Wiadomości

stat

Korektor do twarzy - rodzaje i zastosowanie

Wyprysk, który pojawia się nagle tuż przed ważnym spotkaniem lub wyjściem potrafi wyprowadzić z równowagi niejedną kobietę. Warto jest mieć wtedy sprawdzony i skuteczny korektor.
Wyprysk, który pojawia się nagle tuż przed ważnym spotkaniem lub wyjściem potrafi wyprowadzić z równowagi niejedną kobietę. Warto jest mieć wtedy sprawdzony i skuteczny korektor. fot. ©istock/Viktor Kitaykin

Bez niego trwały makijaż jest praktycznie niemożliwy. Korektor, bo o nim mowa, to najlepszy przyjaciel kobiety. Trzeba tylko wiedzieć, na co zwrócić uwagę podczas wyboru tego jednego, który ma być dla nas najodpowiedniejszy.



Czy wyobrażasz sobie wyjść z domu bez makijażu?

tak, prawie zawsze jestem bez makijażu, używam tylko tuszu do rzęs

26%

tak, ale rzadko mam ku temu okazję. Moja praca nie pozwala mi na taką frywolność

12%

raczej tak, choć lepiej czuję się z makijażem, nawet delikatnym

37%

nie, źle czuję się bez makijażu, dlatego jest on jedną z rzeczy, które wykonuję rano w pierwszej kolejności

25%
Wydaje się, że wszystko jest proste. Robiąc makijaż najpierw oczyszczamy i tonizujemy cerę, potem nakładamy krem, bazę pod makijaż, później fluid i korektor, a na koniec zajmujemy się oczami i ustami. Ale rodzajów korektorów jest tak dużo, że niełatwo się na jakiś zdecydować.

Korektor może być w postaci sztyftu, we fluidzie, w pisaku lub w pędzelku. Myślicie, że jego kolor jest jeden - beżowy, co prawda w różnych odcieniach, w zależności od karnacji? Pomyłka. Korektory mają przeróżne kolory, nawet zielony, żółty czy różowy. I jak tu się nie zgubić i wybrać ten najbardziej odpowiedni dla nas?

Na początek zacznijmy od przeznaczenia korektora. Jego głównym zadaniem jest tuszowanie niedoskonałości cery. Cienie pod oczami, widoczne naczynka krwionośne, wypryski, zmarszczki. Te wszystkie "problemy" można zamaskować poprzez użycie odpowiedniego typu korektora. Ale zanim zabierzemy się za makijaż, dobrze wiedzieć, jakiego rodzaju korektor użyć.

- Odradzam stosowanie pod oczy korektora w sztyfcie - mówi Ewa Wawrzycka, kosmetyczka z salonu Parikardo. - Mają one w składzie dużo pudru i nałożenie ich w delikatnych okolicach oczu może skórę wysuszać, co z kolei może doprowadzić do przyspieszenia procesu starzenia się skóry. Korektor w sztyfcie polecam stosować przy maskowaniu wyprysków czy zmian trądzikowych. Pod oczy lepiej jest zastosować korektor rozświetlający w płynie.

Rozświetlający korektor możemy również zastosować jako "wypełnienie" zmarszczek, np. przy bruździe nosowo-policzkowej. Rozjaśni on zmarszczki, dzięki czemu staną się mniej widoczne. Ważny jest też dobór odcienia odpowiedniego do naszej cery. - Często sprawdzamy kolor korektora na dłoni, a to błąd, bo odcień może się sporo różnić od odcienia naszej twarzy - radzi Ewa Wawrzycka. - Jeśli nie mamy możliwości nałożenia go np. bezpośrednio pod oczy, można go wypróbować na żuchwie. Z tego powodu korektora, podobnie jak fluidu, nie powinno się kupować przez internet, chyba że produkt ten widziałyśmy na żywo.

A co z korektorami zielonymi, żółtymi czy różowymi? Choć wydaje się, że to wyższa szkoła jazdy, można je stosować samodzielnie. - Zanim je jednak zastosujemy na większe wyjście, radzę najpierw poćwiczyć w domu przed lustrem i sprawdzić efekt - mówi Elżbieta Skoczeń, wizażystka, stylistka i kreatorka wizerunku. - Te korektory bardzo dobrze się sprawdzają przy konkretnych problemach, jednak należy je dobrać do swojej cery, najlepiej na początku z pomocą specjalisty ze sklepu lub wizażystki. Zielony korektor sprawdzi się świetnie u osoby, która ma problemy z pękającymi naczynkami, żółty z kolei pomoże zamaskować sińce pod oczami, różowy rozświetli cerę poszarzałą, tzw. "skórę palacza".

- Uważam, że korektor jest jednym z najważniejszych elementów dobrze wykonanego makijażu - przekonuje Elżbieta Skoczeń. - Zwłaszcza okolice oczu dużo zyskują, kiedy użyjemy odpowiednio dobranego korektora. Bardzo wiele osób ma cienie pod oczami i coraz częściej spotykam się z tym, że rozświetlających korektorów używają również mężczyźni z tym problemem. Na opakowaniu czasami znajduje się informacja, jak powinniśmy dany produkt dokładnie stosować. Jeśli jej tam nie ma, powinniśmy o pomoc w dobraniu rodzaju i koloru spytać ekspedientkę w sklepie.



Korektory, w zależności od firmy i przeznaczenia, różnią się od siebie ceną. Kosztują od 40 do ok. 200 zł (choć górna granica ceny może być oczywiście wyższa). Pamiętajmy, że nie jest to produkt uniwersalny, który pomoże nam w każdej sytuacji. Nawet najlepszy korektor nie poradzi sobie np. z opuchlizną pod oczami, choć może tę okolicę rozświetlić, przez co będzie ona mniej widoczna.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje