Wiadomości

Policjantka z Gdańska uratowała życie kobiecie z USA. Oddała swoje komórki macierzyste

33-latka do bazy potencjalnych dawców szpiku zarejestrowała się w 2014 roku i - jak przekonuje - od razu miała przeczucie, że moment, w którym zostanie dawcą, prędzej czy później nastąpi.
33-latka do bazy potencjalnych dawców szpiku zarejestrowała się w 2014 roku i - jak przekonuje - od razu miała przeczucie, że moment, w którym zostanie dawcą, prędzej czy później nastąpi. mat. prasowe

Policjantka z izby dziecka podarowała swoje komórki macierzyste chorej na nowotwór krwi kobiecie z USA. Dzięki rejestracji w bazie DKMS 33-latka z Gdańska okazała się genetyczną bliźniaczką i mogła dać jej szansę na zdrowie. Zabieg mimo pandemii koronawirusa oraz wzmożonego i trudnego okresu dla służby zdrowia przebiegł bez problemów.



Jesteś zarejestrowany(a) jako dawca szpiku?

tak 41%
tak, oddałe(a)m już szpik innej osobie 3%
nie, ale zamierzam się zarejestrować 16%
nie i nie zamierzam się rejestrować 10%
nie mogę być dawcą ze względów zdrowotnych 30%
zakończona Łącznie głosów: 681
Anna Banaszewska-Jaszczyk jest policjantką od ośmiu lat, służbę pełniła na początku w Oddziale Prewencji Policji w Gdańsku, w 2016 roku przeniosła się do Policyjnej Izby Dziecka Wydziału Konwojowo-Ochronnego. W 2014 roku zarejestrowała się w bazie potencjalnych dawców szpiku DKMS i - jak sama mówi - od razu miała wewnętrzne przeczucie, że prędzej czy później zostanie dawcą.

- Po sześciu latach od dołączenia do Fundacji DKMS dostałam jeden z bardziej wyjątkowych prezentów urodzinowych, był to telefon z informacją, że znaleziono mojego bliźniaka genetycznego i potrzebuje on mojej pomocy - opowiada.
Ta pierwsza rozmowa telefoniczna miała na celu omówienie, jak wygląda dalsza procedura i potwierdzenie gotowości i chęci podarowania komuś szansy na wygranie walki z chorobą nowotworową. Bliźniakiem genetycznym gdańszczanki okazała się kobieta z USA.

Podarowała swoje komórki macierzyste chorej na nowotwór



- Na początku udałam się do najbliższego mojemu miejscu zamieszkania punktu poboru krwi, na podstawie tych badań po kilku dniach poinformowano mnie, że nie ma żadnych przeciwwskazań do udziału w kolejnym etapie. Zostałam skierowana na badania wstępne, sprawdzające stan mojego zdrowia, żeby wykluczyć ewentualne przeszkody do bycia dawcą. Następnie, w związku z metodą pobrania (afereza), przez pięć dni dwa razy dziennie stosowałam zastrzyki, które miały na celu wzrost liczby krwiotwórczych komórek macierzystych i przemieszczenie ich do krwi obwodowej. W dniu pobrania zostałam podłączona do urządzenia umożliwiającego odseparowanie z krwi tylko określonych jej elementów komórkowych i jednoczesne odprowadzenie do krwioobiegu pozostałych komórek. Cały zabieg aferezy trwał ok. 5 godz. - relacjonuje policjantka z Gdańska.
Jak dodaje, po dwóch miesiącach jest już posiadaczką legitymacji i odznaki "Dawca Przeszczepu". Przekonuje też, że mimo pandemii koronawirusa oraz wzmożonego i trudnego okresu dla służby zdrowia procedura przebiegła wzorowo, począwszy od kontaktu, po organizację oraz sam moment pobrania.

- Wszyscy byli bardzo życzliwi i pomocni. Czułam się zaopiekowana i szczegółowo poinformowana o tym, co się będzie działo. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy dowiem się, że moja bliźniaczka genetyczna wyzdrowiała i ma szansę na dalsze życie - przekonuje Anna Banaszewska-Jaszczyk.
Czytaj też: UCK dostało nowoczesny aparat do pobierania materiału od dawców szpiku

1,7 mln zarejestrowanych dawców to wciąż mało



Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego dawcy dla pacjenta jest bardzo niskie. Im więcej potencjalnych dawców, tym więcej szans na życie dla chorych na nowotwory krwi.

W Polsce co 40 minut, a na świecie co 27 sekund ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę lub inny nowotwór krwi. Tę diagnozę słyszą rodzice małych dzieci, młodzież, dorośli. Bez względu na wiek - każdy może zachorować. Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy.

W bazie DKMS w Polsce znajduje się obecnie ponad 1,7 mln zarejestrowanych dawców, jednak wciąż potrzebni są nowi, ponieważ aż co piąty chory nie znajduje swojego dawcy.

Dawcą może zostać każdy ogólnie zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia i nieposiadający znacznej nadwagi. Wystarczy się zarejestrować i być świadomym swojego zobowiązania.

Opinie (76) ponad 10 zablokowanych

  • Super,ja jestem już parę ładnych lat zarejestrowana i ciągle mam nadzieję że w końcu komuś pomogę

    • 9 0

  • jestem dawcą..... zostań dawcą.... zarejestruj się

    • 6 0

  • Dzielna dziewczyna. Brawo!

    • 6 1

  • fajnie (1)

    Moja koleżanka już dwa razy przekazała swoje komórki macierzyste dla człowieka w USA - i jakoś tak cicho to zrobiła...
    szacun dla jednej sławnej i drugiej mniej sławnej

    • 6 0

    • No właśnie

      Teraz taka moda, że o niektórych (ludziach np wspomniana pani mundurowa, czy zjawiskach typu obecnie szeroko opisywany wirus) pisze się i nagłaśnia, a o innych (tak samo szlachetnych ludziach czy innych zdarzeniach, które dzieją się każdego dnia - chociażby inne zachorowania) nie wspomina się ani słowem.
      Media to potęga

      • 1 1

  • Szpik (2)

    Bohaterem najlepiej być anonimowym .Inaczej to bohaterstwo blednie a już dodanie że to Policjantka niepotrzebne .

    • 9 6

    • (1)

      potraktuj ten artykuł jako promowanie akcji, nie zwracaj uwagi na szczegóły..

      PS ja sie zarejestrowałem i od 15 lat nikt nie potrzebuje moich komorek. :(. a też komuś chciałbym pomóc

      • 4 0

      • Ja od 10 lat jestem zarejestrowany

        I też jeszcze nikogo nie dopasowali do mnie . A zaznaczanie czy to Policjantka czy Pani z biura lub Sprzątaczka nie ma w tym momencie znaczenia

        • 4 2

  • Czy jak się rejestrowało w AM jako dawca to automatycznie się jest też w "innych" bazach? (1)

    • 4 0

    • Z tego co wiem to tak. Wymieniaja sie swoimi danymi.

      • 2 0

  • napiszcie ile na tym dkms zarobił

    • 3 3

  • Ciekawe czy bliźniaczka genetyczna...

    ...też taka chrupable.

    • 0 0

  • Nie spodoba sie wam to (2)

    W USA ciezko pracujesz na paru etatach i nie stac cie na ubezpieczenie zdrowotne, lub przeliczasz swoje ochlapy i wychodzi, ze zostalo ci na pol wizyty u psychiatry. Sluzba zdrowia ma wysrubowany, najdrozszy na swiecie cennik. Polska policjantka oddaje za Bog Zaplac swoja krew, ktora zamieni sie za oceanem w kilkumilionowy profit dla administracji szpitala.

    • 2 3

    • Cieszę się, że u nas jest super, wszytsko działa idealnie i jest za darmo.

      • 4 0

    • Wirek, słyszysz dzwon ale nie wiesz w którym kościele bije, tzn pleciesz bzdury.

      • 1 1

  • Należałoby sprawdzić czy ktoś na tym nie zarabia sporych pieniędzy (nie mówię o dawcach). Jest to bardzo wartościowy "towar" a rynek zdrowotny jest dużo wart.

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje