• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Opalanie "na skwarkę" wyszło z mody. Latem bez kremu z filtrem ani rusz

Dominika Smucerowicz
14 lipca 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Opinie (98)
Jak korzystać ze słońca z głową? Jedna aplikacja kremu ochronnego nie wystarczy. Jak korzystać ze słońca z głową? Jedna aplikacja kremu ochronnego nie wystarczy.

Choć moda na mocną opaleniznę przemija, ciągle nie potrafimy ustrzec się przed słonecznymi pułapkami. Na straży rozsądku od lat stoją dermatolodzy, którzy z zaniepokojeniem obserwują konsekwencje nieodpowiedzialnego przebywania na słońcu. O tym, jak korzystać z uroków lata, żeby zachować zdrowie i urodę, rozmawiamy z dr hab med. Anetą Szczerkowską-Dobosz z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.



Czy latem używasz kremów z filtrem?

Kiedy wychodzimy na słońce, o czym zapominamy najczęściej? Jakie zwyczaje miłośników opalania potrafią panią zirytować?

Mieszkamy w takiej szerokości geograficznej, że w ciągu roku słońca doświadczamy stosunkowo niewiele. Zimą próbujemy się ratować wycieczką do cieplejszych krajów, a kiedy tylko u nas zaświeci słońce, staramy się skorzystać z każdej nadarzającej się okazji, żeby pójść na plażę. Lista naszych "grzechów" przy okazji przebywania na słońcu jest jednak długa.

Opalamy się za długo, nie stosujemy często ochrony przeciwsłonecznej, a należy pamiętać, że jest to tym bardziej niebezpieczne, że wśród Polaków przeważa jasna skóra (tzw. I lub II fototyp), skłonna do oparzeń słonecznych i narażona na następstwa zdrowotne takich poparzeń.

Można zauważyć jednak, że coraz śmielej sięgamy po kremy z filtrem.

To prawda. Półki apteczne i drogeryjne uginają się od różnych kremów chroniących przed słońcem. Problem leży jednak gdzie indziej. Kiedy pytam pacjenta, w jaki sposób aplikuje krem, pojawiają się schody. Okazuje się, że większość osób stosuje krem tylko w momencie rekreacyjnego wypoczywania albo przed porannym wyjściem z domu, z przeświadczeniem, że ich skóra jest chroniona przez cały dzień.

Tymczasem takie jednorazowe zastosowanie kremu z filtrem zabezpieczy nas przed szkodliwym działaniem słońca, ale tylko na 2-3 godziny. Po upływie tego czasu skóra znowu będzie "bezbronna" wobec ultrafioletu.

Jak w takim razie powinniśmy korzystać z filtrów, żeby zapewnić naszej skórze odpowiednią ochronę latem?

Jeśli na poważnie chcemy zadbać o naszą skórę w sezonie letnim - w sensie zdrowotnym, ale i estetycznym - powinniśmy po filtry sięgać regularnie. Nie tylko podczas rekreacji nad wodą. Nie możemy o tym zapominać również podczas drogi do pracy czy robienia zakupów. Zasada ta dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, a w sposób szczególny - dzieci.

Obecnie na rynku dostępna jest szeroka gama kremów przeciwsłonecznych, które mają bardzo dogodną i przyjazną dla użytkownika formułę. Nie dość, że chronią, to jeszcze nie pozostawiają niekomfortowej białej powłoki na skórze, co dawniej mogło zniechęcać do stosowania kremów. Bez trudu można dzisiaj nabyć nie tylko filtry z wysokim wskaźnikiem protekcji, ale również np. podkłady do makijażu chroniące przed UV.

Czy sposób aplikowania filtrów również ma znaczenie? Obowiązują tu jakieś zasady?

Jeżeli ktoś kupuje jedną tubkę kremu i starcza mu ona na cały okres wakacyjny, to wyraźny sygnał, że coś jest nie tak.
Musimy pamiętać o tym, że aplikacja kremu ochronnego musi być nie tylko częsta, ale powinna to być także odpowiednia dawka. Warstwa preparatu nie może być zbyt cienka. Warto też przy okazji wspomnieć o innych sposobach ochrony przed działaniem słońca.

Jakie to sposoby?

Chodzi o mechaniczną ochronę skóry. Coś, o czym często zapominamy, a co jest najlepszym istniejącym zabezpieczeniem przed promieniowaniem UV. Kapelusz, parasolka, rękawiczki, odpowiednie ubranie. Żaden filtr nie zastąpi takiej ochrony skóry.

Równie ważna jest pora dnia ekspozycji na słońcu. Latem najlepiej unikać przebywania na plaży między godziną 12 a godz. 16, kiedy natężenie ultrafioletu jest największe.

Na półkach znajdziemy szeroki wybór kremów z filtrem. Jak się nie pogubić w tym gąszczu? Czy każdy krem z filtrem ustrzeże nas przed negatywnym wpływem słońca?

Powszechnie uznaje się, że każdy krem z filtrem zapewnia naszej skórze ochronę. To nie do końca prawda. Zdarzają się przecież filtry z faktorem 6, 8 czy 10. Nie znajduję szczególnego uzasadnienia dla ich stosowania. Może to mieć sens jedynie w przypadku osób o ciemnym fototypie - taki posiadają osoby o brązowym odcieniu skóry, bez skłonności do oparzeń słonecznych. Niski faktor zapewni nam niską ochronę.

Zalecany wskaźnik protekcji zaczyna się od 30. Wyższych filtrów używać powinny przede wszystkim osoby o jasnym fototypie, a więc blondyni, osoby rude oraz takie, które wiedzą, że w rodzinie występowały w przeszłości przypadki nowotworów skóry. Obowiązuje też zasada stosowania najwyższej ochrony przeciwsłonecznej u najmłodszych.

Przed słońcem najlepiej uchroni nas parasol, odpowiednia odzież i kapelusz. Przed słońcem najlepiej uchroni nas parasol, odpowiednia odzież i kapelusz.
Co powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym, że dzieje się coś niedobrego? Jak obserwować skórę i na co zwracać uwagę?

Bardzo ważna jest samoobserwacja. Oględziny ciała będą szczególnie wskazane w przypadku osób z licznymi znamionami i jaśniejszym fototypem. Uczulić powinna nas każda zmiana w istniejących znamionach (tzw. pieprzykach). Jeśli mamy znamię od lat i nagle zauważymy, że np. powiększa się, zaczyna krwawić, zmienia kolor - to sygnały, które powinny nas zachęcić do wizyty u lekarza. Nie ignorujmy też pojawiania się nowych znamion. Wizyta u dermatologa, który pod dermatoskopem obejrzy zmianę na skórze, rozwieje nasze wątpliwości.

Jeszcze do niedawna opalona skóra była jednym z wyznaczników atrakcyjności. Czy nadal tak jest?

Rzeczywiście, kiedyś skóra opalona to była modna skóra. Na szczęście brązowy odcień skóry czy opalenizna na przysłowiową już "skwarkę", są coraz gorzej odbierane. Odwrócenie trendu, który panował nieprzerwanie przez kilkadziesiąt lat i który kojarzył opaleniznę z atrakcyjnością, nie jest jednak proste. My, dermatolodzy, zbieramy teraz pokłosie tej mody "na brąz".

To znaczy?

Zgłaszają się do nas osoby ze skórą nieadekwatnie postarzałą w stosunku do wieku. Potrafią się do nas zgłaszać 30- czy 40-latki, które mają skórę 60-latek. Objawia się to najczęściej grubszą skórą, licznymi przebarwieniami czy rozszerzonymi naczyniami. Zjawisko to określamy mianem fotostarzenia. Taki rodzaj starzenia skóry jest odrębny od chronostarzenia, czyli starzenia związanego z naszą metryką.

Co jeszcze może się stać, kiedy zaczniemy nieodpowiedzialnie korzystać ze słońca?

Obecnie nie ma żadnych wątpliwości, że istnieje zależność między nadmiernym opalaniem a rozwojem nowotworów skóry i czerniaka skóry. Ryzyko wystąpienia czerniaka rośnie u osób nadmiernie korzystających ze sztucznych i naturalnych źródeł ultrafioletu i jest większe u osób, które w dzieciństwie uległy poparzeniom słonecznym, co zostało już udowodnione naukowo. Dawniej rak skóry czy czerniak był obserwowany u osób starszych, obecnie choroby te występują u coraz młodszych osób: 20- czy 30-latków. To niewątpliwie także konsekwencja nadmiernego opalania się.

A co z solarium? Dawniej dosyć powszechnym było przekonanie, że przed sezonem wakacyjnym dobrze jest przygotować skórę na słońce wybierając się właśnie na solarium...

Niektórzy nadal uważają, że to dobra metoda, która "zahartuje" ich skórę i przygotuje na sezon. To błędne przeświadczenie. Zresztą, powiedzmy sobie wprost - nie ma pojęcia "zdrowe opalanie". Słońce jest jednak w Polsce "towarem reglamentowanym" - większość z nas doświadcza przyjemności wygrzewając się na leżaku. Jestem daleka od zniechęcania do przebywania na słońcu. Należy to po prostu robić z głową.

Mimo licznych zagrożeń, przebywanie na słońcu ma też sporo zalet...

Ultrafiolet jest np. niezbędny w syntezie witaminy D3. Coraz częściej mówi się, że jest ona kluczowa dla naszego dobrostanu. Słońce niewątpliwie wpływa na nasze samopoczucie. Np. w Skandynawii, gdzie słońca jest mniej, występują tzw. sezonowe zaburzenia afektywne, czyli pojawiające się okresowo stany obniżonego nastroju czy depresji. Nawet w naszej szerokości geograficznej można zaobserwować taką zależność.

Miejsca

Opinie (98) ponad 10 zablokowanych

  • kremy z filtrem są niezdrowe (10)

    • 43 20

    • (6)

      Z filtrami chemicznymi, których substancje wnikają do krwioobiegu owszem, ale są też filtry mineralne polecane dla dzieci (i nie tylko) już nie są szkodliwe. Mniej chronią, trzeba częściej używać, ale dla mnie to żadna przeszkoda patrząc na możliwe konsekwencje stosowania filtrów chemicznych

      • 6 1

      • zgadzam się (4)

        Też z córką używam mineralnego filtra bez chemii i działa 30-stka pozwala uchonić ciało przed spaleniem ale nie jest się zupełnie białym przez całe lato, delikatnie muśnięta słońcem skóra bez czerwieni poparzeń i paskudnych plam po schodzącej płatami skórze!
        Polecam!

        • 4 2

        • A napiszesz jaki konkretnie polecasz dla dziecka? (3)

          • 2 0

          • (2)

            Jest pewien blog i tam pewna Sroka;) robi analizy. Filtr mineralny równiez moze byc nieciekawy. Chemiczny moze byc godny uwagi. Najwazniejsze to unikac filtrow przenikacych (do organizmu).

            • 4 2

            • (1)

              Też sugerowałam się tym blogiem! Jest również blog PiggyPeg, dziewczyny analizują składu różnych kosmetyków. Ja teraz kupiłam krem z filtrem 50+ firmy babydream polecany dla dzieci i ludzi z AZS, póki co fajnie się sprawdza :)

              • 2 2

              • Bardzo dobry krem, stabilne filtry uva i uva ma Sun Ozon z Rossmana - wersja dla dzieci, niebieska butelka w sprayu. Sroka poleca, dzisiaj kupiliśmy, 50 dla wszystkich w rodzinie.

                • 2 3

      • Smart stupid

        No tak te mineralne są dobre sam używam oleju mineralnego do smażenia frytek

        • 1 0

    • Smart stupid

      Podobno bardzo dobrze działa ropa można również zastosować pokost i w ogóle nie leżeć na plaży A zresztą po co w ogóle jechać na wakacje lepiej wziąść nadgodziny w korporacji. No tak tylko kto by kupował te kremy które byście wtedy wymyślali. Mam pomysł marketingowy krem z filtrem na lampy jarzeniowe. Myślę że nie trudno będzie mówić ludziom że światło z jarzeniówek jest bardziej szkodliwe Od Słonecznego

      • 1 0

    • Smart stupid

      Gdzie jest logika słońce szkodzi to jeszcze się na smarujemy chemią żeby jeszcze to skumulowane ładna rozgrzana skóra w której otworzyły się pory i mamy idealny pobór chemii

      • 1 0

    • Naiwniacy co to słońca się boją, ale wierzą firmom farmaceutycznym

      Pomijam handlowców co na forach odwalają 70% roboty.
      Opalenizna nie modna...buhahaha, to czemu wszystkie ładnie opalone dziewczyny mają takie branie.
      Wypowiadają się tu same białe królewny, typu trupioblade modelki z żebrami na wierzchu. Bo to takie super, ble.

      • 0 0

  • Na plaży naturystycznej spotkałam małżeństwo tak spieczone że aż brązowe (9)

    A najbardziej spalone niemal czarne mieli narządy. Ludzie kompletnie nie myślą co robią a są chyba tacy którym podoba się tak spalone ciało

    • 24 7

    • (2)

      pan wtykał nie w tą dziurkę. A pani jadła jagody.

      • 11 4

      • Chyba tobie wkładają panowie.

        • 0 4

      • On wsadzal w mrowisko.

        • 2 1

    • plaży naturalnej a co to takiego?

      • 5 7

    • a gdzie (1)

      to takie plaże u nas ? :)

      • 4 5

      • stogi, górki zachodnie - to te oficjalne, oprócz tego jeszcze sobieszewo

        • 8 2

    • Facetka nie kłam

      Na takiej plaży nikt nikomu na narządy nie patrzy.
      Zmyślasz.

      • 10 4

    • Smart stupid

      Patrzyłeś im się na narządy

      • 0 0

    • Naturysci dożyją spokojnej starości

      A ty ze swoimi filtrami i kompleksami za 20 lat bedziesz w depresji (no chyba, że już jest).

      • 0 0

  • (1)

    Lubimy się z Grażyną spalić na czerwono już pierwszego dnia. Potem przez resztę urlopu siedzimy w cieniu i pijemy do oporu darmowe drinki z lokalnej berbeluchy.

    • 38 2

    • nie ma to jak all inclusiv co?

      • 8 0

  • przeciez cały czas pada albo jest zachmurzenie, temat nie na czasie. (3)

    • 73 10

    • (1)

      Mylisz się, przez chmury promienie UV tez oddziałują

      • 8 2

      • Smart stupid

        Tak przez chmury Jeszcze mają większe działanie to trzeba wtedy się dwa razy smarować

        • 1 0

    • Zgadza sie, jesienia ciezko się zjarać

      • 1 0

  • opalenizma od zawsze była cechą plebsu (10)

    teraz ludzie się tym lansują....

    • 47 19

    • Stąd amerykańskie określenie wieśniaka: red-neck.

      • 26 1

    • I do tego jednoizbowe chałupy dzisiaj "dumnie" nazywane mieszkaniem typu "studio".

      • 26 3

    • naturalnie dlatego wszystkie gwiazdy filmowy sa opalone podobnie jak gwiazdy sportu ,mozna tak dlugo (2)

      wymieniac ten plebs do których najwyraźniej należysz ,bo światowy jesteś :)

      • 7 13

      • Farba (1)

        Gwiazdy filmowe nie opalaja sie tylko spryskuja specjalna farba, ktora zabarwia skore na piekny kolor ale po kilku dniach znika swiatowcu !

        • 14 8

        • Smart stupid

          No to musi być zarąbiste czemu nie ma takich farb w Biedronce

          • 0 0

    • (3)

      Nie plebsu, ale tych którzy pracują na powietrzu. Nie w norze przy sztucznym oświetleniu. Przy okazji - wiesz jaka grupa zawodowa nie potrzebuje brać witaminy D, bo jej ma w nadmiarze? Człowiek nie jest stworzony do siedzenia w biurze, ale do chodzenia, do ruchu. Naturalne środowisko jest naszym naturalnym miejscem pracy. Osobiście nie potrzebuje chodzić na plażę, starczy mi pójść 2-3 razy po 2-3 godzinki żeby wyrównać białe plamy, a resztę mam opaloną w sposób naturalny, bez oparzeń, filtrów i innych cudów, po prostu opalam się mimochodem.

      • 21 4

      • Piszac ze człowiek nie jest stworzony do siedzenia w biurze, (1)

        ale do chodzenia, do ruchu to ublizasz redaktorom portalu Trojmiasto. Poniewaz poza kilkoma wyjatkami to siedza caly dzien przy kompie i wymyslaja co tu napisac...

        • 6 2

        • sami sobie ubliżają, to ich życie

          • 4 3

      • Smart stupid

        Kolego ale oni tego nie zrozumieją na plaży trzeba płacić farba o której kolega wspominał farbuje białe skarpetki i dresy więc na solarka chodzą No i co przemówisz im do Rozumu

        • 0 0

    • Pewnie dlatego tak chetnie królowie, księciuni i inna szlachta wyrywała się od swoi h białasowych wielmożnych panien

      Do pieknie opalonego damskiego plebsu. Figa zazdrośnice. Poprostu takie pieknie i zdrowo opalone laski ich kreciły.

      • 0 0

  • Robinson

    pitolenie

    • 10 3

  • (4)

    Opalenizna niemodna? Znam osoby, które koniecznie przed sezonem muszą się opalić na czarno "bo blada przecież na plażę nie pójdę"

    • 48 0

    • (2)

      Starczy nie siedzieć w biurze, to spokojnie już w maju masz ładną opaleniznę (przynajmniej wszędzie tam, gdzie inni widzą :p

      • 7 9

      • Starczy to jest uwiąd

        a twoja rada na temat biur jest godna 500+ plusowej patolki co biuro widuje jedynie podczas wizyty w MOPSie

        • 6 7

      • Biuralista się odezwał i myśli że cały świat kręci się wokół biura... otwórz oczy człowieku, nie wszyscy pracują w norach wypełniając tabelki :)

        • 2 1

    • Na tym wlasnie te wszystkie tanningi byznes robia.

      • 1 0

  • opalenizna teraz nie w modzie

    jak człowiek zbyt ciemny to go jeszcze z imigrantem pomyla

    • 47 3

  • (5)

    Ciekawe jak W OGÓLE się opalić, kiedy w Trójmieście leje prawie cały czas. Słoneczny dzień jest w tym sezonie prawie świętem.

    Mimo wszystko - wybrałam solarium.
    Nie będę blada jak córka młynarza.

    • 25 31

    • Polecam zapisać się w kolejkę do dermatologa

      • 10 4

    • Tak tak, solarium to najlepsza opcja

      Jak dostaniesz raka skóry, to przynajmniej konkretnego

      • 14 4

    • Mężczyżni wolą blade kobiety ,bo nie wyglądają jak wiejskie baby (2)

      tylko dresiarze takie lubią są głupi i głupie lubią ,bo to ten sam poziom

      • 11 6

      • Danek ma rację

        • 6 2

      • Buhahahaha ale bajki powtarzasz

        • 0 0

  • To na szczescie nie czasy gdy sie wszyscy pudrowali na biało,opalenizna ładnie wyglada. (3)

    Opalanie się jest szkodliwe i to bardzo ,ale można sobie zaszkodzić w bardzo niewielkim stopniu .Wystarczy opalać się stopniowo, aktywnie,w ruchu.Nie trzeba wcale isc na plaże moze byc to jaka kolwiek polana,pobiegac pograć w coś. Kilka dni i jesteś opalony.
    Ale laski i i uwiązane do swojego blachosmroda spaślaki tego nie potrafią .Lasku muszą się spalić na czerwono pierwszego dnia bo bo chcą ładnie wyglądać jak najszybciej ,efekt jest taki ze są przez tydzień czerwone :)
    Spaślak z blachosmroda najchętniej zaparkował by na plaży obok leżaka ,dlatego jest niezadowolony ze musi przejść pieszo 100 metrów od parkingu i jeszcze za niego zapłacić 4 zł za cały dzień!
    Aktywność jest mu obca dlatego jak placek będzie leżał cały dzien i tylko sie przewracał.Jeśli wcześniej nie wykorkuje na serce to będzie miał raka skóry ..

    • 22 20

    • poleżeć sobie godzinkę, dwie na plaży co tydzień-dwa na pewno nie spowoduje raka, ale zdrową opaleniznę można złapać tylko tak jak piszesz: ruch na świeżym powietrzu.

      • 11 2

    • Tak myśleli wszyscy pacjenci chirurgii onkologicznej. (1)

      Wszyscy pacjenci chirurgii onkologicznej przed i po operacji usunięcia czerniaka tak właśnie myśleli, zanim zostali zdiagnozowani.

      • 2 1

      • A Ty ufaj w całości przemysłowi farmaceutycznemu

        Zamiast tabletek puder lub gips, zamiast superkremu rozwodniona niwea z nowym zapachem.

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Grupa wsparcia dla kobiet

spotkanie

Rehabilitacja kregosłupa jogą

joga

Badania USG tarczycy w Medycznej Gdyni

badania, konsultacje

Ogłoszenia polecane

Najczęściej czytane