznie, w domu jest zakaz sikania do kibla dla facetów. U babek to technicznie niemożliwe, ale faceci mają sikać do baniaka. Treść baniaka idzie do Ziemi.

        Nie ma lekko, dyscyplina musi być (oraz zakrętka i dezororant) ale przy okazji drastycznie spadło nam zużycie wody (każde siku do kibla to 25L wody ze spłuczki). Bokashi śmierdzi bardziej.

        • 0 2

        • miałem na myśli gnojówkę po koniu/krowach/świnkach (1)

          a nie ludzkie odchody bo te faktycznie nie są najlepszym nawozem. Ale i tak szacun za reżim.

          • 1 0

          • ogrodniczej frustracji jest więcej niz satysfakcji
            ("sami wrogowie wkoło jak to u paranoika"):

            za dużo deszczu/ za mało deszczu, ślimaki (takie i śmakie), wrony, koty (kopią zakopują kupy), psy i lisy (kupka =babel), dziki (w tym roku nie miałem pyr, wszystkie mi wrąbały)

            • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane