Jak prawidłowo dbać o oczy i kiedy o pomoc trzeba poprosić okulistę?

Dbanie o oczy to nie tylko regularny odpoczynek od laptopa, telewizora czy smartfona. Ważna jest również ochrona przed mechanicznymi uszkodzeniami w codziennych sytuacjach.
Dbanie o oczy to nie tylko regularny odpoczynek od laptopa, telewizora czy smartfona. Ważna jest również ochrona przed mechanicznymi uszkodzeniami w codziennych sytuacjach. fot. 123rf.com/macniak

Wielogodzinna praca przy komputerze, długie oglądanie telewizji, nieustanne wpatrywanie się w ekran smartfona. Wiadomo, że z powodu tych nawyków nasze oczy cierpią. Jednak poza nawilżaniem oczu i dbaniem o ich regularny odpoczynek należy je odpowiednio chronić, ponieważ są narażone na wiele niebezpiecznych czynników.



Jak dbasz o swoje oczy?

Zobacz wyniki (131)
Aby nasze oczy służyły nam długo i bez zarzutu, powinniśmy o nie odpowiednio zadbać. To, na co uskarżamy się najczęściej, to tzw. syndrom "suchego oka" - efekt wielogodzinnego obcowania z wszelkiej maści monitorami, zbyt suche powietrze w pomieszczeniu, klimatyzacja w samochodzie, a także sztuczne oświetlenie. Oczy się męczą, czujemy drapanie, swędzenie, a czasami "piasek" pod powiekami. To jednak niejedyny kłopot, jaki możemy mieć z oczami.

Ciało obce, oko cierpi



To właśnie oczom zawdzięczamy 80 proc. wszystkich informacji, jakie docierają do mózgu.
Na co dzień, w zwyczajnych sytuacjach, często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo narażamy oczy na mechaniczne uszkodzenia. Może się to zdarzyć podczas najbardziej prozaicznych zajęć - np. w trakcie domowych porządków, gdy wycieramy powierzchnie z kurzu i pyłu (szczególnie powyżej głowy), trzepiąc dywan czy wytrzepując koc lub narzutę. Oczy narażamy również podczas różnych aktywności fizycznych, takich jak spacery, biegi, jazda na hulajnodze czy rowerze, ale też podczas gry w piłkę czy zabawy z dzieckiem w piaskownicy. W tak prostych sytuacjach możemy sprawić, że ciało obce pojawi się na powierzchni oka. Jak to się dzieje?

- Ciało obce wbija się w rogówkę, czyli przezroczystą, najbardziej wysuniętą do przodu część ściany oka, przez którą patrzymy - wyjaśnia okulista dr n. med. Jan Staniewicz z poradni Visumedica, który kieruje Oddziałem Okulistycznym w Kociewskim Centrum Zdrowia w Starogardzie Gdańskim. - Ważne jest, by w takim wypadku zgłosić się jak najszybciej do okulisty, który w profesjonalny sposób usunie świeże, niezardzewiałe ciało obce (jak na ilustracji A), nie uszkadzając nadmiernie rogówki. Jeśli ciało obce będzie przebywać na rogówce zbyt długo, może rdzewieć lub doprowadzić do jej zapalenia. Początkowo wokół miejsca wbicia w rogówkę (rysunek B), a potem nawet jej większego obszaru. Stan taki prowadzi do powstawania blizn rogówki, które mogą, nawet znacznie, pogarszać widzenie - dodaje ekspert.
Ciało obce wbija się w rogówkę, czyli przezroczystą, najbardziej wysuniętą do przodu część ściany oka, przez którą patrzymy. Ważne jest, by w takim wypadku zgłosić się jak najszybciej do okulisty, który w profesjonalny sposób usunie świeże, niezardzewiałe ciało obce.
Ciało obce wbija się w rogówkę, czyli przezroczystą, najbardziej wysuniętą do przodu część ściany oka, przez którą patrzymy. Ważne jest, by w takim wypadku zgłosić się jak najszybciej do okulisty, który w profesjonalny sposób usunie świeże, niezardzewiałe ciało obce. mat. prasowe poradnia okulistyczna VISUMEDICA
Przed wpadaniem ciał obcych do oczu można, ale przede wszystkim trzeba się zabezpieczać. Znacząco zmniejszymy ryzyko tzw. "wbitki", jeśli nie będziemy patrzeć w kierunku pracujących szlifierek, pilarek czy innych maszyn w ruchu, gdy zaś obsługujemy je w pracy lub w domu, powinniśmy bezwzględnie zakładać okulary ochronne. Osoby aktywne, uprawiając sporty na otwartej przestrzeni (rower, biegi, jazda na hulajnodze), powinny stosować najprostszą metodę ochrony, czyli nosić okulary przeciwsłoneczne.

Gdy oko za dużo pracuje



Pandemia i wynikająca z niej coraz częściej praca zdalna (home office) to sytuacja sprzyjająca coraz częstszemu nadwyrężaniu naszych oczu. Coraz dłużej siedzimy przed ekranem komputera, do późnej nocy oglądamy seriale, odreagowujemy stres, grając w gry na smartfonie. Efekt? Coraz częściej uskarżamy się na kłopoty.

- Długotrwała praca przed monitorem komputera, jak też wielogodzinne wpatrywanie się w ekran tabletu czy smartfona rodzą kilka problemów dla narządu wzroku - przestrzega dr n. med. Adam Trapkowski, okulista z NZOZ OKO. - Przede wszystkim jesteśmy narażeni na promieniowanie emitowane przez monitory. Nawet jeśli występuje ono w małych dawkach, możemy spotkać się tam z promieniowaniem podczerwonym, ultrafioletowym, niskoczęstotliwościowym i nawet rentgenowskim. Co prawda występowały one w znacząco większym stopniu w monitorach kineskopowych, ale nie sposób pominąć ich wpływu, jak również niekorzystnie działającego na oczy widma niebieskiego generowanego przez led - dodaje ekspert.
Czytaj też: Pracujesz w domu i przy komputerze? Oszczędzaj oczy

- Ekran monitora czy telewizora odświeża się z określoną częstotliwością, czyli innymi słowy po prostu mruga - wyjaśnia dr n. med. Adam Trapkowski. - Częstość tego odświeżania jest na tyle duża (nawet 100-240 Hz), że nasz zmysł widzenia zostaje oszukany i tego nie zauważamy. Ale nie do końca! Taka sytuacja powoduje o wiele rzadsze mruganie, a co za tym idzie - gorsze nawilżenie powierzchni oka. Powstało nawet określenie jednostki chorobowej: zespół rzadkiego mrugania - dodaje.
Dlaczego tak ważne jest dla naszych oczu mruganie? Ekspert wyjaśnia, że każde mrugnięcie rozprowadza po powierzchni oka film łzowy, który stanowi bardzo ważną warstwę ochronną. To dzięki niej widzimy klarownie, jest to również zabezpieczenie przed wysychaniem struktur wysoce uwodnionych i ochrona przeciwzapalna. To właśnie we łzach występuje lizozym - naturalny dezaktywator szkodliwych czynników zapalnych.

W medycynie funkcjonuje już termin "ślepota smartfonowa", określający zespół dolegliwości wywołanych nadmiernym korzystaniem ze smartfonów i komputerów.
- Należy zdać sobie sprawę z tego, że w czasie skupienia na ekranach czy na książce mrugamy nawet dwa razy rzadziej niż w czasie innych czynności, np. na świeżym powietrzu - wyjaśnia dr n. med. Mateusz Koberda, specjalista chorób oczu, chirurg okulista z Artlife, właściciel Trójmiejskiego Centrum Okulistycznego (www.okulista-gdansk.pl). - Powoduje to wyparowywanie filmu łzowego z powierzchni oka, a w konsekwencji różnego rodzaju problemy - zależne od wieku, problemów współistniejących oraz tego, jak często oko narażamy na tego typu sytuacje. Film łzowy chroni przed szkodliwym działaniem czynników środowiska i odżywia powierzchnię oka. Jego zaburzenia czy brak przyczyniają się zatem do powstawania mikrouszkodzeń i stanów zapalnych na powierzchni oka, które później wymagają diagnozy i leczenia - dodaje.

Po kropelce...



W aptekach powszechnie dostępne są środki, które mają za zadanie wspomagać nasze oczy i łagodzić skutki ich codziennego nadmiernego wysiłku. Czy krople rzeczywiście pomagają zwłaszcza tym osobom, które znaczną część dnia spędzają przed monitorem komputera lub nieustannie wpatrują się w smartfony?

- Krople do oczu są ważnym elementem wspomagającym prawidłowe funkcjonowanie powierzchni oka w dzisiejszych czasach - potwierdza dr n. med. Mateusz Koberda. - Wynika to z wielu czynników. Przede wszystkim zdecydowanie częściej niż w przeszłości korzystamy z odległości bliskich, skupiamy się na świecących ekranach, używa się mniejszych czcionek tekstu. Do tego przebywamy w klimatyzowanych pomieszczeniach. Ponadto zwiększyło się zanieczyszczenie powietrza różnego rodzaju cząsteczkami chemicznymi powodującymi podrażnienia powierzchni oka. Używanie kropli wspomaga utrzymanie prawidłowego nawilżenia i osmolarności powierzchni oka oraz wspomaga wypłukiwanie niechcianych substancji z worka spojówkowego - wyjaśnia.
- Krople stosowane podczas pracy przy monitorach mają pomagać w poprawie zaburzonego mechanizmu nawilżania powierzchni oka i przez to, poza poprawą komfortu, zabezpieczać przed wystąpieniem stanów zapalnych - potwierdza dr Adam Trapkowski. - Kluczową kwestią jest jednak to, by nie zawierały konserwantów, gdyż mogą one podrażniać oczy, zamiast dawać im ukojenie, a nawet generować alergię. Niezmiernie ważne jest też przestrzeganie czasu przydatności kropli do użycia - dodaje ekspert.
Krople stosowane podczas pracy przy monitorach mają pomagać w poprawie zaburzonego mechanizmu nawilżania powierzchni oka i zabezpieczać przed wystąpieniem stanów zapalnych.
Krople stosowane podczas pracy przy monitorach mają pomagać w poprawie zaburzonego mechanizmu nawilżania powierzchni oka i zabezpieczać przed wystąpieniem stanów zapalnych. www.jpharmaceuticals.com
Wśród dostępnych na rynku kropli do oczu dużą popularnością cieszą się zwłaszcza te, które w szybki sposób "czyszczą" powierzchnię oka, likwidując jego zmęczony wygląd. A jak wiemy, zmęczone oko nie wygląda ładnie.

- W przypadku, gdy dojdzie do podrażnienia oka, może ono objawiać się na wiele sposobów, a jednym z nich jest zaczerwienienie się, czyli poszerzenie się naczyń powierzchownych spojówki - wyjaśnia dr n. med. Mateusz Koberda. - To mechanizm obronny oka mający na celu zwiększenie wydzielania z rozmaitych gruczołów i "wypłukiwanie" czynnika drażniącego z oka. Stosowanie kropli obkurczających te naczynia powoduje wybielenie oka, ale jednocześnie hamuje ten mechanizm obronny. Daje więc krótkotrwały efekt w postaci lepszego wyglądu oka, ale de facto pogarsza funkcjonowanie jego powierzchni - ostrzega ekspert.

Okuliści w Trójmieście - prywatnie i na NFZ


Najchętniej po tego typu krople sięgają właśnie osoby spędzające dużo czasu przed telewizorem, pracujące przy komputerze i "zarywające noce". Czy okuliści je polecają? Nie.

- Niestety bardzo popularne i w dodatku dostępne bez recepty są krople zawierające tetryzolinę oraz nafazolinę - mówi dr Adam Trapkowski. - Są one prawdziwą zmorą każdego okulisty, ponieważ dają, przynajmniej na początku, spektakularne "zbielenie" zaczerwienionego oka. Tetryzolina i jej pochodne obkurczają powierzchowne naczynia spojówkowe, jak i same spojówki, ale efekt ten jest przejściowy, ponieważ nie jest usunięta przyczyna. W sytuacji kiedy są one stosowane przewlekle, powodują uzależnienie od ich stosowania. Ponadto rozwijają się zmiany zanikowe, gdyż obkurczenie naczyń skutkuje przewlekłym niedotlenieniem spojówki. Dodatkowo w swoim składzie zawierają one konserwant - chlorek benzalkonuim, który poprawia trwałość kropli, ale jest kolejnym czynnikiem szkodliwym i drażniącym przy długotrwałym stosowaniu - wyjaśnia ekspert.
- W przypadku przedłużonego stosowania tego typu kropli dochodzi do tzw. "efektu z odbicia", a więc naczynia poszerzają się jeszcze silniej, co często jest przyczyną zgłoszenia się do okulisty, który musi leczyć ten stan, stosując silne leki przeciwzapalne - dodaje dr n. med. Mateusz Koberda. - Często pacjenci nie wiążą tych objawów ze stosowanym lekiem i nie wspominają o nim w czasie wizyty, co dodatkowo utrudnia prawidłowe postawienie diagnozy - mówi ekspert.
Czytaj też: Ile kosztuje laserowa korekcja wzroku w Trójmieście

Co zatem z kroplami? Stosować czy nie? Dr Adam Trapkowski wyjaśnia:

- Podstawowa zasada, którą przyswaja każdy student medycyny, brzmi: "primum non nocere", czyli po pierwsze nie szkodzić - mówi. - Każdy lek jest wielkim dobrem, o ile stosowany jest wtedy, kiedy istnieją ku temu racjonale przesłanki. Krople do oczu są jedną z form podawania leku - tak jak tabletka czy zastrzyk. Zawierają w swoim składzie zarówno sam lek, jak i jego nośnik. Powtórzę: są dobrodziejstwem, o ile są stosowane zgodnie z zleceniami i po ustaleniu wskazań przez lekarza - podkreśla ekspert.

Soczewki kontaktowe? Tak, ale rozważnie



Na dobrą kondycję naszych oczu ma również wpływ odpowiednie korzystanie z soczewek kontaktowych. Chociaż ułatwiają życie i uwalniają nas od okularów, mogą nam zaszkodzić - zwłaszcza gdy nie działamy zgodnie z zaleceniami okulisty oraz ich producenta. Osoby z wadami wzroku decydują się na soczewki miękkie (jednodniowe albo stosowane w trybie przedłużonym), ale również twarde (sztywne). Niezależnie od wyboru, jakiego dokonamy pod okiem okulisty, mamy znaczący wpływ na ich działanie, komfort, a także zdrowie oczu.

Co szkodzi oczom, gdy nosimy soczewki
  • noszenie soczewek dłużej, niż powinniśmy;
  • niewłaściwa higiena soczewek i przemywanie ich wodą;
  • spanie w soczewkach, które nie są do tego przeznaczone.


Właściwe stosowanie soczewek kontaktowych to nie tylko komfort życia, ale i bezpieczeństwo dla oczu.
Właściwe stosowanie soczewek kontaktowych to nie tylko komfort życia, ale i bezpieczeństwo dla oczu. fot. Dmitrii Kotin/123rf
Jeśli nie przestrzegamy terminu wymiany soczewek, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wraz z nimi wkładamy sobie do oka bakterie. Jeżeli producent zaznaczył na opakowaniu, że soczewki są jednodniowe, po ich użyciu należy je bezwzględnie wyrzucić. W przeciwnym razie możemy podrażnić rogówkę i nabawić się poważnych dolegliwości. Warto pamiętać, że szkła kontaktowe zużywają się tak samo, jak tworzywo, z którego powstały - jednodniowe soczewki po jednym dniu tracą swoje właściwości. Spanie w soczewkach, które nie są przeznaczone do nocnego stosowania, grozi natomiast licznymi powikłaniami i stanami zapalnymi oczu. W trakcie snu oczy nie są prawidłowo dotlenione, co prowadzi do suchości i ich podrażnienia. Długotrwałe spanie w soczewkach naraża nas więc ostatecznie na niedotlenienie rogówki, co prowadzi do poważnego zapalenia, a nawet utraty wzroku.

Soczewki powinny być prawidłowo przechowywane i czyszczone - to gwarancja ich sterylności i prawidłowego działania, a także bezpieczeństwa naszych oczu.
Soczewki powinny być prawidłowo przechowywane i czyszczone - to gwarancja ich sterylności i prawidłowego działania, a także bezpieczeństwa naszych oczu. fot. Luzina Valeriya/123rf
Niezwykle istotne dla zdrowych oczu jest odpowiednie dbanie o czystość stosowanych soczewek. Wiadomo, że tych jednodniowych nie dotykamy w ciągu dnia brudnymi rękami. Makijaż oczu wykonujemy zawsze po nałożeniu soczewek, a demakijaż po ich wyjęciu z oczu. Jeżeli nosimy soczewki do dłuższego stosowania, nie wolno ich przemywać wodą - służy do tego odpowiedni płyn, który powinien być wymieniany w pojemniku po każdym użyciu soczewek. Z kolei pojemnik do przechowywania soczewek powinien być wymieniany co ok. trzy miesiące. Przestrzeganie tych zasad daje gwarancję higieny i bezpieczeństwa.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (24)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Warsztaty choreoterapii i psychoedukacji
Warsztaty choreoterapii i psychoedukacji
warsztaty, spotkanie
g. 16:00
Gdańsk, Przyjazna dłoń
Skontroluj swoje znamiona
Skontroluj swoje znamiona
badania, konsultacje
gru 12
niedziela, g. 9:00
Gdynia, Medyczna Gdynia Sp. z o.o.
Targi kosmetyczne i fryzjerskie Uroda
Targi kosmetyczne i fryzjerskie Uroda
targi
mar 22-23
wtorek - środa
Gdańsk, Amberexpo

Ogłoszenia polecane

Najczęściej czytane