Wiadomości

stat

Kobiety kochają buty. Modele z historią

Marilyn Monroe mawiała: "Dajcie dziewczynie dobrą parę butów, a podbije świat".
Marilyn Monroe mawiała: "Dajcie dziewczynie dobrą parę butów, a podbije świat". fot. 123rf.com/ezthaiphoto

Coco Chanel twierdziła, że kobieta w dobrych butach nigdy nie jest brzydka. Nic w tym dziwnego - buty to jeden z najbardziej sugestywnych elementów stroju. Źle dobrane do stylizacji mogą całkowicie zepsuć efekt końcowy, ale dopasowane stylem i kolorem mogą dodać jej niebanalnego charakteru. Ile tak naprawdę wiemy o butach, które kupujemy?



Marilyn Monroe mawiała: "Dajcie dziewczynie dobrą parę butów, a podbije świat". Nic więc dziwnego, że kobiety kochają buty. Ich prawdziwe wielbicielki mają w swoich szafach setki par, a wszystkie są niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju i oczywiście niezbędne. Kupujemy kolejne szpilki, mokasyny, klapki i baleriny w nowym wydaniu, a najczęściej padający komentarz w trakcie zakupów brzmi: "Takich jeszcze nie mam". Firmy prześcigają się, oferując w każdym sezonie coraz to nowe modele, więc wszystko wskazuje na to, że kobiecy podbój świata trwa w najlepsze.

Szpilki są sexy!



Carrie Broadshow, bohaterka kultowego serialu "Sex w wielkim mieście" miała w swojej nowojorskiej kawalerce ponad setkę butów, były to głównie modele na wysokich obcasach od ukochanego przez nią projektanta Manolo Blahnika, za które płaciła setki dolarów oraz przez które regularnie debetowała kartę. Najdroższe buty świata to jednak szpilki Passion Diamond marki Jada, pokryte złotem i ozdobione dwoma 15-karatowymi diamentami oraz 235 mniejszymi kamieniami. Kosztują 17 mln dol., czyli ponad 62 mln zł.

Klasyczne szpilki mają wysokość obcasa od 6 do 9 cm, chociaż domy mody Gucci czy Jimmy Choo twierdzą, że o wysokim obcasie mówimy dopiero wtedy, kiedy ma minimum dziewięć centymetrów. Nieważne, czy mają 6 cm czy 11 cm - szpilki niewątpliwie dodają kobietom pewności siebie i poprawiają ich wygląd, wydłużając i optycznie wysmuklając nogi. Skąd się wzięły? Jedni mówią, że z Wersalu, z dworu Ludwika XIV Króla Słońce, który był wielkim fanem butów na wysokim obcasie. Inne źródła twierdzą, że wysoki obcas wymyślili rzeźnicy w Egipcie, którzy skorzystali z butów na podwyższonej podeszwie, by nie pobrudzić stóp krwią. Jeszcze inna wersja głosi, że buty na obcasie jako pierwsza założyła Katarzyna Medycejska w 1533 roku na swoim ślubie. Klasyczna i najbardziej aktualna forma szpilek to ta z 1947 roku, zaprezentowana przez Christiana Diora.

Projekt Christiana Diora z 1947 roku. Na zdjęciu New Look, który zmienił bieg historii kobiecej mody.
Projekt Christiana Diora z 1947 roku. Na zdjęciu New Look, który zmienił bieg historii kobiecej mody. www.dior.com
Nie wiem, kto wymyślił szpilki, ale wszystkie kobiety zawdzięczają mu sporo. Marilyn Monroe

Szpilki upodobały sobie gwiazdy kina, modelki, słowem kobiety, dla których wygląd był sprawą życia i śmierci. Ale to głównie Marilyn Monroe uczyniła z nich podstawowy atrybut kobiecości, pokazując na wielkim ekranie w "Pół żartem, pół serio", jak wysokie obcasy wpływają na kobiecy sposób poruszania się. Widok rozkołysanych bioder aktorki i jej smukłych łydek przeszedł do historii jako zmysłowy i bardzo sexy, a Marilyn zyskała miano symbolu seksu. Aktorka do tego stopnia miała bzika na punkcie szpilek, że grała w nich nawet w bejsbol, co potwierdzają archiwalne zdjęcia. Ponadto doskonale wiedziała, że szpilki potrafią zdziałać cuda z sylwetką. Ale to niejedyna kobieta, która straciła dla szpilek głowę. Filipińska polityk Imelda Marcos miała w swojej szafie ponad 3 tys. par tych niezwykłych butów.

Marilyn Monroe, zdjęcie autorstwa Alana Granta zrobione podczas wywiadu dla Life Magazine w 1962 roku.
Marilyn Monroe, zdjęcie autorstwa Alana Granta zrobione podczas wywiadu dla Life Magazine w 1962 roku. mat.prasowe Vogue
Szpilki to bezapelacyjny dodatek numer jeden do strojów eleganckich, oficjalnych oraz wieczorowych. Nie oznacza to jednak, że wyłącznie do nich. Hit nowego sezonu, szpilki z metalizowanej skóry, wyglądają np. świetnie do jasnego dżinsu, podobnie modele szpilek w różnych wariantach kolorystycznych. Z kolei modele we wzory fenomenalnie uzupełnią np. prosty garnitur lub małą czarną.

Wygodne mokasyny



Mokasyny, czyli wytrzymałe buty ze skóry, to obuwie wywodzące się z elementów tradycyjnej odzieży Indian Ameryki Północnej. Buty o twardych podeszwach, zwykle robione z dwóch lub kilku kawałków skóry, były charakterystyczne dla zachodnich równin i terenów pustynnych. Mokasyny o miękkiej podeszwie były natomiast charakterystyczne dla wschodnich terenów lesistych. Nie jest również tajemnicą, że mokasyny to element zapożyczony z męskiej garderoby. Najpopularniejszy model to penny loafers - cholewka mokasynów ma na wysokości podbicia stopy poprzeczny pasek z charakterystycznym otworem, do którego kiedyś wkładano jednopensówki (stąd nazwa penny loafers). Drugi popularny model to driving mocs/car shoes, pochodzące od plemion Ameryki Północnej. Są miękkie, z delikatną podeszwą i subtelnymi przeszyciami.

Z kolei tassel loafers to eleganckie mokasyny ze smuklejszym noskiem niż pensówki, a ich cholewka jest ozdobiona dwoma charakterystycznymi chwostami. Ostatni rodzaj to mokasyny żeglarskie (tzw. boat shoes) lub deck shoes (buty pokładowe). Ich twórcą był Paul Sperry, amerykański żeglarz-amator, który pozbawił poślizgu swoje buty, wycinając w ich podeszwie gęste, płytkie rowki.

Mokasyny to idealna opcja do casualowych stylizacji, ale nie tylko do spodni. Wysokie panie mogą sobie pozwolić na noszenie mokasynów nawet do spódnic pod warunkiem, że będą miały określoną długość, np. do kolana.

Niezwykłe mule



Mule (z franc. mules) to buty, które charakteryzuje przede wszystkim brak pięty. Historia tych butów sięga jeszcze starożytności, natomiast w XVI wieku sprawdzały się jako typowe obuwie domowe. Jednak wieki później z buduaru, głównie za sprawą kobiet lekkich obyczajów, mule przeniosły się na ulice. W latach 50. w wersji na szpilce chodziła w nich Marilyn Monroe.

- Przyznam, nie jest to mój ulubiony fason wśród kobiecych butów, jestem zwolennikiem klasyki - komentuje Jarek Szado, stylista i choreograf pokazów mody. - Jeżeli jednak kobieta chce je nosić, powinna pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze trzeba w nich ładnie chodzić - ładnie, czyli z gracją - lekko i swobodnie, co nie jest łatwe, bo mule to przecież bardziej ekskluzywne, ale jednak klapki. Ponadto kobiety muszą pamiętać, że odkryta pięta zobowiązuje. Powinna być po prostu zadbana - zaznacza.
W modzie szał na mule pojawił się dwa lata temu. W roku 2017 zostały okrzyknięte nawet "butami roku" i doczekały się naprawdę wielu opcji: z obcasami (niską kaczuszką lub nieco szerszym, kwadratowym słupkiem), a nawet na koturnie, z odkrytymi palcami, z zabudowanym, masywnym przodem, poprzez płaskie wersje inspirowane kulturą Orientu (to modele haftowane i zdobione ornamentami oraz koralikami) po ekstrawaganckie modele na szpilce.

Baleriny



To buty kochane przez kobiety i znienawidzone przez mężczyzn. Powstały nawet internetowe rankingi, w których baleriny plasują się na niechlubnym pierwszym miejscu w kategorii "najbardziej aseksualnych kobiecych butów na świecie". Gust gustem, ale baleriny to już buty kultowe i nic tego faktu nie zmieni. Lekkie, dziewczęce i pełne wdzięku balerinki wywodzą się oczywiście z baletu. Nie sposób nie wspomnieć o ich prototypach, czyli baletkach, w których kobiety tańczyły na scenie już w XVIII wieku. Baletki miały sprawiać, że kobieta wyglądała jak unosząca się w powietrzu, dlatego na stopach baletnic wkrótce pojawiły się puenty, które dzięki specjalnej konstrukcji usztywniały palce stóp. Okres wzrostu popularności balerinek to jednak przede wszystkim lata 50. Trwał wtedy bunt młodzieży, która przeciwstawiała się konsumpcjonizmowi lansowanemu m.in. w Ameryce - na znak protestu dziewczyny odrzuciły pantofle na obcasie właśnie na rzecz płaskich, prostych balerinek. Na popularność balerin w modzie wpłynęły również gwiazdy kina: Audrey Hepburn oraz Brigitte Bardot. Ta pierwsza nosiła baleriny do trencza i prostego kombinezonu, a także sukienek. Z kolei dla Brigitte Bardot Repetto stworzył specjalny model balerinek z czerwonej skóry, o nazwie Cinderella. Aktorka nosiła baleriny głównie do wąskich spodni cygaretek, szortów oraz sukienek w duchu trendu New Look, lansowanego przez Christiana Diora.

Audrey Hepburn, rok 1956
Audrey Hepburn, rok 1956 vogue.com

Kupujemy nowe buty



Nawet najpiękniejsze (i najbardziej niezbędne) buty świata mogą wyrządzić stopom niewyobrażalną szkodę. Większość kobiet kupuje za małe buty licząc na to, że stopa będzie w nich wyglądała na mniejszą oraz węższą. Efekt? Ból, który sprawia, że stawiają stopy na ich zewnętrznej krawędzi lub chodzą na piętach. Skutek to zniekształcenia stóp i płaskostopie, wynik zapadania łuku podeszwowego. Ponadto źle dobrane buty mogą spowodować ból i urazy pleców, szyi, kolan oraz bioder. Dlatego kupując buty, warto pamiętać o kilku niezwykle ważnych zasadach.
Nie licząc miłości, aktem największego optymizmu jest kupowanie butów.(...) Chcemy doczekać jutra, ale jeśli kupujemy nowe buty albo jeśli się zakochujemy, znaczy to, że zamierzamy tu jutro być. Jonathan Carroll


Jak podkreślają ortopedzi, w bucie najważniejszy jest przede wszystkim jego rozmiar. Dobrze dopasowany model to taki, w którym pięta jest stabilnie trzymana - podkreślmy: trzymana, a nie ściskana. Ponadto dobrze, gdy między końcami palców a noskiem zostaje trochę miejsca (około pół numeru), a szerokość czubka odpowiada kształtowi naszej stopy - zbyt wąski czubek buta i nieustannie ściśnięte śródstopie to najszybsza droga do halluksów.

Buty powinno się kupować po południu. Wtedy stopy są lekko zmęczone i spuchnięte, co za tym idzie - są bardziej wymagające i dzięki temu przekonasz się szybciej, które buty są niewygodne. Należy również zawsze mierzyć oba buty - ok. 60 proc. ludzi ma stopy o różnej długości oraz szerokości i właśnie ta dysproporcja powinna być brana pod uwagę podczas kupowania butów. To, że but pasuje na jedną ze stóp wcale nie oznacza, że tak samo będzie z drugą. Z kolei wybierając buty na wysokim obcasie, obowiązkowo przejdź się w nich po sklepie. Jeżeli nie jesteś w stanie w nich stać, a co dopiero przejść kilku kroków, odpuść je sobie. Mierząc szpilki zwróć uwagę na to, jak zachowuje się w nich twoja stopa: jeżeli palce niebezpiecznie stykają się z czubkiem buta i odczuwasz ucisk, powinnaś wybrać model o pół rozmiaru większy. Stopa wygięta w nienaturalny łuk sprawia, że automatycznie przenosimy ciężar ciała na palce - muszą mieć miejsce w bucie. Pamiętaj, że o ile drobne mankamenty butów możesz wyeliminować, niektórych rzeczy nie da się z nimi zrobić. Jeśli podeszwy butów są zbyt śliskie, wystarczy je delikatnie przetrzeć papierem ściernym. Jeżeli skóra butów jest twarda, możesz ją zmiękczyć preparatem do rozciągania. Przy zbyt wysokich obcasach uratują cię poduszeczki oraz żelowe wkładki, które odciążają palce stóp, zmniejszają niewygodę oraz zapewniają komfort chodzenia.

Jeżeli natomiast nowo kupione buty okazały się za ciasne, a nie chcesz ich oddawać do sklepu, zanieś je do szewca. Niestety, musimy cię zmartwić: szewc z pewnością poradzi sobie z ich poszerzeniem, ale na pewno nie powiedzie mu się zabieg z ich wydłużeniem. Za krótki but to po prostu but za mały - tu się żaden cud nie wydarzy!

Opinie (32) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje