- 1 Co zrobić z nieudanym tatuażem? (49 opinii)
- 2 Pijana pogryzła ratownika medycznego (145 opinii)
- 3 Skierowanie elektroniczne, ale kod trzeba podać w okienku (18 opinii)
- 4 Dlaczego pijemy coraz więcej alkoholu? (255 opinii)
- 5 Gdyńscy chirurdzy operowali nowatorską metodą (22 opinie)
- 6 Ranking optyków w Trójmieście (10 opinii)
Kończy się program dla kobiet z depresją po porodzie. Co dalej?
Smutek i przygnębienie, ale również brak siły i bardzo często obojętność na bodźce, które do tej pory sprawiały radość - to częste objawy depresji okołoporodowej, która dotyka nawet co piątą rodzącą. Na Pomorzu kończy się powoli program Przystanek Mama, który przez cztery lata stanowił wsparcie dla kobiet. Czy rodzące pozostaną teraz same?
- Depresja kojarzy nam się ze smutkiem, przygnębieniem, że ktoś nie ma siły, płacze. To oczywiście może być objaw, ale nie musi. Ważnym objawem jest anhedonia, czyli brak odczuwania przyjemności z rzeczy, które nas wcześniej cieszyły. Wszystko wydaje się takie płaskie i często po porodzie matki opisują taki stan rzeczy. Nic nie budzi uczuć, ewentualnie drażliwość i poczucie zmęczenia - mówi Magdalena Chrzan-Dętkoś z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, koordynator projektu Przystanek Mama.
Warto podkreślić, że często samo otoczenie, w tym najbliższa rodzina, a nawet partner, nie dostrzegają pierwszych symptomów, uzasadniając sytuację trudami porodu i nową rzeczywistością.
Jeśli uzyskałaś przynajmniej 10 punktów, zgłoś się do specjalisty
W Polsce w teorii obowiązują wytyczne opieki okołoporodowej w kontekście zdrowia psychicznego. Niestety bardzo często w praktyce, kobiety są pozostawione same sobie.
- Od 2019 r. jest zmieniony standard opieki okołoporodowej - położne i pielęgniarki powinny dwa razy w okresie ciąży i raz po narodzinach dziecka sprawdzać nasilenie objawów depresji i czynniki ryzyka zachorowania u matek. Jest to trudne do wykonania, średnia wieku położnych to 51 lat i dopiero od kilku lat zmienił się standard nauczania, w którym stawia się pewien nacisk na choroby psychiczne. Dlatego nasz program miał również czynnik edukacyjny - mówi Magdalena Chrzan-Dętkoś.
Depresja okołoporodowa może wystąpić już w trzecim, a nawet drugim trymestrze ciąży. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii badania przesiewowe są realizowane nawet do drugiego roku życia, to właśnie wtedy spada ryzyko rozwoju zaburzeń psychicznych.

"Gdy ktoś się czuje inaczej"
Program Przystanek Mama jest realizowany od 2019 r. - w tym czasie udało się przeszkolić prawie 500 osób opiekujących się rodzącymi w zakresie zdrowia psychicznego w okresie okołoporodowym. Warto podkreślić, że od 2019 r. z badań przesiewowych skorzystało 36 tys. matek zarówno w kontakcie bezpośrednim: w szpitalach, podczas wizyt patronażowych i podczas szczepień obowiązkowych w trzech województwach: pomorskim, kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Wykonano również 16 tys. ankiet określających ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych.
- Gdy ktoś się czuje inaczej, zachęcam do wejścia na naszą stronę internetową i wykonania badania. Jeśli ktoś ma wyższy lub równy 10, to w naszym programie jest możliwość w ciągu tygodnia, dwóch tygodni oczekiwania zrealizowania trzech bezpłatnych konsultacji z psychologiem - mówi Magdalena Chrzan-Dętkoś i dodaje: - Jest też lęk, że branie leków podczas ciąży, czy karmienia zaszkodzi dziecku. To nie jest prawda, oczywiście są takie leki, których nie możemy brać, ale każdy lek ma swój zamiennik i leki antydepresyjne są bezpieczne.

Ważne, żeby szybko wychwycić problem
Program Przystanek Mama umożliwia realizację wspomnianych trzech konsultacji ze specjalistami. Co istotne porady odbywają się też zdalnie, co pomaga szerzej trafić do mieszkanek Pomorza, które szczególnie z małym dzieckiem, nie są w stanie pokonać większego dystansu. W zestawieniu całościowym - po kontakcie z położną, czy po wypełnieniu ankiety, po ostateczną pomoc sięga 20 proc. kobiet, które miały podwyższony wynik badania. Co ciekawe, o wiele mniej matek zgłasza się na konsultacje ze ścieżki testu wykonanego u położnej.
- Może być tak, że jak mamy kilka wizyt z położną, do której mamy zaufanie, to to kilka wizyt już stanowi pewną funkcję ochronną. Jeśli szybko wychwycimy problem, to wspierająca i opiekuńcza położna, która przyjedzie kilka razy jest ważnym elementem - tłumaczy Magdalena Chrzan-Dętkoś.
Dla efektywnego procesu terapeutycznego kluczowy jest czas wychwycenia depresji. Szybko zdiagnozowany problem daje o wiele lepsze rezultaty terapeutyczne. Pomysłodawcy programu wskazują, że już po trzech konsultacjach w przypadku znacznej części matek, spada natężenie objawów.
Co będzie dalej? "Nic"
Program jest realizowany z środków unijnych i miał już zakończyć się najpierw w 2021 r., a następnie w 2022 r. Za każdym razem był jednak kontynuowany, do czego przyczyniła się między innymi pandemia. Ostatecznie program będzie realizowany jeszcze tylko do września. Co będzie dalej?
- Program będzie kontynuowany do końca września i potem nie będzie niczego. Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że teraz mają się tym zająć centra zdrowia psychicznego. To jest może realne w Warszawie, ale nierealne dla większości Polski. To jest nieetyczne, że osoba otrzyma podwyższony wynik i nie będzie żadnej ścieżki, bo będzie czekać np. pół roku na zgłoszenie do poradni - mówi koordynatorka projektu.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2023-05-23 17:52
Zastanawiam się... (14)
Jak kobiety rodziły (i to znacznie częściej) w latach, dziesiątkach lat czy wręcz wiekach, kiedy żadnego wsparcia antydepresyjnego nie było?
Może po prostu miały głowy zaprzątnięte realnymi problemami życia codziennego a nie fejsem i insta?- 14 55
-
2023-05-23 18:08
Było tak
Samo jak teraz,tylko ludzie znali i diagnozowali mniej chorób.Niby wszytko poszło do przodu,a jak się człowiek zastanowi to nadal jesteśmy zacofani.
- 20 2
-
2023-05-23 18:40
A kto miał wtedy tę depresję diagnozować? Facet katolik? (2)
- 13 7
-
2023-05-23 20:35
Żyd
- 3 0
-
2023-05-24 02:40
Baba ateistka !
- 5 0
-
2023-05-23 22:03
(3)
Rozmawiałam o tym ostatnio z mamą i ciociami podczas rodzinnej imprezy. Wydaje mi się, że kiedyś ludzie żyli bardziej "na kupie", kobieta po porodzie miała koło siebie matki, ciotki, rodzeństwo, kuzynki, nawet starsze dzieci pomagały przy młodszych. Tu ktoś zupę podrzucił, tam ciasto czy pierogi. Można się było poradzić, popytać, wyżalić. A teraz
Rozmawiałam o tym ostatnio z mamą i ciociami podczas rodzinnej imprezy. Wydaje mi się, że kiedyś ludzie żyli bardziej "na kupie", kobieta po porodzie miała koło siebie matki, ciotki, rodzeństwo, kuzynki, nawet starsze dzieci pomagały przy młodszych. Tu ktoś zupę podrzucił, tam ciasto czy pierogi. Można się było poradzić, popytać, wyżalić. A teraz wiele młodych matek (nie tylko matek) przeżywa wszystko w samotności, bo rodzice daleko albo wciąż pracują, rodzina daleko albo zajęta swoimi sprawami i nie ma tych relacji.
- 40 0
-
2023-05-24 02:52
(1)
O Pani! Kobiety są teraz silne i niezależne. Nie potrzebują mężczyzny, rodziny, osoby bliskiej. Ciekawe po co rodzą dzieci takie kobiety, skoro popadają w depresje po urodzeniu ? Ciekawe co? To jest ten wasz nowy system, nowa idea? To gratuluje xd
- 5 23
-
2023-05-26 09:36
mniej agresji więcej empatii
bo jak złamiesz nogę to przysłowie o kózce ci nie pomoże...
- 1 0
-
2023-05-26 09:35
pokolenia razem dawały radę
dzisiaj większośc ludzi mieszka sama,radzi sobie sama...i niestety nie ma kto wspierać kobiety której babka,matka,siostra nie pomogą...przykre...
- 0 1
-
2023-05-23 23:11
Niech zgadnę. Jesteś facetem?
- 9 2
-
2023-05-24 10:13
(2)
Teraz są niezależne, samodzielne i samotne. Inne kobiety samotne kobiety przekonały je, że nie potrzebują mężczyzn. Wystarczą im inne kobiety które obsmarowują im za plecami tyłki bo założyły dziecku w kaftanik w nie modnym kolorze. Za depresje poporodową odpowiadają inne kobiety które "wspierają" matkę i żonę.
- 4 11
-
2023-05-25 11:11
(1)
Kiedyś, gdy ktoś nie miał nic do powiedzenia, to siedział cicho, ale dalej chwal się swoją indolencją.
- 7 0
-
2023-05-25 21:22
Kiedyś baba nie miała głosu, a teraz wszystko poprzewracane do góry nogami
- 0 6
-
2023-05-26 09:33
ale nie ma gazet sprzed wieków i nie wiesz ile dzieci zabijały,ile odbierało sobie życie
co to za argument...kieeedyś to byyyło...jak spotkasz taką kobietę i ona ci opowie jak się czuje to i tak nie uwierzysz bo ty tak uważasz ???
- 0 0
-
2023-05-27 21:43
To oczywiste
Umierały.
- 0 0
-
2023-05-24 02:57
Depresja poporodowa? A gdzie w tym czasie jest "kochający" rodzącą kobietę mąż/partner? (5)
To jest przede wszystkim jego zadanie opiekować się matką swojego dziecka.
- 12 21
-
2023-05-24 09:42
Kobiety potrafią ukrywać takie rzeczy bardzo dobrze
- 3 3
-
2023-05-24 09:53
Mąż jest odstawiony na boczny tor. Bo Pani matka za radą samotnych 35letnich kołczek, kołczerek, kołczanek z tiktoka jest samodzielną kobietą krzyczącą wszystkim 'wokół moje ciało moja sprawa". Takie matki nie potrzebują opieki bo są silne i nie zależne.
- 9 17
-
2023-05-24 10:15
(2)
Mąż jest w pracy. Bo nie może sobie pójść na roczne L4.
- 10 9
-
2023-05-24 16:13
Bzdury. To nie jest powodem depresji.
- 2 0
-
2023-05-25 11:05
Tylko 5 % tatuśków bierze należny im 2 tygodniowy urlop rodzicielski. Na wychowawczy jakoś tez się nie zgłaszają.
- 5 0
-
2023-05-24 00:41
Co dalej?
Jeśli nie otrzymają pomocy to można się spodziewać coraz większej liczby dramatów opisywanych w mediach.
- 17 3
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.