Modułowy szpital dla pacjentów z COVID-19 już działa, "tymczasowy" czeka na decyzję

W nowym budynku klinicznym znajduje się 12 łóżek o charakterze izolacyjnym dla pacjentów z chorobami zakaźnymi.
W nowym budynku klinicznym znajduje się 12 łóżek o charakterze izolacyjnym dla pacjentów z chorobami zakaźnymi. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Uniwersyteckie Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni w ekspresowym tempie poszerzyło swoją bazę kliniczną o nowy budynek stworzony w systemie modułowym. Powołanie jednostki oznacza tym samym zwiększenie puli miejsc covidowych w Trójmieście o 12 łóżek. Cały czas nie podjęto decyzji o powołaniu szpitala tymczasowego na Pomorzu.



Czy na Pomorzu powinien zostać otwarty szpital tymczasowy?

Zobacz wyniki (312)
W Gdyni w ciągu kilku miesięcy powstał nowy obiekt kliniczny, w którym będą hospitalizowani pacjenci z COVID-19. Budowa nowej części szpitala jest odpowiedzią na kolejne piki zakażeń epidemii i potrzebę zwiększenia dostępności łóżek w regionie.

- Jest to niezwykle istotna rozbudowa, zwłaszcza teraz, kiedy z dnia na dzień przybywa pacjentów z objawami infekcji COVID-19 - powiedział podczas otwarcia prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Warto zwrócić uwagę, że gdyński instytut był pierwszym szpitalem, w którym na samym początku pandemii uruchomiono miejsca dla chorych. Było to też pierwsze miejsce w Polsce, gdzie powstało centrum wymazowe w systemie drive-thru. Jest to ważny obiekt na mapie regionu, jeśli chodzi o pandemię i nie tylko, bowiem instytut specjalizuje się w wielu zagadnieniach.

Czytaj też: Dziecko w Szpitalu Zakaźnym: "Najczęściej niezaszczepione, tak jak rodzina"

Dodatkowe miejsca covidowe w kolejnym szczycie zakażeń



Nowy, trzykondygnacyjny obiekt składa się z izby przyjęć wyposażonej w trzy łóżka, a także 12 izolowanych stanowisk dla pacjentów z COVID-19. System modułowy pozwolił na błyskawiczne tempo budowy, jednak nowy obiekt zostanie tutaj nawet po ustaniu epidemii i posłuży do opieki nad pacjentami z chorobami zakaźnymi, w tym o charakterze tropikalnym.

- Budynek kliniczny nr 2 powstał w szybkim tempie. Jeszcze kilka miesięcy temu znajdował się tu plac, a obecnie stoi konstrukcja, która spełnia wszystkie wymogi. W ten sposób podnosimy bezpieczeństwo pacjentów i zwiększamy komfort pracy - mówił prof. Marcin Renke, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. - Pacjent z chorobą zakaźną stanowi pewne zagrożenie nie tylko dla personelu, ale i dla innych pacjentów, dlatego zwiększenie możliwości izolacji jest tu kluczowe. Nie mówimy tylko o COVID-19, ale na przykład o chorobach tropikalnych.
We wtorek na oddziale pojawią się pierwsi pacjenci. Organizacja nowego skrzydła oznacza, że w Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej będzie mogło być hospitalizowanych teraz łącznie 60 chorych z COVID-19.

- Udało się przyśpieszyć termin, aby w tym momencie - w szczycie fali i być może szczycie hospitalizacji - stworzyć dodatkowe miejsca w komfortowych warunkach. Co najważniejsze, nie dzieje się to kosztem zamykania innych oddziałów - to są zupełnie nowe inwestycje. Chcemy mieć rezerwę i nie musieć myśleć tylko o doraźnych działaniach - powiedział Dariusz Drelich, wojewoda pomorski.
Budowa nowego obiektu klinicznego kosztowała około 6 mln zł.

Czytaj też: NFZ rusza z profilaktyką w kiosku. Sprawdź swoje parametry i ryzyko rozwoju chorób

Nie ma decyzji o szpitalu tymczasowym



Obecny szczyt czwartej fali zakażeń i decyzje placówek medycznych o wyłączeniu przyjęć planowych z powodu organizacji miejsc covidowych skłania do pytań o uruchomienie szpitala tymczasowego. Wojewoda obecnie czeka już tylko na decyzję resortu zdrowia - ta może zapaść w każdej chwili i jest uzależniona od obecnych trendów epidemiologicznych.

- W tej chwili zabezpieczyliśmy miejsca w jednostkach stacjonarnych - jest to około 1,1 tys. łóżek. Jesteśmy gotowi do uruchomienia jednostki tymczasowej, ale czekamy na decyzję ministra zdrowia. Budowa szpitala zakłada czarny scenariusz mówiący, że to jeszcze nie jest ostateczny szczyt fali. Musimy jednak wyprzedzająco przygotować się do sytuacji, kiedy już nie będzie dalej możliwości zabezpieczać miejsc w szpitalach specjalistycznych. Codziennie analizujemy dane i w każdej chwili spodziewamy się decyzji - powiedział Dariusz Drelich.
Szpital tymczasowy mógłby przyjąć maksymalnie 300 pacjentów. Wojewoda podkreślił, że ze względu na istniejącą infrastrukturę o wiele łatwiej i szybciej będzie można uruchomić taką jednostkę.

- Uważamy, że jest to najwyższy czas, aby uruchomić szpital, i tak naprawdę decyzja jest znacznie spóźniona. Wydaje się, że najsprawniej udałoby się zorganizować taką jednostkę w Sopocie. Niestety szpital w MTG został prawie całkowicie rozebrany, a sprzęt wywieziony. W Sanatorium MSWiA wszystko zostało utrzymane - stwierdziła Agnieszka Kapała-Sokalska, członkini Zarządu Województwa Pomorskiego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (70)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Rehabilitacja kregosłupa jogą
Rehabilitacja kregosłupa jogą
joga
g. 17:30
Gdańsk, Helse Medica Sp. z o.o
Nieśmiałość, czy może fobia społeczna?
Nieśmiałość, czy może fobia społeczna?
badania, konsultacje
lut 19
sobota, g. 09:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.
Masaże terapeutyczne w Medycznej Gdyni
Masaże terapeutyczne w Medycznej Gdyni
badania, konsultacje
g. 16:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.

Najczęściej czytane