Wiadomości

Nie bójmy się skorzystać z pomocy psychologa w czasie epidemii

Najnowszy artukuł na ten temat

Sylwester w Trójmieście bez miejskich imprez pod chmurką

Narastające problemy w pracy lub niestabilność finansowa może przełożyć się na nasze relacje. Jak mówią psycholodzy, ważne, by rozgraniczyć te sfery życia.
Narastające problemy w pracy lub niestabilność finansowa może przełożyć się na nasze relacje. Jak mówią psycholodzy, ważne, by rozgraniczyć te sfery życia. Fot. 123rf/Aleksandr Davydov

Długa izolacja w domu, strach przed koronawirusem, pogorszenie sytuacji ekonomicznej, a nawet utrata pracy - to wszystko może prowadzić do frustracji, poważnych konfliktów w rodzinie i stresujących sytuacji. Na silne bodźce są wystawione również dzieci spędzające całe dnie przed ekranem komputera. Psychologowie radzą, jak temu zaradzić i jak reagować w takich sytuacjach.



Gabinety psychoterapii w Trójmieście działają online



Jak stan epidemii wpłynął na twoje samopoczucie?

czuję się dobrze, podobnie jak przed pandemią 26%
mam lekki spadek formy, ale to chyba nic poważnego 19%
nie czuję się najlepiej, chcę mieć to już za sobą 29%
jestem załamany(a), bardzo mocno odczuwam skutki epidemii 26%
zakończona Łącznie głosów: 259
Chociaż obostrzenia są powoli znoszone, wciąż jeszcze większość czasu spędzamy wśród najbliższych domowników. Pierwsze tygodnie mogły wydawać się dobrą okazją do zacieśnienia więzi. Jednak po jakimś czasie może się okazać, że to, co dotychczas lubiliśmy, wzbudza w nas wzajemną frustrację. Jeśli dodamy do tego aspekt niestabilności finansowej albo utraty pracy - nietrudno o poważny problem w relacji.

Nowe narzędzia



- Pandemia, tak jak i utrata pracy, konfrontuje nas z poczuciem bezsilności i bezradności - mówi Marta Orańska-SzałomskaGabinetu Psychoterapii Psychodynamicznej. - A ponieważ mamy do czynienia z czymś, czego nie znamy, wymaga to od nas znalezienia nowych sposobów działania. Mamy nową, niecodzienną sytuację i musimy znaleźć nowe narzędzia, by sobie z nią poradzić. Wcześniej, w przypadku utraty pracy, mogliśmy rozsyłać dokumenty do nowych miejsc i zwykle po kilku dniach mieliśmy odpowiedź. A teraz trudność polega na tym, że coś takiego trudno jest w ogóle zrobić. My w całości musimy się przygotować do nowych okoliczności. Być może to będzie oznaczało zmianę branży, co jest trudne.
Jak mówi psychoterapeutka, bardzo istotne jest, by zrozumieć, z jakiego powodu nasze wzajemne relacje ulegają pogorszeniu. Nie należy też podejmować pochopnych decyzji.

- Trzeba zrozumieć, czy nasz problem dotyczy bezpośrednio stanu izolacji, czy to raczej ta izolacja wyzwala lub wzmacnia problemy, które pojawiały się jeszcze przed nią. Ponieważ nie możemy zmienić sytuacji globalnej i w związku z tym czujemy się bezsilni, a chcielibyśmy odzyskać poczucie sprawczości, łatwo ulec pokusie i zadziałać na polu, w którym możemy jeszcze wykonać jakiś manewr, czyli na przykład dojść do wniosku, że rozwiążemy swoje problemy przez rozstanie. Wielu osobom może się po prostu wydawać, że mamy kryzys w związku i zmiana partnera wszystko naprawi. To jednak może być tylko próba wydobycia się z bezradności i bezsilności, która nie przyniesie efektu. Gdy dojdzie do starcia i wybuchną emocje, trzeba przede wszystkim spróbować ochłonąć, uspokoić się, może wyjść do innego pomieszczenia, jeśli to możliwe. Musimy dać sobie przyzwolenie na myśl, że oboje jesteśmy w trudnej sytuacji. Trzeba powiedzieć sobie "stop" i wrócić do rozmowy po chwili. Być może będzie to trzeba zrobić kilkakrotnie, ale w ten sposób możemy ochronić siebie i partnera - mówi psychoterapeutka.
Specjaliści w czasie pandemii pomagają również online.

- Jest Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, który ma dyżurny telefon, jest Fundacja Fosa, są punkty, w których można zasięgnąć pomocy i nie trzeba mieć wielkich funduszy, żeby z niej skorzystać. Istotne, by mieć świadomość, że nie jesteśmy zupełnie sami, zamknięci w czterech ścianach. Jeśli mamy kłopot, spróbujmy poszukać wyjścia - zachęca.
Czytaj też: Życie rodzinne w dobie pandemii. Jak rozwiązać sporne kwestie?

To rodzice zapewniają swoim dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli dorośli odczuwają niepokój i stres, nie powinni pozwolić, aby negatywne emocje przelewały się na dzieci.
To rodzice zapewniają swoim dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli dorośli odczuwają niepokój i stres, nie powinni pozwolić, aby negatywne emocje przelewały się na dzieci. Fot. Pixabay

Za dużo bodźców



Inaczej na nową rzeczywistość reagują dorośli, a inaczej dzieci. W krótkim czasie musiały przystosować się do zmiany trybu nauczania i zapomnieć o lekcjach w szkole, wśród swoich rówieśników. Od kilku tygodni cały swój czas spędzają w domach. Niektóre dzieci pod czujnym okiem rodziców, ale nie wszystkie mają zapewnioną opiekę i poczucie bezpieczeństwa.

- Moja nastoletnia córka ma nowego chłopaka. Cieszę się i nie mam nic przeciwko temu, jednak spędzają całe dnie w naszym domu. To trwa od tygodni. Pomijam fakt regularnie opróżnianej lodówki, ale zastanawiam się, czemu nikt nie interesuje się tym, gdzie chłopak przebywa. Wiem, że jest wychowywany tylko przez jednego z rodziców i zaczynam podejrzewać, że jego sytuacja w domu jest trudna, dlatego woli spędzać cały czas u nas - mówi Magdalena, mieszkanka Gdyni.
- Moje dziecko jeszcze przed nakazem izolacji spędzało długie godziny przed ekranem komputera. To była moja bolączka, wszelkimi sposobami chciałam namówić syna na wyjście z domu. Na dłuższą metę nic nie było w stanie go zainteresować tak jak gry komputerowe. Jednak odkąd szkoły są zamknięte, syn spędza przy komputerze cały czas - od rana do wieczora. Zaczyna od e-lekcji, potem przy komputerze odrabia pracę domową, a wieczorem ogląda seriale albo gra. Nie ma dnia, żeby oderwał się od ekranu, i widzę, jak to na niego wpływa. Są dni, że jest senny i apatyczny, ale są również takie, kiedy robi się po prostu agresywny. Nie wiem, jak mam sobie z tym poradzić. Na moje zachęty do wyjścia na świeże powietrze używa argumentu, że powinniśmy zostać w domu - opisuje anonimowa mama ucznia szkoły podstawowej z Gdańska.
Jak mówią specjaliści, rodzice powinni porozmawiać ze swoimi dziećmi o bieżącej sytuacji. Warto przygotować starsze dzieci na ewentualność zachorowania i poinformować o objawach, jakich możemy doświadczyć. Rodzice powinni też zachęcać dzieci, aby informowały ich, jeśli nie czują się dobrze lub martwią się nową sytuacją. Tylko w ten sposób będą mogli jak najszybciej im pomóc.

- Przede wszystkim należy zastanowić się, jakie jest nasze dziecko, czy jest ono gotowe na taką rozmowę - mówi Karolina Pysz-SzadejkoMedycznej Gdyni. - Warto poobserwować także siebie, zastanowić się, jakie emocje odczuwamy my dorośli. W tym szczególnym czasie dziecku mogą towarzyszyć różne emocje - od zaciekawienia, zainteresowania, podekscytowania związanego z nową, niespotykaną wcześniej sytuacją, poprzez zdenerwowanie, lęk. Warto tutaj zaznaczyć, że nie ma jednych dobrych i właściwych emocji i możemy się spodziewać różnych, zupełnie odmiennych, reakcji od tego, co czują dorośli. Najważniejsze jest, aby wiedzieć, co się dzieje z naszymi dziećmi w sieci, towarzyszyć im. W obecnej sytuacji nie unikniemy spędzenia większej ilości czasu przed komputerem. Niezmierne ważne jest to, aby nasze pociechy miały zapewniony kontakt z rówieśnikami, nie tylko przez wiadomości tekstowe, ale taki, który pozwala siebie zobaczyć. Starajmy się zaplanować dziecku dzień, gdzie będzie czas przeznaczony na wspólny czas z rodziną, szkołę, aktywność fizyczną, sen oraz aktywność w sieci.
- Nie ma co ukrywać, obecna sytuacja jest trudna i pociąga za sobą wiele zmian - mówi dr Magdalena GiersCentrum TERAZ. - Również rola komputera podlega transformacji. Jest już nie tylko formą rozrywki, ale narzędziem codziennej pracy i nauki. Nastolatkom i dzieciom trudno jest zrezygnować z przyjemności płynącej z gry czy serialu tylko dlatego, że wcześniej spędziły kilka godzin przed ekranem w trakcie lekcji. Internet jest teraz najbezpieczniejszą opcją kontaktu z rówieśnikami. Z drugiej strony jednak nadmierne korzystanie z komputera i telefonu może powodować szereg negatywnych konsekwencji (m.in. większe napięcie emocjonalne i drażliwość). Dlatego warto zadbać o podstawowe zasady higieny cyfrowej (jak to zrobić - świetnie opisuje Fundacja Dbam o Mój Zasięg), a także równowagę emocjonalną i dobre relacje z rodziną. W momencie kiedy dziecko nie chce wyjść na spacer, czego podłożem może być silny lęk, można mu zaproponować inne wspólne aktywności w domu, w zależności od jego upodobań. Tym, czego w tej sytuacji dzieci i nastolatki najbardziej potrzebują od rodziców, jest: empatia, spokój, wsparcie i bliskość.
Nieustanne spędzanie czasu w internecie ma silny wpływ nie tylko na dzieci i młodzież, ale może negatywnie odbijać się również na dorosłych, którzy mogą nie mieć świadomości o negatywnym wpływie.

- Dostęp do sieci ma dobre i złe strony - mówi psycholog, Magdalena Iwanowska. - Z jednej strony umożliwia natychmiastowy dostęp do informacji, ale jednak jest miejscem, gdzie nieustannie pojawiają się fake newsy, plotki, wiadomości z nieznanych źródeł. Najczęściej przedstawiają katastrofalną wizję świata i w ten sposób robią najwięcej szkody. Aby zmniejszyć szkodliwy wpływ tego typu informacji na naszą psychikę, należy zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, zaufać takim źródłom informacji, jak strony i profile Ministerstwa Zdrowia czy Światowej Organizacji Zdrowia. Po drugie, warto informacje sprawdzać tylko raz lub dwa razy dziennie, np. rano i wieczorem. Resztę dnia należy wypełnić codziennymi obowiązkami: pracą, czasem spędzonym z rodziną, hobby, sportem.

Opinie (66) 4 zablokowane

  • Cierpliwosci, jest nadzieja (3)

    Powiem wprost. - jestem psychologiem z ponad dwudziestoletnim doswiadczeniem i obecnie mieszkam w Wielkiej Brytanii. I powiem Wam Kochani Rodacy, ze nie macie szans na profesjonalna pomoc psychologiczna w Polsce. Bez zwiekszenia ,,praw obywatelskich'' nic nie zrobicie! Dopiero swiadomy obywatel-pacjent zadajacy ,,opieki psychologicznej jako skladowej czesci procesu terapeutycznego'' jest w stanie cos zmienic w prawie i praktyce szpitalnej (lekarze musieliby podzielic sie ,,wladza''). Jest wiec szansa za....3 pokolenia. Ale moze Pani redaktor zna jakis kliniczny zespol interdyscyplinarny z udzialem psychologa w Trojmiescie?

    • 0 3

    • (1)

      Dużo się zmieniło w ostatnich latach i rola psychologa w wielu zespołach na oddziałach szpitalnych wzrosła. Zrozumienie ze strony lekarzy potrzeby pracy z psychiką rośnie, a chęć dzielenia się "władzą jest też proporcjonalna do spostrzegania kompetencji konkretnych przedstawicieli tego zawodu, niestety z tym ostatnim jest w praktyce bardzo nierówno.

      • 0 0

      • Gdzie Oni Sa?

        Juz 25 lat temu lekarz wojewodzki Tadeusz Podczarski dal pieniadze na 12 etatow psychologicznych (podlegalo mu 12 szpitali). No i gdzie oni sa? Kto ich zwolnil?

        • 0 0

    • Nie można uogólniać, wlaśnie znajoma krzysta z profesjonalnej pomocy psychologa-

      z dobrymi wynikami.

      • 1 0

  • bylem i nie polecam

    okropne kwoty za monolog klienta właściwie, nic nie robią tylko słuchają
    w sumie to tak jakbym sobie pogadał do siebie a kasę mial w kieszeni
    może gdzie sa fajni normalni i przynosi efekty pacjentowi jednak napewno nie w trójmieście

    • 2 1

  • Epidemia strachu

    Polecam zaczac od wylaczenia tv, znika paranoja i epidemia strachu. Robic swoje i starac sie zyc jak wczesniej

    • 2 1

  • Idziemy do psychologa

    Medycyna wszystko wie o czlowieku i prawidlowym dzialaniu organizmu. Ale wszystko sie sypie gdy czlowiek otrzyma wiadomosc o silnej tresci emocjonalnej np. smierci bliskiej osoby, to mdleje, szlocha, traci pamiec, trzesie sie, wymiotuje, nie chce jesc, boli go serce, ma klopoty z oddychaniem, siwieje, nie moze spac, albo snia mu sie jakies koszmary. Kiedy idziesz do lekarza a on nie bardzo rozumie co Ci dolega mowi - to ,,jakas nerwica'' i moze dac jakies leki. Ponowisz wizyte i znow to samo. Nic z tego nie rozumiesz wiec idziesz do psychologa oczekujac, ze on cos wyjasni. Nawet jest to mozliwe ale musi miec dziesiec, dwudziescia lat praktyki. Jeszcze raz mowie - praktyki! Psycholog ma wyjasnic to, czego nie rozumie wspolczesna medycyna wiec musi miec czas i znalezc swojego mistrza, od ktorego bedzie sie uczyc. A pacjent chce szybko, tanio i bez wysilku bo przeciez ,,takie sa czasy''. A ,,psyche'' z politowaniem sie usmiecha....

    • 1 0

  • oczywiscie wszystko jest za darmo (1)

    • 0 1

    • Cena za pomoc

      Czy pomagasz za darmo? Skoncz studia, zaplac za kursy i szkolenia, (bo kto za to zaplaci), pracy nie dostaniesz bo NFZ oszczedza a jak cos sie nauczysz to potem pomagaj. I idz do sklepu i bierz co chcesz bo przeciez pomagasz za darmo. Skieruja Cie na Oddzial... za darmo.

      • 1 0

  • BBC mowi o problemie PTSD w zwiazku z koronavirusem. (2)

    Prosze o ostoznosc. BBC od wczoraj mowi o duzym problemie PTSD wsrod ludzi bedacych na pierwszej liniii frontu walki z koronavirusem (lekarzami, pielegniarkami i opiekunami Care Home'- ow). To juz jest powazna sprawa (PTSD) i trzeba miec naprawde dobre przygotowanie psychologii klinicznej i duze doswiadczenie aby zajac tym tak aby samemu nie miec klopotow. Najpierw moze wiec poszukac tych psychologow-klinicystow w Trojmiescie...

    • 5 1

    • PTSD (1)

      Z tym to najlepiej do psychotraumatologa- psycholog klinicysta bardziej na depresję, schizofrenię i inne zaburzenia. Terapią traumy zajmuje się psychotraumatolog.

      • 1 1

      • Ze schizofrenia do psychologa!? NIe ma uprawnien do diagnozowania chorob (to nie jest zaburzenie) bo nie jest lekarzem, lekow tez nie moze wypisac, zwolnienia lekarskiego nie da. Jesli chodzi o PTSD to juz zalezy - czy mowimy o wczesnym etapie chorob (do 6 tygodni od wystapienia kulminacji tramatycznej), czy jest to np. reakcja spustowa na poprzednie traumy, skojarzenia miejsca, zeznania przed komisja, itd. Glownie zalezy od tego jak powazne sa symptomy chorobowe. Warto tez pamietac, ze odszkodowan na PTSD w Polsce nie ma choc czesto na PTSD zapadaja czlonkowie sluzb emergencyjnych...

        • 1 0

  • Psycholog, psychiatra przez telefon czy komunikator to chyba żart jakiś.... (3)

    • 16 7

    • Pewnie ze zart.;-) Psychiatra nie bedzie pracowal za darmo a psycholog ,,chetnie''. A potem narzekaja, ze ich pracy nikt nie ceni.

      • 0 0

    • (1)

      Pytanie do psychologa lub psychiatry: kiedy społeczeństwo pozbędzie się tego irracjonalnego lęku? Kiedy spojrzy krytycznie na fakty?

      • 2 0

      • Pytanie powinno byc skierowane do socjologa lub antropologa kultury

        Kazdy lek jest irracjonalny. Trzeba odroznic lek od strachu. Strach ma konkretna przyczyne i tym rozni sie od leku. Nadmiar krytycyzmu konczy sie czesto uzaleznieniem nawet takiego, ktory jest spowodowany ,,byciem ofiara'' (taki paradoks).

        • 1 0

  • Nie wolno kwestionować problemów emocjonalnych i zniechęcać ludzi do szukania pomocy. (1)

    PTSD, depresja, stany lękowe to są prawdziwe jednostki chorobowe. Leczone są przy pomocy psychoterapii i/lub farmokologii. Pomóc może też wsparcie psychologiczne.
    Czasem naprawdę jedynym wyjściem jest skorzystanie ze specjalistycznej pomocy. Często ratuje to życie. W każdej grupie zawodowej są osoby solidne i nie. Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.

    • 3 0

    • Do kogo idziemy?

      Jednostki chorobowe okresla lekarz bo skonczyl medycyne.
      Depresja - przy dzisiejszym rozwoju farmacji zdecydowanie szybsze leczenie farmakologiczne ale przy D. reaktywnej moze pomoc psycholog.
      Stany lekowe - wystepuja w wielu jednostkach chorobowych, mozliwa psychoterapia nawet grupowa. PTSD - tylko psychoterapia, najlepiej w gronie tych, ktorzy maja za soba to samo traumatyczne doswiadczenie (farmakoterapia jest tu nieskuteczna?!), choc wskazane czasem sa leki nasenne gdy pacjent nie spal kilka dni. Tak wiec jezeli mowimy o jednostce chorobowej to idziemy najpierw do lekarza po diagnoze! Ale nie wszystkie problemy emocjonalne wchodza w sklad jednostek chorobowych wiec mozna i warto korzystac z pomocy psychologicznej.

      • 1 0

  • Psycholog zbędny!!!

    Każdy niech obejrzy film "Całe życie z wariatami" i sam wyciągnie wnioski .Narobiło się tych psychologów zatrzęsienie i wydziwiają. Jak się ktoś dostanie w ręce takiego typa , to ten go trzyma i nie chce puścić bo ma zajęcie i pieniądze.

    • 0 4

  • Dla kogo problemy etyczne?

    Oczywiscie kazdy w Polsce zna sie na medycynie. Na psychologii tez - wystarczy przeczytac ksiazke ,,psychologiczna'' choc autor psychologiem nie musi byc (moze stad powiedzenie, ze psychologia to nauka a psychoterapia to sztuka....) .Oczywiscie oczekuja pelnej etyki lekarskiej. Ale czy wiecie, ze jest tez etyka pacjenta? Pomyslcie kiedys o tym. Bez tego bedziemy sie wciaz zupelnie niepotrzebnie ranic.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane