Wiadomości

Porada dermatologa. Kosmetyki apteczne

Najnowszy artukuł na ten temat

Porada dermatologa. Medycyna estetyczna dla każdego cz. 2

Zadaniem kosmeceutyków jest nie tylko poprawa wyglądu skóry zdrowej, ale także pielęgnacja skóry chorej.
Zadaniem kosmeceutyków jest nie tylko poprawa wyglądu skóry zdrowej, ale także pielęgnacja skóry chorej. ©iStockphoto.com/danielle71

Zapraszamy na kolejny artykuł, w którym dr n. med. Małgorzata Sokołowska-Wojdyło, specjalista dermatolog - wenerolog z Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku opowie o kosmetykach, które są dostępne tylko w aptekach

.

Czym kosmetyki, które można kupić tylko aptece, różnią się od tych z drogerii? Czy kosmetyki z apteki mają swoje tańsze zamienniki, które znajdziemy w drogeriach?

Kosmetyki kupowane w aptekach nazywa się często kosmeceutykami. Swą nazwę wzięły od mariażu kosmetyków z farmaceutykami - nie są to leki, ale zawierają składniki, które wpływają na funkcje biologiczne skóry, co poparte jest / winno być badaniami. Zadaniem kosmeceutyków jest oczywiście poprawa wyglądu skóry zdrowej, ale także pielęgnacja skóry chorej: z przebarwieniami, atopowej, z trądzikiem młodzieńczym, trądzikiem osób dojrzałych, różowatym, łuszczycą i wieloma innymi dermatozami. Niektóre kosmeceutyki, w odróżnieniu od klasycznych kosmetyków, mają za zadania także wspomaganie terapii dermatoz. W drogeriach wciąż jeszcze trudno o kosmetyki wspomagające leczenie, natomiast coraz więcej klasycznych marek kosmetycznych tworzy serie kosmetyków niekomedogennych, czyli nie powodujących powstawania zaskórników. To wielka pomoc dla osób dojrzałych , które wciąż cierpią na trądzik, a jednocześnie chcą pielęgnować swoją skórę, m. in. preparatami przeciwzmarszczkowymi. W tej grupie można znaleźć w drogerii zarówno kosmeceutyki tańsze, jaki droższe od aptecznych.

Na co zwracać uwagę przy kupnie takich kosmetyków?

Na etykiecie kosmetyków nie ma podziału na substancje aktywne i te, które tworzą podłoże, odpowiadają za wchłanianie kosmetyku albo za właściwości ochronne, myjące czy inne, z czym wiążą się trudności z wyborem. Często klient / pacjent decyduje się na podstawie opisu działania z ulotki lub po prostu jakości opakowania, za którym nie zawsze idzie jakość produktu.

Najważniejsze, by kosmetyk był przeznaczony do skóry z problemem, z którym klient czy też pacjent zgłasza się do apteki lub drogerii. Jeśli kosmeceutyk ma jakieś wskazanie - będzie ono wyraźnie napisane na etykiecie. Producenci zarówno kosmetyków, jak i kosmeceutyków są zobowiązani do przeprowadzenia testów, dotyczących ich bezpieczeństwa - wykluczające toksyczność i właściwości drażniące oraz alergizujące. Przeprowadzane są także testy aplikacyjne oraz laboratoryjne, mające na celu potwierdzenie skuteczności kosmetyków. Można dyskutować na temat ważkości dowodów naukowych działania poszczególnych składników kosmetyków i kosmeceutyków - nie we wszystkich przypadkach te dowody naukowe istnieją (dotyczy to głównie składników używanych od lat), ale za ich stosowaniem może przemawiać właśnie długi czas efektywnej aplikacji, popartej zadowoleniem pacjentów i klientów.

Zwolennicy naturalnych kosmetyków chętnie sięgają także po te zawierające wyciąg z nasion winogron, kasztanowca, rumianku, żywokostu, alantoiny i aloesu, zaliczane słusznie do "kosmetycznych standardów". Składniki z pewnością dogłębnie przebadane i działające (w oparciu także o dowody naukowe) to wyciągi z zielonej i czarnej herbaty, soi czy granatu.

A co z innymi składnikami aktywnymi?

Retinoidy to pochodne witaminy A, obecne w wielu kosmetykach przeciwzmarszczkowych. Mają udowodnione działanie normalizujące grubość naskórka i "odwracające" proces starzenia się skóry, także powodowany przez promieniowanie UV (chrono i photoaging). Dość dobrze przebadany jest np. retinaldehyd. Retinoidy stosowane jako leki doustne w łuszczycy potrafią zmniejszyć grubość naskórka, w trądziku zahamować nadmierną aktywność gruczołów łojowych, a w trądziku różowatym pogrubić naskórek przez który prześwitują nadmiernie reaktywne naczynia, a więc mają szerokie działanie. Stosowane miejscowo przeciwdziałają tworzeniu się zmarszczek, poprawiają jędrność skóry oraz ujednolicają jej koloryt. Jednak należy pamiętać, że nie wolno ich stosować w ciąży, ze względu na ryzyko uszkodzenia płodu. Z tego też powodu także kosmetyki z pochodnymi witaminy A są w ciąży zabronione.

Kolejne składniki powszechnie stosowane w kosmeceutykach to hydroksykwasy - zarówno alfa (AHA), jak i beta (BHA). Część z nich ma pochodzenie roślinne (stąd nazwa kwasy owocowe). W kosmetykach znajdujemy kwasy AHA: glikolowy, mlekowy i wiele innych - o właściwościach głównie pielęgnacyjnych, odmładzających. Kwas migdałowy, także należący do AHA, oprócz ww. właściwości nadaje się do pielęgnacji skóry z trądzikiem różowatym. Natomiast najpopularniejszym spośród BHA jest kwas salicylowy - pomocny w redukcji nadmiernego rogowacenia, a także wspomagający leczenie trądziku. Badania dowodzą, że AHA mogą wzmagać wrażliwość skóry na działanie UV, a więc ich stosowanie winno się wiązać z ochroną przeciwsłoneczną.

Ponieważ UV, zanieczyszczenie środowiska, a także naturalne procesy starzenia się skóry powodują powstanie w niej wolnych rodników - stąd w kosmetykach poszukujemy antyoksydantów, zwalczających ich negatywne działanie. Do antyoksydantów należą:

Witamina C - stymulująca naprawę kolagenu, niwelująca efekty fotostarzenia oraz przebarwienia,

Witamina E (pod tą nazwą kryją się tokoferole i tokotrienole) - odbudowująca błony komórkowe i także wykazująca działanie ochronne przed UV,

Pantenol - analog witaminy B5 i prekursor kwasu pentanowego, będącego składnikiem koenzymu A, odpowiadającego za prawidłowy metabolizm komórek,

Koenzym Q - antyutleniacz, zwalczający wolne rodniki w organizmie (te ostatnie są odpowiedzialne m.in. za postępowanie procesów starzenia się),

Niacynamid - jedna z najnowszych witamin na rynku, aktywująca podziały komórkowe, co warunkuje szybką wymianę naskórka,

DMAE (dimetylaminometanol) - wpływa m.in. na redukcję ilości wiązań między cząsteczkami białek, wiązań powstających w procesie starzenia. DMAE poprawia dzięki temu sprężystość skóry i ją napina.

Do innych antyoksydantów należą: łapacze wolnych rodników: DMPO, DEPMPO, katalza, melatonina, glutation, dysmutaza ponadtlenkowa, peroksydaza, polifenole, cysteina i znana od lat z właściwości pielęgnacyjnych alantoina.

Inne często poszukiwane kosmeceutyki to te wybielające (przebarwienia). Często łączone są z tzw. blokerami UV, a jeśli nie, to ich skuteczność bez zastosowania dodatkowo filtrów może się okazać niewielka.

Jeśli po kilku miesiącach (pamiętajmy, że nie dniach czy tygodniach, jak zapewniają nas reklamy) stosowania preparatów nie przyniosą one skutku, to znaczy, że przebarwienia są głębokie i wymagają stosowania leków lub zabiegów depigmentacyjnych.

Glikozaminoglikany i kwas hialuronowy - pomimo iż ulegają szybkiej degradacji w skórze, uważa się, że regularnie stosowane potrafią spowolnić, a nawet odwrócić proces starzenia (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku).

Składniki preparatów antycellulitowych - teofilina, kofeina, teobromina wiążą się z receptorami betadrenergicznymi, a więc powinny aktywować rozkładanie się tłuszczu, natomiast jesteśmy wszyscy świadomi, że wciąż brak znakomicie działającego kosmetycznego preparatu, likwidującego ten uciążliwy dla wielu kobiet problem.

Kolejną grupę stanowią enzymy, a wśród nich:
- Papaina - znajduje zastosowanie w niwelowaniu przerosłych blizn oraz nadmiernie zrogowaciałego naskórka,

- Enzymy naprawcze DNA - wykazują skuteczność w przeciwdziałaniu efektom uszkodzenia skóry przez UV. Udowodniono ich efektywność w procesie przeciwdziałania tworzeniu się rogowacenia słonecznego, będącego w części przypadków stanem przednowotworowym.

Popularne także są ostatnio czynniki wzrostu - dodawane coraz powszechniej do kosmetyków zarówno aptecznych, jak i tych dostępnych w drogeriach. Do tej grupy zaliczamy:

- EGF - epidermal growth factor - czynnik wzrostu naskórka, wspomagający gojenie ran, ale także odbudowę naskórka prawidłowego,

- TGF - transforming growth factor - stymulujący wzrost komórek i skóry oraz nowych naczyń krwionośnych.

Na jednym z końców cząsteczki kolagenu w skórze znajduje się pięć aminokwasów, które uważa się za pobudzające (samopobudzenie) do syntezy kolagenu. Z tego powodu wdrożono do produkcji kosmetyków pentapeptyd mikrokolagenu Lys-Thr-Thr-Lys-Ser, który uważa się za zdolny do pobudzenia produkcji kolagenu oraz fibronektyny, stanowiących podstawę skóry.

Do kosmeceutyków dodaje się także substancje antybakteryjne. Powszechnie stosowany jest Triclosan - dodawany do wielu kremów, mydeł, olejków do kąpieli i past do zębów.
Część z nich wykazuje działanie przeciwłojotokowe i jest wykorzystywana w pielęgnacji i leczeniu łupieżu - np. pirytonian cynku.

Nie sposób wymienić wszystkich składników. Wciąż wchodzą na rynek nowe, często objęte patentem i z pewnością warto je wypróbowywać. Nie przekreśla to jednak wcale substancji znanych od lat, o których skuteczności świadczą lata doświadczeń aplikacyjnych.

Przy jakich schorzeniach skóry takie kosmetyki są niezbędne?

Nie można powiedzieć, że kosmeceutyki są niezbędne przy schorzeniach skóry. W zasadzie można, oprócz leków, wypisywać np. maści i kremy tzw. "robione", które będą zawierały część niezbędnych dla skóry składników. Niestety, większość substancji aktywnych wymienionych powyżej nie jest dostępna w receptariuszu aptecznym do produkcji leków. Stąd zasadność stosowania kosmeceutyków - głównie dotyczy to atopowego zapalenia skóry i zaburzeń rogowacenia (rybie łuski). Kosmeceutyki znajdują też zastosowanie w pielęgnacji bardzo wrażliwej skóry z trądzikiem różowatym, a także - jak wspomniałam wcześniej, z trądzikiem zwykłym. Wspomagają też leczenie łysienia o różnej etiologii.

Czy kosmetyki apteczne mogą uczulać?

Wszystkie kosmetyki i kosmeceutyki mogą uczulać. Mniejszą szansę na wyzwolenie reakcji alergicznej mają oczywiście preparaty zawierające mało składników oraz pozbawione substancji zapachowych. Natomiast nawet fakt, że dany preparat jest do skóry alergicznej, nie gwarantuje w 100%, że takiej reakcji nie wyzwoli. Choć z pewnością szansa na to jest mniejsza, niż gdy stosujemy preparaty nie przeznaczone dla alergików.

Opracowała

Opinie (12) ponad 10 zablokowanych

  • moze podajcie jakies nazwy dobrych kosmetykow aptecznych !!!!! (4)

    np. kremow z kwasami owocowymi i witamina C i jakies przyblizone ceny , chodzi o kosmetyki bez recepty i jakie sa skuteczne itd.

    • 11 2

    • (3)

      Triacnela Avene (50-60 zł) z kawasem glikolowym i retinoidem - działa złuszczajaco, oczyszcza skórę, podobno też przeciwzmarszczkowo. Ale na początku może wysuszać i powodowac pieczenie, a nawet wysyp pryszczy - to znak że skóra sie oczyszcza. Stosuję go na zmianę na zmianę z Physiogelem (30-37 zł) - mocno nawilzajacy apteczny kremik, po którym nie łuszczyła mi sie skóra po oparzeniu słonecznym, co normalnie jest standardem. Kremy z kawasami najlepiej stosować w okresie jesienno-zimowym i stosować filtry 50+. Ja osobiscie teraz filtrów nie u zywam, bo w godzinach kiedy jest słońce siedzę w pracy z dala od okna, ale robie to na własna odpowiedzialnośc. Są zwolennicy uzywania filtrów nawet w pomieszczeniach, szczególnie jesli ma się duże skłonności do przebarwień.
      Krem z witaminą C - bardzo dobry La Roche Posey - Active C (90-100zł, w promocji w superpharm nawet 30% mniej) , rozjasnia skórę, sprawia że staje sie bardziej gładka i jednolita.

      • 0 0

      • (1)

        Jeszcze jedno - nie powinno się stosowac równoczesnie kwasów i wit. C, bo można sobie podrażnic skórę.

        • 0 0

        • był kiedys super krem garniera z kwasami i odrazu wit. c o duzym stezeniu

          dzaialal znakomicie ale jakos juz go nie widac w aptekach - był w małej stalowej tubce z dozownikem- naprawde skora po nim lepiej i zdrowiej wygladała , ale czy jest jeszcze na polskim rynku - niewiem , bo nie widac go w aptekach.

          • 0 0

      • Triacneal - przepraszam za literówkę

        • 0 0

  • tylko nie sugerujmy się ceną (1)

    bo wcale nie jest powiedziane że droższy kosmetyk jest lepszy ( ja zamieniłam vichy na pharmaceris i jestem bardzo zadowolona)

    • 8 1

    • Słuszna decyzja odnośnie zamiany kosmetyków z Vichy na Pharmaceris. Polecam również Iwostin- produkty typowo dermatologiczne.

      • 2 0

  • fitomed

    polecam kosmetyki tej firmy, naturalne, bez parabenow,

    • 0 2

  • nie polecam szczególnie... (1)

    ...kosmetyków farmaceutycznych, zwłaszcza w przypadku łuszczycy. Równie dobrze działa np. olejek ze słodkich migdałów czy kremy do suchej skóry ziaja. Kosmetyki apteczne kosztują np. 100 pln za balsam a efekt porównywalny z kremem za kilka-kilkanaście złotych. Poza tym, że krem o indentycznym albo często bogatszym składzie może przepisać lekarz (do zrobienia w aptece) za grosze.

    • 5 2

    • Ziaja

      Ja mam bardzo sucha skórę i uwazam, ze kosmetyki Ziaja, te łatwo dostepne są straszne. Na początku skóra wydaję sie nawilzona i natłuszczona, a po godzinie swędzi. nie polecam ziaji. Ale odkryłam niedawno Biodermę. Z nóg nie zwala ale spoko.

      • 0 0

  • Tabletki na tradzik

    Jak masz problem z tradzikiem mozna dowiedziec sie o nim czesciej na skutecznienatradzik.pl skuteczne metody na walczenie z pryszczami oraz porady w wyborze odpowiednich kapsulek na pryszcze.

    • 0 1

  • dermokosmetyki

    ja od jakiegoś czasu używam już tylko i wyłącznie dermokosmetyków, w aptece kupuję te z oeparola bo mają w składzie wiesiołek, który super nawilża, a właśnie tego potrzebowała moja skóra, dobrego nawilżenia. Moje zdanie jest takie, że dermokosmetyki są dużo lepsze dla Nas niż kosmetyki z drogerii, często mają w składzie parabeny, które niekorzystnie wpływały na moją cerę, dlatego je odstawiłam i używam tylko dermokosmetyków.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje