Wiadomości

Mój partner jest hazardzistą!

Ruletka, black jack, poker, ale też chorobliwe zakładanie się o wszystko - hazard niejedno ma imię.
Ruletka, black jack, poker, ale też chorobliwe zakładanie się o wszystko - hazard niejedno ma imię. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Hazard to nie tylko gra w pokera, wyścigi konne czy całonocne wizyty w kasynach. Uzależniać mogą nawet niewinne z pozoru konkursy sms-owe czy gra w toto-lotka. O tym, kiedy hazard staje się uzależnieniem opowie psycholog Justyna Świerczyńska z Gabinetu Psychologicznego w Gdyni

.

Tak jak w przypadku wszystkich innych uzależnień, kluczową kwestią pozwalającą odróżnić uzależnienie od innych form aktywności, jest odczuwalny, wyraźny przymus powtarzania danej czynności, która jest ponawiana mimo oczywistych niekorzystnych konsekwencji, a czasem nawet wbrew intencjom samego zainteresowanego. Bez względu na to, czy mówimy tu o pedantycznym pilnowaniu porządku, naużywaniu alkoholu, grze na giełdzie, częstych zakupach czy nadmiernej koncentracji na pracy, ważny jest sam przymus, który pcha daną osobę do powtarzania jednej, określonej czynności. Przedstawiając to obrazowo, osoba wolna od uzależnień, stając w obliczu trudnych, niepokojących sytuacji, ma przed sobą cały wachlarz sposobów, które pomogą jej rozwiązać problem. Osoba uzależniona wprost przeciwnie - czując niepokój czy smutek, automatycznie sięga po określoną czynność, które jednak nie tyle konstruktywnie rozwiąże jej problem, ile umożliwi krótkotrwałe obniżenie napięcia i stresu.

Na jakie symptomy należy zwracać uwagę?

Czy ktoś z twoich bliskich ma problemy z hazardem?

nie, nie znam też nikogo takiego 47%
problem nie, ale żyłkę do hazardu mogę u niego dostrzec 23%
miał(a), ale udało nam się z tego wyleczyć 1%
tak, to poważny problem bardzo bliskiej mi osoby 29%
zakończona Łącznie głosów: 104
Łatwo przeoczyć moment, w którym sporadyczne przyjemności czy całkiem zwyczajne czynności zaczynają zajmować dominujące miejsce w naszym życiu. Czasem sami czujemy, że przekraczamy cienką granicę dzielącą nas od uzależnienia. Czasem to najbliżsi zaczynają zwracać nam uwagę, że dzieje się z nami coś niedobrego. Ustawiczne skupianie się na jednej czynności, nieumiejętność cieszenia się z innych form spędzania czasu, stronienie od ludzi, ogólne rozdrażnienie i trudny do wytłumaczenia niepokój - to tylko kilka najważniejszych sygnałów, które od początku powinny zwrócić naszą uwagę.

Co zrobić, kiedy podejrzewam że partner/ka przegrywa pieniądze w kasynie, ale nie mam na to "twardych" dowodów? Jak zareagować, kiedy zauważymy że znikają nam z domu przedmioty?

To bardzo trudna sytuacja, przede wszystkim dlatego że na takim etapie osoba uzależniona przestaje już kontrolować swoje zachowanie, jednocześnie jednak robi wszystko, by ukryć przed najbliższymi swój problem. Taka obrona uzależnienia może trwać bardzo długo. Co gorsze, jest to również moment, w których w sidła uzależnienia wpadają pozostali członkowie rodziny. Zwykle doskonale wiemy, kiedy z bliską nam osobą zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Osoby współuzależnione ciągle przesuwają granicę tego co jest, a co nie jest "normalne". Tłumaczą swoich bliskich, podczas gdy osoby postronne w tej samej sytuacji od razu zauważą istniejący problem. Stąd tak częste wycofywanie się z relacji z innymi ludźmi nie tylko samych uzależnionych, ale również całych rodzin. Bliscy zamykają się w bunkrze, starając się jak najdłużej utrzymać iluzję tego, że wszystko jest w porządku.

Co zrobić kiedy partner nie przyznaje się do uzależnienia, a wiadomo już, że problem istnieje?

Należy jak najszybciej odseparować osobę uzależnioną od dotychczasowych źródeł finansowania. W tym celu warto skonsultować się z prawnikiem, który szczegółowo poinformuje nas o możliwych krokach prawnych. Nieodzowna jest również rozmowa z przyjaciółmi i członkami rodziny. Wszyscy powinni zostać uprzedzeni o możliwych konsekwencjach, co nie tylko ograniczy dalsze pożyczanie i wydawanie pieniędzy, ale pozwoli również na skuteczną konfrontację z problemem.

Jakie są sposoby leczenia z uzależnienia od hazardu?

Hazard leczy się podobnie jak inne uzależnienia. W wielu ośrodkach funkcjonują grupy wsparcia przeznaczone tylko dla hazardzistów. Przede wszystkim trzeba jednak pamiętać o tym, że hazard jest chorobą i jak każda choroba wymaga leczenia. Często osobom uzależnionym wydaje się, że po miesiącu lub dwóch abstynencji stają się zdrowe. Nic bardziej mylnego. Leżący u źródeł uzależnienia problem pozostał, a jest nim przede wszystkim nieumiejętność radzenia sobie z trudnościami i frustracjami, jakie niesie ze sobą życie. Osoba uzależniona musi się nauczyć, że istnieją bardziej dojrzałe i mniej destrukcyjne formy rozwiązywania problemów. Musi zaakceptować zarówno swoje ograniczenia, jak i silne, negatywne uczucia towarzyszące różnym sytuacjom. Jest to zadanie niełatwe, dlatego proces terapeutyczny wymaga czasu.

Jak wesprzeć osobę uzależnioną w leczeniu?

To bardzo trudne zadanie, tym bardziej, że problem uzależnienia dotyczy całej rodziny. Osoby bliskie muszą sobie poradzić zarówno z własnym współuzależnieniem, jak również z ogromnymi pokładami żalu, złości i poczucia zranienia. Bez uświadomienia ich sobie trudno mówić o rzeczywistym wsparciu i budowie zaufania. Często bowiem zdarza się, że kiedy osoba uzależniona zaczyna wychodzić z nałogu i brać odpowiedzialność za swoje życie i popełnione błędy, najbliżsi zamiast ją wspierać dopiero teraz odreagowują gromadzone przez lata negatywne emocje. Takie zachowanie nie tylko nie motywuje do leczenia, ale dodatkowo pogłębia i tak ogromne poczucie winy. Dlatego tak ważne jest,by również osoby najbliższe mogły korzystać z pomocy psychologa.

Opinie (40) 4 zablokowane

  • (2)

    Ja akurat jestem w takiej sytuacji, mój partner jest hazardzistą. to jest okropne uczucie niewiem jak mu pomóc gdyż nie chce rozmawiać.

    • 8 7

    • Ja rownież zyję z osobą uzależnioną...i nie daj BOŻE!!!!!!!!!!1

      • 0 0

    • odejdz od dziada

      to sie nauczy cenic inne rzeczy

      • 1 2

  • Partner hazardzista

    Mój mąż także był hazardzistą. Wielokrotnie próbowałam mu to uzmysłowić, rozmawiać z nim, radzić. Zawsze się denerwował i kończyło się kłótnią. Czułam się bezsilna, jakbym rozmawiała do ściany. W końcu postawiłam mu ultimatum, ośrodek, albo koniec z nami. Zgodził się na terapię. W ośrodku Wsparcie, uzmysłowili mu, że rzeczywiście ma problem i wyleczyli go.

    • 0 0

  • Terapia (1)

    W takich przypadkach dobrze postawić na ośrodki terapii uzależnień. Choćby wsparcie w Koszalinie. Oni tam naprawdę pomagają, pomogli jednej z moich c*otek. Tylko trzeba namówić na takie leczenie

    • 0 0

    • Mówisz o Życiowej Przystani? Coś wiem o hazardzie, sam byłem uzalezniony od grania w ruletkę (potrafiłem wygrać 4.5 tysiąca jednej nocy i przegrać to wszystko tej samej nocy....jak to możliwe?). Często takie ośrodki oferują leczenie uzależnienia od hazardu

      • 0 0

  • Wiosenna

    W Ściejowicach jest dobry Ośrodek odwykowy - Wiosenna. Wiem, bo byłem i mam już to za sobą.

    • 0 0

  • Jak przesadziles z zadluzeniem

    Mozna ogłosic bankructwo w sądzie wtedy dlugi przez sąd zostaną anulowane !!! Lecz nie mozna miec zadnych ruchomosci i nie ruchomosci na siebie ... I mozna prawdopodbnie raz w zyciu to zrobic i zalecane jest to np. Tak jak tu piszecie 100 tys ... Bo jesli jest jedna szansa w zyciu w sądzie na takie dzialanie to lepiej nie marnowac tej szansy na małej kwocie

    • 0 0

  • Ku przestrodze

    http://hazardzistaja.blogspot.com/
    Zapraszam - opisuję swoje tragiczne konsekwencje hazardu ! Nie zbieram "lajków" - przeczytaj i prześlij dalej.

    • 0 1

  • hazardzista

    Niech wpita..... obierki - jak nie ma teraz za co żarcia kupić.
    Życie jest ciężkie dla wszystkich.Nie mam względów dla hazardzistów,alkoholików.

    • 0 0

  • hazardzista

    A ja jak się dowiedziałam,że mój przegrał- od razu go olałam.Myśle ,że to najskuteczniejszy sposób na nieroba,hazardziste i kłamce.Bajka się skończyła.
    Chciał zaszpanować przed kumplami- i mnie poniżyć -więc teraz niech kumple śmieją się z gołodupca.

    • 1 0

  • ludzie przeciez to okropna choroba moj maz wlasnie sie leczy to straszne ile trzeba miec sily

    • 0 0

  • kiedy straci twój partner wszystkie oszczędności jakie tylko posiadaliście a on twierdzi że nie ma problemu to to jest dla ciebie porażka bo on nie chce pomocy i nie chce przyznać się do tego że jest HAZARDZISTĄ

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane