Wiadomości

Ratują życie na dwóch kółkach. Motoambulansem na drogach Trójmiasta

Przyjmują zgłoszenie, sami docierają na miejsce wypadku i jako pierwsi udzielają pomocy - kilka minut więcej, które mają ratownicy medyczni na motocyklach niejednokrotnie ratuje życie. Jak sami przekonują, ich motoambulans jest jak prawdziwa karetka - tylko na dwóch kółkach. Pierwszy motocykl, który miał pomagać w gdańskim pogotowiu pojawił się aż 15 lat temu. Sprawdziliśmy, jak teraz wygląda praca ratowników medycznych na motocyklach.



Czy motocykle ratunkowe powinny jeździć dłużej niż trzy miesiące?

Nie, trzy miesiące w zupełności wystarczają 5%
raczej nie, są jeszcze karetki 2%
raczej tak, przydałyby się jeszcze dwa miesiące czuwania 20%
zdecydowanie tak, im dłużej tym lepiej 73%
zakończona Łącznie głosów: 283
Działają w pojedynkę - od znalezienia adresu, po wszystkie czynności medyczne. Jak mówią gdańscy ratownicy medyczni, w kraju są pionierami w ratownictwie motocyklowym. Historia gdańskich "motoambulansów" sięga 2001 roku, to wtedy Dariusz Gronowski wraz z kolegami z pracy wpadł na pomysł, by zasilić szeregi gdańskiego zespołu pogotowia ratunkowego w motocykl. Pomysł zaakceptowała ówczesna dyrektor i od 2002 roku Gdańsk jako pierwszy w Polsce mógł pochwalić się motocyklem ratunkowym.

Harley Davidson początkowo był użyczony pogotowiu ratunkowemu, a następnie został zakupiony przez sponsora i przekazany na stałe, gdzie dzielnie służył przez 10 lat. W 2012 roku Harleya Davidsona zastąpiono Hondą ST 1300, a w 2014 roku zakupiono kolejną Hondę. Teraz w gdańskich szeregach są dwa świetnie wyposażone jednoślady.

Czytaj także: Ratownicy na motocyklach mają za sobą gorący sezon

Kilka minut szybciej na miejscu wypadku może uratować życie

Niewątpliwie największą zaletą motocykli ratunkowych jest to, że na miejsce dojeżdżają od kilku do kilkunastu minut szybciej niż zwykła karetka, te kilka minut niejednokrotnie oznacza ludzkie życie.

- Żyjemy w dużym mieście, tutaj korki to codzienność, dlatego motocykl jest nam niezbędny. Polska jest krajem, w którym mało kto udziela pierwszej pomocy, dlatego różnica w dotarciu na miejsce zdarzenia w postaci czterech minut, to dwa ludzkie życia - mówi Darek Gronowski ratownik medyczny.
Jednak motocykl, to nie tylko same zalety. Zwłaszcza dla ratownika medycznego, który go obsługuje.

- Jazda na motocyklu ratunkowym jest specyficzna, gdyż ratujemy ludzi w pojedynkę. Wszystko robimy sami, od przyjęcia zgłoszenia, przez znalezienie adresu, po wszystkie czynności medyczne. Myślę, że to jest najcięższe w tej pracy - mówi Sebastian Wodnicki ratownik medyczny.
Gdańskie motocykle wyjeżdżają od pięciu do ośmiu razy dziennie. O tym, czy do zdarzenia wyjedzie karetka czy motocykl, decyzję podejmuje dyspozytor medyczny. Zdarza się, że wyjeżdżają oba pojazdy, gdyż stan poszkodowanego jest bardzo poważny, i ważne jest, że motocykl jest pierwszy na miejscu wypadku.

Trzy torby ratujące życie

- Motocykl jest wyposażony tak jak karetka, z tym, że wszystkiego jest mniej. Pracuje nas ośmioro przy dwóch motocyklach, dlatego sprzęt w torbach musi mieć swoje określone miejsce, tak żebyśmy mogli odruchowo sięgać po potrzebne nam rzeczy - mówi Sebastian Wodnicki.
Oba jednoślady nie są niestety wyposażone w deskę ortopedyczną czy nosze, bo służą głównie do udzielania pierwszej pomocy. Oprócz specjalnego oznakowania, sygnałów świetlnych i dźwiękowych, mają dokładnie tak samo wyposażone torby, które posiadają własne nazwy. "Torba reanimacyjna" zawiera m.in. wenflony, strzykawki, worek samorozprężalny, respirator, kapnometr czy defibrylator AED. W "torbie internistycznej" znajdziemy m.in. pełen zestaw leków, które ratownik może podawać, aparat do mierzenia ciśnienia, pulsoksymetr, glukometr, butle z tlenem i zestaw kroplówek. "Torba opatrunkowa" zawiera - ssak, rękawiczki, materiały do dezynfekcji i torbę, która jest przeznaczona dla poszkodowanych dzieci.

Na wyposażeniu Motocyklowego Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku są dwie w pełni wyposażone Hondy ST 1300
Na wyposażeniu Motocyklowego Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku są dwie w pełni wyposażone Hondy ST 1300 fot. Arnold Szymczewski / trojmiasto.pl
Sezon dla motocykli ratunkowych liczy tylko trzy miesiące od 1 czerwca do 31 sierpnia. Jednak gdyby była taka możliwość, ratownicy chętnie jeździliby dłużej.

- W sezonie letnim jeździmy, tylko trzy miesiące, bo tak jesteśmy zakontraktowani z NFZ. Każdy motocyklista wie, że można jeździć dłużej, jednak to nie zależy od nas, a od wspomnianego wyżej Narodowego Funduszu Zdrowia - kończy Sebastian Wodnicki.
Co roku przed każdym sezonem, zespół odbywa dwudniowe szkolenie, na którym ratownicy medyczni pod okiem instruktorów doskonalą technikę jazdy motocyklem.

Żeby zasiąść za kierownicą motocykla ratunkowego, trzeba przede wszystkim posiadać prawo jazdy kat. "A", uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi, mieć skończone studia w zakresie ratownictwa medycznego, oraz odpowiedni staż pracy od 5 do 10 lat.


Poniżej prezentujemy wypowiedź rzecznika prasowego Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Gdańsku.

- Ratownictwo medyczne nie jest finansowane z pieniędzy NFZ, a sam Fundusz odpowiedzialny jest jedynie za właściwe przeprowadzanie konkursów, czyli ich stronę techniczną. To nie zatem NFZ, jak twierdzi jeden z ratowników w zamieszczonej w publikacji rozmowie, a wojewoda i jego służby odpowiedzialni są za stworzenie strategicznego planu funkcjonowania ratownictwa medycznego na terenie województwa, w tym również zespołów poruszających się na motocyklach. Bardziej szczegółowe informacje znaleźć można w planie działania PRM w województwie pomorskim opublikowanym na stronie internetowej Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego lub bezpośrednio kontaktując się z tym urzędem - kończy Mariusz Szymański.

Opinie (61) 1 zablokowana

  • Podziwiam

    I dziekuje:)

    • 72 1

  • :)

    Brawo ratownictwo. Wielki szacunek dla was jak i strazy pozarnej Docenmy ich!:)

    • 68 2

  • Może jakiś film z przejazdu takiej "karetki" na sygnale? (4)

    Jak reagują kierowcy...

    • 20 1

    • kierowcy robia korytarz (3)

      w przypadku motoru w korku duzo łatwiej taki utworzyc i duzo szybciej

      • 0 0

      • (2)

        To może film jak wygląda taki korytarz

        • 0 2

        • rada

          Poszukaj i się dokształć, a nie zawracasz gitarę.

          • 0 0

        • kierowca?

          Jeśli nie wiesz jak wygląda korytarz ratunkowy to nie powinieneś się nazywać kierowcą..

          • 0 0

  • motoambulans na sygnale robi wrażenie, widziałem w akcji ratowanie kobiety na przystanku...

    podziwiam kierującego takim molochem z wyposażeniem ,kiedy liczy się szybki dojazd do poszkodowanego, przeciskanie się i szybsza jazda między autami nie jest łatwa i bezpieczna. zwłaszcza ,że niektórzy kierowcy nieświadomie tego nie ułatwiają. dziwi mnie to ,że NFZ nie wydłuży chłopakom służby na drodze ,bo mogło być bezpieczniej przynajmniej jeszcze przez dwa miesiące...

    • 33 1

  • Dobry maxi skuter też by dał radę! (8)

    Gilera GP 800, BMW 650 itp
    A na miasto jeszcze lepszy!

    • 4 18

    • (3)

      Koleżanka to raczej z fejsbukowej Grupy Motocykliści Trójmiasto, że tak slangiem z samego szpan placu zarzucasz...

      • 6 3

      • Motocykliści Trojmiasto to niezla beka (2)

        ale w zasadzie to gdzie ona zarzuciła slangiem?

        • 3 1

        • motocykliści trójmiasto pewnie by zaczęli odpowiednio ubierać takiego ratownika jednocześnie mocno krytykując dotychczasowy ubiór heh

          • 2 0

        • Slang może nie do końca, ale blisko :)

          • 2 1

    • fakt - pakowny i do tego w automacie

      mam Piaggio 250 i na ciężki czas jak Jarmark Dominikański w miescie to jedyna rozwiązanie !

      • 1 2

    • Widzę, że komentują sami znafcy (2)

      nie mający pojęcia o tym jak się jeździ maxi skuterem po mieście!

      • 1 3

      • (1)

        do d.py a jak ma się jeździć?

        • 3 0

        • Takie babochłopy co sibie nazywają facetką na skuterze, ze swoim specyficznym głupio przemądrzałym stylem, nie są dla mnie dobrym źródłem opiniotwórczym.

          • 1 2

  • Kolejne też są (3)

    Ostatnio zespół ratownictwa z Sopotu też wzbogacił się o jednoślad karetkę :)

    • 6 1

    • (2)

      Sopockie Ratownictwo jest jak sopockie WOPR . Im się przytakuje ale i tak nic nie znaczą każdy robi swoje bo umie lepiej niż oni . Pozerka na całej linii

      • 3 1

      • hmm

        jednak w Gdańsku poziom chyba jeszcze slabszy:)

        • 0 0

      • coś w tym jest... z woprem na pewno trafiłeś

        • 2 0

  • Składaną deskę ortopedyczną z pewnością dałoby się wykonać na zamówienie (1)

    na pewno znalazłoby się wiele firm, które pomogłyby ją zaprojektować i następnie stworzyć. Tak, by w pozycji rozłożonej nie odbiegała sztywnością od tych odlanych z jednego kawałka tworzywa.

    Najbardziej rozbudowane w wyposażenie ratunkowe motocykle ma Hong Kong. Są tworzone na bazie turystyków BMW R 1200 RT.

    W przypadku Hond też dałoby się dołożyć składaną deskę na jakoś sprytnie zaczepianym stelażu. Miejsca jest w brud.

    Bodajże w zeszłym roku lub już dwa lata temu (?), doszło do kolizji jednego z tych motocykli. W okolicach ulicy 3 maja? Wyremontowano ten egzemplarz, czy podmieniono na inną sztukę?

    • 3 2

    • Jak brud to trzeba umyć. To motocykl medyczny!

      • 1 1

  • A czy motocykle mają videorejestrator? (1)

    myślę że dzisiaj to już równie niezbędne wyposażenie jak cała reszta.

    • 5 1

    • najwazniejsze, żeby miały ratownika na sobie

      • 0 0

  • To sa (2)

    prawdziwe kozaki szacunek dla was chlopaki xD

    • 30 1

    • Rozwiniesz temat kozaków? (1)

      Ze skórki czy skajka?

      • 0 1

      • Po co ma rozwijać? I tak jesteś za głupi żebyś zrozumiał.

        • 0 0

  • szacun

    Super

    • 20 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje