Wiadomości

Pacjent kontra SOR - kto ma rację?

Pacjenci często skarżą się na pracę Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Najczęściej utrudnienia czy niedogodności nie są jednak wynikiem złośliwości czy niekompetencji personalu medycznego, a wadliwego systemu.
Pacjenci często skarżą się na pracę Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Najczęściej utrudnienia czy niedogodności nie są jednak wynikiem złośliwości czy niekompetencji personalu medycznego, a wadliwego systemu. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Przeszło doba na SORze i znieczulica personelu, który przez tak wiele godzin nie zaoferował pacjentowi ani nic do picia, ani do jedzenia - takie zarzuty kieruje pod adresem oddziału ratunkowego Szpitala im. Mikołaja Kopernika córka jednego z pacjentów. Zarząd spółki Copernicus przedstawia jednak inny przebieg wydarzeń i zapewnia, że pacjentowi udzielono pomocy zgodnie z procedurami. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie ocenić, kto ma rację. Warto jednak zapoznać się z relacją jednej, jak i drugiej strony, aby się przekonać, jak emocje potrafią wpłynąć na ocenę sytuacji. Zarówno w przypadku pacjentów, jak i pracowników ochrony zdrowia.



Ile najdłużej czekałe(a)ś na udzielenie pomocy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym?

krócej niż godzinę 4%
od 1 do 3 godzin 11%
od 3 do 6 godzin 18%
od 6 do 8 godzin 23%
dłużej niż 8 godzin 37%
nie miałe(a)m potrzeby zgłaszać się po pomoc na SOR 7%
zakończona Łącznie głosów: 4568
Szpitalny Oddział Ratunkowy to miejsce, w którym udziela się pomocy pacjentowi w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego. Takim wizytom towarzyszą zazwyczaj ogromne emocje, które dodatkowo podgrzewa długi czas oczekiwania bądź problemy komunikacyjne z zapracowanym personelem.

Pacjenci niejednokrotnie skarżą się na jakość obsługi i długi czas oczekiwania na udzielenie pomocy. Takie właśnie zarzuty kieruje pod adresem pracowników Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika córka jednego z pacjentów.

- Mój ojciec, chory na raka z przerzutami, został skierowany przez lekarza prowadzącego z Wojewódzkiego Centrum Onkologii na Szpitalny Oddział Ratunkowy z powodu bardzo słabych wyników krwi - na skierowaniu, opatrzonym hasłem "pilne", zalecono przetoczenie krwi. 28 grudnia ojciec wybrał się na SOR Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. Stawił się tam o godz. 10:15, przy czym przez ponad 24 h nie został przyjęty na oddział - relacjonuje nasza czytelniczka. - Twierdzono, że nie ma miejsc, a sytuacja tego nie wymaga. Przez cały okres pobytu nie dostał żadnego posiłku, ponieważ znajdował się cały czas na obszarze obserwacyjnym tak zwanej segregacji dla osób dorosłych. Przez cały ten czas nie zaoferowano mu też nic do picia. W podobnej sytuacji byli inni pacjenci - ja sama, jako osoba odwiedzająca, podałam starszej kobiecie, w wieku ok. 70 lat, szklankę wody, gdyż nie mogła się jej doprosić od personelu. Nie chcę nawet myśleć o tym, co by się stało, gdybyśmy ojcu nie dowieźli jedzenia i picia. To absurd! Jak można tak traktować pacjentów? - skarży się nasza czytelniczka. - Oczywiście o całej sytuacji rozmawiałam zarówno z doktor prowadzącą, która wykrzyczała wręcz, że sama powinnam sobie popracować to może bym zrozumiała, że ona nie ma czasu na takie bezcelowe rozmowy, jak i z kierownikiem SORu - ten przyznał mi rację, ale dodał, że ojcu na oddziale ratunkowym nie przysługuje posiłek i że zje sobie obiad 29 grudnia po godz. 16, jak wyjdzie ze szpitala. Dodał też, że jeśli coś mi się nie podoba, to mam napisać skargę i złożyć ją w sekretariacie szpitala. Nie mieściło mi się to w głowie, tym bardziej, że w wypisie z innego szpitala, sprzed kilku dni, było napisane, że ojciec z powodu problemów z nerkami musi dużo pić. Tak nie powinno się traktować pacjentów!
Sprawę postanowił skomentować zarząd Spółki Copernicus PL. Na samym wstępie wyjaśniono, że skierowanie pacjenta na transfuzję krwi na Szpitalny Oddział Ratunkowy nie było działaniem nadzwyczajnym - pacjent ma zdiagnozowaną chorobę, leczenie odbywa się w domu, a w okresie świątecznym, kiedy inne oddziały są przepełnione, a pacjent nie wymaga hospitalizacji, takie procedury przeprowadza się na SORze, bo są tam ku temu warunki.

Poprawa pracy na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych - to główny temat debaty, która odbyła się w Studiu koncertowym Radia Gdańsk. Choć od chwili jej realizacji minęło półtora roku, wiele problemów pozostaje nadal aktualnych.


Oświadczenie zarządu spółki Copernicus PL

Ojciec skarżącej był hospitalizowany na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym z powodu powikłań w przebiegu leczenia poważnej choroby. Stan zdrowia pacjenta wymagał przetoczenia krwi. Podczas hospitalizacji - gdy przebywał na oddziale szpitalnym, jakim jest Oddział Ratunkowy - był otoczony opieką pielęgniarską i lekarską. Podczas pobytu na oddziale zaproponowano pacjentowi posiłek, jednak chory odmówił.

Podczas tej hospitalizacji przeprowadzono szereg badań laboratoryjnych, potwierdzając wskazania do przetoczenia krwi. Leczenie preparatami krwi wymaga odpowiedniego czasu, nadzoru pielęgniarskiego i lekarskiego. Wszystkie te elementy zostały zapewnione i bezpiecznie przeprowadzone, co potwierdza dokumentacja medyczna. Skarżąca pisze o oczekiwaniu przyjęcia na oddział, a przecież pacjent przebywał na oddziale szpitalnym. Oddział Ratunkowy jest również oddziałem, a nie jakimś niegodnym miejscem udzielania pomocy. Ojciec skarżącej nie wymagał leczenia na innym oddziale, gdyż jego problem zdrowotny był zdiagnozowany i leczony, a stan bieżący zdrowia wymagał właśnie przetoczenia preparatu krwi.

Pacjenci hospitalizowani na Oddziale dłużej niż dobę są zaprowiantowani. Tak też było i w tym przypadku. Pacjent jednak odmówił posiłku z wiadomych dla siebie przyczyn. Zaproponowany posiłek był standardowy, czyli taki, jaki otrzymuje większość pacjentów szpitala. Prowadzone stale monitorowanie sposobu żywienia pacjentów wykazuje dobre oceny. Szpital nie dysponuje możliwością zapewnienia poszczególnym osobom posiłków zgodnych z ich wymaganiami kulinarnymi.

Nie jest prawdą również informacja o braku nawodnienia, które było realizowane drogą dożylną (ok. 2 litrów płynów). Warto przypomnieć, że Oddział Ratunkowy w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku należy do najbardziej obciążonych pracą oddziałów na Pomorzu i w Polsce. Spełniamy wszelkie standardy wymagane przepisami prawa i umów z NFZ w zakresie oddziałów ratunkowych. Zmęczenie personelu jest niekiedy odczuwalne, gdyż obciążenie pracą i jej charakter są nieubłaganą przyczyną tego stanu.

Autorka listu oceniając naszą pracę, sięga po bardzo mocne słowa. Personel był poruszony taką oceną swojej działalności. Czy naprawdę zasłużył sobie na aż taką krytykę? Licznie odwiedzający nas pacjenci i nierzadkie słowa uznania chyba przeczą takiej ocenie.

Opinie (702) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Dnia 8-10-2020 siedzę na sorze od 8-30 po w miarę szybkich badaniach rentgenem czekam na wyniki na chwilę obecną jest godzina 15 i jak zapytałem czy jest opcja otrzymania wyników pani mi powiedziała że tak długie oczekiwanie na wyniki to norma a było prześwietlenieie klatki i głowy na dodatek bezdomny który chodzi i zbiera od ludzi kasę zamknął się w toalecie z której nie można skorzystać a ochrona ma w d*pie wszytko

    • 0 0

  • Znieczulica

    SOR Zaspa to jedna wielka tragedia 8 godzin czekania i proszenia o pomoc po to żeby lekarz powiedział że stan jest krytyczny bo tętniak pękł przez osiem godzin można było dużo zrobić.służba zdrowia

    • 0 0

  • Jest darmowa woda na Sor (Nowe ogrody) jak i automaty z kawą, wodą butelkowaną i przekaskami. (22)

    • 178 31

    • Darmowa woda? (7)

      Chyba z kranu, w toalecie, tej w której za każdym razem jak tam byłem śpią bezdomni. Dziadek z grupą z kanciapy na wejściu, nie chce się użerać, więc oni tam sobie śpią i nikt nic z tym nie robi

      • 16 29

      • Zagazowac?

        • 0 0

      • januszu (4)

        przy wejściu na sor w copernicusie nie ma kanciapy. jest przy wejściu na prawo od garażu dla karetek, ale tamtędy nie wchodzi się na omawianą poczekalnię "zieloną" soru. kolejny twój koment świadczący, że nie wiesz o czym piszesz. używaj głowy do czegoś więcej niż jedzenia.

        • 7 4

        • Aha, czyli tych kamer które są w pomieszczeniu (3)

          Obok wejścia głównego nikt nie ogląda :)

          • 2 3

          • wejścia głównego do czego? (2)

            bo nie do SORu. tam gdzie piszesz jest kanciapa. i tak, siedzą tam "strażnicy". chiałbyś żeby ochotniczo wsparli kadrę na zielonym czy czerwonym sorze? nie pisz bzdur o bezdomnych w toalecie.

            • 1 0

            • (1)

              po co ty marnujesz swój czas na odpisywanie tych bredni trojmiejskiego trolla?

              • 3 0

              • czekam aż się zapętli

                no i jednak trochę go wk**ić. toż to też człowiek:). a akurat dysponuję czasem wolnym i zdecydowałem się go zmarnować. bezproduktywnie rzeczywiście.

                • 3 2

      • Jest dystrybutor z wodą.

        • 28 2

    • Bzdury

      Pacjent leżący nie pójdzie sobie do automatu, który jest poza strefa Soru.

      • 1 0

    • (12)

      Tylko ktoś tą wodę musi podać leżącemu pacjentowi. W szpitalach panuje znieczulica pielęgniarek. To jest zawód, który wymaga poświęcenia i ludzkiej wrażliwości. Niestety wykonują go przypadkowe osoby.

      • 32 24

      • (3)

        Tiaa, przypadkowe osoby kończą studia pielęgniarskie...

        • 13 3

        • (1)

          A,pielęgniarki to są od podawania wody i jedzenia na SORze? Tam.idziemy sie najeść???

          • 3 3

          • ooo, to pielęgniarki w ogóle są od czegoś?

            • 2 2

        • noooo tak :) piguł niestety trzeba pilnować

          • 2 1

      • (6)

        znieczlica panuje wśród wszyskich - wodę zawsze może podać pacjent obok, ktoś ze zdrowych, kto dowiózl chorego

        • 45 5

        • z czego jeszcze was wyręczać, o bogowie życia?

          • 3 1

        • (4)

          Pacjent obok nie jest od obsługiwania innego chorego. Może też ma podać basen czy zmienić pampersa? Niestety w strefie segregacji z opaską czerwoną na SOR nie ma wstępu nikt z rodziny.

          • 23 12

          • ale tu mowa o podaniu wody (3)

            nie o zmianie pampersa. zapraszam na internę, tam jest sporo pielęgniarek i kawusi/ciasta nie jedzą jak w UCK. a że nie ma dostępu na czerwony sor nie ma rodzina? i słusznie.

            • 7 7

            • od podawania wody są strażacy

              • 5 1

            • O, pracownik szpitala każe pacjentom zajmować się innymi pacjentami (1)

              Brawo! Robię screeny i lecą do organu nadrzędnego :)

              • 6 3

              • konieczne screeny

                i jeszcze na tablicę daj. panie grzegorzu, zdjęcie robimy!

                • 0 1

      • Przecież ktoś był z rodziny, więc co za problem?

        • 36 3

  • W Irlandii na sor (emergency) czeka się średnio 16-17 godzin (8)

    A irlandzki minister zdrowia marzy aby czas oczekiwania nie był dłuższy niż 5 godzin...dodatkowo płaci się 100 euro, znam przypadek polaka, który zamiast iść na sor w Irlandii wolał wsiąść do samolotu i przylecieć do polski ...

    Media irlandzkie swego czasu pisały że 102 letnia irlandka czekała na sor 26 godzin

    • 102 80

    • Umierania.

      • 0 0

    • Polska

      Nazwe kraju, a tym bardziej wlasnego, piszemy z duzej litery. Kmiotku.

      • 2 4

    • Mój znajomy że złamaniem ręki w irlandii (2)

      Został skierowany z soru do uwaga...... weterynarza bo bo za dużo ludzi w szpitalu.

      • 24 1

      • (1)

        ale wy chodzicie w obrożach na co dzień, to czemu się dziwisz

        • 11 3

        • niedługo będą i kagańce.

          • 4 1

    • SOR wyjdziesz na prostą ---------

      • 4 1

    • No to mamy właśnie Irlandię

      jaką obiecywał Słońce Peru. Szatniarz brukselski.

      • 20 9

    • Zawsze tylko te procedury i procedury, mózgu nie trzeba używać i zwalnia nas z bycia "człowiekiem"

      • 14 3

  • Aż zmarł tak się opiekuja

    To co najgorsze na SOR to znieczulica a jak chory trafi na święta to wiadomo umrze z przemęczenia personelu nikt nie martwi się tym że nie ma lekarza a przecież to szpital a nie przychodnia u dyżury są na każdym oddziale .Wyrazy głębokiego współczucia młody facet zmarł z braku zainteresowania.I chciało by się powiedzieć jaka praca taka płacą .Nie chcesz pracować nie musisz a skoro wybrałeś sobie taki zawód to bądź człowiekiem a nie Świnia.

    • 4 0

  • SOR to umieralnia (3)

    Moja córka była w przychodni z bólem brzucha lekarz zrobił USG dostała kroplówkę ból nie ustępował lekarz dał skierowanie do szpitala pojechaliśmy do szpitala na SOR nie dostała ani czerwonej ani zielonej opaski czekać ból nie ustępował robili swoje badania dostała morfinę ból nie ustępował po 7 godzinach czekania córka straciła przytomność zrobił się hałas lekarz powiedział stan krytyczny pojechali na blok operacyjny okazało się że pękł tętniak 10 dni walki o życie niestety córka odeszła w wieku 32 lat.Taką dostaliśmy pomoc że się nie chce żyć

    • 16 0

    • Plakac sie chce, gdy sie to czyta. Straszny cios, tragedia.

      • 0 0

    • bardzo mi przykro... żeby jeszcze móc się łudzić, że ktoś wyciągnął jakieś wnioski...

      • 1 0

    • Koszmar!!!

      • 2 0

  • do.Mileny

    jak Ci dziecko zachoruje (czego nie życzę )i trafisz na sortownie w cudzysłowie SOR jestem ciekaw czy kurka będziesz siedziała i czekała,zdrowia,zdrowia i jeszcze raz zdrowia życzę,

    • 1 0

  • leczyc i ratowaći takie maja motto czyz nie

    to jest fakt sam z dzieckiem spędziłem kilka godzin czekając na poradę,pomoc żebym nie wiem jakiejś pielęgniarki,lekarki nie złapał i przyciagna za wlosy i pokazal ze dziecko mi placze i cierpi i kij ze wezwali policje zaplacilem 500 zl.mandatu ale kurkom nie odpuszczę,i nie dajcie się ludzie zbywac od tego są jak d*pa od stania.

    • 1 2

  • hmmm (1)

    czy oświadczenie zarządu pisała dorosła osoba?

    • 7 0

    • jaki szpital tacy pracownicy...

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane