Pionierska operacja gdańskich lekarzy. Wprowadzili do serca nową zastawkę bez otwierania klatki

Zespół zdecydował się na małoinwazyjny zabieg. Na zdjęciu (od lewej) - dr hab. n. med. Dariusz Jagielak i dr Radosław Targoński, którzy prowadzili zabieg.
Zespół zdecydował się na małoinwazyjny zabieg. Na zdjęciu (od lewej) - dr hab. n. med. Dariusz Jagielak i dr Radosław Targoński, którzy prowadzili zabieg. fot. UCK

Specjaliści z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, jako pierwsi w Polsce przeprowadzili zabieg wprowadzenia zastawki MyVal serca do zdegenerowanej protezy biologicznej. Po zakończeniu małoinwazyjnej procedury - która trwała zaledwie 40 minut - pacjent po dwóch dniach mógł opuścić szpital.



Czy miałeś kiedyś problemy z sercem?

Zobacz wyniki (216)
Lekarze Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej oraz I Kliniki Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego operowali 81-letniego pacjenta, który miał problemy ze swoją protezą zastawki. Wprowadzono ją do jego organizmu 12 lat temu i przez ten czas uległa degeneracji, co ostatecznie wymagało interwencji. Stan chorego nie pozwalał jednak na operację kardiochirurgiczną, więc lekarze zdecydowali się na inne rozwiązanie. Operatorzy dostali się do serca przez nakłucie żyły udowej, aby dotrzeć do lewego przedsionka.

Trójwymiarowa rekonstrukcja obrazu zastawki z echokardiografii przezprzełykowej,
Trójwymiarowa rekonstrukcja obrazu zastawki z echokardiografii przezprzełykowej, Mat. nadesłane - UCK
- Jest to zabieg bardzo mało inwazyjny, przeznaczony pacjentom, dla których leczenie chirurgiczne, a więc reoperacja, wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem - tłumaczy dr hab. Dariusz Jagielak z Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej UCK. - Jako pierwsi w kraju, i jedni z pierwszych na świecie, wykorzystaliśmy zastawkę MyVal firmy Meril. Cechuje się ona dużą elastycznością części dystalnej, w związku czym nawigacja w małej przestrzeni prawego i lewego przedsionka była zaskakująco łatwa, a sam zabieg trwał tylko 40 minut.
W przypadku 81-latka wchodziło również w grę wprowadzenie zastawki poprzez nakłucie lewej komory. Ta metoda jednak wymagałaby otwarcia klatki piersiowej, co pomimo wielu zalet, zawsze jest obarczone większym ryzykiem i dłuższym czasem rekonwalescencji. Tymczasem po przeprowadzonym zabiegu w trybie "zastawka w zastawkę" pacjent mógł opuścić szpital już po dwóch dniach.

Radiologiczny obraz wszczepionej zastawki.
Radiologiczny obraz wszczepionej zastawki. Mat. nadesłane - UCK
- Skrócenie czasu hospitalizacji, szybka rekonwalescencja, redukcja kosztów pobytu na oddziale intensywnej terapii oraz oszczędność krwi i preparatów krwiopochodnych jest naprawdę nie do przecenienia - podkreśla dr Jagielak.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (21)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Nieśmiałość, czy może fobia społeczna?
Nieśmiałość, czy może fobia społeczna?
badania, konsultacje
lut 19
sobota, g. 09:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.
Masaże terapeutyczne w Medycznej Gdyni
Masaże terapeutyczne w Medycznej Gdyni
badania, konsultacje
g. 16:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.
Rehabilitacja kregosłupa jogą
Rehabilitacja kregosłupa jogą
joga
g. 17:30
Gdańsk, Helse Medica Sp. z o.o

Najczęściej czytane