Wiadomości

Łagodny poród bez znieczulenia?

Specjaliści przekonują, że lęk przed porodem to bardzo naturalna sprawa. Miliony kobiet odczuwają ten strach.
Specjaliści przekonują, że lęk przed porodem to bardzo naturalna sprawa. Miliony kobiet odczuwają ten strach. fot. 123rf.com/famveldman

Ciąża to szczególny czas w życiu każdej kobiety, która przygotowuje się do roli matki. Przez 9 miesięcy zmienia się wszystko, a szczególnie ciało. Wiele kobiet jednak obawia się samego porodu ze względu na ból. Dla niektórych poród jest bardzo bolesny, dla innych mniej. Nie da się jednak ukryć, że może to być przykre doświadczenie. Jednak są metody, które pomagają złagodzić ból.



Z jakiego sposobu łagodzenia bólu korzystałaś podczas porodu?

farmakologicznego 27%
masażu 5%
gazu rozweselającego (podtlenku azotu) 37%
imersji wodnej 8%
TENSu 7%
innego 16%
zakończona Łącznie głosów: 443
Specjaliści przekonują, że lęk przed porodem to bardzo naturalna sprawa. Miliony kobiet odczuwają ten strach. Problem pojawia się dopiero w sytuacji, kiedy strach czy niepokój zamienia się w paniczny lęk, a im bliżej rozwiązania, tym trudniej pozbyć się przerażających wizji. Dlatego najlepiej odpowiednio się przygotować i poznać sposoby radzenia sobie z bólem podczas porodu.

To, w jakim stopniu rodząca kobieta odczuwa ból jest indywidualną kwestią, dlatego równie indywidualnie powinien być dobierany sposób łagodzenia bólu. Ciężarna ma do wyboru wiele możliwości, które dzieli się przede wszystkim na metody farmakologiczne i niefarmakologiczne.

Czytaj też: Depresja, łagodzenie bólu, wybór położnej. Co zmieniło się w opiece okołoporodowej?

Edukacja przedporodowa



Od 1 stycznia obowiązuje nowy zapis w standardach opieki okołoporodowej, według którego lekarz ma obowiązek kierować ciężarną do położnej Podstawowej Opieki Zdrowotnej na bezpłatną edukację przedporodową. Przyszła mama ma otrzymać kompleksowe informacje, jakie metody uśmierzania bólu są dla niej dostępne i jakie mogą mieć skutki niepożądane. Będzie też mogła wcześniej zapoznać się z miejscem porodu, wypełnić dokumentację medyczną i skorzystać z konsultacji anestezjologicznej, żeby poznać informacje o dostępnych formach znieczulenia.

- Najważniejsze jest to, aby wcześniej poznać dostępne opcje uśmierzania bólu. Większość moich pacjentek rozważa oczywiście poród bez znieczulenia. Proszę je jednak, aby jeszcze przed porodem zapoznały się z możliwościami, jakie posiada szpital, w którym planują poród. Rozmawiam też z nimi na temat potencjalnych działań niepożądanych. Jest to bardzo ważne, ponieważ jeśli w trakcie akcji porodowej jednak zmienią zdanie, będą miały możliwość podjęcia świadomej decyzji o skorzystaniu ze znieczulenia. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak nasze ciało zareaguje na ból i jakie w tym momencie będą nasze potrzeby - mówi dr n. med. Katarzyna Kopacz-Petranyuk, specjalista ginekolog - położnik z MAM - Kobiece Centrum Zdrowia i Urody.
Od 1 stycznia obowiązuje nowy zapis w standardach opieki okołoporodowej, według którego lekarz ma obowiązek kierować ciężarną do położnej Podstawowej Opieki Zdrowotnej na bezpłatną edukację przedporodową.
Od 1 stycznia obowiązuje nowy zapis w standardach opieki okołoporodowej, według którego lekarz ma obowiązek kierować ciężarną do położnej Podstawowej Opieki Zdrowotnej na bezpłatną edukację przedporodową. fot. 123rf.com/Wavebreak Media Ltd

Metody łagodzenia bólu



Metody uśmierzania bólu podczas porodu możemy podzielić na nieinwazyjne takie jak: masaż, zastosowanie gazu rozweselającego (podtlenku azotu), imersja wodna, przybieranie dogodnej pozycji czy zastosowanie przezskórnej elektrostymulacji (tzw. TENS). Z inwazyjnych metod łagodzących ból najpopularniejszym jest znieczulenie zewnątrzoponowe (ZOP), które wiąże się z założeniem cewnika do przestrzeni zewnątrzoponowej, przez który są podawane leki znieczulające.

- Każda pacjentka ma inne potrzeby i inny próg bólu. Jedna będzie wolała rodzić w sposób aktywny, poruszając się po sali, czy korzystać z piłki, a znieczulenie ZOP jej to uniemożliwi. Innej będzie zależało głównie na uśmierzeniu bólu, zwłaszcza po wielu godzinach bolesnych skurczy i taka pacjentka jest kandydatką do znieczulenia zewnątrzoponowego - przekonuje Kopacz-Petranyuk.
Czytaj też: Depresja poporodowa? Teraz ciąże będą pod specjalnym nadzorem

Kto pomoże w walce z bólem?



Niefarmakologicznymi metodami uśmierzania bólu, które można zastosować w trakcie porodu zajmuje się wielu specjalistów. To m.in. położne, które jako towarzyszki kobiet rodzących skutecznie wprowadzają je w życie. Na etapie szkoły rodzenia, chętnie odpowiadają na wszystkie, nawet te najtrudniejsze pytania.

- Zdecydowanie najmocniej ugruntowaną wiedzę na temat niefarmakologicznych metod uśmierzania bólu mają również fizjoterapeuci. W ciągu 5 lat studiów są uczeni przede wszystkim sposobu uśmierzania bólu i usprawniania pacjenta. Aktualnie, coraz więcej jest fizjoterapeutów, a przede wszystkim fizjoterapeutek specjalizujących się w uroginekologii z akredytacją Polskiego Towarzystwa Uroginekologicznego (PTUG). W Trójmieście pracują również dwie fizjoterapeutki ze specjalizacją rehabilitacji okołoporodowej z akredytacją PTUG - mówi dr n. med. Ewa Grymel-Kulesza, ekspert, wykładowca, adiunkt Wyższej Szkoły Zdrowia w Gdańsku.
Jak dodaje, fizjoterapeuci często są zatrudniani w szkołach rodzenia do prowadzenia zajęć z zakresu niefarmakologicznych metod uśmierzania bólu i fizjoterapii okołoporodowej. Warto wtedy pytać o wszystkie, nawet z pozoru błahe aspekty, bólu w czasie porodu.

- Świetną metodą uśmierzania bólu jest imersja wodna. Wejście pod prysznic lub do wanny po 5-centymetrowym rozwarciu szyjki macicy powoduje zwiększenie siły skurczu i łatwiejsze dalsze rozwieranie się szyjki macicy. Woda znacząco łagodzi ból, uspokaja, rozluźnia mięśnie krocza. Najlepszym sposobem jest zanurzenie ciała w wannie z wodą, ale nie wszystkie szpitale w Trójmieście to oferują - mówi fizjoterapeutka.
Również ruch i przyjmowanie określonych pozycji niezwykle pomaga w postępie porodu.

- Potraktujmy poród jak ring bokserski. W trakcie skurczu, kiedy ból bardzo doskwiera, mama ma najczęściej ochotę zacisnąć zęby, przestać oddychać i zapaść się gdzieś głęboko pod ziemię. Tymczasem w trakcie skurczu, tak, jak w trakcie rundy bokserskiej, tylko mama, może zdecydować o tym, jak przebiegnie ta faza - przekonuje Grymel-Kulesza.
Ogromne znaczenie ma również relaksacja. Może się to wydawać niemożliwe, jednak fizjoterapeuci jako formę odpoczynku polecają sen. Podkreślają jednak, że relaksacji trzeba się nauczyć. Zadziała, jeśli ciężarna będzie ćwiczyć od ok. 32 tygodnia ciąży. Obok ruchu, masażu, imersji wodnej i innych metod, popularna jest również stymulacja TENS.

- To przezskórna elektryczna stymulacja nerwów. Stosowana jest w położnictwie od 1977 r. Jest podstawową metodą z dziedziny fizykoterapii do uśmierzania bólu w fizjoterapii. W tym przypadku zmniejszany jest ból towarzyszący porodowi. Małe samoprzylepne elektrody umieszczane są na plecach rodzącej. Przenośny elektrostymulator wielkości telefonu komórkowego generuje dwa rodzaje prądu. Na skurczu rodząca odczuwa przyjemne mrowienie, a w przerwie między skurczami - impulsy. Prąd doskonale znosi bóle krzyżowe. Bóle brzuszne są zmniejszane, lecz nie są zniesione zupełnie. Bardzo wskazane jest, by przyszła mama wypróbowała TENS przed porodem, ponieważ nie każda kobieta polubi prąd. Aby stymulacja rozwinęła w pełni swoje możliwości przeciwbólowe konieczne jest jej włączenie do 4 cm rozwarcia szyjki macicy - wyjaśnia fizjoterapeutka.
Jak przekonuje, TENS jest metodą niemającą żadnych skutków ubocznych, a jej skuteczność została potwierdzona licznymi badaniami, również prowadzonymi w Klinice Położnictwa GUMed pod kierownictwem prof. Krzysztofa Preisa.

Istnieje wiele technik, które w sposób zupełnie bezpieczny mogą zmniejszyć ból porodowy. Oczywiście, że nie zlikwidują bólu tak, jak metody farmakologiczne. Jednakże ich wielką zaletą jest brak skutków ubocznych i brak negatywnego wpływu na dziecko.

Świetną metodą uśmierzania bólu jest imersja wodna. Wejście pod prysznic lub do wanny po 5 cm rozwarciu szyjki macicy powoduje zwiększenie siły skurczu i łatwiejsze dalsze rozwieranie się szyjki macicy.
Świetną metodą uśmierzania bólu jest imersja wodna. Wejście pod prysznic lub do wanny po 5 cm rozwarciu szyjki macicy powoduje zwiększenie siły skurczu i łatwiejsze dalsze rozwieranie się szyjki macicy. fot. 123rf.com/Rafael Ben-Ari

Skutki uboczne



Najważniejsze, aby przed porodem każda kobieta rodząca mogła poznać wszystkie wady i zalety poszczególnych rodzajów znieczuleń i podpisać świadomą zgodę na procedurę. Niewielki procent rodzących nie decyduje się na znieczulenie ZOP właśnie ze względu na obawę przed wystąpieniem potencjalnych działań niepożądanych.

- Choć rzadko, to znieczulenie zewnątrzoponowe może negatywnie wpływać na przebieg porodu. Najczęstszymi skutkami negatywnymi jest ustanie czynności porodowej, przedłużenie się porodu, brak współpracy z rodząca w drugim okresie porodu ze względu na zniesienie czucia bólu i parcia, nagły spadek ciśnienia tętniczego. Bardzo rzadko zdarzają się powikłania neurologiczne tj. zespół popunkcyjny, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy parestezje w zakresie kończyn dolnych - przyznaje dr n. med. Katarzyna Kopacz - Petranyuk.

Opinie (70) 3 zablokowane

  • Jak nie karmienie piersią w knajpie to lekki poród. (3)

    Czekam na artykuł o bezbolesnych zaparciach.

    • 27 81

    • Wracaj do średniowiecza. (1)

      • 24 10

      • Bezbolesne zaparcie to faktycznie dobry temat

        • 3 0

    • Jak zwykle

      Ankieta i mnogość wyboru . A gdzie opcja - nie korzystałam z żadnego środka znieczulającego ?

      • 13 0

  • lewacka propaganda namawia do porodów w domu, dziecko odbiera tatuś bez położnej i bez znieczulenia. (6)

    kiedy powrót na drzewo:)?

    • 22 53

    • (2)

      Tak było jeszcze 70 lat temu wszędzie. Moja prababcia chodziła po wsiach i pomagała kobietom rodzącym w domu. Bez znieczulenia, bez położnej, z tatusiem. I wg ciebie "lewacko".

      • 27 6

      • (1)

        I było to sto razy lepsze niż to co dziś jest ściemą jedną wielką w szpitalach, gdzie podobno jest "bezpiecznie", ale to jak jest tam beznadziejnie wiedzą tylko te które przeszły to piekło.

        • 9 6

        • jest lekarz, jest opieka

          w razie czego są w stanie ratować. Poproś o to babcię w czworaku :)

          • 4 4

    • (1)

      Co jest w tym lewackiego? Wiesz jak w niektórych szpitalach są traktowane rodzące?

      • 28 3

      • wiem, mam troje dzieci

        w domu nie mam takiego sprzętu jak ma szpital, nie jestem też lekarzem. W szpitalu potrafią być opryskliwi, nie mam zupełnie dobrych wspomnień z tym związanych ale to jednak specjaliści. Pomogą nawet jak cie nie lubią. Taki mają obowiązek. W domu sama z położną nic nie zrobisz.

        • 0 1

    • Poród w domu

      W Holandii 40% kobiet rodzi w domach

      • 7 1

  • (4)

    odnośnie ankiety: -nie miałam znieczulenia, czyli z żadnej metody uśmierzania bólu nie korzystałam

    • 53 7

    • Właśnie, nie ma opcji bez. Ja też bez niczego a kilkanaście godzin miałam skurcze nie do wytrzymania. Nikt nic nie zaproponował nawet. W 2015 roku... może się coś zmieniło. Wszystko oczywiście da się przeżyć ale po co skoro można sobie pomóc.

      • 23 2

    • Ja też

      Brakuje odpowiedzi - żadnego

      • 8 0

    • (1)

      Ja też nie, a mimo to jestem szczęśliwym ojcem małej fabryki kupy. :) Byłbym szczęśliwszy bez niej, no ale co zrobić... Trzeba było się samemu zabezpieczać, a nie wierzyć kobicie, że grzecznie bierze tabletki. :)

      • 10 11

      • jak wracałeś z rejsu to brała

        to nie twoje dzieci

        • 2 2

  • Wszystko ok ale nie w polskich szpitalach

    • 35 4

  • (4)

    Jeżeli można ulżyć kobietom, to bezapelacyjne trzeba to zrobić. Pamiętam kiedy rodziłem kamienie nerkowe, ok kobiety nie mają taj rozbudowanej cewki moczowej jak my mężczyźni, ale urodzenie dziecka musi i tak boleć nieporownywalnie bardziej. Kiedys mówiono, zewszystko co piękne rodzi się w bólach ale dlaczego (?) pytam się grzecznie. Cierpienie nie uszlachetnia a przynajmniej rzadko kiedy a malenstwo dlaczego pierwsze co ma slyszec krzyk matki zamiast "pieszczoszkow"? Ulatwiajmy sobie życie. Tak myślę...

    • 87 2

    • obawiam się że rodzenie kamieni nerkowych boli bardziej niż dzieci (3)

      stosunek wielkości kamienia do przewodu wypada na niekorzyść cewki, niestety

      • 2 7

      • (2)

        Dlatego jestem Macho Man :) Kurcze, to dlatego zaapsorbowalem swoim przypadkiem pogotowie ratunkowe a potem cały oddział (!) te konsylia lekarskie, środki przeciwbólowe kroplowki, najwygodniesze łóżko na oddziale. Bo tak strasznie cierpialem... Dziękuję personelowi medycznemu za empatię a kamienie mam w pudeleczku po landrynkach do tej pory. To moja relikwia, jak się zaręcze to każe wstawić do pierscionka dla szczesciary ktora mnie usidli :)

        • 0 0

        • P.S. to były trojaczki i jestem z nich bardzo dumny :)

          • 1 0

        • co to za Macho Man który nie pije piwa?

          • 0 0

  • Ale sciema (1)

    Proponuję żeby panie Dr co się wypowiedziały powiedziały jaka medote same wybrały. Cesarka?

    • 41 19

    • bejbe

      Widać ,że autorka opinii to ta z tych co wszystko widzą negatywnie.Kobieto przed wypowiadaniem się zastanów czy to przypadkiem dział pudelek to nie ten na którym zawsze lądujesz ;)Co Cię interesuje kto jak i gdzie rodzi.

      • 1 13

  • Tak, przy porodzie może i znieczulają (2)

    Jednak po cesarce, po byle jakim zszyciu, ból jest niesamowity

    • 24 7

    • O ile dostaniesz cesarkę.... (1)

      • 5 4

      • moja miała trzy

        jak masz budowę nie taką jak trzeba to dostaniesz. O tym decyduje ginekolog

        • 1 0

  • Wszystko ładnie pieknie (5)

    Tylko proszę mi powiedzieć jak to ma się do polskich warunków i mentalności położnych i lekarzy pracujących w szpitalach? Na przykład w Redlowie? Znam kilka historii z piekła rodem z przestrzeni 2-3 lat i nijak ma się to do pięknych artykułów na tym portalu.

    • 93 0

    • Jakość kosztuje (2)

      Chcesz komfortu i ludzkiego traktowania zapłać 8 tyś. I rodź w Swissmedzie. Ja polecam, mam porównanie.

      • 8 5

      • (1)

        Ja rodziłam w miejskim w Gdyni (juz nie ma tam porodówki) W 2001 roku, 500 zł kosztowało mnie ZZO. Takze nie mówcie mi, że 18 lat później nie ma takiego wyboru.

        • 1 7

        • Nie ma

          Nie ma - nie ma anestezjologa- nie ma znieczulenia

          • 25 0

    • (1)

      Ja rodzilam w Redlowie w 2016 z polozna, ktora byla jak miod. Bardzo jej dziekuje. Bylo bez znieczulenia, ale polozna wszystko robila zeby bylo jak najlepiej. Niestety nie kazdy jest taki jak ona, ale zycze wam dziewczyny zebyscie na nia trafily.

      • 1 1

      • Lucky you

        • 0 0

  • przestańcie to pranie mózgu... (2)

    bo to jest słabe. Powiedzcie wprost, że znieczulenie na życzenie nie ma i nie będzie bo NFZ nie ma kasy na anestezjologów i ma w szerokim poważaniu rodzące. Będzie przynajmniej wiadomo, bez ściemy. Kraj w środku Europy, a jednak w trzecim świecie

    • 109 2

    • popieram (1)

      Dokładnie tak. Znieczulenie powinno być na życzenie, dla każdej chętnej kobiety. Naturalne metody są nierealne w polskich szpitalach, a na pewno w trójmiejskich, gdzie nie ma ani kadry ani sprzętu do tego. Co z tego, że jest wanna do imersji wodnej w wojewódzkim, jak do niej nie wolno wchodzić?! Porażka porażka i jeszcze raz porażka! A kobietom wciska się kit o naturalnych porodach w szpitalach. Jedno drugie wyklucza, a bez znieczulenia i przywiązana do fotela lub łóżka rodząca ma masakre, o której nie śniło się waszym filozofom.

      • 30 1

      • Nie prawda. Ja przeleżałam w tej wannie większość porodu ;)

        • 1 4

  • (2)

    Taak, kobieta ma cierpiec, cierpienie uszlachetnia, a najlepiej jeszcze, by bił ją w domu maz w imie bozego milosierdzia.

    Nie ma znieczulenia w polskich szpitalach.
    A porod nie zawsze to piekne i wspaniale doswiadczenie!
    Dla mnie to byl koszmar, 28 godzin bolu gdzie nikt mi nie pomogl. Upokorzenie i strach o dziecko. Syn urodzil sie 4700 g, na USG w dniu porodu szacowany na 4300 - wedlug lekarzy, do 4500 mozna spokojnie urodzic naturalnie!
    Drugi raz już cc, i powiem Wam, że nie ma porownania! Mlodszy syn tez byl duzy, a po latach widze roznice w rozwoju! Starszy problemy z napieciem, dlugo nie mowil. Mlodszy smigal w wieku 9 miesiecy :)

    • 52 5

    • Może więcej jadł?

      • 1 12

    • Inga, mialam dokladnie tak samo!!!
      Starszy syn w mękach na Zaspie i potem zdziwienie lekarzy- czemu taki duży? Dzis walczymy z obnizonym nm, nie mowi.
      Mlodszy-cc w Swiss- zero problemow.

      • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje

Najczęściej czytane