Wiadomości

Ratownicy na motocyklach mają za sobą gorący sezon

Od sezonu letniego 2014 r. Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku dysponuje drugim motocyklem ratunkowym.
Od sezonu letniego 2014 r. Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku dysponuje drugim motocyklem ratunkowym. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Zakończył się sezon Motocyklowego Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. Wyjazdów motocykli, w porównaniu z minionym sezonem, było o połowę więcej.



Motocykl ratunkowy, podobnie jak karetka wyposażony jest w odpowiedni, niezbędny do udzielenia pomocy poszkodowanym sprzęt medyczny.
Motocykl ratunkowy, podobnie jak karetka wyposażony jest w odpowiedni, niezbędny do udzielenia pomocy poszkodowanym sprzęt medyczny. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
W strukturach pogotowia ratunkowego w Gdańsku od 12 lat działa tzw. motocyklowe ratownictwo medyczne, które funkcjonuje w sezonie letnim, od czerwca do sierpnia. Pracuje w nim ośmiu ratowników, którzy przez trzy wakacyjne miesiące pełnią dyżury i wyjeżdżają w teren, by ratować poszkodowanych i potrzebujących pomocy ludzi. Czytaj więcej.

Podsumowanie sezonu letniego pokazało, że liczba zdarzeń, do których wysyłani byli ratownicy na motocyklach, wyniosła 466 - prawie o połowę więcej niż w poprzednich latach.

- To był pracowity sezon - mówi Tomasz Rogiński, ratownik medyczny ze Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. - Niestety wzywani byliśmy do bardzo różnych zdarzeń, także tych błahych, które nie wymagały naszej interwencji. Dlatego chciałbym uświadomić ludziom, by w chwili, kiedy widzą np. leżącą na trawniku osobę przed zadzwonieniem na numer alarmowy sprawdzili najpierw jej stan. Często zdarzało się, że ktoś dzwonił do nas z samochodu, informował o zdarzeniu, a kiedy dotarliśmy na miejsce okazywało się, że dana osoba nie potrzebuje naszej pomocy.

Ratownicy Motocyklowego Pogotowia Ratunkowego w tym sezonie częściej wzywani byli do przypadków internistycznych (omdlenia, bóle w klatce piersiowej, ataki padaczki) niż urazowych.

- Wypadków było dużo mniej, choć oczywiście i takie wyjazdy nam się zdarzały. Zdecydowanie częściej interweniowaliśmy jednak w zdarzeniach o charakterze internistycznym - dodaje Rogiński.

Przypomnijmy, Gdańsk jest pionierem Motocyklowego Pogotowia Ratunkowego. W 2002 r. jako pierwsze miasto w Polsce wprowadziło do służby motocykl Harley Davidson, który w 2012 r. zastąpiony został nowym jednośladem. W roku 2014 r. szeregi zasilił też drugi motocykl ratunkowy.

- Pozyskanie drugiego motocykla ratunkowego było możliwe dzięki życzliwości sponsorów i darczyńców, którzy przekazali środki na jego zakup i doposażenie - mówi Mariola Kubiak, dyrektor Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. - Do 2011 roku motocykl był finansowany z funduszy pozyskanych od sponsorów, obecnie przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Motocykl ratunkowy jest odpowiednio oznakowany, wyposażony w sygnały świetlne i dźwiękowe, a także w pełen sprzęt niezbędny do udzielenia pomocy poszkodowanym: defibrylator automatyczny AED z elektrodami, z możliwością monitorowania pracy serca pacjenta, zestaw rurek do udrażniania dróg oddechowych, worek samorozprężalny z kompletem masek, respirator, wiertarka do wkłuć doszpikowych, kroplówki, sprzęt do unieruchomienia urazów, do tamowania krwotoków, ciśnieniomierz, glukometr, pulsoksymetr, a także zestawy leków.

Opinie (49) 2 zablokowane

  • (7)

    I chwała Wam za to!!!!! Dzięki, że jesteście!!!! LWG i szerokości !!

    • 102 1

    • (3)

      LWG? co to kurka ma znaczyć?

      • 3 6

      • Dla wtajemniczonych

        Trzeba coś kochać żeby to zrozumieć :)

        • 12 0

      • Laweta Waszym Gratom! ;-)

        • 6 8

      • to takie pozdrowienie motocyklistów :)

        odpowiednik "Elo ziom!", tudzież synonim "pozdrówka!", w niektórych kręgach rozumiane także jako "szacun". Generalnie chodzi o bezkontaktowy transfer pozytywnych fluidów, życzenie zdrowia, powodzenia w życiu oraz zapewnienie o wzajemnej sympatii

        to tak w skrócie :P

        • 9 1

    • Jakoś "lewa w góre" do ratowników medycznych jako pozdrowienie mi nie pasuje...

      • 1 4

    • Zabawny jest wpis tego znafcy zwyczajów wszelakich (1)

      który pyta - co to lewa w górę?

      Żeby nigdy nikogo nie pozdrowić, jakim gamoniem jesteś człowieczku?

      • 2 1

      • Eee tam sie nerwować z takiego powodu

        Jak nie jest motocyklistą i nawet troszkę się tym tematem nie interesuje to ma prawo nie wiedzieć

        • 2 0

  • Super i trzymajcie tak dalej ! (3)

    Przykro tylko ze tyle samo czasu P. Adamowicz sprawuje władze a moto-karetkę musieli kupić i utrzymywać sponsorzy !
    Wstyd hańba .. !

    • 43 5

    • Mylisz się. (2)

      Drugi motocykl w 2014 roku Pogotowie dostało z inicjatywy Radnego Miasta Gdańska Przemysława Rysia z PO, który zabiegał o jego zakup przez ostatnie 3 lata. Został zakupiony z budżetu miasta, mimo iż pogotowie nie podlega samorządowi miasta. Darczyńcy doposażyli motocykl w osprzęt - radio, dodatkowe oświetlenie itp.

      • 9 1

      • Pani Beato jak się mylę ? (1)

        Ja o pierwszym pani o drugim .
        Budżet miasta to pieniądze podatników i to dobrze ze pojawił się drugi tylko ze pan radny musiał o to walczyć 3 lata to przedstawia kto zasiada w radzie i o czym myśli.
        Jak Pani spotka radnego na korytarzach UM proszę mu podziękować od podatników . Pozdrawiam.

        • 4 2

        • eee

          innymi słowy - zły Radny po co ruszał temat inny mógł załatwić to w 3 dni.
          Mógł chłop sie zająć wysokością kościoła na Szadółkach a nie sprzętem dla ratowników. Byłby jeden sprzęt i było by git.

          Kochani łapki opadają!

          • 2 3

  • szczerze - nie widzialem ani razu Was na ulicach :) (1)

    • 9 35

    • po wejherowie nie jeżdżą, tylko sołtys raz na jakiś czas skuterem przemknie przez rynek

      • 10 1

  • Sprostowanie (6)

    Kilka lat temu potencjał motocykli ratunkowych zauważył i docenił gdański radny Przemysław Ryś. Od tamtej chwili wziął sobie do serca naszą sprawę i walczył o zakup i uruchomienie drugiego motocykla ratunkowego. Udało się tego dokonać w 2014 roku dzięki panu Przemkowi i funduszom z UM. Wyposażenie motocykla, sprzęt medyczny, łączność, funkcjonowanie zostały zapewnione przez sponsorów i darczyńców z przychylnych nam firm i fundacji, które również od wielu lat nas wspierają. P.S. Na motocyklu ratunkowym od 2002 roku jako ratownik medyczny.

    • 35 4

    • Pozdrawiamy i dziękujemy !

      Obyśmy spotykali się tylko poza Pana pracą ;)

      • 1 1

    • lans (1)

      To taka zabaweczka kupiona dla Was zebyscie sie lansowali na ulicy .

      • 2 23

      • Polakiem być zobowiązuje... Jak Ci kiedyś taki ratownik na motorze uratuje życie (albo kogoś bliskiego) w czasie gdy ambulans będzie się próbował przebić przez korek pełen sierot panikujących na widok pojazdu na sygnale to jeszcze odszczekasz te niepotrzebne słowa pod adresem ratowników na moto.

        • 18 1

    • nie tam..... (1)

      żebym się czepiał , ale to faktycznie fanaberia większym pożytkiem dla społeczeństwa byłby ambulans ... natomiast GWIAZDORY niech gwiazdorzą sobie , ale za swoje!!! kosztowna zabawka jakby na to nie patrzeć .. harcerstwo

      • 3 16

      • Te, wioskowy mędrzec...

        Zwykły troll z mazurskich bagien jesteś. Bo nie kumasz nawet, że w tłumie (np. Jarmark) motocykl łatwiej się przedrze przez uliczkę zastawioną stoiskami niż karetka. Nie mówiąc o kosztach.

        • 12 0

    • LEWA W GORZE:D

      super ze jestescie, pare razy widzialem jak sprawnie jezdzicie na moto, a Ci co marudza nie maja pojecia ile moze zmienic obecnosc ratownika np 4 minuty szybciej niz karetka ktora przebija sie przez korek. Szkoda ze nie potrafia po prostu przemilczec a wypowiadaja sie na temat o ktorym nie maja bladego pojecia... Zal mi tez jak widze ze ludzie widzac w lusterku motocykl na sygnalach daja po hamulcach albo robia sto innych glupich rzeczy. mam wrazenie ze czest bezpieczniej by Wam było bez sygnałów. Ludzie wiecej zamieszania rob ia niz gdyby po porstu jechali i dali motocyklowi spokojnie przejechac...

      • 10 0

  • padaczka (1)

    Padaczka to nie przypadek internistyczny tylko neurologiczny

    • 12 4

    • Jakiś sprawny inaczej

      dał Ci minus.

      • 3 2

  • kupic normalna karetke (11)

    kupic za te pieniadze normalna karetke kolowa .to jest fanaberia .i tak musi jechac zespol normalna karetka tylko mnozenie kosztow .chyba ze sie chce robic sobie zdjecia przy motocyklu.No i jak ida wybory jest sie czym pochwalic .Prosze podac jakie sa koszy utrzymania i zobaczymy zebnormalny samochod bedzie sie bardziej oplacal .fenomenem jest to ze motor jest dodatkowym zespolem wprowadzonym na sezon .takie zagadnienie dotyczy tez Gdyni i Sopotu gdzie jest najazd turystow a karetek na lato nie przybywa

    • 3 45

    • gupis więć zamilcz

      j.w

      • 7 1

    • (1)

      widze ze drzazga w d*pie uwiera :)

      • 8 1

      • re.

        Jaka drzazga przeciez wazne jest zeby miec gdzie sie ponapinac i zeby bylo gdzie zdjecie sobie zrobic i sie dowartosciowac .Skonczyl sie Florian to jest cos nowego.Pozdrowienia i nie unos sie bo to szkodzi na cere

        • 0 3

    • Skoro taki mądry jesteś... (3)

      To proszę, może policz sobie ile kosztowałby wyjazd pełnej karetki, a ile kosztuje to w przypadku motocykla. Masz podaną informację o liczbie wyjazdów. W przypadku motocykla trzeba jeszcze wziąć pod uwagę jego gabaryty i możliwości szybszego dotarcia do poszkodowanego, szczególnie biorąc pod uwagę tłumy podczas Jarmarku Dominikańskiego. A taki motocykl przeciśnie się wąską uliczką zastawioną straganami.
      Oh Lord, myślałem że rozgarniętych ludzi jest więcej.

      • 13 2

      • ciekawa ekonomia (2)

        A po udanej interwencji to pewnie nie przyjedzie karetka P albo S bo sobie go na rame wezma albo do kufra. A co do oplat to i tak sa na etacie a za nich sa placone zastepstwa na czas oddelegowania .Fizyka nie znosi prozni kolego madralo .Jak bys mial pojecie jak to dziala to bys sie nie odzywal

        • 1 8

        • nie lubie starych, sfrustrowanych ludzi.

          St rat med: wygląda na to, że nic nie wiesz o ich pracy (np. nie wiesz, ilu pacjentów wyresuscytowano bez ubytków neurologicznych, bo chłopaki dojechali szybko i podjęli odpowiednie kroki; ilu po prostu pijanych przekazali policji, zeby nie targać do nich karetek).

          Wiesz za to, że skończyłeś studium dwuletnie wiele lat temu i że wyżej d..y nie podskoczysz; a z jednośladów - to pewnie słabo ci idzie nawet na rowerze jak jedziesz po warzywa na rynek.

          Grunt to n****ć w środowisko, w ludzi, którym się chciało...

          • 9 0

        • Do st. Rat. Muzyczny

          Żaden z nas nie jest na etacie. Widać że nie masz pojęcia o czym próbujesz się wypowiedzieć. St. Rat. Muz. Weź zajmij się tarciem chrzanu albo znaczki zbieraj.

          • 0 0

    • Dlaczego ludzie nie mysla jestes tego przykładem.

      Gdy jest korek i duze natęzenie ruchu karetce trudno sie przedrzec zas motor przejdzie chociazby po chodniku. I chwala mu za to. Zacznij myslec zaczym cos napiszesz ponadto miej troche wyobraxni.

      • 4 0

    • Kiedyś miałem okazje rozmawiać z ratownikiem jeżdżącym na wspomnianym motocyklu. W ratowaniu ludzkiego życia ważny jest przede wszystkim czas, a w sezonie np. na wyspę sobieszewską motocykl dojeżdża jakieś 20 minut szybciej niż karetka.
      Normalna karetka najczęściej jest wysyłana za ratownikiem na motocyklu jakby się okazało, że trzeba poszkodowanego przewieźć do szpitala. Nie przeliczałbym złotówek (kosztu utrzymania) na ludzkie życie. Skoro zwiększa się liczba interwencji z użyciem jednośladów, to znaczy, że był to dobry ruch.

      • 10 0

    • Głupiś Ty!

      Kolego widać że nie masz nic wspólnego z działaniem i pracą zespołów ratunkowych. W sezonie ratownicy na motocyklu są w stanie dotrzeć dużo szybciej na miejsce zdarzenia niż karetka gdzie w przypadku NZK każda minuta jest na wagę złota. A do wykonania pierwszych czynności ratunkowych nie trzeba masy sprzętu.

      • 2 0

    • słaby komentarz

      szkoda ,że nie potrafisz się podpisać. żałosne ,że chyba bardzo starszy zacofany i pewnie zakompleksiony ratownik pisze takie takie rzeczy. tyraj dalej na przewozach.

      • 1 0

  • Taki motorek

    Powinien mieć jeszcze przyczepkę,żeby delikwenta zainstalować na niej i zawieźć na sor. Pomysł fajny,szkoda tylko,że społeczeństwo jest jeszcze tak słabo ogarnięte we wzywaniu pomocy.. Tak jak jest nap.w artykule powinno sie najpierw sprawdzić stan osoby a potem wydzwaniać. Jak ktoś za dużo wypił i przysnął,nie ma obrażeń i jest z nim ok to czasami wystarczy go obudzić. Jak jest mocno nietrzeźwy to wystarczy wezwać policję to odwiozą go na izbę lub do domu. A tak wzywa sie pogotowie,które po przyjeździe wzywa policję ale muszą zostać do ich przyjazdu i na odwrót jak ludzie dzwonią na policję a okazuje się,że pacjent potrzebuje pomocy. Jednak w drugim przypadku pomoc może przyjść za późno. Wystarczy podejść i się zainteresować. Nie potrzeba specjalistycznej wiedzy,żeby wezwać odpowiednią służbę. Jadąc samochodem nie widać czy leżąca na trawniku osoba jest trzeźwa/nietrzeźwa,czy oddycha,czy jest nieprzytomna czy tylko przysnęła a może jest już trupem..

    • 7 0

  • Fajna sprawa widziałem ich parę razy na ulicy (3)

    Mają piękne maszyny i tak zastanawiam się czy nie można by taniej. Chodzi o motocykl. Wydaje mi się, że lepszym zakupem byłby skuter o poj. 250 ccm. Tańszy, bardziej pakowny i poprzez automat mniej potrzebuje uwagi w jeździe w zatorach. Mocy obecnych potworów i tak nie da się wykorzystać w mieście.

    • 1 12

    • tylko motongi (2)

      manewruj w korku skuterem na tak małej średnicy koła w porównaniu do motocykla ;)

      • 4 1

      • Myślisz pewnie o jakiejś 50 ccm, ja mam 250 na 15 calowych kołach (1)

        i jeździ tym się super po mieście. Wielu z braku wiedzy myli skuter z motorowerem. Są też maxiskutery mój ma 15 calowe koła, tarczowe hamulce (dwie na przednim kole) chłodzony jest cieczą. Od motocykla różni go tylko łatwość prowadzenia w mieście (do tego przecież wymyślono skutery), automatyczna skrzynia, większa pakowność. Sądzę, że są to rzeczy potrzebne właśnie w moto na ambulansa.

        • 1 3

        • Skutery wymyślono dla osób bojących się i nieogarniających motocykla, które jednak uparcie chcą jeździć na jednośladzie. Nie wiem, jaki jest problem w prowadzeniu motocykla po mieście? Chyba zmiana biegów dla co poniektórych... Albo konieczność zrobienia prawka na moto. Mieszkam w Wawie i prowadzę po niej moto. Ale poza częścią idiotów-morderców w puszkach nie zauważam problemu w prowadzeniu po niej motka.
          Pakowność też jest okey. Wystarczy kufer, zawsze można doczepić sakwy boczne. Więc propozycja zamiany motka na skuter jest więcej niż śmieszna...

          • 1 2

  • Brawo dla pani dyrektor pogotowia gdansk

    Dziekuja mieszkancy gdanska

    • 6 2

  • radio podało (3)

    roczny koszt utrzymania tego cacka to 30 tyś zł
    ludzie to chyba jeżdzi na drogich narkotykach a nie benzynie - toto pracowało raptem chyba przez trzy miesiące - kosmos !

    • 0 14

    • i to jest mały koszt.

      utrzymanie to nie tylko paliwo, a gdańszczanin to chyba lekko na wyrost bo musisz być z kaszub

      • 6 0

    • Uhum, przeliczanie życia i zdrowia uratowanych osób na pieniądze... Bravo... Ciekawam, na ile być wycenił swoje życie. Ale zawsze możesz zastrzec, by do Ciebie takie moto nie przyjeżdżało, bo to za drogo...

      • 6 0

    • ROCZNY koszt

      Słowo roczny ma tu wielkie znaczenie, teraz bym proponował się jeszcze raz zastanowić i przeliczyć sobie oczywiście nie mając pojęcia jakie to są koszty chociażby zimowanie, przeglądy, wyposażenie które niekiedy jest jednorazowe itp. a dopiero wypisywać swoje zdziwienie w komentarzach do artykułu.
      Przypomnę że wyjazdów było 466

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane