Wiadomości

Najlepszej kardiochirurgii grozi zamknięcie przez sieć szpitali. "Idea ważniejsza niż życie ludzi"

- Ratujmy ludzi, nie szpitale - apelował prof. Paweł Buszman, prezes Amercian Heart of Poland S.A. Tak jedna z najlepszych kardiochirurgii w kraju walczy o przetrwanie. Gdańskie Centrum Sercowo-Naczyniowe, które wykonuje ponad 600 trudnych operacji rocznie, ma najwyższe noty w rankingach, światowej klasy kadrę i sprzęt nie znalazło się w tzw. sieci szpitali. Dla ośrodka, który w zakresie kardiochirurgii dorosłych wykonuje wyłącznie świadczenia finansowane przez NFZ, może to oznaczać likwidację, a dla pacjentów Pomorza znaczne obniżenie jakości opieki kardiochirurgicznej.



Jak oceniasz opiekę kardiologiczną na Pomorzu?

bez problemu można uzyskać pomoc w każdym szpitalu 16%
mamy może dwa specjalistyczne ośrodki, w których jest profesjonalna opieka 28%
tylko w prywatnych szpitalach jest profesjonalna opieka 14%
nigdy nie potrzebowałem(am) pomocy kardiologa 42%
zakończona Łącznie głosów: 246
Choć gdańska kardiochirurgia znalazła się na tzw. mapie potrzeb województwa i wykonuje aż 1/3 wszystkich operacji kardiochirurgicznych w regionie, zabrakło dla niej miejsca w ministerialnej sieci szpitali. Centrum zamierza jednak walczyć o przetrwanie. Władze Polsko-Amerykańskich Klinik Serca złożyły odwołanie do ministra zdrowia. Teraz to Konstanty Radziwiłł zadecyduje o przyszłości Gdańskiego Centrum Sercowo-Naczyniowego.

- Brak tego ośrodka w regionie oznacza realne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów w Trójmieście i okolicach - mówi prof. Paweł Buszman, prezes Amercian Heart of Poland S.A. - Luki po jego likwidacji nie uda się wypełnić w ciągu 3 miesięcy, bo stworzenie kardiochirurgii na podobnym poziomie może potrwać nawet kilka lat. Nie wierzę w to, że ktoś chce, aby przez decyzje urzędników pacjenci z najpoważniejszymi schorzeniami serca tracili życie - dodaje.
Według władz ośrodka region nie jest przygotowany do przejęcia opieki nad pacjentami z chorobami serca w sytuacji, kiedy nie uwzględni się GCSN w systemie opieki zdrowia. Może się tak stać, jeżeli centrum nie dostanie kontraktu z NFZ.

Przestaną wykonywać operacje ratujące życie

Jeśli minister zdrowia nie zmieni decyzji urzędników, z końcem września Gdańskie Centrum Sercowo-Naczyniowe najprawdopodobniej przestanie przyjmować chorych wymagających interwencji chirurgicznej.

- Wykonujemy  ponad 600 operacji kardiochirurgicznych rocznie. Posiadamy dwie sale chirurgiczne, w tym salę hybrydową przeznaczoną do wykonywania zabiegów małoinwazyjnych i endowaskularnych - podkreśla dr Krzysztof Jarmoszewicz, ordynator Oddziału Kardiochirurgii GCSN. - Jeśli któryś ze szpitali w województwie miałby przejąć kontrakt, który obecnie obsługuje nasz oddział, to zapewnienie opieki pacjentom na takim poziomie, przy tak niskiej śmiertelności, nie będzie możliwe. Nie ma obecnie w województwie ośrodka, który mógłby nagle przejąć ponad 600 pacjentów kardiochirurgicznych. Budowa zespołu, odpowiednich procedur i kompetencji sprzętowej może potrwać wiele miesięcy, a opieka kardiochirurgiczna nie może zostać na ten czas zawieszona - ocenia.
Jak przekonuje, na oddziale działa też tak ważna kardiologia interwencyjna, która pełni 24-godzinny dyżur i przyjmuje "każdy zawał z miasta".

Kontrakt ostatnią deską ratunku

NFZ sprawy nie komentuje, przypomina, że te placówki, które nie znalazły się w sieci szpitali, będą mogły powalczyć o kontrakty w konkursie.

- Szpitale, które nie spełnią kryteriów kwalifikacyjnych określonych w ustawie i rozporządzeniach będą mogły przystąpić w terminie późniejszym do konkursów ogłaszanych przez Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ - czytamy na stronie internetowej. - Postępowania konkursowe przeprowadzone zostaną po dokładnej analizie potrzeb zdrowotnych mieszkańców województwa pomorskiego przy uwzględnieniu możliwości finansowych Oddziału.
"Niemoralna urzędnicza decyzja"

Z kolei władze GCSN przekonują, że są potrzebni mieszkańcom Pomorza i nie tylko.

- Nie powinno się dzielić szpitali na publiczne i prywatne, tylko na dobre i złe, a my jesteśmy najlepsi. Uważam, że to niemoralne, żeby pozwolić na zamknięcie GCSN po to tylko, żeby dostać unijne dofinansowanie na nowy, identyczny ośrodek, bo takie są najpewniej plany - wskazuje prof. Paweł Buszman.
Jak przekonuje, unijne procedury nie pozwalają jednak na otworzenie obok siebie dwóch identycznych centrów, dlatego urzędnicy nowym systemem chcą doprowadzić do zamknięcia GCSN.

Od lat na szczycie Krajowego Rejestru Operacji Kardiochirurgicznych w Polsce

GCSN zapewnia kompleksową opiekę sercowo-naczyniową w zakresie kardiologii, chirurgii naczyniowej i kardiochirurgii. Przez ostatnie cztery lata w Krajowym Rejestrze Operacji Kardiochirurgicznych - raporcie gromadzącym dane ze wszystkich ośrodków kardiochirurgicznych w Polsce - oddział plasował się na 1. miejscu w kraju.

- Nasz oddział od lat jest na szczycie tego zestawienia. Doskonały zespół oraz światowej klasy sprzęt sprawiły, że śmiertelność okołooperacyjna jest kilkukrotnie niższa od przewidywanej przez tzw. Euroscore, czyli wskaźnik przewidywanej statystycznie śmiertelności dla danej grupy pacjentów. To właśnie gdański oddział wyznacza standardy kardiochirurgii w kraju - podkreśla prof. Andrzej Bochenek, współzałożyciel Polsko-Amerykańskich Klinik Serca oraz członek zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Oddział zdobył również największą liczbę punktów w kategorii placówek monospecjalistycznych w XII edycji Rankingu Szpitali CMJ "Bezpieczny Szpital 2015".

Zobacz też: Szpital z Gdańska najlepszym monospecjalistycznym w Polsce

Oddział wykonuje każdy rodzaj zabiegów w kardiochirurgii dorosłych, w ramach posiadanych kontraktów z NFZ. Wykonuje także operacje zastawkowe serca - wymiany zastawek, naprawy zastawek, również przy użyciu technik małoinwazyjnych. GCSN ma również duże doświadczenie w wykonywaniu operacji w chorobie wieńcowej (bypassy serca) metodami klasycznymi oraz metodami małoinwazyjnymi - na bijącym sercu, z małych dostępów. Kardiochirurdzy przeprowadzają zabiegi w chorobach aorty, chorobach osierdzia i nowotworach serca. W ramach dyżuru zespół wykonuje również operacje nagłe, w przypadkach bezpośrednio zagrażających życiu, jak np. rozwarstwienia aorty, ostre tamponady osierdzia, pękniecie przegrody międzykomorowej czy wolnej ściany serca, a także ostrych dysfunkcji zastawek serca w przebiegu zawału czy infekcyjnego zakażenia wsierdzia.

Opinie (93) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje