Przepisy z wirtualnego świata, czyli o blogach kuchennych

Przepisy z blogów kulinarnych to często autorskie pomysły, ale także propozycje pochodzące z innych stron, programów telewizyjnych czy książek.
Przepisy z blogów kulinarnych to często autorskie pomysły, ale także propozycje pochodzące z innych stron, programów telewizyjnych czy książek. mat. prasowe/domowabogini.pl

Soczyste, chrupiące, pachnące. Po prostu pyszne! Przepisy i zdjęcia na blogach kulinarnych potrafią być tak dokładne i apetyczne, że na ich widok od razu stajesz się głodny. O popularności blogów kulinarnych opowiadają nam trójmiejskie blogerki.



- Bloguję niemal od 4 lat. Zaczynałam, gdy kulinarne blogi nie były jeszcze tak bardzo popularne jak dziś - mówi Joanna Karpowicz, autorka bloga ugotujmy.blogspot.com, studentka Uniwersytetu Gdańskiego. - Wszystko po to, by zbierać ulubione smaki i receptury i nigdy ich nie zgubić. Inaczej zapisywałabym je pewnie w zeszycie w kratkę, a nie w wirtualnej przestrzeni.

Ewa Maszke, autorka bloga domowabogini.pl jest specjalistą ds. transportu i logistyki, ale w domu jest przede wszystkim mamą i żoną. Każda potrawa, która pojawia się na jej blogu to coś, co podała na stole.

Zdjęcia na blogach potrafią sprawić, że od razu ruszamy do gotowania.
Zdjęcia na blogach potrafią sprawić, że od razu ruszamy do gotowania. mat.prasowe/ugotujmy.blogspot.com
- Nie ma dla mnie nic przyjemniejszego, jak słowa uznania męża, córki, rodziny czy znajomych - mówi Ewa. - Gotowanie, robienie miłych dla oka zdjęć potraw i pokazywanie tego na blogu to hobby, które sprawia mi wiele przyjemności. To, co jest pociągające w byciu uczestnikiem kulinarnej blogosfery to jej interaktywność. Podany przez ciebie przepis spotyka się z odzewem. A ty, gdy widzisz fajny przepis, wypróbowujesz go i też komentujesz. To mi się właśnie w blogowaniu podoba. Spotykasz się w wirtualnej przestrzeni z ludźmi, którzy szaleją na punkcie kucharzenia (nawet bardziej niż ja) i cię rozumieją. Fantastyczna sprawa.

Bloga o wdzięcznej nazwie burczymiwbrzuchu, od dwóch lat, prowadzą dwie studentki z Sopotu - TosiaŚliwka. W marcu tego roku powstał także ich drugi blog - dotyczący wypieku domowego chleba.

- Pierwsze kroki w kuchni stawiałam już jako dziecko. Od tego czasu przejrzałam mnóstwo książek kucharskich, blogów i czasopism kulinarnych. Uczyłam się gotować sama, metodą prób i błędów. Teraz wystarczy mi kilka przypadkowych składników by stworzyć smaczne danie - mówi Tosia. - Ludzie z natury są ciekawi, a blogi kulinarne stwarzają możliwość zajrzenia do czyjegoś talerza. Blogosfera kulinarna to przestań pozwalająca na wspólne gotowanie, tyle, że na odległość. Pasjonaci gotowania spotykają się w sieci po to, aby wymieniać się przepisami i wspólnymi doświadczeniami. Można nawiązać wieloletnie znajomości, ale też zwyczajnie podpatrzeć pomysł na obiad by zaskoczyć bliskich nowym daniem.

Siłą blogów są nie tylko setki receptur, ich szczegółowe opisy i komentarze osób, które sprawdziły dany przepis. Zdjęcia, które ukazują proces przygotowania i efekt końcowy są często tak smakowite, że na ich widok od razu burczy nam w brzuchu.

- Poza prowadzeniem bloga jestem też wierną czytelniczką innych blogów kulinarnych - polskich i zagranicznych. Uwielbiam je do tego stopnia, że na mojej czytelniczej liście znajdują się na przykład blogi po duńsku. Nic z nich nie rozumiem, ale same zdjęcia potrafią być niezwykle inspirujące - mówi Śliwka.


Przepisy z blogów kulinarnych to często autorskie pomysły, ale także propozycje pochodzące z innych stron, programów telewizyjnych czy książek. Wówczas pod przepisem podawane jest źródło.

- Tak wiele rzeczy zostało już w kuchni wymyślonych, że choć czasem wydaje się nam, że stworzyliśmy coś wyjątkowego - okazuje się, że był już ktoś, kto to ugotował, zjadł, i że mu też smakowało - dodaje Asia Karpowicz. - Przeglądam mnóstwo kulinarnych blogów. To one są dla mnie największą inspiracją. Mam kilka kulinarnych książek, ale tylko jedną ulubioną - głównie za formę i piękne zdjęcia, na które zwyczajnie lubię patrzeć i zaznaczać najładniejsze z etykietą "koniecznie muszę to ugotować". Lubię też wykorzystywać receptury i próbować smaków, o których ktoś mi opowie. Nie zdarza się to często, ale jak nasłucham się o pysznej sałatce, albo ciastkach, to faktycznie mam ochotę czym prędzej znaleźć się w sklepie, a później z torbą zakupów w domu, w mojej kuchni.

Ewa Maszke inspirację do wpisów na blogu czerpie z różnych źródeł. Publikuje sprawdzone przepisy mamy, taty czy babci, ale także znanych osobowości jak Nigella Lawson czy Jamie Oliver, oraz kopie z zagranicznych portali kulinarnych (zawsze podaje źródło).

- Ostatnio zaczynam próbować podchodzić do przepisów kreatywnie. Przestałam się bać odbiegać od znanego przepisu i rzeczywiście zaczynam czuć jakie połączenia składników dadzą oczekiwany efekt. To też daje przyjemność - mówi Ewa Maszke.

W dobie popularności blogów wielu uważa, że książki kulinarne to już przeżytek. Ale blogerki zaprzeczają tej opinii.

- Blogów kulinarnych jest coraz więcej, ale nie inaczej dzieje się z książkami - mówi Asia. - To modny temat i wiele osób chce ten moment wykorzystać. O gotowaniu piszą osoby znane i nieznane, kucharze, ale też osoby popularne. Książki na pewno nie są przeżytkiem, ale łatwość publikowania w internecie, bez nakładu finansowego wydawnictw, reklamodawców, zdecydowanie przemawia za blogami. Prawda jest jednak taka, że wielu z blogerów zwyczajnie marzy o wersji papierowej i wydaniu swojej książki!

Potwierdzenia tego zdania nie trzeba szukać daleko.

- Pod niektórymi względami blogi mają więcej zalet niż książki kucharskie. Może tworzyć je każdy samouk, który ma ciekawe kulinarne pomysły. Jako osobie anonimowej, książki kucharskiej prawdopodobnie nie udałoby mu się wydać. W blogosferze kulinarnej szybciej przebijają się też nowe trendy w gotowaniu i fotografii. Jednak ja nie zrezygnuję nigdy z wersji papierowych. Książka ma zupełnie inny wymiar i warto mieć na półce kilka dobrych książek kucharskich. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić marzenie i napisać swoją - mówi Śliwka.

- Książki kucharskie są inspirujące. Można przysiąść do nich i relaksować się patrząc na ciekawe przepisy i fantastyczne zdjęcia. A fotografia kulinarna bardzo się ostatnio rozwinęła - zdjęcia bywają... do schrupania - dodaje Ewa Maszke. - Co prawda, książki mają ten minus, że nie porozmawiasz za ich pośrednictwem z autorem. To można uczynić właśnie dzięki blogom, i fanpage'on kulinarnych osobowości. To daje możliwość obserwowania ich codzienność oraz prowadzenia pewnego rodzaju dialogu.

Blogerki mówią zgodnie, że nie istnieje przepis na idealnego bloga kulinarnego.

- Tak jak wiele jest przepisów na zupę pomidorową, tak samo dużo na idealny blog. Jedni lubią więcej pieprzu, a inni soli. Jedni jadają z ryżem, a inni z makaronem. Blogi kulinarne są bardzo różnorodne i na tym chyba polega ich urok. Niektóre są aktualizowane codziennie, inne kilka razy w miesiącu. Bywają osobiste - takie, w których znajdziemy słowa od autora, a inne całkowicie pozbawione są komentarza - wyjaśnia Asia. - Podstawą każdego bloga jest zdjęcie potrawy i przepis, a cała reszta zależy od pomysłu autora, od tego jaką formułę sobie wymyśli, jak chce kreować swoją wirtualną kuchnię. Jestem zdania, że nie ma przepisu idealnego, bo każdy z blogerów ma inne oczekiwania. Gdy jest pasja - to po prostu musi się udać i na pewno będzie sprawiało nam przyjemność i dawało dużo satysfakcji.

Ewa Maszke dodaje, że każdy z blogerów ma swoich odbiorców, którzy kierują się własnymi wewnętrznymi potrzebami i upodobaniami.

- Jak to mówią, każda potwora znajdzie swojego amatora - dodaje. - Trzeba tylko chcieć pisać i umieć określić swoją grupę docelową i ją po swojemu rozpieszczać.

Opinie (29) 7 zablokowanych

  • Dzisiaj każdy może być blogerem i każdy może pisać o czymkolwiek. Problem w tym że ciężko z tego śmietnika jakim jest internet wybrać dobre treści.

    • 34 4

  • W internecie śmietnik, w tv śmietnik, w gazetach śmietnik, w księgarni śmietnik więc i w głowie śmietnik. Tęsknię za starymi czasami...

    • 4 2

  • Ja też! Jak był tylko jeden program tv, w radio leciała muzyka klasyczna,l a nie jakieś zboczone pisenkareczki, nie było tych wszystkich komputerów i komórek, a dla rozrywki szło się na pochód pierwszomajowy!

    • 9 2

  • skromnie

    zapraszam też do siebie, blogująca z gdańska http://www.dusiowakuchnia.pl i polecam wyżej wymienione blogi, jestem stałą czytelniczką:)

    • 8 16

  • "jak to mówią, każda potwora znajdzie swojego amatora"

    mówią też, "każdy potwór ma otwór", a idąc dalej tym tropem można przytoczyć - raczej nie wielu ludziom w Polsce znaną, heavy metalową formację Ice-T, na płycie której, między utworami zapewniał "you're from Mars, you gotta pussy, we WILL f**k you". Body Count's in the house! howgh.

    • 3 2

  • a ja zapraszam do siebie garkotluk.blogspot.pl - przepisy, porady, trywialne spostrzeżenia i płytkie porady sercowe, oraz ranking ulubionych seriali!

    • 3 4

  • Takie zdanie

    "Ostatnio zaczynam próbować podchodzić do przepisów kreatywnie. Przestałam się bać odbiegać od znanego przepisu i rzeczywiście zaczynam czuć jakie połączenia składników dadzą oczekiwany efekt. To też daje przyjemność - mówi Ewa Maszke."
    Nie przepadam za blogami kulinarnymi, bo kreują czasem zupełnie wydumane historie. Ale przytoczone zdanie jest swego rodzaju podsumowaniem tego co w kulinariach najważniejsze, kreatywnośc, własne wariacje i poszukiwanie najlepszego dla siebie smaku.
    To ostatnie jest w sumie najważniejsze, potrawy winny smakować głównie nam. Tu egoizm jest jak najbardziej mile i właściwie widziany.
    Zresztą, każdy który przynajmniej raz w życiu miał nieco dłuższy rozbrat z jedzeniem (z róznych powodów) wie jak miłe jest doznanie zjedzenia czegokolwiek, bowiem bez strawy człowiek zwyczajnie ginie, natomiast epatowanie smakiem, wizualną stroną potraw itp to tylko mniej istotny dodatek.
    Jedną z najśmieszniejszych rzeczy jakie czytuję to wysyp przepisów na różne sałatki a przeciez tak naprawdę te ostatnie nie są niczym innym jak ... przeglądem tego co mamy w lodówce, za oknem, w koszyku itd. Wystarczy to tylko wymieszać i już.

    • 8 1

  • lubie

    jesc
    gotowac
    testowac nowe potrawy
    problem taki, ze aktualnie mam malutkie dziecko i juz nie ma tak duzo czasu, czasem cos sobie poczytam, jak tutaj, ale tortu to przy dziecku nie upieke :P
    blogi lubie. jak ktos lubi, niech pisze.
    jak ktos nie lubi, niech nie czyta.

    • 3 1

  • Twórzcie blogi i róbcie fotografie jedzenia,

    ale na boga, po jakiego grzyba korzystacie do tego z Instagramu? Fotka dania ma być rzeczowa czy modna?

    • 8 2

  • oczywiście, że modna, to nie są blogi modowe, kulinarne itp. to są blogi lajfstajlowe czyli ma być modnie i hipstersko

    • 6 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kung Fu Senior 55+ - darmowe warsztaty
Kung Fu Senior 55+ - darmowe warsztaty
warsztaty, spotkanie
wrz 1-31.12
Gdańsk, Przyjazna dłoń
Skontroluj swoje znamiona
Skontroluj swoje znamiona
badania, konsultacje
gru 12
niedziela, g. 9:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.
Zdrowy sen
Zdrowy sen
zajęcia rekreacyjne
gru 10
piątek, g. 19:45
Gdańsk, Helse Medica Sp. z o.o

Ogłoszenia polecane

Najczęściej czytane