Wiadomości

Kryzys w psychiatrii dziecięcej się pogłębia. Szpitale odmawiają przyjęć

Oddział Dziecięco-Młodzieżowy Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego jest przepełniony. W weekend odmówiono przyjęcia 12-letniej dziewczynki deklarującej chęć odebrania sobie życia. Przyjęto ją dopiero po interwencji prof. Barbary Kamińskiej, wojewódzkiego konsultanta ds. pediatrii.
Oddział Dziecięco-Młodzieżowy Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego jest przepełniony. W weekend odmówiono przyjęcia 12-letniej dziewczynki deklarującej chęć odebrania sobie życia. Przyjęto ją dopiero po interwencji prof. Barbary Kamińskiej, wojewódzkiego konsultanta ds. pediatrii. mat. prasowe

Kryzys psychiatrii dziecięcej w województwie pomorskim się pogłębia. Przekonała się o tym 12-latka, która po wcześniejszej próbie samobójczej szukała pomocy w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku, informując, że znów zamierza się zabić. Zanim została przyjęta na przepełniony oddział, takiej pomocy jej odmawiano, przez co spędziła kilkanaście godzin na SOR-ze w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika. Udzielenia pomocy odmówiły jej też szpitale psychiatryczne w Świeciu i w Gnieźnie.



Czy miałe(a)ś kiedyś myśli samobójcze?

tak 45%
nie 47%
nie pamiętam 8%
zakończona Łącznie głosów: 409
Psychiatria dziecięca na Srebrzysku to jedyny na północy województwa pomorskiego oddział pomagający najmłodszym borykającym się z zaburzeniami psychicznymi. Oddział ten może jednak przestać istnieć już w połowie lutego 2020 r., ponieważ przed dwoma tygodniami wypowiedzenia złożyli wszyscy psychiatrzy dziecięcy.

Kryzys psychiatrii dziecięcej na Srebrzysku - zobacz wcześniejsze artykuły na ten temat

Pacjenci pediatryczni pozostawieni sami sobie



O trudnej sytuacji na oddziale mówiło się od dawna. Szpital był przepełniony, a że regularnie zgłaszały się kolejne osoby wymagające pomocy, posiłkowano się dostawkami. W rezultacie ograniczono przyjmowanie pacjentów na oddział młodzieżowy.

Gdzie ma się jednak zwrócić po pomoc dziecko, które podejmowało w przeszłości próby samobójcze i deklaruje chęć odebrania sobie życia? 12-letnia Ania prosiła o pomoc w szpitalach psychiatrycznych w Świeciu oraz w wielkopolskim Gnieźnie - odmówiono jej. Z odmową spotkała się również w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku.

Jak poinformował "Dziennik Bałtycki", który jako pierwszy opisał sprawę, tłumaczono to brakiem miejsc - na 35-łóżkowym Oddziale Dziecięco-Młodzieżowym przebywało już 46 pacjentów, w tym 11 na dostawkach i materacach. Z "Dziennika Bałtyckiego" dowiadujemy się, że mama Ani była świadkiem, jak lekarz dyżurny próbował znaleźć pomoc dla dziecka, u którego stwierdzono "aktywne myśli samobójcze", w kolejnych szpitalach psychiatrycznych. Najpierw w Starogardzie Gdańskim, następnie w placówkach poza Pomorzem, oddalonych nawet o kilkaset kilometrów od Gdańska. Kiedy wszędzie odmówiono przyjęcia Ani, lekarz zadecydował, aby dziewczynkę wraz z matką przetransportować karetką do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu im. Kopernika w Gdańsku. Miała zostać umieszczona na Oddziale Gastroenterologii Dziecięcej.

Kryzys w psychiatrii dziecięcej się pogłębia. Jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany systemowe, już niebawem dzieci mogą zostać pozbawione jakiejkolwiek pomocy.
Kryzys w psychiatrii dziecięcej się pogłębia. Jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany systemowe, już niebawem dzieci mogą zostać pozbawione jakiejkolwiek pomocy. fot. Antonio Guillem/123rf.com

Oddziały pediatryczne to nie miejsce dla osób stanowiących zagrożenie dla siebie bądź innych



Dziewczynka trafiła na SOR w piątek o godz. 20. W czasie gdy czekała na sali obserwacyjnej, prof. Barbara Kamińska, wojewódzki konsultant ds. pediatrii, która pojawiła się na miejscu, usiłowała alarmować decydentów, że pobyt Ani na pediatrii może stanowić zagrożenie dla niej i innych dzieci.

- Szpital im. Mikołaja Kopernika nie posiada w swoich strukturach oddziału psychiatrii dziecięcej. Kliniczny Oddział Gastroenterologii, Alergologii i Żywienia Dzieci GUMed w naszym szpitalu po prostu nie jest przystosowany do przyjęcia dzieci po próbach samobójczych - tłumaczy Katarzyna Brożek, rzecznik szpitala. - Taki pacjent wymaga opieki specjalistycznej określonej w ustawie o zdrowiu psychicznym. Na szczęście po interwencjach udało się przewieźć pacjentkę na Oddział Psychiatrii Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku - dodaje.
Po godz. 11 w sobotę Ania została przyjęta na przepełniony oddział szpitala na Srebrzysku.

Sprawę komentuje Lidia Metel-Czarnowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku:

Dlaczego początkowo 12-letniej Ani odmówiono przyjęcia na oddział?

Zgodnie z decyzjami, które zapadły w połowie ubiegłego miesiąca z uwagi na przeciążenie i brak miejsc na Oddziale Dziecięco-Młodzieżowym, Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Gdańsku w porozumieniu z władzami województwa podjął decyzję o wstrzymaniu przyjęć pacjentów małoletnich. Ustalenia te zostały poprzedzone wnikliwą i rzetelną analizą sytuacji na oddziale i brakiem podstawowych warunków do zapewnienia nie tylko odpowiedniego poziomu leczenia, ale przede wszystkim bezpieczeństwa.

Lidia Metel-Czarnowska: Czy nie można było przekierować nastolatki na oddział psychiatryczny w innym szpitalu?

Z uwagi na rozlewający się kryzys w psychiatrii dziecięco-młodzieżowej w całym kraju sytuacja w innych szpitalach psychiatrycznych jest bardzo zbliżona do tej, którą obecnie obserwujemy w naszej placówce. W przypadku braku miejsc dla pacjentów małoletnich szpital każdorazowo kontaktuje się z innymi placówkami w celu znalezienia miejsca. Niestety coraz częściej dochodzi do sytuacji, gdzie żaden ze szpitali nie dysponuje jakimikolwiek wolnymi łóżkami. I nie mówimy tu już o miejscach rejestrowanych, ale o dostawkach, na które zwyczajnie brakuje już przestrzeni. A musimy pamiętać o tym, że nie o samo miejsce się tu rozchodzi, a przede wszystkim o brak odpowiedniej liczby personelu, który byłby w stanie zadbać zarówno o leczenie, jak i bezpieczeństwo pacjentów. Zagrożenia, o których dyrekcja szpitala wraz z lekarzami alarmowała już w połowie tego roku, z dnia na dzień przybierają na sile i niestety pozostawiają nikłe nadzieje na długoterminową poprawę ogólnej sytuacji zarówno w kontekście samego szpitala, jak i całej psychiatrii dzieci i młodzieży w Polsce.

Jak w chwili obecnej wygląda sytuacja na izbie przyjęć i Oddziale Dziecięco-Młodzieżowym ?

Nadal, mimo upływu ponad dwóch tygodni od zaistniałej sytuacji, a także zwiększonej w ostatnim czasie przez szpital liczby małoletnich pacjentów objętych opieką psychiatryczną z 35 do 42, oddział odnotowuje stałe przeciążenie. Należy też podkreślić, że pomimo formalnego wstrzymania przyjęć na Oddział Dziecięco-Młodzieżowy, z uwagi na stan niektórych pacjentów, władze szpitala wraz z lekarzami zdecydowali o przyjęciu kilkorga z nich. Taka sytuacja prowadzi jednak do eskalacji problemu, a nie jego rozwiązania, gdzie lekarze i szpital zostają postawieni pod ścianą.

Czy lekarze nadal podtrzymują swoją decyzję o złożeniu wypowiedzenia?

Tak, wypowiedzenia lekarzy nadal zostają utrzymane, a dotychczasowy brak realnego, odczuwalnego wsparcia ze strony pozostałych podmiotów nie sprzyja podjęciu decyzji o dalszej pracy w szpitalu. Jednak mamy nadzieję, że najbliższe rozmowy i zaproponowane w trakcie nich rozwiązania pozwolą na odciążenie oddziału, a w konsekwencji utrzymanie go jako największego na Pomorzu ośrodka psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży.

Opinie (81) 4 zablokowane

  • szok (3)

    po prostu szok, słów brakuje

    • 60 0

    • powinni zakazać sprzedaży dezodorantów i gałki muszkatołowej (1)

      ostatnie dni - był program że młodzi nadużywają - i się tym, halucegentują

      • 5 3

      • Dopalaczy, patostreamów na yt, wulgarnych kreskówek, pełnych przemocy gier komputerowych i dostępu do wielu innych

        "dobrodziejstw" wykształconych na gruncie liberalnej ideologii powinno się zakazać. Przynajmniej w przypadku dzieci.

        • 4 3

    • masz 500 + więc sobie radź sama

      rząd ma w Dudzie dbanie o opiekę zdrowotną.

      • 2 1

  • (14)

    45% odpowiedzi twierdzących na pytanie o myśli samobójcze. To jest przerażające, w jakiej desperacji trzeba być żeby na serio brać taką możliwość pod uwagę.

    • 21 5

    • (3)

      Bardzo mało odpowiedzi (niewielka próba: teraz 17 głosów), a tematy okołopsychiatryczne będą interesować najbardziej pacjentów/bliskich, stąd taka statystyka, nie ma się co dziwić wynikowi ankiety.
      Ale nie zmienia to faktu, że depresja to bardzo, bardzo poważny problem, który na szczęście jest coraz lepiej diagnozowany. Ludzie nie boją się już tak bardzo (jak jeszcze kilka lat temu) chodzić do psychiatry, co jest pozytywną tendencją.

      • 18 1

      • Tylko szkoda, że do tego psychiatry ciężko się dostać. Próbowałam dwa razy - raz w ogóle nikt nie odpowiedział na moją prośbę o pomoc, za drugim razem zaproponowali wizytę w środku dnia. Pracuję, nie mogę brać wolnego co tydzień na terapię. Na prywatną mnie nie stać. Tak, wiem, mogę zmienić pracę - własnie takie gadanie jest źródłem mojej chorej głowy. Kościół dostanie, ale pracujący człowiek, który nie łapie się na żadne "plusy" zostaje ze swoimi problemami zupełnie sam.

        • 32 1

      • No i reforma Tuska zaczyna się walić (1)

        • 6 20

        • Acha

          • 3 0

    • Oby to odpowiedzi tych co kwiczą

      • 1 6

    • (1)

      Planeta umiera od syfu robionego przez ludzie, niekoniecznie mam ochotę żyć w ścieku pełnym Januszy, którzy i tak wiedzą lepiej.

      • 5 2

      • Łączę się w bólu.

        Mi pomógł mural Banksy'ego: From this moment despair ends and tactics begin.

        • 0 0

    • Ja sama

      jako dziecko miałam myśli "żeby zniknąć " dzis już wiem co to znaczyło. Mam nadzieję, że dzisiejsze dzieciaki mają większą świadomość i że rodzice baczniej obserwują ich zachowania i relacje społeczne.

      • 9 0

    • Juz 48 % !

      • 0 1

    • profilaktyczna lobotomia i po problemie (1)

      Nasz Kewin miał ADHD i po zabiegu wyzdrowiał. W innych przypadkach też powinno pomóc ale koniecznie zasięgnijcie opinii specjalisty.

      • 3 9

      • Koniecznie zrób se sam

        • 1 0

    • co ty wiesz

      jestem ciekaw co byś zrobił/zrobiła jakby twoje dziecko próbowało oderbać sobie życie.....wiem o czym mówie....tego się nie da zapomnieć.....

      • 5 0

    • normalne

      w okresie dorastania myśli samobójcze są normalne pod względem rozwojowym. Bardziej niepokoję się o tą grupę, która deklaruje, że myśli samobójczych nigdy nie miała

      • 1 0

    • Durne masz pojęcie

      ktoś kiedyś dla zabawy strzelił mi w ucho z wiatrówki. Spróbuj ... daje Ci pół roku

      • 0 0

  • Masakra

    Najlepiej oddac ja pod opieke ksiezy....Na kosciol jest kasa a na inne rzeczy jej brak ??

    • 59 11

  • (2)

    Kto jest winny za te sytuajce - pod sąd!

    • 12 1

    • Bierz Kaczora, który zawsze jest pierwszy, żeby rozdać menelom 500+, ale na sfinansowanie służby zdrowia nie ma.

      • 8 1

    • Winni są dorośli. Rodzice, dla których kariera czy pieniądze są czesto ważniejsze od własnych dzieci mają w tym chyba największy udział.

      • 4 1

  • Dzieci tylko żal :(

    • 31 2

  • Pytanie do Pani redaktor- czy zadane bylo pytanie do Urzędu Marszalkowskiego (1)

    W woj pomorskim organem, który monitoruje sytuacje zdrowotna jest departament zdrowia urzędu marszałkowskiego. Czy Pani redaktor zwrociła sie z tym problemem do tego urzedu? To bardzo wazne, bo urzednicy biora pieniadze na dobrze wykoane obowiazki - w tym przypadku mowa jest o podjeciu dzialan,zeby nie dopuscic do zamkniecia szpitala.

    • 38 7

    • Urząd Marszałkowski odniósł się do tego wcześniej

      W artykule są podlinkowane wcześniejsze artykuły dotyczące kryzysu w szpitalu psychiatrycznym, w tym ten opisujący stanowisko urzędu marszałkowskiego

      • 5 2

  • (3)

    Straszne. Naprawdę ręce opadają. A rząd PiS nie widzi problemu? Naprawdę musi dojść do tego że stanie się jakieś nieszczęście?

    • 30 11

    • rząd PO nie widział

      to jest wiele lat zaniedbań
      Od ilu lat marszałkiem jest Struk? On jest z PO, on odpowiada za służbę zdrowia w woj. pomorskim.
      Samorządy z tego co słyszałem chcą mieć jak największą autonomię .

      • 9 9

    • Nieszczęście

      Nieszczęście już się stało doszedł pis do władzy.

      • 3 3

    • PO odpowiada w pomorskiem za slużbę zdrowia

      • 3 2

  • Co na to marszałek Struk?

    Czas szybko zabrać się do roboty, a nie tylko narzekać.

    • 22 5

  • Podziękujcie pisowi. (2)

    Wkrótce zniszczą wszystko.

    • 42 19

    • i nie bedzie niczego

      tak bedzie

      • 5 0

    • Szpitale to kompetencje Urzędu Marszałkowskiego, a tym zawiaduje marszałek Struk, bynajmniej nie z pisu.

      Skończcie już z tą plemiennością. Trzeba ratować te dzieciaki.

      • 3 3

  • alez te dzieciaki szybko dzis dorastają (10)

    12 lat i juz po probie, do tego trafia sama do szpitala i sklada deklaracje.

    jak ja mialam 12 lat to wycinalam aktorow z gazet.

    • 27 18

    • To takie Grety Thu

      • 7 9

    • ty sobie żartujesz (8)

      a ja widziałem dzieciaki 8 i 10 lat po próbach samobójczych na tym oddziale....zanim napiszesz głupoty to jedź tam i zobacz dramat tych dzieciaków....ja to przeżyłem z własnym dzieckiem , wiesz mi tego się nie da zapomnieć to zostaje w tobie........

      • 12 0

      • (2)

        Od czego to się bierze.

        • 2 0

        • od dobrobytu (1)

          jak ktos walczy o drewno na opał to sie nie zastanawia, czy kolezanki go lubią

          jak ktos ma wszystko pod nosem, to zaczyna miec problemy egzystencjalne typu "czy jestem dosc fajny?"

          • 5 8

          • Nie zastanawia się, tylko walczy o przetrwanie, bo koleżanki np. dorwawszy taką dziewczynkę w łazience, myją jej włosy w muszli.

            A ostracyzm w grupie społecznej to najgorsza z form prześladowania. Nawet w pierdlach potrafią się wieszać dorośli faceci z tego powodu. Człowiek nie jest pustelnikiem z urodzenia. Jest istotą społeczna. Jak w neolicie plemię wygnalo delikwenta, albo obkladalo klątwa, taki osobnik nie przeżywał zimy.

            • 5 0

      • 8 latek po probie? (4)

        jakież miał problemy? nie dostał konsoli? mama kazała mu sie uczyc?
        jakos 20 lat temu wsrod 10 latkow nie bylo samobojcow. coz prowokuje dzisiejszych 10 latkow do tych czynow? napisz mi bo widze ze siedzisz w temacie po uszy

        • 2 13

        • (3)

          ależ to bezmyślne...

          • 3 0

          • ale odpowiedzi nie udzielisz? (2)

            • 0 4

            • (1)

              To może włącz swój rzadko używany narząd zwany mózgiem? Są dzieci molestowane, katowane w rodzinach, przesladowane w szkołach, z rodzin, gdzie ojciec z matką w trakcie rozwodu manipulują i robią wodę z mózgu swoim dzieciom, byle dokopac partnerowi, z rodzin, gdzie wóda leje się litrami, albo frustracje wyladowuje się na dziecku ...
              I jak ma sobie z tym poradzić 12 latek?

              • 8 0

              • Samobójca nie zostaje się przez to że w domu było źle. To bzdura. Samobójca nosi ból egzystencjalny. Dlatego poza faszerowaniem środkami oglupiajacymi cywilizowana psychiatria nie ma wiele do zaoferowania, bo dla nich człowiek to zbiór komórek.

                • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje