Wiadomości

Można przyspieszyć szczepienie na COVID-19

artykuł czytelnika
Szczepionek na COVID-19 nie brakuje. Obecnie można się zapisać na termin dosłownie z dnia na dzień.
Szczepionek na COVID-19 nie brakuje. Obecnie można się zapisać na termin dosłownie z dnia na dzień. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Masz odległy termin szczepienia i denerwujesz się, że znajomi zaszczepili się z dnia na dzień, praktycznie od razu po rejestracji? Nic straconego, szczepienie można przyspieszyć, o czym pisze nasz czytelnik, pan Michał. Oto jego list.



Czy chcesz się jak najszybciej zaszczepić na COVID-19?

mam już szczepionkę za sobą 37%
tak, mam już nawet termin 26%
tak, ale nie mam terminu 16%
niekoniecznie, nic nie będę przyspieszać 8%
nie chcę się w ogóle zaszczepić 13%
zakończona Łącznie głosów: 2273
"Jestem frajerem, turbofrajerem" - to była pierwsza moja myśl, już kilka dni temu, gdy zarejestrowałem się na szczepienie przeciwko COVID-19. Nie dlatego, że nagle stwierdziłem, że Ziemia jest płaska, a po przyjęciu szczepionki zachoruję (tak samo jak po zjedzeniu kurczaka wyrosną mi skrzydła, prawda?). Dlatego, że zaraz zaczęli pojawiać się znajomi, którzy szczepionkę przyjmowali praktycznie od razu po rejestracji. Jak dałem się tak zrobić w balona? Po kolei.

Gdy ogłoszono, że szczepionka jest gotowa, skuteczna i bezpieczna, nie miałem wątpliwości, że chcę ją przyjąć w możliwie najszybszym terminie. "Niestety" nie mam chorób przewlekłych, cieszę się dobrym zdrowiem i nawet czasem myślę o sobie jak o sportowcu (choć prawdy w tym tyle, ile w wypowiedziach polityków). Nie jestem też pracownikiem służby zdrowia, mundurówki, nauczycielem ani nawet Krystyną Jandą. No i najważniejsze: mam ledwie ponad 40 lat, więc swoje musiałem odczekać.

Rejestracja na szczepienie na koronawirusa pierwszego dnia. Myślałem, że jestem spryciarzem



Losowi trzeba jednak pomóc, więc gdy tylko okazało się, że każdy może zapisać się na szczepienie i dzięki temu będzie miał potem preferencje w kolejce, czym prędzej wypełniłem ankietę w profilu pacjenta.

I w końcu się doczekałem, że mój zacny rocznik 1979 może się rejestrować. Zrobiłem to z samego rana i mniej więcej przed miesiącem otrzymałem termin: 26 maja. Dwa miesiące, ale wcześniej był tylko 25 maja, więc byłem bardzo zadowolony. Do czasu.

Po kilku dniach ogłoszono dostawy milionów nowych szczepionek do Polski. Jechała Moderna, jechała Astra Zeneca, a potem jeszcze Johnson&Johnson. I na portalach społecznościowych zaczęły się pojawiać zdjęcia moich rówieśników z podpisami w stylu: "Są wolne terminy! Wczoraj rejestracja, dziś już po szczepieniu!". I dumna prezentacja karteczki z datą szczepienia oraz terminem drugiej dawki. Oczywiście wszystko prezentowane z dumą niczym dyplom w powiatowym konkursie recytatorskim. Myślałem, że dostanę szału!

Termin szczepienia na COVID-19 można zmienić



Po raz kolejny okazało się, że przysłowie "Śpiesz się powoli" ma w sobie sporo prawdy.
To ma być mój priorytet? Po raz kolejny okazało się, że przysłowie "Śpiesz się powoli" ma w sobie sporo prawdy. Z czasem jednak złość zastąpiła refleksja. Przecież niektórzy rezygnują ze szczepień, może i ja "zrezygnuję", a potem się szybko zapiszę? Ale przecież mam skierowanie, termin, tak się nie robi...

Nie robi? Robi. System e-pacjent pozwala jednym kliknięciem odwołać wizytę. Tak też zrobiłem i namawiam wszystkich, którzy szczepienie chcą mieć już za sobą. Ja nie będę czekać do 26 maja. Pierwszą dawkę Moderny otrzymam tuż po majówce. I wszystkich do tego zachęcam - wcale nieodległych terminów nie brakuje na całym Pomorzu.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (402)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane