Wiadomości

Letnie pułapki czyhające na skórę

Nakrycie głowy, kremy z filtrem i umiar w opalaniu się pomogą nam latem ustrzec się przed groźnymi zmianami skórnymi.
Nakrycie głowy, kremy z filtrem i umiar w opalaniu się pomogą nam latem ustrzec się przed groźnymi zmianami skórnymi. fot. iStockphotoŸ/ Lerche&Johnson

Choć z utęsknieniem czekamy na lato i słoneczne dni, chociaż posiadamy komplet informacji o skutecznym zabezpieczania się przed promieniami UV, zdarza się, że słońce i tak płata nam figla. Bywa, że po kilku godzinach spędzonych na słońcu na naszej skórze pojawiają się dziwne zmiany: plamy, pęcherze, wysypka, opuchlizna. Kiedy zacząć się nimi przejmować?



Czy latem z umiarem korzystasz ze słońca?

tak, w Polsce inaczej się nie da - tak mało tego słońca jest, ale nie stosuję filtrów 24%
tak, zawsze używam kremów z filtrami, noszę nakrycie głowy 28%
w ogóle unikam słońca 18%
nie, kiedy tylko pojawia się słońce muszę się nim nacieszyć 17%
nie, uwielbiam się "smażyć", nawet za cenę przebarwień i szybszego starzenia się 13%
zakończona Łącznie głosów: 76
Zareagować na słońce mogą nawet osoby, które dotychczas nie miały takich problemów, czyli np. o ciemniejszej karnacji. Jest jednak kilka czynników, które mogą zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia na skórze zmian.

- U osób z rozpoznanym atopowym zapaleniem skóry, łuszczycą lub toczniem rumieniowatym pod wpływem światła słonecznego może dochodzić do zaostrzenia zmian skórnych - ostrzega dr Małgorzata Pawłowicz z Centrum Medycznego Św. Łukasza w Gdańsku. - W okresie letnim należy zwrócić szczególną uwagę na leki stosowane zarówno miejscowo (na skórę w postaci maści, kremu itp.), jak i doustnie, które mogą zwiększać ryzyko wystąpienia nadwrażliwości. Do takich substancji należą: niektóre antybiotyki (tetracykliny często stosowane w terapii trądziku lub innych zakażeń skóry, sulfonamidy), substancje złuszczające naskórek (retinoidy, kwas salicylowy, kwas mlekowy), leki moczopędne (tiazydy), niesteroidowe leki przeciwzapalne. Objawy nadwrażliwości na światło mogą wystąpić również po spożyciu niektórych owoców cytrusowych (cytryna, limonka) lub po kontakcie ich soku ze skórą, podobnie jak po kontakcie z niektórymi chwastami (barszcz Sosnowskiego lub Mantegazziego).

Znajdź gabinet dermatologiczny w Trójmieście.

To, co potocznie nazywamy uczuleniem na słońce, jest nieprawidłową reakcją organizmu na światło słoneczne. Nawet jeśli nigdy wcześniej nie reagowaliśmy w taki sposób nie jest powiedziane, że któregoś dnia taka nadwrażliwość nie stanie się naszym udziałem, dlatego warto obserwować swój organizm, reakcję na kosmetyki i czytać ulotki stosowanych leków. Kiedy jednak, mimo zachowanych środków ostrożności na naszej skórze pojawiły się niepokojące zmiany, warto pokazać je specjaliście.

- W przypadku drobnych zmian skórnych warto udać się na doświadczonego kosmetologa, który poleci nam jak prawidłowo pielęgnować skórę, aby unikać nieprzyjemnych niespodzianek. Może również zalecić profesjonalne zabiegi, tak dobrane do potrzeb skóry, aby zlikwidować nasze problemy z cerą - radzi Dagmara Rembiszewska, kosmetolog z Gabinetu Nowoczesnej Kosmetologii New Skin Clinic w Gdyni. - Jeśli zaś sprawa okaże się poważniejsza i będzie wymagała wnikliwego badania lub leczenia farmakologicznego, pokieruje nas do dermatologa lub lekarza pierwszego kontaktu.

Zazwyczaj potrafimy rozpoznać, kiedy po prostu "spieczemy się na raka" (co też nie jest ani zdrowe, ani bezpieczne), a kiedy występuje objaw, którego nie znamy. Wówczas domowe sposoby mogą okazać się niewystarczające, a właściwie postawiona diagnoza pomoże szybciej odzyskać zdrowie i normalny wygląd. Kiedy objaw nie ustępuje lub, co gorsza, nasila się, jak najszybciej należy skontaktować się z lekarzem.

- Zmiany obejmujące dużą powierzchnię ciała, z towarzyszącym obrzękiem, tworzeniem pęcherzy i owrzodzeń wymagają konsultacji z lekarzem, również ze specjalistą dermatologiem, a niekiedy reumatologiem i genetykiem - mówi dr Pawłowicz. - Szczególnej uwagi wymagają reakcje nadwrażliwości na światło, zwłaszcza o ciężkim przebiegu, u małych dzieci (poniżej 5 lat), ponieważ ich wystąpienie może sugerować rozpoznanie genetycznie uwarunkowanej choroby skóry lub innych zaburzeń metabolicznych.

Nie wszystkie problemy ze skórą dopadające nas w lecie mają związek ze słońcem. Zdarza się, że po kąpieli w basenie, morzu czy jeziorze na naszym ciele pojawia się coś dziwnego. Nie wchodźmy do wody, która wygląda "podejrzanie". W lecie występuje zjawisko zwane "kwitnieniem wód", które jest związane z intensywnym rozwojem sinic i innych glonów. W takiej wodzie toksyny uwalniane podczas obumierania takich organizmów mogą utrzymywać się przez dłuższy czas i wywoływać podrażnienia skórne. Podczas kąpieli w morzu musimy też uważać na meduzy, których kontakt z naszą skórą może skończyć się problemami dermatologicznymi. Warto pamiętać, by niepokojące objawy zaobserwowane po kąpieli zgłaszać do Sanepidu, zwłaszcza jeśli wystąpiły też u innych osób.

- Szczególnie nie należy lekceważyć ukąszeń np. w trakcie nurkowania w krajach o ciepłym klimacie, źle zaopatrzone potrafią goić się długo i zostawić brzydkie blizny - ostrzega dr Jacek Toboła, lekarz z Kliniki Proderm w Gdyni.

Nawet kąpiel w pozornie bezpiecznym basenie może przysporzyć nam kłopotów - chlor obecny w wodzie także może wywołać reakcję alergiczną.

- Takie zmiany powinny dosyć szybko ustępować - pociesza Dagmara Rembiszewska, kosmetolog. - Jeśli zaś wysypka utrzymuje się dłużej lub stan skóry się pogarsza, może to oznaczać zakażenie bakteryjne lub grzybicze i wtedy koniecznie należy skonsultować się z lekarzem.

Gdy lato się kończy zostawiając nas wprawdzie opalonych, lecz ze skórą, po której gołym okiem widać, że nie była oszczędzana, czas na regenerację. Na szczęście mamy do dyspozycji całą gamę zabiegów w gabinetach kosmetycznych i klinikach dermatologicznych, które pomogą nam poradzić sobie ze słonecznymi zniszczeniami.

- Skóra po lecie jest często wysuszona, traci jędrność, pojawiają się drobne zmarszczki i przebarwienia - mówi dr Toboła. - Najefektywniejsze zabiegi przywracające nawilżenie i jędrność skóry to mezoterapia preparatami kwasu hialuronowego (300-500 zł), peelingi lekarskie (200-300 zł), zabiegi laserowe korygujące przebarwienia (od 200 zł).

Jeśli więc zapominamy o nakryciu głowy i okrywaniu ciała, a regularne nakładanie kremu z filtrem uważamy za zbędną czynność, uwzględnijmy w wakacyjnym budżecie koszty zabiegów regeneracyjnych.

Kiedy przesadzimy z opalaniem, piekącej skórze ulgę mogą przynieść domowe sposoby: chłodny lub letni (nie lodowaty) prysznic lub, jeszcze lepiej, kąpiel, żeby uniknąć bólu wywoływanego przez strumienie wody, kompresy ze zsiadłego mleka lub naturalnego jogurtu (bez żadnych dodatków, gdyż te mogą jeszcze bardziej podrażnić skórę!), okłady ze świeżego ogórka. Oparzone miejsca możemy też posmarować aloesem (miąższem pozbawionym skórki, która może działać podrażniająco).

W żadnym wypadku bez konsultacji ze specjalistą nie powinniśmy na pokrytą zmianami skórę stosować tłustych kremów. W aptekach dostępne są preparaty (lotiony, pianki) łagodzące i te warto mieć pod ręką podczas urlopu.

Opinie (9) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje