Wiadomości

Kiedy szczepienie grupy 65-70 lat? Ministerstwo odpowiada

Pierwotny plan Narodowego Programu Szczepień zakładał, że w I etapie będą szczepione osoby powyżej 60 lat, poczynając od najstarszych.
Pierwotny plan Narodowego Programu Szczepień zakładał, że w I etapie będą szczepione osoby powyżej 60 lat, poczynając od najstarszych. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

W ubiegły piątek rząd poinformował o kolejnych terminach szczepień. Zapowiedziano m.in., że od 22 marca ruszą szczepienia osób w wieku 60-65 lat. Aktualnie trwają szczepienia populacyjne osób po 70. r.ż. Nie powiedziano natomiast, co z grupą w wieku 65-70 lat. W odpowiedzi na nasze pytanie Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek, że te osoby mają być szczepione w kolejnym kwartale. Skąd wynika taka kolejność? Tego nie wyjaśniono.



Kiedy według ciebie zakończy się proces szczepień w Polsce?

w ciągu roku 10%
w ciągu dwóch lat 19%
w ciągu trzech lat i więcej 20%
myślę, że ten proces będzie ciągły, bo szczepienia będą powtarzane już co roku lub co dwa lata 51%
zakończona Łącznie głosów: 1654
- W II kwartale zostaną uruchomione kolejne terminy szczepień przeciw COVID-19 dla seniorów 70+ oraz seniorów między 65. a 70. rokiem życia - poinformowała Joanna Koc z biura komunikacji prasowej w Ministerstwie Zdrowia.
Jak dodała, te grupy będą szczepione - zgodnie z obecnie obowiązującymi rekomendacjami - szczepionkami firm Pfizer i Moderna.

- Zapisy zostaną uruchomione, gdy tylko otrzymamy od producentów wiążące informacje na temat dostaw szczepionek w II kwartale. Interweniujemy zarówno przez Komisję Europejską, jak i bezpośrednio u producentów, ale nie mając tej wiedzy, nie możemy uruchamiać zapisów na II kwartał - poinformowała.
Resort nie wyjaśnił jednak, z czego wynika taka kolejność szczepień osób w wieku 60-65 lat i 65-70 lat.

Pierwotny plan Narodowego Programu Szczepień zakładał, że w I etapie będą szczepione osoby powyżej 60 lat, poczynając od najstarszych.

Czytaj też: Kolejki, odwołane wizyty, braki w systemie. Problemy ze szczepieniami

W Polsce wykonano dotąd 2 759 436 szczepień przeciwko COVID-19.
W Polsce wykonano dotąd 2 759 436 szczepień przeciwko COVID-19. fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Kolejne terminy szczepień



19 lutego rząd podał terminy rozpoczęcia szczepień przeciwko COVID-19 dla kolejnych grup.

Według zapowiedzi m.in. 22 marca mają się rozpocząć szczepienia służb mundurowych (grupa 1C) oraz pacjentów w wieku 60-65 lat.

- Na początku marca uruchomimy sloty do zapisywania się na szczepienia dla grupy 60-65. Zapisywać się będzie można przez internet, infolinię oraz bezpośrednio w przychodni - powiedział podczas konferencji minister Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw szczepień.
Z kolei 15 marca planowane jest rozpoczęcie szczepień osób przewlekle chorych (grupa 1B, czyli zgodnie z rozporządzeniem - "osoby urodzone po 1961 r. z następującymi stanami zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19: dializowane, z chorobą nowotworową w trakcie leczenia do roku, licząc od dnia ostatniej hospitalizacji do dnia podania pierwszej dawki szczepionki przeciwko COVID-19, w trakcie przewlekłej wentylacji mechanicznej lub po przeszczepieniu komórek, tkanek i narządów").

Czytaj też: Szczepienie przeciw COVID-19 w domu. Jak się zapisać?

W Polsce wykonano już ponad 2,7 mln szczepień



W Polsce wykonano dotąd 2 759 436 szczepień przeciwko COVID-19, w tym dwiema dawkami zaszczepiono 934 782 osób - podał we wtorek rządowy raport.

- Wydolność miesięczna szczepień w Polsce sięga obecnie rzędu 2,5-3 mln. Jeśli dostawy szczepionek będą stopniowo w kolejnych miesiącach się zwiększały, to w marcu przekroczymy wydolność 3-4 mln szczepień. Potem, jeśli sytuacja będzie się korzystnie rozwijała, to myślę, że do jesieni jesteśmy w stanie zaszczepić 60-70 proc. dorosłej populacji, czyli ponad 20 mln osób - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.
Jak wynika z rządowego zestawienia, do Polski dostarczono 3 696 110 dawek szczepionek, a do punktów szczepień - 3 696 110 dawek. Dotąd odnotowano 2725 niepożądanych odczynów poszczepiennych. Zutylizowano 4342 dawki.

Opinie (274) ponad 20 zablokowanych

  • Selekcja naturalna z pomoca rzadu

    • 6 2

  • (3)

    boze jak ja bym chciala zeby juz wszystkich zaszczepili i zeby raz na zawsze zamknac temat tej pandemii. ja dostalam informacje ze moja "grupa" bedzie szczepiona za rok - dwa lata. przeciez to paranoja.

    • 3 13

    • a ja bym chcial zeby sie wszyscy obudzili

      • 5 1

    • Nie wycieraj sobie gęby Bogiem, bo go w sercu nie masz.

      • 1 1

    • Taka prawda

      Temat pandemii nie zostanie zamknięty przez najbliższe kilka lat!

      • 0 0

  • Ja tu tylko tak zostawię (49)

    Zgony na covid bez chorób współistniejących (stan na 15 lutego 2021)

    Grupa wiekowa 1-20 lat: 5
    21-67 lat: 1 532
    67 i więcej lat: 3 559
    Brak danych o wieku: 6

    RAZEM: 5 102

    To tyle jeśli chodzi o tę straszną "pandemię"

    • 12 8

    • "Proszę Panstwa.Zachowajmy normalność i spokój.Kpronawirusy są wszędzie obecne w całym świecie." (2)

      "Są odpowiedzialne za chorobę przeziębieniową także u państwa i u mnie.Nikt specjalnie nie umarł.Problemem jest medialne przekazywanie i straszenie społeczeństwa "

      • 3 1

      • A ile osob zmarlo na grype lub na zawal? (1)

        Oczywiscie nikt, wszyscy umieraja na covvid

        • 5 0

        • Moja mama umarła na raka z przerzutami, a teraz znajomy na wylew :( Także przestańcie pyerdolić głupoty

          • 1 0

    • Bazujesz na błędnym założeniu. (45)

      Zakładasz, że osoby z chorobami współistniejącymi, również umarłaby w tym samym czasie i w takiej samej ilości bez covidu. A tak nie jest. Covid nie tyle zabija zdrowych, co masowo dobija schorowanych.

      • 3 6

      • (44)

        Ciężko schorowanych nawet zwykłe przeziębienie może dobić. Skoro ledwie 1/8 zgonów to bezpośrednio na covid umiera - z czego 70% to osoby 67+ - czyli razem mniej niż 9% - to świadczy o skali zagrożenia dużo mniejszej niż jest nam podawana w mediach. Skoro śmiertelność wynosi 2,6% (ze współistniejącymi) albo 0,3% (bez nich) , do tego w sytuacji kiedy każdy chory (w tym zgony) w szpitalu ma robiony test - czego się do tej pory nie robiło (wcześniej chory na serce umierał w wyniku niewydolności krążenia - dzisiaj jak mu wyjdzie pozytywny to jest w gronie tych z chorobami współistniejącymi), to mamy piękny przykład, że nie taki diabeł straszny jak go malują (pomimo próby pompowania statystyk, co widać np. przy zachorowaniach na grypę sprzed i po wybuchu pandemii) - trzeba tylko zagłębić się w temat i zrozumieć co wynika z podawanych nam liczb.

        • 4 2

        • Ale przeziębienie nie dobija. (41)

          Podobnie grypa w poprzednich sezonach nie dobijała tak masowo. A covid dobija. Dowodem jest zatkanie się służby zdrowia w wieku krajach na wiosnę zeszłego roku. Nie jest to efektem wcześniejszego ograniczenia dostępu do opieki medycznej, bo wcześniej go nie było.

          • 1 4

          • (40)

            Oczywiście, że dobija - jak każda infekcja wirusowa czy bakteryjna. Natomiast przypadków grypy jakoś zdecydowanie mniej - coś te obostrzenia wybiórczo działają. O zatkanie służby zdrowia (co też jest naciąganym stwierdzeniem) należy winić głównie polityków i media

            • 3 2

            • W marcu 2020 (39)

              w Chinach, Włoszech i Hiszpanii szpitale zatkały się przez polityków i media ? Obostrzenia nie działają wybiórczo, tylko w różnym stopniu na różne typy wirusa.

              • 1 4

              • (38)

                Pierwsze lepsze trzęsienie ziemi we Włoszech powoduje tamtejsze "zatkanie" szpitali (bo jak pisałem, to słowo jest i było nadużywane), przez co rannych trzeba transportować kilkaset km.

                A grypa którą łapie ponad 3mln ludzi rocznie, czyli jest dużo powszechniejszą chorobą jakoś obostrzenia w dużej mierze zmarginalizowały. A przy covid to czy otwieramy czy zamykamy nie ma wielkiego znaczenia.

                • 2 2

              • No i gdy wydarzy się (37)

                trzęsienie ziemi to cała okolica działa w trybie awaryjnym. Trafna metafora tylko raczej nie na twoją tezę a przeciwko niej.

                • 1 3

              • (36)

                Nie zrozumiałeś - właśnie o to chodzi, że pierwszy lepszy kataklizm o lokalnym znaczeniu może powodować tego typu problemy. Dlatego "zatkanie" szpitali nie jest żadnym dowodem który przemawiałby o dużej skali zagrożenia. Tym bardziej w takim wypadku trzeba racjonalizować posiadane zasoby i środki a nie siać panikę, wysyłać ludzi na testy i kwarantannę.

                • 2 0

              • Oczywiście , że jest dowodem (35)

                bo wydarzyło się mniej-wiecej równocześnie, w wielu miejscach świata, bez widzialnej przyczyny. W Chinach, Włoszech i Hiszpanii do szpitali zaczęto masowo zwozić duszących się seniorów.

                • 1 3

              • (34)

                Serio, w lutym 2021 dalej forsuje się casus Bergamo, trupy na ulicach i tym podobnych?

                0,16% populacji Włoch zmarło na Covid + współistniejące podczas gdy w Polsce jest to 0,11%.

                Od razu uprzedzę - Włochy mają o 1/3 większą gęstość zaludnienia niż Polska.

                To tak nawiasem mówiąc - bo cały czas mówimy o Polsce

                • 2 1

              • Jak chcesz rozmawiać (33)

                poważnie, to przestań mi przypisywać
                rzeczy, których nie powiedziałem. Nikt nie mówi o trupach na ulicy, ale już dylemat kogo podłączyć do rurki z tlenem to był fakt. Procent zgonów względem populacji nie ma tu nic do rzeczy, liczy się wydolność systemu ochrony zdrowia, który zawsze ustalony jest w punkt, jeżeli anomalia jest lokalna (katastrofa budowlana, klęska żywiołowa, wypadek autokaru), to system to łyknie. Jeżeli anomalia jest globalna, system się zawali.

                • 0 1

              • (32)

                Tego typu dylematy są także przy okazji kogo skierować na oddział onkologii a kto może jeszcze poczekać. Uważasz jednocześnie że system jest niewydolny, ale widocznie nie przeszkadza ci nakręcanie atmosfery strachu przez którą ludzie z byle katarem biegają żeby stać w kolejce aby zrobić test i tym samym zapchać system jeszcze bardziej to taka postawa jest delikatnie mówiąc żenująca. A procent zgonów przytoczyłem po to abyś zrozumiał, że pomimo apokaliptycznych przekazów nt. Włoch z zeszłego roku sytuacja była nieznacznie gorsza niż u nas. Bo jak inaczej określić skalę rzeczywistą zagrożenia jak nie w zgonach? No właśnie.

                • 0 1

              • W % przyroście zgonów (15)

                a nie liczbie zgonów do liczby ludności.To co Ty odstawiłeś to pierwszorzędna propaganda. Na wiosnę zeszłego roku śmiertelność w grupie 60+ była o 30% większa od wieloletniej sredniej.

                • 0 2

              • Druga sprawa (14)

                Przyrost względem czego? Bo tego typu wskaźnik można określić na wiele sposobów. Z kolei o propagandzie nie powinieneś się wypowiadać skoro sam wybiórczo podchodzisz do kwestii zgonów. Co niby ma udowodnić grupa 60+ kiedy większość populacji jest znacznie młodsza?

                • 1 0

              • Napisałem, przyrost (13)

                względem średniej z lat ubiegłych.

                • 0 2

              • (12)

                Taki to groźny wirus, że tylko starzy i schorowani padają jego ofiarą. O tym pisałem już w oryginalnym poście

                • 1 1

              • No dość oczywiste, że covid (11)

                nie stanowi statystycznie dużego zagrożenia dla młodzieży szkolnej czy młodych dorosłych. Oni najwyżej nieświadomie wyprawią na tamten świat swoich rodziców czy dziadków.

                • 0 5

              • (10)

                A ile to nieswiadomie starszych osób ci samolubni młodzi wyprawili na tamten świat do 2019 roku? No właśnie, wtedy nikt się na tym nie zastanawiał. A już tym bardziej emeryt który jeździ sobie tramwajem na ryneczek przez pół miasta w godzinach szczytu z odsłoniętym nochalem

                • 3 1

              • O 30% mniej (9)

                • 0 3

              • (8)

                Czyli ludzie starsi umierają tylko dlatego, że młodzi mają w poważaniu obostrzenia? No nie powiem, ciekawa hipoteza. Na przyszłość radzę przeczytać co się napisało zanim klikniesz "wyślij".

                • 1 0

              • Starsi ludzie umierają (7)

                bo pojawił się nowy wirus, który ich dobija. Roznoszony przez kontakty społeczne. Zawsze czytam, rozumiem, że moja argumentacja wywołuje u ciebie dyskomfort dysonans poznawczego, ale to twój problem.

                • 0 3

              • (6)

                "O 30% mniej" - nawet nie wiesz jak się samozaorałeś. Tym bardziej jest to zabawne w sytuacji kiedy żonglujesz statystykami których zapewne nie rozumiesz

                • 2 0

              • Pijesz do tego (5)

                , że 130 to o 30% więcej niż 100, ale 100 to nie jest o 30% mniej od 130 ? I tylko tyle masz do powiedzenia, tak chcesz uciec od meritum tego wątku? Hahah

                • 0 3

              • (4)

                Brawo, coś tam jednak rozumiesz. Problem w tym, że nie chodziło tylko o te procenty :)

                • 2 0

              • No to wyjaśnij nam wszystkim przyczynę drastycznego (3)

                wzrostu śmiertelności wśród starszych na wiosnę 2020.

                • 0 3

              • (2)

                Nie wyjaśnię, bo takiego drastycznego wzrostu nie było. Teraz już kłamiesz i to bezczelnie. Uwzględniając niekorzystne zmiany demograficzne rdr to wg. prognoz na 2020 wzrost powinien wynosić bodaj 2%. Na wiosnę wykres ledwie drgnął. Latem nawet był lekki spadek.

                Dam Ci teraz trochę czasu na zapoznanie się ze statystykami zanim znowu się ośmieszysz jakimiś drastycznymi wzrostami :)

                • 2 1

              • Był i w każdym kraju pokrywał (1)

                się ze szczytem pandemii. We Włoszech i Hiszpanii był to kwiecień, u nas pazdziernik-listopad. Śmiertelność wśród seniorów rok do roku wzrosła w tych okresach o 30%. Oczywiście w Polsce możecie to bagatelizować zamknięciem służby zdrowia na wiosnę i lato, dlatego trzymam się przykładu włoskiego.

                • 0 3

              • To w końcu na wiosnę czy na jesieni? Oraz czy w Polsce czy w Hiszpanii/Włoszech? Zdecyduj się.

                • 2 0

              • I druga sprawa (15)

                Liczba osób potrzebujących respiratora nie jest w żaden sposób zależna od liczby osób 'biegających z katarem na testy'.

                • 0 2

              • (14)

                Uczepiłeś się tych respiratorów. Tak jakby tylko chorzy na covid ich potrzebowali. Nie wspominając że mamy ich ponad 10 tysięcy w Polsce

                • 1 0

              • Nie uczepiłem (13)

                się tylko to wyjaśnia 90% foliarskiego bełkotu. No chyba, że pod respiratorami leżą i umierają statyści, na taki 'argument' nie mam odpowiedzi.

                • 0 2

              • (12)

                Skoro uważasz ludzi o odmiennym zdaniu za foliarzy to w zasadzie zamyka dalszą dyskusję. Sam sobie wystawiasz nienajlepszą opinię w ten sposób

                • 3 0

              • Twoje odmienne zdanie (11)

                w sumie sprowadza się do tego, że cały świat zwariował(lub się umówił, żeby tak to wygladało)więc jeżeli podane przezemnie powyżej argument tego zdania nie zmieniły, to faktycznie dyskusja nie ma sensu.

                • 0 3

              • (10)

                Twoje argumenty, które albo zostały obalone albo nijak się mają do sprawy. No i zazdroszczę ogromnych pokładów optymizmu jeśli uważasz, że to co przytoczyłeś mogło by kogolwiek przekonać. Ja ciebie nie zamierzam do niczego przekonywać - zalecam jedynie dogłębną lekturę statystyk i wyciągnięcie logicznych wniosków. To naprawdę nie jest trudne.

                • 2 1

              • Nie dziwi Cię (9)

                , że zdecydowana większość ekspertów ma całym świecie, na tyle uznanych, że jako społeczeństwa powierzyliśmy im władzę podejmowania decyzji, te statystyki interpretuje tak jak ja ? Oczywiście, być może ci wszyscy eksperci się mylą lub są przekupieni, ale nie sądzisz, że bardziej prawdopodobne jest to, że po prostu Ty się mylisz ?

                • 0 4

              • (8)

                Chyba troszkę za bardzo się w tej swoistej megalomanii zapędzasz

                • 1 1

              • Ja ? (7)

                To Ty masz odmienną opinię od wszystkich i jesteś z niej dumny, bo rzekomo 'dogłębnie odczytujesz i logicznie interpretujesz' :-)

                • 0 2

              • (6)

                Po pierwsze - nie ja powiedziałem, że "zdecydowana większość ekspertów na świecie interpretuje statystyki tak jak ja" :)

                Po drugie - Po prostu uważam, że rzeczywista skala zagrożenia jest niewspółmiernie mniejsza do tego, jak jest ona przedstawiana. Ale jeśli wg. ciebie te 5 000 czy nawet 40 000 zgonów rocznie to powód aby zrujnować gospodarkę, zmieszać z błotem prawo, a ludzi traktować jak bydło albo eksperyment medyczny to niestety masz problem. Powiem krótko - żyj i daj żyć innym. A przynajmniej to drugie.

                • 1 0

              • Z Twojej wypowiedzi (5)

                wynika, że jeżeli ktoś ze statystyk wyciąga inne wnioski niż Ty, to znaczy, że albo nie czyta ich dogłębnie, albo nie potrafi wyciągnąć logicznych wniosków. Do tej grupy należą rady medyczne przy rządach wszystkich krajów, które wprowadziły lockdown. Głąby, mogli się zapytać ciebie, to byś im wyjaśnił, że nie potrzeba.

                • 0 1

              • (4)

                Ale ja ani słowa o tychże ekspertach nie powiedziałem. Dobrze przynajmniej, że zauważyłeś fakt taki iż to nie oni wprowadzają lockdowny.

                • 0 0

              • Nie musisz mówić. (3)

                Jeżeli ze statystyk dwie strony wyciągają sprzeczne wnioski, to przynajmniej jedna się myli.

                • 0 0

              • (2)

                Zdajesz sobie sprawę, że można wyciągnąć prawidłowe wnioski ale mieć inne motywacje? Jeśli wg. ciebie polski rząd otwierając i zamykając gospodarkę co chwilę działał rozsądnie to jesteś większym naiwniakiem niż sądziłem. Letnie otwarcie nie spowodowało katastrofy tak samo jak i kolejne lockdowny nie poprawiły zbytnio sytuacji. Dlatego dam Ci trochę czasu, bo wszystko masz pod ręką, ale wolisz pisać pod swoją tezę, bo trochę głupio się teraz wycofać, co nie?

                • 1 0

              • Przecież ja nie bronię (1)

                zamykania lasów czy otwierania kasyn. Cała dyskusja zaczeła się od tego, że moim zdaniem bagatelizujesz sprawę, prowadząc logiczne wnioskowanie, ale od błędnego założenia wstępnego.

                • 0 4

              • Ani nie bagatelizuję ani nie wyolbrzymiam. Zdrowy rozsądek i odrobina sceptycyzmu.

                • 3 0

        • Bzdury (1)

          Żyję tylko dzięki lekom i to całkiem dobrze, ale wiem że covid mnie zabije w ciągu 2 dni. A jak mnie ominie będę żyła jeszcze 20 lat. Nie skazujcie mnie na śmierć.

          • 0 1

          • Po pierwsze - czy ty jesteś wszyscy?

            Po drugie - przeczytaj jeszcze raz post na który udzielasz odpowiedzi, która nijak się ma niego.

            • 0 0

  • "Proszę Państwa.Zachowajmy normalność i spokój.Koronawirusy są wszędzie obecne w całym świecie"

    "Są odpowiedzialne za chorobę przeziębieniową także u państwa i u mnie.Nikt jakoś specjalnie nie umarł.Problemem jest medialne przekazywanie i straszenie społeczeństwa "

    • 11 3

  • Bedziecie płakać baranim głosem za niedługo (1)

    • 8 2

    • Kto ?

      • 1 0

  • 80 lat (1)

    Moja mama ma 89 lat i jeszcze nie byla zasCzepiona.

    • 2 1

    • To czemu jej nie zapisałaś?

      • 0 0

  • Wypad z baru .

    Mam 69 lat i z tego co tu wyczytałem to wnioskuję , że zostałem odstawiony na tor boczny .

    • 6 3

  • Zaszczepcie się sami i ro nie tylko w ramię. Podpisał 62 latek.

    • 4 2

  • Tak to jest jak zdrowiem zajmuja sie ludzie nie majacy o tym pojecia i myslacy tylko o sobie

    • 4 1

  • A kiedy szczepienia ludzi aktywnych zawodowo? (2)

    Mam 50 lat i zdrowie w miarę niezłe, ale mój kolega z południa Polski, w podobnym wieku, też niby był zdrowy a covid załatwił go w dwa tygodnie.
    Zaszczepie się choćby dziś, ale gdy widzę tempo w jakim to u nas idzie, to wychodzi mi że może za rok się załapie.

    • 6 9

    • (1)

      Taa, aszczepionka sprawi, że nigdy nie umrzesz. 50 lat, a umysł dzieciaka któremu można wszystko wcisnąć. Emocjonalne wpajanie zapotrzebowania na szczepionki już skutkuje.

      • 1 4

      • Nie wiem jak Ty

        ale ja wolałbym umrzeć później niż wcześniej.

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje