Wiadomości

Marzenia o dawnym chlebie

Bułeczki, rogaliki, bagietki - mało kto wyobraża sobie dzień bez pysznego pieczywa. Warto jednak kupować je w sprawdzonych piekarniach, aby było nie tylko pysznie, ale i zdrowo.
Bułeczki, rogaliki, bagietki - mało kto wyobraża sobie dzień bez pysznego pieczywa. Warto jednak kupować je w sprawdzonych piekarniach, aby było nie tylko pysznie, ale i zdrowo. ©iStockphoto.com/Irochka_T

Pierwszego dnia wyrośnięty, pachnący, z chrupiącą skórką. Następnego - rozpada się w rękach, jest suchy i praktycznie niejadalny. Czy w naszych sklepach można jeszcze kupić prawdziwy chleb?



Co sądzisz o chlebie sprzedawanym w sklepach?

jego jakość jest zadowalająca, nie mam zastrzeżeń

5%

kupuję go, ale uważam, bo z jakością bywa różnie

61%

jego jakość jest zła, wolę piec chleb w domu

27%

w ogóle nie jem chleba

7%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 788
Statystyki pokazują jasno: spożycie chleba w ostatnich latach drastycznie spadło. Gdzie szukać przyczyn? Przede wszystkim w dążeniu Polaków do zdrowego odżywiania się i uleganiu kampaniom reklamowym dyskredytującym białe pieczywo. Jednak tak naprawdę spożywanie chleba wcale nie musi powodować nagłego przybierania na wadze. Węglowodany, które oskarża się o niekorzystny wpływ na zdrowie, jedzone w rozsądnych ilościach, są ważnym składnikiem diety.

- Węglowodany są niezbędnym elementem codziennego jadłospisu - przekonuje Weronika Górska z poradni Smaki Zdrowia. - Organizm efektywnie pozyskuje z nich energię potrzebną do odżywienia wszystkich komórek. Węglowodany dzielą się na proste i złożone, a źródłem tych ostatnich jest między innymi pieczywo. Według obowiązujących zaleceń z węglowodanów powinno pochodzić aż 50-60 proc. całkowitej energii dziennej racji pokarmowej.

Niektórzy eliminują z diety pieczywo z innego powodu - ostatnio ciężko kupić chleb, który następnego dnia nadawałby się do jedzenia. Większość bochenków kruszy się, wysycha, traci puszystość. Odpowiedź na pytanie o przyczynę tego stanu jest jedna - chemia. O chlebowych, chemicznych dodatkach można by napisać elaborat, ale nie miałby on większego sensu, ponieważ piekarze, zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej, nie muszą podawać składu pieczywa.

Jeśli na chlebie znajdzie się jednak etykietę z informacją o składzie, z pewnością należy unikać bochenków, które zawierają:
- E412, czyli gumę guarową (popularny zagęstnik, może powodować bóle brzucha),
- E220, czyli dwutlenek siarki (używany jako konserwant, szkodzi astmatykom),
- E330, czyli kwas cytrynowy (nieszkodliwy, ale stosuje się go jako syntetyczny zakwas),
- E280 i E281, czyli kwas propionowy i propionian sodu (konserwanty; spożywane w nadmiarze mogą szkodzić zdrowiu).

Żeby uniknąć niepotrzebnej chemii, lepiej nie kupować tak zwanych "chlebów tostowych" i uważać na pieczywo z długim terminem przydatności (z pewnością zawiera konserwanty).

- Jedynymi dodatkami, których warto szukać w chlebie, są naturalne ziarna i zioła, które stanowią źródło witamin i substancji mineralnych - dodaje Weronika Górska. - Należą do nich: ziarna lnu, słonecznika, dyni, sezamu, maku, orzechy oraz zioła np. czarnuszka, rozmaryn czy tymianek.

Warto zwrócić też uwagę na typ mąki, z której został wypieczony bochenek. Zasada jest prosta - im niższy numer, tym mąka gorsza jakościowo i uboższa w składniki mineralne. Najmniej wartości odżywczych ma chleb wypiekany z mąki typu 400-500, najlepsze bochenki, bogate w cenny błonnik, magnez, wapń i witaminy, wypieka się z mąki typu 2000.

Co robić, jeśli na chlebie w żaden sposób nie można znaleźć informacji o składzie? Pozostaje analiza... organoleptyczna. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na wagę bochenka. Jeśli chleb jest lekki jak piórko, to znaczy, że dodano do niego sztuczne spulchniacze i na pewno nie wyrastał na drożdżach ani na zakwasie. Duże znaczenie ma też skórka - powinna być twarda i popękana. Przy zakupie ciemnego pieczywa trzeba uważać podwójnie - jasnobrązowa, kasztanowa barwa bochenka świadczy o tym, że nie powstał on z wartościowej, razowej mąki, tylko z mąki pszennej z dodatkiem karmelu.

- Przy zakupie pieczywa nie warto sugerować się nazwą - chleb "staropolski" czy "fitness" mają się dobrze kojarzyć i tym samym skłonić nas do zakupu. Niestety, często są tylko podróbką prawdziwego chleba - przestrzega Weronika Górska.

Jakość można też sprawdzić po zakupie bochenka, w domu. Jeśli po przekrojeniu miąższ skleja się jak plastelina, lepiej nie liczyć na to, że ma się do czynienia z chlebem wysokiej jakości. Miąższ dobrego chleba nie powinien się też kruszyć - to znak, że dodano do niego chlebową chemię.

Na koniec bardzo ważna kwestia - jeśli już kupować, to co? Chleb jasny czy ciemny? Na zakwasie czy na drożdżach? Zdecydowanie bogatszy w cenne składniki mineralne i witaminy jest chleb żytni graham lub razowy (potocznie zwany ciemnym). Zawiera dużo błonnika, witamin z grupy B (poprawiają pracę układu nerwowego, wygląd skóry, włosów i paznokci), przyspiesza przemianę materii. Niestety, jest ciężkostrawny, dlatego u niektórych może powodować problemy trawienne. Chleba pszennego nie warto jednak spisywać na straty. Zawiera co prawda mniej substancji mineralnych, ale jest za to lekkostrawny. Cenniejszy, bezpieczniejszy dla żołądka jest chleb na zakwasie (drożdże mogą powodować problemy trawienne).

- Prawdziwy zakwas tworzą dzikie drożdże, powstałe na skutek fermentacji mąki żytniej - wyjaśnia Weronika Górska. - Jego główna zaletą jest obecność probiotycznych bakterii kwasu mlekowego, które ułatwiają wchłanianie minerałów, miedzy innymi wapnia i żelaza. Chleb na zakwasie działa dobroczynnie na przewód pokarmowy, zaleca się go miedzy innymi w przewlekłych chorobach żołądka, jelita grubego i wątroby.

Więc co z tym chlebem - kupować, nie kupować? Jak najbardziej kupować, ale uważnie. Najlepiej wybierać małe, regionalne, tradycyjne piekarnie. Chleby pieczone w marketach wytwarza się najczęściej z mrożonych mieszanek, w których nie brakuje konserwantów. Oczywiście, można też wypiekać chleb samemu. Wystarczy piekarnik, automat do chleba i trochę cierpliwości.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (185)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Badania, konsultacje