Wiadomości

stat

Jak pozbyć się żylaków? Sprawdzamy możliwości w Trójmieście

Na operację żylaków trzeba w Trójmieście czekać. I choć to jedyna metoda refundowana przez NFZ, jest więcej możliwości pozbycia się ich.
Na operację żylaków trzeba w Trójmieście czekać. I choć to jedyna metoda refundowana przez NFZ, jest więcej możliwości pozbycia się ich. fot. Fotolia/Rogerphoto

Nawet kilkanaście miesięcy czeka się na operację usuwania żylaków w Trójmieście. To jednak nie jedyna metoda, która pomaga w pozbyciu się tej nieprzyjemnej dolegliwości. Sprawdziliśmy możliwości, terminy i ceny.



Czy korzystałaś / korzystałeś kiedyś z zabiegu usuwania żylaków?

tak, z metody tradycyjnej 29%
tak, z jednego z zabiegów nieinwazyjnych 24%
nie, ale czekam na zabieg 25%
nie, bo nie mam żylaków 22%
zakończona Łącznie głosów: 145
Istnieje kilka technik usuwania żylaków kończyn dolnych, m.in.: skleroterapia, ClariVein, EVRF, miniflebektomia, laserowe usuwanie naczynek czy operacja klasyczna. Wszystkie są dostępne w Trójmieście, ale tylko operacja klasyczna jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Najpierw konsultacja

- Problem żylaków dotyczy blisko połowy społeczeństwa i nie należy go bagatelizować - mówi Wojciech Jusza, specjalista w zakresie chirurgii naczyniowej i flebologicznej w Klinice Invicta w Gdańsku. - Wczesne rozpoczęcie leczenia minimalizuje konsekwencje wynikające z powikłań nieleczenia tej choroby. Najpoważniejsze z nich to trudno gojące się owrzodzenia żylne i zakrzepica żylna z możliwością powstawania zatorów.
Kwalifikacje do zabiegów odbywają się podczas konsultacji specjalistycznej w oparciu o badanie USG Doppler kończyn dolnych. W zależności od metody zabiegi mogą być wykonywane są w ramach chirurgii jednego dnia.

Znajdź flebologa w katalogu Trojmiasto.pl

- Metody leczenia żylaków dynamicznie się rozwijają. Obecnie dąży się do tego, by w coraz mniejszym stopniu ingerować w organizm - mówi Wojciech Jusza. - Stosowane są małoinwazyjne procedury medyczne, takie jak skleroterapia piankowa czy laseroterapia (EVLT), metoda fali wysokiej częstotliwości (RFITT metody Celon) i leczenie żylaków parą wodną. Te rozwiązania wiele zmieniły w zakresie skuteczności i skutków terapii - przede wszystkim zapewniają brak blizn i ran po zabiegu.
A gdy zastanawiamy się, czy zmiany widoczne na naszych nogach to żylaki, warto poznać teorię.

- Medyczna terminologia mówi o: żylakach (żyły powyżej 4 mm średnicy, mogące osiągać nawet 2-3 cm średnicy), żyłach siatkowatych (żyły poniżej 4 mm średnicy, często w dole podkolanowym) oraz teleangiektazjach, czyli pajączkach - tłumaczy dr n.med. Grzegorz Halena, konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii naczyniowej z Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Niestety te pojęcia są często mylone przez pacjentów.
Metoda klasyczna

Ze względu na dużą skuteczność i refundację z NFZ wciąż bardzo popularną metodą usuwania żylaków jest klasyczny zabieg chirurgiczny. Jednak w Trójmieście czas oczekiwania na zabieg wynosi od kilku do kilkunastu miesięcy.

Znajdź chirurga naczyniowego w katalogu Trojmiasto.pl

- Pacjenci często wybierają oddziały chirurgii ogólnej w mniejszych miejscowościach województwa, gdzie czas oczekiwania wynosi kilka do kilkunastu tygodni - mówi Grzegorz Halena. - Procedura ta czasem jest wykonywana w trybie tzw. chirurgii jednego dnia, zatem jeżeli żylaki nie są wyjątkowo duże, a ogólny stan zdrowia pacjenta dobry, można przeprowadzić zabieg w takiej placówce.
Pozostałe metody

Ze względu na brak cięć i nieco szybszy powrót do aktywności niż po metodzie tradycyjnej, w prywatnych szpitalach i gabinetach coraz bardziej popularne są tzw. metody termiczne, czyli np. leczenie laserem lub termiczna ablacja żył.

Laserowe nieinwazyjne usuwanie zmian naczyniowych polega na podniesieniu temperatury krwi tak wysoko, aby w ułamku sekundy spowodować zniszczenie ścian naczynia, bez niszczenia naskórka oraz otaczających tkanek. Czas trwania zabiegu zależny jest od ilości zmian, ale zazwyczaj zabieg na jednej kończynie trwa około godziny. Koszt to ok. 500 zł za kończynę.

Kolejną popularną metodą jest EVRF czyli leczenia żylaków za pomocą termoablacji.

- Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym. Do żyły po założeniu specjalnego portu (igły zakładanej w znieczuleniu bezboleśnie) wprowadza się specjalny cewnik. Pod kontrolą USG pozycjonuje się go w okolicy pachwiny, wykonuje koagulacje żyły systematycznie wycofując cewnik. Zabieg trwa około 2 godzin - tłumaczy Ryszard Zając, chirurg naczyniowy z poradni Art. Vein.
Ta metoda należy do droższych, a koszta różnią się w zależności od przypadku, jednak wynoszą ok. 4500 zł. Tyle samo zapłacimy za skorzystanie z metody ClariVein.

- Podczas zabiegu, pod kontrolą ultrasonografu, do zmienionej chorobowo żyły wprowadza się cewnik z obrotową końcówką, która poprzez szybką rotację doprowadza do zwężenia naczynia krwionośnego. Jednocześnie następuje aplikacja roztworu sklerotyzacyjnego - tłumaczy Ryszard Zając. - Zabieg ten trwa około 1,5 godziny.
Miniflebektomia to natomiast małoinwazyjny zabieg chirurgiczny wykonywany metodą Meullera lub Varadaya, polegający na usuwaniu niewydolnych, żylakowato zmienionych gałęzi żylnych przez mikronacięcia (od 2 do 3 mm) przy użyciu specjalistycznych narzędzi chirurgicznych.

- Miniflebektomię wykonuję w ramach tzw. chirurgii jednego dnia lub w trakcie właściwej operacji - czyli wycięcia niewydolnego pnia żyły odpiszczelowej lub odstrzałkowej. Zabieg trwa około 1 godziny. Ma na celu jak najmniejszy uraz oraz dobry efekt kosmetyczny - dodaje Ryszard Zając.
Taki zabieg kosztuje ok. 1400 zł.

Metodą od lat rozwijającą się jest obliteracja zwana inaczej skleroterapią lub ostrzykiwaniem żylaków.

- Polega na wybiórczym i dokładnym podaniu do niewydolnej żyły, za pomocą cienkiej igły, substancji drażniącej, która wywołuje odczyn zapalny ściany naczynia, doprowadzając do powolnego włóknienia i zarośnięcia naczynia - tłumaczy Zając. - Zabieg można przeprowadzić w warunkach ambulatoryjnych - trwa najczęściej około 30 minut, nie wymaga znieczulenia, nie uszkadza tkanek, nie powoduje niezdolności do pracy.
Ta metoda jest często stosowana u osób z istotnymi schorzeniami układu krążenia, które nie pozwalają na znieczulenie i operację chirurgiczną.

- Jest bardzo użyteczna w leczeniu nawrotowych żylaków po operacji chirurgicznej. Można ją stosować u chorych z owrzodzeniami żylnymi (rana nad kostką) powstającymi w wyniku nieleczonych żylaków - dodaje Grzegorz Halena.
Koszt takiego zabiegu zaczyna się od 500 zł za kończynę.

Metody się uzupełniają

Specjaliści podkreślają, że skuteczność powyższych metod nie jest identyczna, jednak różnice nie są na tyle duże, żeby mówić o zdecydowanej wyższości jednej z metod nad innymi. W zależności od konkretnego przypadku jedna może sprawdzić się lepiej od innej. Czynnikiem decydującym o sposobie leczenia choroby żylakowej jest poziom zaawansowania choroby, ocena specjalisty oraz stan zdrowia pacjenta.

- Metody należy oceniać jako komplementarne, czyli wzajemnie się uzupełniające. Np. metoda laserowa, o którą często pytają pacjenci, sprawdza się w prostych odcinkach żył. Kręte sploty żylne należy potem dodatkowo zamykać pianką lub usuwać z miniaturowych cięć (miniflebektomia). Podobnie dobre efekty daje wstrzyknięcie pianki do żylaków nawrotowych powstałych wiele lat po operacji chirurgicznej - dodaje Grzegorz Halena. - Jedynie w metodzie chirurgicznej wykonuje się usunięcie żyły odpiszczelowej (naczynie najczęściej odpowiedzialne za żylaki) i żylaków. W pozostałych żyła pozostaje na swoim miejscu, ale zakładamy, że zastosowanie temperatury, pianki czy kleju unieczynni ją na zawsze. Czasem jednak w żyle pojawia się niewielki przepływ, który może być przyczyną nawrotu żylaków. Dlatego osobom młodym i takim, u których żyła odpiszczelowa i żylaki są bardzo duże polecam chirurgiczne usunięcie jako bardziej doszczętne. W razie nawrotu istnieje cała powyżej wymieniona gama metod unieczynnienia nowych (z reguły mniejszych) żylaków.
Nawroty to norma

Bo nawroty żylaków są częścią choroby. Żadna z metod nie pozwala bowiem pozbyć się ich na całe życie.

- Analogią przemawiającą do pacjenta jest porównanie leczenia żylaków do leczenia u stomatologa. Wszyscy wiemy, że jednorazowa wizyta nie wyleczy uzębienia do końca życia. Konieczne są okresowe kontrole i dodatkowe zabiegi w przypadku pojawienia się nowych żylaków - tłumaczy Grzegorz Halena. - Pocieszającym faktem jest to, że żylaki nawrotowe prawie nigdy nie są tak duże jak przed pierwszym zabiegiem.

Terapia uciskowa - kompresjoterapia

Przy leczeniu żylaków warto pamiętać także o wciąż niedocenianej przez pacjentów kompresjoterapii czyli metodzie uciskowej.

- Prawie co tydzień konsultuję pacjentów z nawrotami po operacjach żylaków, z obrzękami lub z ranami powstającymi jako wynik nieleczonej choroby żylnej, którym nikt tej metody nie zaproponował lub zaproponował niewłaściwy wyrób uciskowy - dodaje Grzegorz Halena. - Nie wiedzieć czemu większość pacjentów kojarzy to leczenie z niewygodnymi i nieakceptowanymi pończochami, których ja osobiście nigdy nie zapisuję. Wystarczające są podkolanówki lub pończochy uciskowe. Ponadto powszechnym błędem jest samodzielne kupowanie wyrobów noszących napis "przeciwżylakowe". Najczęściej jest to kilkadziesiąt złotych wydanych niepotrzebnie. U większości pacjentów, z którymi rozmawiam, taki produkt ląduje po kilku dniach w szufladzie.

By skorzystać z tej metody w sposób mądry konieczna jest wizyta w sklepie medycznym, gdzie pracownik doświadczony w dobieraniu wyrobów uciskowych zaproponuje kilka modeli, pokaże jak się je zakłada i co najważniejsze dokona pomiarów obwodu łydki i uda. Typowe wymiary można nabyć na miejscu, nietypowe przysyłane są po kilku tygodniach.

Dobry wyrób uciskowy kosztuje ok. 200 zł i wystarcza na około 6 miesięcy, po tym czasie należy go wymienić na nowy.

Opinie (7) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Badania, konsultacje